Dodaj do ulubionych

kleska Europy i Polski

23.12.08, 17:13
rusprav.org/2008/November/CrisisAndApocalypsis.html
Obserwuj wątek
    • adagola Re: kleska Europy i Polski 23.12.08, 22:55
      a o co tu chodzi?
    • j-k Polska sie wali - rozumiemy 24.12.08, 01:18
      I niech zyje wolna Jakucja.
      pl.wikipedia.org/wiki/Jakucja
      • 10elektryk10 Re: Polska sie wali - rozumiemy 24.12.08, 11:45
        "Rosjanie (50,3%), Jakuci (33,4%) i Ukraińcy (7%) stanowią główną
        część ludności republiki. Język jakucki jest używany przez około 25%
        ludności" - niech żyje
        • j-k Swiatecznie... Republike Tuwe 24.12.08, 14:38
          zaanektowana przez ZSRR w roku 1944 - gdzie rdzenni mieszkancy
          - Tuwijcy stanowia 80 % ludnosci - odstawilem na drugi Plan...
          pl.wikipedia.org/wiki/Tuwa
          Chociaz, rzecz jasna, ta niepodleglosc zyska pierwsza.
          Przed Jakucja.
      • thannatos Re: Polska sie wali - rozumiemy 24.12.08, 12:14
        j-k napisał:

        > I niech zyje wolna Jakucja.

        A kiedy zbombardujesz Iran, Iwonko?

        A propos, szczekalas juz? Bo dzis sie jesien 2008 skonczyla.

        "Autor: j-k 04.08.06, 22:22
        otoz wszystko wskazuje, ze naloty na Iran beda w 2007 :)))
        zrobilem tu juz z jednym zaklad : jezeli nie bedzie ich do jesieni 2008
        - to wchodze pod stol i odszczekam :)))"
        • goldbaum Dzisiaj wigilia 24.12.08, 12:56
          Zwierzeta mowia a jasiu zaszczeka?
          Pod stolem?
          :-)
      • de_oakville Re: Polska sie wali - rozumiemy 24.12.08, 13:35
        > pl.wikipedia.org/wiki/Jakucja

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        "Od 1974 roku zaczęto stosować technologię odkrywania pokładów rud diamentowych
        za pomocą podziemnych wybuchów atomowych. To one właśnie są przyczyną
        zwiększonego poziomu radiacji w niektórych obszarach republiki i włączenia jej w
        1996 roku w rosyjski rządowy program likwidacji skutków promieniowania atomowego."
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

        Ciekawe czy w Jakucji produjuje sie dzis energie elektryczna wykorzystujac sile
        wiatru. Czy zespoly "wiatrakow" sa tam rowniez nieodlacznym elementem krajobrazu
        jak np. w UE? Bylaby to mieszkancow pewna "rekompensata" za te odkrywki
        diamentow za pomoca wybuchow jadrowych.
        • jorl de-o 24.12.08, 14:15
          de_oakville napisał:

          > Ciekawe czy w Jakucji produjuje sie dzis energie elektryczna
          wykorzystujac sile
          > wiatru. Czy zespoly "wiatrakow" sa tam rowniez nieodlacznym
          elementem krajobraz
          > u
          > jak np. w UE? Bylaby to mieszkancow pewna "rekompensata" za te
          odkrywki
          > diamentow za pomoca wybuchow jadrowych.

          Czy Ty rozumiesz ta wiadomosc tak ze Sovieci wybuchami jadrowymi
          robili dziury w ziemi aby sie dobrac do jakuckich diameltow?
          a nieprawda. Wybuchy byly pod ziemia aby wytworzyc fale dzwiekowa i
          sejsmogrfami zbadac echa czyli geologie.
          Jak tak to zajmij sie wybuchami amerykalskimi. Np kolo Las Wegas.
          Cel tylko militaery ale nie mniej szakodliwy.
          A wiatraki? To rozpaczliwa metoda pozyskalia energi. I czy sie ja
          netto zyskuje to jest pytanie przykryte ogromnymi subwencjami.
          Jestem wlasnie na urlopie a Tunezji net jest ale bardzo wolny i na
          arabskiej klawiaturze nie daje sie prawie pisac.
          Pozdrowienia

          • hubert100 Re: de-o 24.12.08, 14:25
            Ameryka to szczodry kraj. Podzielili sie swoim depleted uranium z
            wieloma innymi. Dlaczego tylko oni maja "swiecic w ciemnosci"??
            • de_oakville Re: de-o 25.12.08, 05:41
              No prosze Jorl, twierdzisz, ze Sowieci byli "mistrzami" ochrony srodowiska. A
              przeciez znane byly powszechnie zadymione prawie do granic mozliwosci ich
              osrodki przemyslowe takie jak np. Czelabinsk lub Donieck i wiele innych. A i na
              zachodzie "imperium" na przyklad Bitterfeld w bylej NRD z niebem miemal czarnym
              od dymu - jechalem kiedys pociagiem przez te rejony i prawie dusilo mnie od dymu
              i zapachu chemikalii. To by "trzeci swiat" w srodku Europy. Jak w Chinach.
              Goscilismy u nas kilka lat temu przedstawicieli przedsiebiorstwa z Tajwanu,
              ktorzy dziwili sie ze nad Rzeka Swietego Wawrzynca w Kanadzie stoja zaklady
              chemiczne, a w wodzie zyja ryby i mozna sie kapac. U nich wszystkie
              nieoczyszczone "brudy" z zakladow chemicznych "wala" do rzek, ktore sa przez to
              martwe. Jak przyjechalem z Polski do Kanady powietrze wydalo mi sie tak czyste
              jak pewnie w Polsce za czasow Mieszka 1-szego. Choc i tu, musze przyznac
              zdarzaja sie dymy jak w Hamilton, gdzie jest przemysl hutniczy nad brzegiem
              jeziora Ontario, jak wiele smierdzacych papierni w Quebecu lub w Ontario, ale
              podobno wszystkie papiernie na swiecie smierdza. Ale w wiekszosci przypadkow,
              powietrze jest tu o niebo czysciejsze niz w bylym obozie socjalistycznym. Tak tu
              jak i w USA. W ZSRR nigdy nie troszczono sie zbytnio o ochrone srodowiska
              (myslano pewnie, ze wielkie terytorium tak jak ocean wszystko pochlonie i sie
              przez to wcale nie zmieni) - nawozy sztuczne zrzucane z samolotow na uprawach
              bawelny na pola i na domostwa miejscowych mieszkancow doprowadzily wielu do
              chorob i slepoty, a Jezioro Aralskie zmniejszylo swoja powierzchnie na skutek
              intensywnego nawadniania pustyni w celu podniesienia zbiorow bawelny - o
              skutkach ubocznych nie pomyslano. A co do "wiatrakow" - jesli to takie "glupie",
              to dlaczego kraje madre (np. Niemcy, Dania) buduja je na tak wielka skale?
              • kyle_broflovski Re: de-o 25.12.08, 06:56
                oaky, radze zaczac uwazniej czytac etykietki na zarciu
                • de_oakville Re: de-o 25.12.08, 17:01
                  Jedzenie Kyle, to temat sam w sobie. Przed 20 laty bylem we Francji, potem w
                  Niemczech, i to co jadlem wtedy we Francji wydawalo mi sie odrobine smaczniejsze
                  od tego co jadlem w Niemczech (tzn. produkty, spozywcze, ktore mozna bylo dostac
                  w sklepie). Ale to wszystko to bylo jeszcze nic w porownaniu z tym, czego
                  doswiadczylem po przyjezdzie do Kanady. Tu na poczatku naprawde nie wiedzialem
                  co mam jesc - zolty ser o konsystencji mydla (i niewiele lepszym smaku), chleb
                  miekki jak gabka i nadajacy sie tylko na grzanki, "polska kolbasa" smakujaca
                  raczej jak jakas marsjanska dla robota, "polskie ogorki" polskie tylko z nazwy.
                  Jeszcze w Polsce, kiedy czytalem ksiazki o roznych krajach swiata dowiedzialem
                  sie, ze kuchnia angielska jest najgorsza w Europie, a kuchnia amerykanska o
                  wiele mniej smaczna od angielskiej. Ale w miare dluzszego przebywania tutaj
                  nauczylem wybierac z tego gaszczu produktow spozywczych to, co nadaje sie do
                  zjedzenia. Poza tym mamy tu polskie sklepy spozywcze z dosc dobrym jedzeniem.
                  Mozna rowniez kupowac i jesc tzw. produkty organiczne. W sumie, z glodu nikt
                  raczej nie pada. Kto chce (lub musi) jesc tanio to pakuje w siebie roznego
                  rodzaju "junk", kto chce jesc bardzo smacznie, to musi sie liczyc ze
                  zwiekszonymi wydatkami. Najlepiej umiec jest znalezc "zloty srodek".
                • hubert100 Re: de-o 25.12.08, 18:57
                  Tu mamy Kyle takie miejsce a Albercie, Kanada gdzie oddziela sie
                  rope od piachu.Obszar miej wiecej taki jak Floryda. Teraz to troche
                  zwolnilo bo ropa tania ale ruszy znowu. Pracowalem tam 15 lat.Widac
                  cala operacje z satelitow a zanieczyszczenie ktorego nawet Chiny by
                  sie nie powstydzily.Duzo ludzi tam nie ma w Ft McMurray cos okolo 60
                  tysiecy a wala CO2 tak jakby tam jezdzilo 7 milionow samochodow
                  dzien i noc.Do odseparowania oleju uzywa sie pare wodna,woda jest
                  brana z Athabaska River, uzywana w procesie kilka razy a pozniej
                  wylewana na olbrzymie juz teraz jeziora-odstojniki. Woda jest nie do
                  oczyszczenia, jak kaczka usiadzie to po niej. Maja zainstalowane
                  dzialka propanowe strzelajace dzien i noc.Wymyslili ze po 450 latach
                  (nie 45) woda odparuje i wtedy osady zakopia pod ziemie.Szkopol w
                  tym ze woda przechodzi do wod gruntowych i do rzek. W Athabaska
                  River lapie sie ryby z dwoma glowami.Mowia ze niedlugo polowa wody w
                  Albercie bedzie zanieczyszczona. Okoliczni Indianie mieszkajacy
                  pomiedzy kopalniami dostaja jakies dziwne odmiany rakow ktore nigdy
                  nie wystepowaly. 90% ropy z tamtych terenow idzie na export do USA.
                  W przyszlosci ma to byc glownym zrodlem ropy dla Ameryki. Sa tu
                  wszystkie amerykanskie i inne giganty olejowe i rzad Alberty i nawet
                  Kanady nie ma nic do powiedzenia.Zreszta do granicy USA daleko i
                  moze zajmie z 10000 lat nim zatruta woda tam dojdzie.
              • jorl Re: de-o 25.12.08, 11:32
                de_oakville napisał:

                > No prosze Jorl, twierdzisz, ze Sowieci byli "mistrzami" ochrony
                srodowiska. A
                > przeciez znane byly powszechnie zadymione prawie do granic
                mozliwosci ich
                > osrodki przemyslowe takie jak np. Czelabinsk lub Donieck i wiele
                innych. A i na
                > zachodzie "imperium" na przyklad Bitterfeld w bylej NRD z niebem
                miemal czarnym
                > od dymu - jechalem kiedys pociagiem przez te rejony i prawie
                dusilo mnie od dym
                > u
                > i zapachu chemikalii. To by "trzeci swiat" w srodku Europy. Jak w
                Chinach.

                Jestes propagandysta de-o. Taki maly. Gdzie ja twiedzilem ze lepiej?
                Ale zawsze mowie ze nalezy porowoywac sytuacje w ZSRR i tez w PRL z
                sytuacja w Zach krajow w czasie kiedy byly na podobnym stopniu
                rozwoju. Kiedys na Zach. byl taki samsyf i mogila w powietrzu jak i
                na ziemi. Ty z luboscia porownujesz te dwa swiaty z tego samego
                czasu.
                Ale nawet. Jak ja bylem pierwszy raz na zachodzie w Monachium w
                1979 to pamietam jak dzis jak mnie dusil smrod spalin samochodowych
                tam. A mieszkalem w Trojmiescie wiec nie na wiosce w Polsce.
                Tez pamietam jak to wprowadzono do elektrowni weglowych aby nie
                bylo czarnych dymow spalanie wysokotemperaturowe. Fajnie czyste
                powietrze itd. Naprawde? Okazalo sie ze wtedy w tych temperaturach
                wytwarzly sie trucizny. Dioxiny ktore sie przy tym brudnym spalaniu
                nie wytwarzaly. I tak to zamienil dziadek siekierke na kijek.
                Naturalnie nastepne przepisy i poprawiono te sprawe ale nic nie
                jest biale.
                Oczywiscie komuna miala ^ta poststalinowska^ miala wade obijania
                gruch w pracach a wiec niala problem z produktywnoscia i ze do tego
                byla caly czas pod naciskien wyscigu zbrojen narzucanego przez
                Zachod a wiec musiala sama starac sie zbroic nie miala wiele
                mozliwosci dbac o ochrone przyrody.
                Jak widzisz znowu to samo de-o Zachod byl posrednio winny problemom
                z ochrona srodowiska w komunie.

                Wiatraki w Niemczech. Powstaja TYLKO bo sa ogromne subwencje
                panstwa. A jak sie przeprowadzi racunek energetyczny ale calosciowy
                czyli ile energii zuzyto na ich opracowanie budowe service
                instalacje w sieci energetyczne to sie moze okazac ze uzyskuje sie
                niewiele energii jak sie wlozylo. Ale dla Niemiec jest to proba
                uniezalznienia sie od importu surowcow.
                Pozdrowienia
                • de_oakville Re: de-o 25.12.08, 15:35
                  jorl napisal:

                  > Jestes propagandysta de-o. Taki maly. Gdzie ja twiedzilem ze lepiej?
                  > Ale zawsze mowie ze nalezy porowoywac sytuacje w ZSRR i tez w PRL z
                  > sytuacja w Zach krajow w czasie kiedy byly na podobnym stopniu
                  > rozwoju. Kiedys na Zach. byl taki samsyf i mogila w powietrzu jak i
                  > na ziemi. Ty z luboscia porownujesz te dwa swiaty z tego samego
                  > czasu.

                  Jorl, zyjemy w okreslonej epoce historycznej, "tu i teraz", i chociaz bardzo
                  dobrze wiem, ze Manchester w Anglii, lub nawet Essen w Niemczech wygladaly w
                  19-wieku pod wzgledem zadymienia tak samo zle jak Czelabinsk w Rosji lub
                  Bitterfeld w NRD pod koniec 20-tego wieku, to jednak nie widze powodu, abym mial
                  porownywac Bitterfeld z Düsseldorfem, w roznych epokach - wtedy kiedy oba te
                  miasta byly na tym samym etapie rozwoju, jedno w roku 1871 a drugie w roku 1971.
                  Ja porownuje je "tu i teraz", kiedy widze je niemal rownoczesnie po
                  kilkugodzinnej podrozy pociagiem. Rozwoj Bitterfeld zostal wstrzymany, bo to
                  byla wschodnia czesci Niemiec, bedaca "satelita" ZSRR. Majac 25 lat nie
                  zakochujesz sie w 75 letniej babce, tylko w jej 20-letniej wnuczce, choc ta
                  babka majac 20 lat, mogla byc od tej wnuczki atrakcyjniejsza pod kazdym
                  wzgledem. To ty Jorl jestes propagandysta.

                  Ja absolutnie nie neguje postepu jakiego dokonal ZSRR bardzo wielu dziedzinach
                  po roku 1917, np. probe stworzenia z Moskwy "wzorowego miasta socjalistycznego"
                  z bardzo szerokimi ulicami, dosc ladnie wygladajacymi osiedlami, znakomita
                  komunikacja miejscka itp. Doceniam to, nawet podziwiam. Ale nie zgadzam sie z
                  Twoja opinia, ze glowna wine za "kulenie" ZSRR ponosi Zachod. Sowjeci przeciez
                  wywozili ze swojej strefy okupacyjnej Niemiec cale fabryki, czesto nawet wraz z
                  inzynierami i co wazniejszymi pracownikami. A moze wine za ich "kulenie" ponosi
                  w znacznym stopniu mentalnosc, podobna troche do polskiej? Moze zbyt wielki
                  pociag sporej ilosci ludzi do alkoholu, wesolej zabawy, brak dostatecznego
                  poczucia odpowiedzialnosci (powinno ono wynikac nie ze strachu, tylko z
                  rozsadku), brak solidarnosci miedzyludzkiej rozbitej przez system popierajacy
                  donosicielstwo, zastraszanie itp.? Sa trzy metody skierowania narodu na droge do
                  sukcesu: "kij", "marchewka" oraz wychowanie od dziecka w duchu solidarnosci
                  spolecznej, wiary w zwyciestwo dobra nad zlem i w poczuciu odpowiedzialnosci za
                  siebie, za swoja rodzine, swoj kraj. W ZSRR bylo przesadnie duzo tej pierwszej
                  metody, a przesadnie malo tej trzeciej.

                  Podobnie jak sukcesy ZSRR doceniam sukcesy PRL-u. Wspomniales o Trojmiescie.
                  Gdansk w roku 1945 byl jedna wielka kupa ruin, a potem zostal pieknie odbudowany
                  i to byl wielki sukces PRL-u, ktorego nie neguje. Ale wszystko jest wzgledne,
                  np. mowienie, ze jest "piekniejszy niz kiedykolwiek", bo to zwykla propaganda.
                  Miasto nie odzyskalo nigdy tego piekna jakie mialo przed wojna.

                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  "Aber Danzig ist untergegangen. Was heute noch von ihm ist und erst recht das,
                  was seit seiner
                  schweren Zerstörung mühselig im alten Still wiedererstellt wird, das will sich
                  nicht mehr zu dem
                  einzigartigen Kleinod deutscher Städteherrlichkeit zusammensetzen lassen, das
                  wir verloren haben."

                  (fragment ksiazki-albumu "Danzig in 144 Bildern" (Gdansk w 144 obrazach).

                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                • goldbaum jorl 25.12.08, 17:31
                  jorl napisał:

                  > byla caly czas pod naciskien wyscigu zbrojen narzucanego przez
                  > Zachod.

                  "Wyscig zbrojen narzucany przez Zachod" - jak widac sa tu jeszcze tacy, ktorzy
                  wierza w "obronny charakter" UW i "agresywna polityke" Zachodu.... I ty
                  czlowieku jeszcze spieprzyles na ten agresywny Zachod?

                  > Wiatraki w Niemczech. Powstaja TYLKO bo sa ogromne subwencje
                  > panstwa. A jak sie przeprowadzi racunek energetyczny ale calosciowy
                  > czyli ile energii zuzyto na ich opracowanie budowe service
                  > instalacje w sieci energetyczne to sie moze okazac ze uzyskuje sie
                  > niewiele energii jak sie wlozylo.

                  Mozesz tez podac jakies konkrety do tych bredni?
                  Z tego, co mi bowiem wiadomo, w miedzyczasie w Niemczech powstaly tysiace nowych
                  miejsc pracy w zwiazku z produkcja wiatrakow i Niemcy zarabija swetne pieniadze
                  na eksporcie tej technologii.
                  W takim Szlezwiku-Holstynie juz 36% energii elektrycznej pochodzi z wiatru.
          • goldbaum Re: de-o 25.12.08, 17:38
            jorl napisał:

            > A wiatraki? To rozpaczliwa metoda pozyskalia energi.

            Tak "rozpaczliwa", ze w miedzyczasie Niemcy stworzyli tysiace nowych miejsc
            pracy i zarabijaa swietne pieniadze na eksportujac ta technologie na caly swiat.
            Szlezwig-Holstyn pozyskuje juz 36% energii elektrycznej z wiatru.

            > I czy sie ja netto zyskuje to jest pytanie przykryte ogromnymi
            > subwencjami.

            Kazda nowatorska zaawansowana technologia, szczegolnie taka, ktora konkuruje z
            istniejecymi systemami wymaga ogromnych nakladow. I wie to nawet dziecko. ty
            jorlu jak widac, nie.
            • hubert100 Re: de-o 25.12.08, 18:30
              Nie jest to tak pieknie z tymi wiatrakami. Duze skupiska maja
              negatywne wplywy klimatyczne, ginie tysiace ptakow, no i mieszkac
              sie obok nich nie da bo bys oszalal od swistu.( W Danii sa ustawiane
              na morzu) Jest to tez ekonomicznie nie oplacalne ,energia
              niestabilna wymagajaca duzej ilosci akumulatorow itd. Pewnie ze
              lepsze to jak nic ale procentowo do calej energii jaka swiat uzywa
              to prawie "O".
              • j-k jest to oplacalne 25.12.08, 18:44
                przy cenie ropy 100 US $ per barrel (i odpowiednio cenie gazu
                i wegla)

                A chyba nikt nie ma watpliwosci, ze obecny spadek cen ropy jest
                przejciowy i do owego popziomu wkrotce wroci.

                O akumulatorach hloopcze nie pisz - to dotyczy tylko pojedynczych
                instalacji . Przy budowie calych PARKOW wiatrakow - energia jest
                odprowadzania do ogolnej sieci i wylacza sie wtedy klasyczne
                generatory (co nie jest trudne) - pobierajac prad z elektrowni
                wiatrowych.
                • hubert100 Re: jest to oplacalne 25.12.08, 19:03
                  To sie zgadza dlatego musza to byc skupiska. A jak sam
                  mowisz "ogolnej sieci"sie nie da rady wyeliminowac. To jest cos
                  takiego jak biofuel w porownanie z ropa naftowa. Tak ze wiatrak nad
                  kazdym domem czy nad dzielnica odpada.
                • hubert100 Re: jest to oplacalne 25.12.08, 19:05
                  Nie przgap Kyle tego co napisalem o kanadyjskich piachach
                  roponosnych. Wyskoczylo "za de oakville".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka