komarowo
10.02.09, 13:21
uk.reuters.com/article/asiaCrisis/idUKL9558888
Fragmenty, specjalnie dla nieczytatych bukwowych polszewików zasłuchanych w
mowę Woroszyłowa, Kalinina i Rokossowskawo.
Rosja wywiera nacisk na żołnierza-uchodźcę, by opuścił Gruzję.
Moskwa, 9 lutego, Reuters. Rosyjski żołnierz, który skompromitował swoich
dowódców przejściem na stronę gruzińską, nie zostanie ukarany, jeśli odda się
w ręce rosyjskie, przekazały w poniedziałek rosyjskie źródła wojskowe.
Komentarz mój - nawierno sołdat im uwierzy, 100%.
Sierżant Glukow oddalił się ze swojej jednostki stacjonującej w
separatystycznej Osetii Południowej i zażądał azylu w Gruzji, czym wywołał
frustrację Moskwy i jednocześnie zapewnił pro-zachodniemu rządowi w Tbilisii
ciężką amunicję w wojnie PR.
Dowództwo wojskowe Rosji(!) nie zgłasza zastrzeżeń dyscyplinarnych wobec
sierżanta Glukowa który, jeśli powróci do Rosji, będzie kontynuować służbę
wojskową, jednak zostanie przeniesiony do innej jednostki, oznajmił pułkownik
Igor Konaszenkow, ze sztabu dowódcy sił lądowych Rosji.
Przypis mój - jednostka Gułag, Łubianka czy może jednostka specjalna
głowostrielnoje w Twerze, towarzyszu pułkowniku?
Glukow, w dżinsach i sportowych butach, jedząc Big Maca powiedział reporterowi
Reutersa w barze Mc Dolands w Tbilisii, że poprosił o azyl w Rosji, ponieważ
warunki w armii rosyjskiej w Osetii były nie do zniesienia.
U mienja wopros: ilu kacapów poprosiłoby o azyl w Polszy i reszty zapadnoj
jewropy w razie wojny?:-)