Gość: Ali Kabyr
IP: *.sympatico.ca
09.12.03, 21:59
Piszac w jednym i tym samym paragrafie o secesji oraz o
Palestynie, Dawid Warszawski zdaje sie sugerowac, ze aspiracje
niepodleglosciowe Palestynczykow, to nic innego jak proba
secesji. Secesji, do ktorej spolecznosc miedzynarodowa ma
stosunek "schizofreniczny". No moze jednak niezupelnie. W
przeciwienstwie bowiem do wszystkich innych cytowanych
przypadkow (Kaszmir, Tybet, Czeczenia, Kurdystan, Taiwan) tylko
Izrael powstal na mocy decyzji miedzynarodowych (i kosztem
innej etnicznej wiekszosci). Stad tez zrozumienie,
zaangazowanie i poparcie spolecznosci miedzynarodowej dla
sprawy palestynskiej (z wyjatkiem pro-izraelskiego USA) jest
znacznie silniejsze i bardziej autentyczne, niz dla
innych "secesjonistow".