24.10.03, 00:47
Czy nie chciales sie pochwalic zlapana ryba ?
Jak Cie znam to bedzie to Yellow Fin Tuna.
Czy moze zmieniles upodobania ?
Obserwuj wątek
    • puls Co tam Kingfisz tu masz dopiero arabfish w Polska 24.10.03, 00:49


      _ALE__jajka__lekarz_Arab_molestowal__pacjentke_!++

      Lekarz w Polsce , Arab Dr. Abu S.-----uzywal sobie na pacjentce ,
      myslal ze to po islamsku ma byc.

      Molestował, ale nie tknął
      Neurochirurg z Bydgoszczy stanie przed sądem za... onanizowanie się przy
      pacjentce. Pan doktor wciąż pracuje w klinice, bo ordynator nie widzi
      podstaw do karania medyka.


      34-letnia Katarzyna K. trafiła do Szpitala Akademii Medycznej po tym, jak
      upadła na chodnik. Miała poważną ranę głowy. Dzień po przyjęciu odwiedziła
      ją koleżanka Magdalena R., razem spacerowały po korytarzu.
      - Zatrzymał mnie neurochirurg Abu S. Al. D. i spytał, czy miałam już robione
      USG głowy - wspomina Katarzyna K. - Kazał mi iść za sobą do gabinetu. Trochę
      się zdziwiłam.

      Pani Kasia jest atrakcyjną blondynką. O "badaniu" opowiada nie kryjąc
      skrępowania. Lekarz kazał jej się położyć, zdjąć szlafrok. Została w
      piżamce. Lekarz zakleił kobiecie oczy wacikami.

      - Tego też nie rozumiałam, przecież USG nie polega na naświetlaniu. Doktor
      włożył mi w ręce przyrządy do badań, miałam sama jeździć nimi wokół głowy -
      mówi pacjentka. Lekarz, według relacji pani Kasi, stanął za jej głową.
      Kobieta wykonywała polecenia. Nagle uświadomiła sobie, że lekarz się...
      onanizuje. - Zerwałam plastry z oczu. On skulił się za łóżkiem, przycisnął
      moją głowę, zaczął poprawiać spodnie - twierdzi kobieta. - Potem uciekłam z
      gabinetu.

      - Wypadła zapłakana. Myślałam, że USG wykryło u niej guza mózgu -
      relacjonuje Magdalena R.

      Za pacjentką wybiegł lekarz. Uspokajał. Wezwanego lekarza dyżurnego usiłował
      przekonać, że pacjentka... jest pijana.

      Już następnego dnia policjanci przyszli wyjaśniać sprawę.

      - Skierowaliśmy do sądu grodzkiego wniosek o ukaranie lekarza za
      spowodowanie zgorszenia w miejscu publicznym. Nie mogliśmy postawić
      poważniejszego zarzutu: lekarz nie dotknął pacjentki, robił "to" sam ze
      sobą - twierdzi Ewa Przybylińska z bydgoskiej policji.

      Abu S. Al. D. nadal pracuje. Twierdzi, że nie zna sprawy, nie zna Katarzyny
      K. Odsyła do swojego zwierzchnika. Ordynator neurochirurgii też nie jest
      skory do rozmów.

      - Proszę nie siadać. Nie mam czasu - kwituje obcesowo.

      Początkowo też twierdzi, że nie zna sprawy swojego lekarza. Zmienia zdanie
      na widok kopii policyjnych dokumentów. O wszystkim dowiedział się od
      policji, ale nie widzi podstaw do karania neurochirurga. Czy nie zmieni
      zdania po skazującym wyroku sądowym?

      - Czy panu jest znane pojęcie ochrony dóbr osobistych? - odpowiada pytaniem,
      wyrzucając jednocześnie naszego reportera z gabinetu.

      Inni pracownicy oddziału unikają wypowiedzi. Jedna z pielęgniarek uśmiecha
      się znacząco pod nosem.

      - Cóż, temperament południowca - kwituje.

      Lekarz złamał wszelkie zasady etyki
      - mówi Agnieszka Gołąbek, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia:

      - Ta sprawa jest bulwersująca, przerażająca. Jeżeli te fakty są prawdziwe,
      to trudno znaleźć określenie na zachowanie tego lekarza. "Wysoce naganne" to
      chyba za słabo powiedziane.

      Zawód lekarza łączy się nierozerwalnie z zaufaniem. Ktoś, kto wykorzystuje
      to zaufanie, postępuje wbrew wszelkim standardom, łamie wszelkie kanony
      etyki zawodowej lekarzy.



      Bydgoszcz | Grzegorz Dudziński




      -------------------------------------------------------------------------------
      -




      • kingfish Re: Co tam Kingfisz tu masz dopiero arabfish w Po 24.10.03, 01:51
        Czsc Puls,

        Niestety zboczencow jest pelno, wszedzie i to nie tylko arabskich:-(

        pzdr

        puls napisał:

        >
        >
        > _ALE__jajka__lekarz_Arab_molestowal__pacjentke_!++
        >
        > Lekarz w Polsce , Arab Dr. Abu S.-----uzywal sobie na pacjentce ,
        > myslal ze to po islamsku ma byc.
        >
        > Molestował, ale nie tknął
        > Neurochirurg z Bydgoszczy stanie przed sądem za... onanizowanie się przy
        > pacjentce. Pan doktor wciąż pracuje w klinice, bo ordynator nie widzi
        > podstaw do karania medyka.
        >
        >
        > 34-letnia Katarzyna K. trafiła do Szpitala Akademii Medycznej po tym, jak
        > upadła na chodnik. Miała poważną ranę głowy. Dzień po przyjęciu odwiedziła
        > ją koleżanka Magdalena R., razem spacerowały po korytarzu.
        > - Zatrzymał mnie neurochirurg Abu S. Al. D. i spytał, czy miałam już robione
        > USG głowy - wspomina Katarzyna K. - Kazał mi iść za sobą do gabinetu. Trochę
        > się zdziwiłam.
        >
        > Pani Kasia jest atrakcyjną blondynką. O "badaniu" opowiada nie kryjąc
        > skrępowania. Lekarz kazał jej się położyć, zdjąć szlafrok. Została w
        > piżamce. Lekarz zakleił kobiecie oczy wacikami.
        >
        > - Tego też nie rozumiałam, przecież USG nie polega na naświetlaniu. Doktor
        > włożył mi w ręce przyrządy do badań, miałam sama jeździć nimi wokół głowy -
        > mówi pacjentka. Lekarz, według relacji pani Kasi, stanął za jej głową.
        > Kobieta wykonywała polecenia. Nagle uświadomiła sobie, że lekarz się...
        > onanizuje. - Zerwałam plastry z oczu. On skulił się za łóżkiem, przycisnął
        > moją głowę, zaczął poprawiać spodnie - twierdzi kobieta. - Potem uciekłam z
        > gabinetu.
        >
        > - Wypadła zapłakana. Myślałam, że USG wykryło u niej guza mózgu -
        > relacjonuje Magdalena R.
        >
        > Za pacjentką wybiegł lekarz. Uspokajał. Wezwanego lekarza dyżurnego usiłował
        > przekonać, że pacjentka... jest pijana.
        >
        > Już następnego dnia policjanci przyszli wyjaśniać sprawę.
        >
        > - Skierowaliśmy do sądu grodzkiego wniosek o ukaranie lekarza za
        > spowodowanie zgorszenia w miejscu publicznym. Nie mogliśmy postawić
        > poważniejszego zarzutu: lekarz nie dotknął pacjentki, robił "to" sam ze
        > sobą - twierdzi Ewa Przybylińska z bydgoskiej policji.
        >
        > Abu S. Al. D. nadal pracuje. Twierdzi, że nie zna sprawy, nie zna Katarzyny
        > K. Odsyła do swojego zwierzchnika. Ordynator neurochirurgii też nie jest
        > skory do rozmów.
        >
        > - Proszę nie siadać. Nie mam czasu - kwituje obcesowo.
        >
        > Początkowo też twierdzi, że nie zna sprawy swojego lekarza. Zmienia zdanie
        > na widok kopii policyjnych dokumentów. O wszystkim dowiedział się od
        > policji, ale nie widzi podstaw do karania neurochirurga. Czy nie zmieni
        > zdania po skazującym wyroku sądowym?
        >
        > - Czy panu jest znane pojęcie ochrony dóbr osobistych? - odpowiada pytaniem,
        > wyrzucając jednocześnie naszego reportera z gabinetu.
        >
        > Inni pracownicy oddziału unikają wypowiedzi. Jedna z pielęgniarek uśmiecha
        > się znacząco pod nosem.
        >
        > - Cóż, temperament południowca - kwituje.
        >
        > Lekarz złamał wszelkie zasady etyki
        > - mówi Agnieszka Gołąbek, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia:
        >
        > - Ta sprawa jest bulwersująca, przerażająca. Jeżeli te fakty są prawdziwe,
        > to trudno znaleźć określenie na zachowanie tego lekarza. "Wysoce naganne" to
        > chyba za słabo powiedziane.
        >
        > Zawód lekarza łączy się nierozerwalnie z zaufaniem. Ktoś, kto wykorzystuje
        > to zaufanie, postępuje wbrew wszelkim standardom, łamie wszelkie kanony
        > etyki zawodowej lekarzy.
        >
        >
        >
        > Bydgoszcz | Grzegorz Dudziński
        >
        >
        >
        >
        > ------------------------------------------------------------------------------
        -
        > -
        >
        >
        >
        >
      • Gość: jojo Re: Co tam Kingfisz tu masz dopiero arabfish w Po IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 02:03
        nic dziwnego,od dawna twierdzilem ze ,kazdy Arab to sexualny zboczeniec,ten
        watek potwierdza moje stwierdzenia"naukowe",pzdr.
    • kingfish OOOPS! Zupełnie zapomniałem 24.10.03, 01:41

      Ale lepiej później niż nigdy:-)

      Zgadnij co to za ryby:

      www.kingfish.us.tf/fish.swf
      • Gość: jojo Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 01:55
        Witam Cie King,kurka wodna zawsze ta rybe na Jamaice (Queens) widze ale nigdy
        na nia uwagi nie zwracalem,kurka wodna,to na pewno nie jest Blue Fish,za
        szeroka na blue i za srebrzysta,pzdr.
        • kingfish Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem 24.10.03, 01:59
          Czesc Jojo,

          Na pewno ryby te w NY widziales i w Nowo Jorskich restauracjach jadles.
          Byly zlapane okolo 100 mil od wybrzeza Long Island.(to na pewno nie Blue Fish)

          Podpowiem pozniej jak Pro-Wok sprobuje

          Pzdr
          • Gość: jojo Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 02:06
            OK King,moze przypomne sobie jutro kiedy na Jamaice znowu sledzie pojade
            kupic,he he!Te sledzie niby maja ten sam wyglad baltyckich,ale cos mi mulem
            zajezdzaja,nie wiesz dlaczego?
            • kingfish Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem 24.10.03, 02:12
              Gość portalu: jojo napisał(a):

              > OK King,moze przypomne sobie jutro kiedy na Jamaice znowu sledzie pojade
              > kupic,he he!Te sledzie niby maja ten sam wyglad baltyckich,ale cos mi mulem
              > zajezdzaja,nie wiesz dlaczego?

              Hehe! Niewiem JOJO, nie mam pojecia:-)

              Ale jak mulem zajezdzaja to moze ty sumy zamiast sledzi kupujesz?
              • Gość: jojo Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 02:19
                oj King,ja znam sie na rybach,sum ma wasy a sledz zapachem mewy z Nowego Portu
                przypomina ,wiem to bo w Gdansku przed wyjazdem do USA mieszkalem...Pzdr.
      • pro_wok Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem 24.10.03, 06:43
        kingfish napisała:

        >
        > Ale lepiej później niż nigdy:-)
        >
        > Zgadnij co to za ryby:
        >
        > www.kingfish.us.tf/fish.swf
        >
        >

        Niestety nie udalo mi sie tej strony otworzyc.
        Musze juz jechac do pracy.
        Moze uda sie wieczorem.

        Pozdr.
        • pro_wok Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem 24.10.03, 21:44
          Teraz dziala.

          Pierwsza to jak sie domyslalem tunczyk,
          drugiej nie znam niestety.
          • pro_wok Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem 24.10.03, 21:49
            Jeszcze jedno.
            Czy Ty nie przesadziles troche z kapiela sloneczna ?
          • Gość: Kingfish Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem IP: *.dyn.optonline.net 25.10.03, 15:54
            Oczywiście masz racje. Pierwsza ryba to bardzo mała Yellow Fin Tuna.
            Druga ryba nazywa się Mahi Mahi. Nie jest to ryba przybrzeżna a wiec nie jest
            tak często łapana przez wędkarzy Atlantyku. Mahi-Mahi nazwali ja Hawajczycy co
            w ich języku znaczy Strong-Strong=Mocna. Ryba ta naprawdę walczy jak tuńczyk i
            nawet bardzo często po zacięciu haczyka wyskakuje ponad powierzchnie wody.
            Potoczna nazwa tej ryby jest Delfin ale oczywiście to jest ryba a nie ssak.
            Kolor tej ryby jest niesamowity, zielono niebieski z żółtym ogonem. Mahi-Mahi
            jest delikatesem jako sushi i jako ryba ugotowana.

            images.search.yahoo.com/search/images?p=Mahi+Mahi&&fr=my_mod
            www.ocean.udel.edu/mas/seafood/mahi.html

            Pzdr
            • pro_wok Re: OOOPS! Zupełnie zapomniałem 30.10.03, 22:47
              Zauwazylem, ze jestes na sasiednim watku i chcialem Ci jeszcze podziekowac za
              ciekawe informacje.

              Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka