Dodaj do ulubionych

Adenauer Niemcem wszech czasów

IP: *.freebsd.lublin.pl 30.11.03, 16:40
Szkoda że Hitler był Austriakiem-wtedy na pewno Fuehrer zdobył
by to miano.
Bo co by o nim nie mówić to mało co nie doprowadził do wygranej
Niemiec nad całym światem i ostatecznego zwycięztwa nad
światowym żydostwem.
Podobnie byłoby w ZSRR-gdyby uznać Stalina za Rosjanina(w sensie
ogólnoradzieckim)a nie Gruzina.
Narody zazwyczaj najbardziej kochają WIELKICH MĘŻÓW STANÓW
DZIĘKI KTÓRYM ICH KRAJE STAŁY SIĘ SUPERPOTĘGAMI ALBO PO PROSTU
ODRODZIŁY SIĘ Z UPADKU-tak było z Królową Wiktorią,Piotrem
Wielkim czy Napoleonem albo naszym Naczelnikiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Germanofil He, he! Adenauer!!! Umre ze smiechu! A na Adolfa w ogo IP: *.access.uk.tiscali.com 30.11.03, 16:42
      ...le nie mozna bylo glosowac i chyba dlatego tyle
      niespodzianek...
      • Gość: meerkat Marks?! Einstein?! Wybitni NIEMCY????? :)))) IP: *.cvx.algx.net 30.11.03, 16:56
        Najbybitniejszym politykiem z punktu widzenia interesow Niemiec
        byl niewatpliwie Otto von Bismarck; Adenauer, choc dobry
        kanclerz, to po prostu nie ta klasa.

        Najbardziej wplywowym kompozytorem w skali globalnej jest do
        dzis dnia Ludwig van Beethoven, choc J.S. Bach depce mu po
        pietach.

        Jesli ktos uwaza, ze Marks, ktory byl nieudolnym epigonem
        Hegla, jest wiekszym filozofem niz sam Hegel, to komentarz jest
        zbyteczny. Chyba ze liczy sie liczba ofiar jego ideologii.:(

        Z Einsteina z kolei byl taki Niemiec jak z Kopernika.
        Gdyby ktos chcial wyroznic naprawde niemieckiego fizyka, to
        Werner Heisenberg- bez ktorego najpewniej dlugo nie byloby
        mechaniki kwantowej-najlepiej sie do tego nadawal.

        Ciekawe, ze nikt nie wymienil nawet Wernera von Brauna, ktory
        byl przeciez pionierem techniki rakietowej w skali
        ogolnoswiatowej. Bys moze jest wciaz niekoszerny (major SS)?


        A co do Hitlera,to nawet gdyby byl Niemcem, trudno uznac go za
        polityka zasluzonego dla Niemiec. W przeciagu zaledwie 12tu lat
        doprowadzil ten kraj do katastrofy i spowodowal smierc milionow
        Niemcow (pomijam inne narodowosci).
        • dritte_dame A gdzie Gutenberg? n/t 30.11.03, 17:31
          • Gość: jarek Glosowalem na niego... IP: *.fastres.net 30.11.03, 19:18
            ale widac , ze Niemcy nie naleza do ludzi ,ktorzy lubia czytac,
            oprocz ich Das Bild....
            • annapanna Re: Glosowalem na niego... 01.12.03, 15:31
              Gość portalu: jarek napisał(a):

              > ale widac , ze Niemcy nie naleza do ludzi ,ktorzy lubia czytac,
              > oprocz ich Das Bild....

              A co czytales Gutenberga?

              Ania
          • Gość: Nath Re: A gdzie Gutenberg? n/t IP: *.97-200-24.mc.videotron.ca 01.12.03, 01:18
            Racja, tez mysle ze Gutenberg powinien byl wygrac.
    • Gość: Krzysztof Re: Adenauer Niemcem wszech czasów IP: *.chcg3.il.corecomm.net 30.11.03, 17:55
      Idioci....
      • Gość: freemason Re: Adenauer Niemcem wszech czasów IP: *.chello.pl 30.11.03, 18:55
        "Wszechczasów" powinno się chyba pisać razem. A tak w ogóle to
        podoba mi sie wybór Niemców. Również bardzo cenie kanclerza
        Adenauera (mimo iż nie zgadzam się z jego poglądami). Dobry jest
        też wybór rodzeństwa Schollów i Willego Brandta. Tylko z tym
        Marksem na trzecim miejscu Niemcy się nie popisali, choć
        rozumiem, że sondaż nie dotyczył pozytywnych czy neagtywnych
        odczuć względem danej postaci, a jej wpływu na bieg historii. W
        tym sensie umieszczenie Marksa w rankingu jest zrozumiałe.
        • Gość: roo Lubie patrzec na: zdjecie Adenauera ... IP: *.11.220.203.acc08-dryb-mel.comindico.com.au 01.12.03, 11:20
          w bialym plaszczu krzyzackim. Wybor tego fryca na szwaba
          wszechczasow okresla ten bandycki narod.
    • Gość: Klemens Nie ma narodu IP: *.pl 30.11.03, 19:00
      austriackiego, liechtensteinskiego, luksemburskiego,
      południowotyrolskiego, eupeńskiego, alzackiego,szwajcarskiego
      czy lotaryńskiego.
      Wszyscy są takimi samymi, a może lepszymi Niemcami, niż Prusacy,
      Saksończycy itp, czyli "erefeniści".
      Gazeta Wybroczna stale pozostaje córką rewolucji francuskiej i
      jakobińskiego pojmowania narodu, jako obywateli. To jednak nie
      trzyma się kupy, gdy chodzi o przedwojennych polskich Żydów,
      Niemców, czy Ukraińców itp. O Austriakach, jako para-narodzie
      bobąkiwa się od końca lat 50-tych, gdy do życia powołano
      kunstytucję Republiki Federalnej Austrii wskutek warunkowego
      wycofania się sowietów z Wiednia.
      Naród to naród, a obywatele to obywatele, oraz lud to lud.
      Jeśli nie potraficie zrozumieć różnicy między tymi pojęciami, to
      będziecie mieli problemy z wyimaginowanymi narodowościami, dla
      przykładu Ślązakami, którzy narodem nie są. ... bo skoro jest
      narodowość austriacka, czy liechtensteińska, to dlaczego nie
      śląska?
      • Gość: Nath Re: Nie ma narodu IP: *.97-200-24.mc.videotron.ca 01.12.03, 01:18
        Gość portalu: Klemens napisał(a):

        > austriackiego, liechtensteinskiego, luksemburskiego,
        > południowotyrolskiego, eupeńskiego, alzackiego,szwajcarskiego
        > czy lotaryńskiego.
        > Wszyscy są takimi samymi, a może lepszymi Niemcami, niż
        Prusacy,
        > Saksończycy itp, czyli "erefeniści".

        Aha, czyli np. Amerykanie, Anglicy i Irlandczycy to tez jeden
        narod?...

        > Gazeta Wybroczna stale pozostaje córką rewolucji francuskiej i
        > jakobińskiego pojmowania narodu, jako obywateli.

        To jest teraz ogolnie przyjete. I ma precedens w Polskiej
        historii (Rzeczpospolita obojga narodow).

        To jednak nie
        > trzyma się kupy, gdy chodzi o przedwojennych polskich Żydów,
        > Niemców, czy Ukraińców itp.

        Jakby Polacy przed wojna budowali panstwo w oparciu o
        obywatelskie pojecie narodu to by mieli mniej problemow.


        > Naród to naród, a obywatele to obywatele, oraz lud to lud.
        > Jeśli nie potraficie zrozumieć różnicy między tymi pojęciami,
        to
        > będziecie mieli problemy z wyimaginowanymi narodowościami, dla
        > przykładu Ślązakami, którzy narodem nie są. ... bo skoro
        jest
        > narodowość austriacka, czy liechtensteińska, to dlaczego nie
        > śląska?

        Nie wiem czy sobie zdajesz ze pogarszasz sprawe. Jezeli bedziemy
        budowac narod Polski na kryteriach etnicznych/religijnych to
        Slazacy beda sie tym bardziej czuli wyalienowani i tym bardziej
        beda podkreslac wlasna odrebnosc. Wlasnie pojmowanie narodu jako
        obywatele jest o wiele mniej konfliktowe.
        • Gość: Klemens Re: Nie ma narodu IP: 195.116.64.* 01.12.03, 11:50
          Naród to jednostka etniczna przebywająca na wspólnym terenie
          mająca prócz języka wspólne korzenie etniczne, wspólną historię
          i wspólne trzdycje.
          Tak więc Amerykanie narodem jeszcze nie są, a tym bardziej nie
          spełniają kryteriów pozajęzykowych by być np. Anglikami.
          Irlandczykom, prócz oficjalnie (i niestety coraz powszechniej)
          używanego języka nie sposób być germańskimi Angolami, skoro są
          Celtami.

          Nie mówię, żeby budować państwa narodowe ale, by nazywać rzeczy
          po imieniu.
          Niech tam będzie państwo obywatelskie, czemu nie, ale nie
          twórzmy nowych narodów, które nie istnieją.
          Gdyby, na przykład Polska przeżyła znów trójpodzieł
          administracyjny, lub rozbicie dzielnicowe na kilka państw, nie
          będziemy mieli narodu np. małopolskiego, wielkopolskiego lub
          śląskiego. W każdym z tych państw mieszkaliby Polacy.
          Dziś nikt nie odważy się powiedzieć, że na wileńszczyźnie
          mieszka naród wileński, a na grodzieńszczyźnie grodzieński. To
          są Polacy i cześć. Mogą być bardzo dobrymi obywatelami państw, w
          których mieszkają, ale nikt nie zabrania być narodem jakim są.
          Miara posowieckiej moralności i rówieńszczyzny równiejszej nie
          pozwala Niemcom nazywać się Niemcami. Na przykład w ankietach
          przeprowadzonych z ramienia uniwersytetu w Pizie,w Lotaryngii
          mieszkańcy zalęknieni jako narodowość podali "tutejsi"
          (Hiersige).
          Dlatego też w świecie, w którym pytanie o narodowość nie dla
          wszystkich jest równe (vide la grande revolution) mamy takie
          śmieszne wyniki np podczas ostatniego spisu powszechnego. Było
          600 000 Ukraińców, 350 000 Białorusinów, jest w Polsce ponad 760
          000 posiadaczy niemieckiego paszportu nie licząc Niemców, którzy
          paszportu nie mają, a zostało po kilka- kilkanaście tysięcy
          niezalęknionych, którzy odważyli się powiedzieć, że są
          Ukraińcami, Białorusinami i tylko 156 000 przyznających się do
          niemczyzny. Przecież akcja Wisła objęła około półtora miliona
          osób. Czy myślicie, że po wypędzeniu przez Polaków (oczywiście
          komunistycznych) i krzywdach zaznanych rodzice dziś
          mieszkających w Prusach Wschodnich lub na Pomorzu Łemków,
          Ukraińców... tak pięknie opowiadali o oprawcach, że każde z ich
          dzieci zapragnęło być Polakami, jak niejeden z nas na skutek
          powieści czy to Indianinem jak Winnetou, czy ródowłosą
          dziewczynką (dotyczy dziewcząt i homosiów) z zielonego wzgórza.
          Lęk i zachowawczość.
          Żyd, Niemiec, Litwin, Ukrainiec, obywatele polscy może są
          lepszymi obywatelami i Polakami w pojęciu nie narodowym lecz
          obywatelskim niż niejedem Polak. Ale na miłość Boską nie
          zabraniajcie im należeć do narodu, jaki maja wypisany we krwi,
          tradycji, języku, historii;
          i nie twórzcie pokrak nowomowy o nowych narodach jak
          Liechtensteinczycy, Austriacy, czy też Belgowie lub jak niegdyś
          Czechosłowacy i Jugosłowianie.
          Cześć
          • Gość: Nath Re: Nie ma narodu IP: *.97-200-24.mc.videotron.ca 02.12.03, 08:43
            Amerykanie sa narodem. Jest zupelnie absurdalne zeby im tego odmawiac. Narod to
            wspolnota subjektywna a nie objektywna. Amerykanie czuja sie narodem, maja
            wyksztalcony patriotyzm - wiec narodem sa i kropka.

            Ja nie zabraniam Polakowi z Wilenszczyzny nazywac sie Polakiem na zasadzie
            kryteriow etnicznych i kulturowych - nie o to chodzi. Chodzi o to zeby pojecie
            narodu nie sprowadzalo sie tylko do tych kryteriow. Zeby ktos nie bedacy
            etnicznie Polakiem mogl czuc sie Polakiem na podstawie obywatelstwa. To nie
            eliminuje kryteriow etnicznych tylko je rozszerza.


        • silesius Re: Nie ma narodu 01.12.03, 15:39
          Gość portalu: Nath napisał(a):

          > Nie wiem czy sobie zdajesz ze pogarszasz sprawe. Jezeli bedziemy
          > budowac narod Polski na kryteriach etnicznych/religijnych to
          > Slazacy beda sie tym bardziej czuli wyalienowani i tym bardziej
          > beda podkreslac wlasna odrebnosc.

          Uprzejmie informuje, ze nie istnieje potrzeba troski o nas, Slazakow.
          Nie definiuje nas alienacja wobec polskosci lecz wspolnota w slaskosci.
          W waszym rozumieniu narodowosci jako przynaleznosci panstwowej moze i czesc z
          nas jest narodowosci polskiej, ale w rozumieniu narodu jako grupy ktora laczy
          wspolna historia, tradycja, ojczyzna jestesmy narodem slaskim, zamieszkalym na
          Slasku, lezacym aktualnie w trzech panstwach.

          Silesius

    • Gość: basia z polskiej perspektywy jest to dziwne, IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.03, 19:25
      luter drugi, marx trzeci...to juz bardziej zrozumiale. Adenauer kojarzy sie nam
      z krzyzakiem, w takim bowiem stoju prezentowal sie kiedys. Niemcy sa jemu
      wdzieczni za "miekkie" przejscie z faszyzmu do grupy krajow demokratycznych
      europy, zwlaszcza za zblizenie do francji. Miliony zyjacych wowczas hitlerowcow
      mialo wrazenie bezbolesnej (i bezkarnej) asymilacji w nowej rzeczywistosci
      • Gość: kr Aha! To stad pierwsze miejsce dla Adenauera IP: *.abhsia.telus.net 01.12.03, 06:19
    • indris (pseudo )znawca o królowej Wiktorii 01.12.03, 11:35
      Popularność królowej Wiktorii nie miała NIC wspólnego z żadnymi osiągnięciami
      Wielkiej Brytanii za jej panowania. Monarcha brytyjski już za jej czasów nie
      miał praktycznie nic do powiedzenia. Ta popularność wynikała z poczucia
      ciąglości - Wiktoria panowała - a nie rządziła - niezwykle długo. Jak pisał St.
      Mackiewicz "Anglik się rodził, panowała Wiktoria, Anglik umierał - panowała
      Wiktoria".
    • redek Re: Marks Niemcem wszech czasów 01.12.03, 15:15
      Cieszy fakt, ze Niemcy szanuja tworce naukowego socjalizmu, Karola Marksa.

      REDEK
    • Gość: Sentencius wielcy w swojej malosci.. IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 01.12.03, 15:41
      Gość portalu: znawca napisał(a):
      ..DZIĘKI KTÓRYM ICH KRAJE STAŁY SIĘ SUPERPOTĘGAMI ALBO PO PROSTU
      ODRODZIŁY SIĘ Z UPADKU-tak było z Królową Wiktorią,Piotrem
      Wielkim czy Napoleonem albo naszym Naczelnikiem.


      Nie sadze ,aby w panteonie wielkich mezow stanu nalezalo sie miejsce "naszemu
      naczelnikowi". Sam Bog raczy bowiem wiedziec "czyj" on w rzeczywistosci
      byl.Pewna wskazowka moze tu byc fakt wystawienia Ziukowi przez hitlerowcow
      warty honorowej przed jego wawelska krypta.Mord na generalach- rzeczywistych
      pogromcach Tuchaczewskiego ,rozlanie bratniej krwi w 1926 i rozbrojenie Wojska
      Polskiego to tylko niektore "zaslugi" Pilsudskiego po ktorych slusznie uznano
      go za grabaza polskiej panstwowosci.
    • titus_flavius Niemcy - antysemici 01.12.03, 20:28
      Chaire,
      jak inaczej wytłumaczyć, że żyd Marks zajął dopiero trzecie miejsce?
      T.


      Gość portalu: znawca napisał(a):

      > Szkoda że Hitler był Austriakiem-wtedy na pewno Fuehrer zdobył
      > by to miano.
      > Bo co by o nim nie mówić to mało co nie doprowadził do wygranej
      > Niemiec nad całym światem i ostatecznego zwycięztwa nad
      > światowym żydostwem.
      > Podobnie byłoby w ZSRR-gdyby uznać Stalina za Rosjanina(w sensie
      > ogólnoradzieckim)a nie Gruzina.
      > Narody zazwyczaj najbardziej kochają WIELKICH MĘŻÓW STANÓW
      > DZIĘKI KTÓRYM ICH KRAJE STAŁY SIĘ SUPERPOTĘGAMI ALBO PO PROSTU
      > ODRODZIŁY SIĘ Z UPADKU-tak było z Królową Wiktorią,Piotrem
      > Wielkim czy Napoleonem albo naszym Naczelnikiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka