Gość: jarek
IP: *.fastres.net
23.12.03, 09:56
Chcemy żyć w zgodzie ze światem i jego porządkami" - przyznał niedawno
libijski przywódca płk Muammar Kaddafi - "co z tego, że się z nimi nie
zgadzamy, że zostały nam narzucone( kiedy, czyzby tez mial on bardzo krotka
pamiec, czyzby zapomnial , ze araby aby zdobyc Libie w latach koncowych VII
wieku wymordowali wszystkich jej mieszkancow ). Musimy się z tym pogodzić,
skoro nie starczyło nam siły, by je obalić".
to daje duzo do myslenia, bo cos ich nikt tam w Libii nie przeszkadzal, aon w
niare swoich mozliwosci , intervengowal w Czadzie, w wojnach arabsko-
israelskich, w Niemczech ( Baden Meinhoff) we Wloszech ( Brygade Rosse) i we
wszystkich zamachach , czyli sie uznawal na godnego spatkobierce Mahommeda
-Jihad, teraz sie boi, ale pies ,ktory sie boi jest nie pewny.