krol-czy-krolik
22.08.11, 11:27
W lipcu się zaliczyło openera z Coldplayem, no i Princem.
Coldplay - to w ogole dobra nazwa nie tylko dla tej kapeli, ale w ogóle dla dzisiejszego rocka, który się gra na zimno i z wyrachowaniem.
Natomiast Prince - to był hotplay!