27.06.12, 19:16
Ostatnio parę razy odsłuchałem sobie REVOLVER w wersji remastered, po paroletniej przerwie. Przypomniał mi się rok 66, moje szkolne lata. Oczywiście wszyscy szaleli na temat brytyjskiego rocka, z tym że to "wszyscy" oznaczało jakąś część głównie wielkomiejskiego małolactwa, choć też szał przenikał też wgłąb Narodu. Pięknie pokazał to film "Yesterday".
I już na początku 66 czuło się, że z tymi Bitelsami coś szykuje się nowego. Najpierw "Help" potem "Rubber Soul" oba albumy niby w tym samym stylu co poprzednie, ale pojawiały się nowe nastroje, chociażby sittar w "Norwegian Wood", zaskakująca treściowo piosenka "Nowhere Man" (jedyna z Rubber Soul, która potem pojawiła się w psychodelicznej "Żółtej łodzi podwodnej"), francusko-liryczna "Michelle", zupełnie inna od poprzednich przebojów. I nagle, w połowie roku "Paperback Writer". Nie wierzyłem własnym uszom, że to te same chłopaki, które jeszcze przed rokiem wyśpiewywały sobie takie proste "I Feel Fine", czy trochę wcześniej piosneczkę o tym, że "chcę cię trzymać za rączkę" itp. Ale już wieść niosła, że szykują płytę, która wszystkich zszokuje, że będzie to coś czego jeszcze nie było. I to właśnie - REVOLVER!
Jeszcze chciałbym dużo o tym napisać. Ale - może teraz - Wy! Czy ktoś ostatnio wysłuchał tej płyty? Jak wrażenia?
Obserwuj wątek
    • essor Re: Revolver 28.06.12, 15:13
      O jejciu, o tych bitelsach, to już wszystko chyba powiedziano, napisano, nakręcono filmów, programów!
      • ilnyckyj Re: Revolver 28.06.12, 22:00
        essor napisał:

        > O jejciu, o tych bitelsach, to już wszystko chyba powiedziano, napisano, nakręc
        > ono filmów, programów!

        O nie. Mylisz się kolego. To prawda: było i jest o Nich wciąż dużo. Ale - daleko nie wszystko. Oni wciąż działają i jeśli Świat przetrwa, to zostaną klasykami jak Bach czy Chopin. Do tej pory - w tych ich najlepszych dokonaniach - nikt im nie dorównał. A jeżeli ktoś się zbliżył - to raczej z Ich epoki, niż z późniejszych, nie wspominając o teraźniejszej.
        • basilisque Re: Revolver 29.06.12, 23:17
          Też słucham od czasu do czasu i porównuję z innymi albumami, a z Sierżantem w szczególności. Jedno co mi się rzuca w "uszy" za każdym razem: nie czuję tej oldskulowości jak często w innych nawet bardzo dobrych nagraniach z tych czasów... Zaczyna się Taxmanem - George'a, a potem coś co mnie zawsze wzrusza: pieśń o samotności "Eleanor Rigby"
          • ilnyckyj Re: Revolver 01.07.12, 20:04
            Zwróciłbym jeszcze uwagę na utwór "I'm Only Sleeping" w klimacie onirycznym, z solówką nagraną "wstecz". Natomiast "Here There & Everywhere" nawiązuje wyraźnie do wcześniejszych utworów, szczególnie "If I Fell".
            • maff1 Re: Revolver 01.07.12, 22:38
              ilnyckyj napisał:
              . Oni wciąż działają i jeśli Świat przetrwa, to zostaną klasykami
              > jak Bach czy Chopin.

              nie, nie i jeszcze raz nie.
              ignorancja tu piszących jest porażająca.
              Klasykami zostają Ci których kompozycje wnoszą coś dydaktycznego do muzyki.
              W tych kategoriach Beatlesi są wtórni. (ale i tak uważam ich za nr 1 od dziesiątków lat)
              Ale... warto wiedzieć że niejaki Keith Emerson (tak, ten z ELP) jest ujęty w katalogach muzyki klasycznej. To oznacza że jego kompozycje (naturalnie niektóre) wnoszą coś wartościowego do historii muzyki.
              • bartos29 Re: Revolver 02.07.12, 10:38
                maff1 napisał:

                > Klasykami zostają Ci których kompozycje wnoszą coś dydaktycznego do muzyki.
                > W tych kategoriach Beatlesi są wtórni. (ale i tak uważam ich za nr 1 od dziesią
                > tków lat)

                Wtórni? W czym?

              • basilisque Re: Revolver 02.07.12, 21:36
                maff1 napisał:

                > ilnyckyj napisał:
                > . Oni wciąż działają i jeśli Świat przetrwa, to zostaną klasykami
                > > jak Bach czy Chopin.
                >
                > nie, nie i jeszcze raz nie.
                > ignorancja tu piszących jest porażająca.

                Na razie odniosę się do I części twojej wypowiedzi:
                porażająca to jest subtelność twojego Wejścia Smoka... sorry, raczej Nosorożca do tego forum. Proszę o konkretne przykłady owej ignorancji. Co do "klasyczności" panów B. ( w grupie i osobno) - to sprawa jest oczywiście sporna. Tym bardziej, że tworzyli w dziedzinie pop-kultury, która w czasach Mistrzów Wiedeńskich nie była znana.
                A już na pewno o czyjejś wielkości czy małości nie decyduje pozycja w takim czy innym katalogu. smile
                No, ale mimo wszystko witam w naszym forum i zapraszam do w miarę możliwości merytorycznych wypowiedzi, bez epitetów. Każdy ma prawo do swoich gustów. Ja szanuję wszystkie, chociaż nie znoszę głównie discopolo, ale rozumiem, że komuś może się podobać i nie zamierzam nikogo z tego powodu obrażać.
                >
    • krol-czy-krolik Re: Revolver 05.07.12, 15:31
      A ja - jak znowu słyszę jak bardzo genialni, SUPER i naj- naj - są panowie B, - odbezpieczam REVOLVER!

      smile
      • essor Re: Revolver 06.07.12, 21:08
        Rewolwer, Sierżant, Biały - wytrzymaly próbę czasu. Choćnie przepadam za utworami typu Obladi- oblada. Czy Come together.
      • sexilola_automatic Re: Revolver 22.10.13, 19:15
        To jedna z najbardziej genialnych płyt wszechczasów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka