21.10.09, 09:44
fizyczna i psychiczna. Która boli bardziej?
czym dla was jest? Kiedy zaciera się granica między dopuszczalnym a
niedopuszczalnym?
Mówić o zdradzie partnerowi czy nie mówić? Jak odbija się na związku?
Chcielibyście wiedzieć, że zostaliście zdradzeni czy nie? wybaczylibyście? Jak
ratować związek po zdradzie?

Hmmm? co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • amelkalexi Re: zdrada... 21.10.09, 10:08
      Ewelinko, jesteś zdradzona, czy zdradzająca??tongue_out
      W moim słowniku nie egzystuje takie słowo...
      Jeśli nastąpi, nie ma odwrotu, nie ma "zmiłuj się", nie ma przebaczenia... nie
      ma co ratować... więc wszelkie dyskusje na ten temas...są bezcelowe...
      • tadeusz_ski.51 Ale są takie kobiety, 21.10.09, 10:28
        których nie da rady zdradzić... No weźmy taką naszą Foremkę Amelkę. Czy ktoś z
        mężczyzn mógłby zdradzić taką laskę?? Ten optymizm, te śmiejące się niebieskie
        oczęta... Nie, no, nie da się zdradzić Amelki...
        • tadeusz_ski.51 Amelka.... 21.10.09, 10:32
          sorry, to bajer jest. Bo wy kobiety czasami dajecie się nabierać...
          A później to ja mam problemy!
      • ewelinkowska Re: zdrada... 21.10.09, 12:17
        amelkalexi napisała:

        > Ewelinko, jesteś zdradzona, czy zdradzająca??tongue_out

        Ojjj Amelko, ani to ani to!
        Tak po prostu, weszlam w refleksje...
        • tadeusz_ski.51 A nawet gdyby 21.10.09, 14:49
          > amelkalexi napisała:
          >> > Ewelinko, jesteś zdradzona, czy zdradzająca??tongue_out
          -------
          To myślisz Amelka, że Ewelinka coś powie?? Nie powie, mądra jest!
          Nic nie mów Ewelinka, nic a nic!
    • tadeusz_ski.51 Re: zdrada... 21.10.09, 10:15
      to dobra rzecz... ale tajna!
      • zak-1 Re: zdrada... 21.10.09, 10:39
        NIgdy się nie przyznawac ....nawet jakby konmi rwali .Lepiej nie
        mówic i nie wiedziec . MOim zdaniem to cos nieodwracalnego i zawsze
        pozostawi jakis osad.
        • tadeusz_ski.51 Słyszysz Ewelinka? 21.10.09, 10:44
          zak-1 napisał:
          > NIgdy się nie przyznawac ....nawet jakby konmi rwali .Lepiej nie
          > mówic i nie wiedziec . MOim zdaniem to cos nieodwracalnego i zawsze
          > pozostawi jakis osad.
          -------
          To bardzo mądra rada! A zdrada? Jak to zdrada... czasami zdarzy się.
          • tadeusz_ski.51 Bo gdy kobieta 21.10.09, 10:48
            się przyzna do zdrady, to spotyka ją coś takiego jak w tym poście
            forum.gazeta.pl/forum/w,50394,101863115,101863115,Stare_ale_boskie_.html
            • zak-1 Re: Bo gdy kobieta 21.10.09, 10:56
              moze nie tak ostro w każdym przypadku...mozna na przykład
              otruć .... skuteczne a subtelniejszewink
              • ewelinkowska Re: Bo gdy kobieta 21.10.09, 12:18
                CHŁOPY! jesteście fuj!
                jakies otrucia, pobicia...jezu! Czy Wam nie wystarczaja Wasze kobity?
                • tadeusz_ski.51 Bo my uważamy, 21.10.09, 12:23
                  że wszystkie Panie są nasze!
                  • ewelinkowska mozecie uwazac.... 21.10.09, 15:00
                    prawda moze byc gorzka...
                    • rotman69 Re: mozecie uwazac.... 21.10.09, 15:06
                      Czego oczy nie widzą sercu nie żal.Dlatego jeśli byłbym zdradzony
                      nie chciałbym o tym wiedzieć i odwrotnie jeśli zdradzę to się za
                      Chiny ludowe nie przyznam .
    • pyskata.1 Re: zdrada... 21.10.09, 15:19
      ewelinkowska napisała:

      > fizyczna i psychiczna. Która boli bardziej?

      Obie tak samo.

      > czym dla was jest? Kiedy zaciera się granica między dopuszczalnym a
      > niedopuszczalnym?
      > Mówić o zdradzie partnerowi czy nie mówić? Jak odbija się na związku?

      Zdrada niszczy każdy związek. Umiera coś i nie da się już tego nigdy odbudować.

      > Chcielibyście wiedzieć, że zostaliście zdradzeni czy nie? wybaczylibyście?

      Mogę wybaczyć ale nie zapomnę i taki związek sensu dla mnie już nie ma.

      > Jak
      > ratować związek po zdradzie?

      Nie ratować. Ktoś kto raz zdradził zrobi to i drugi i trzeci.

      >
      > Hmmm? co o tym myslicie?

      Nie chajtać się big_grin
    • ls48 Re: zdrada... 21.10.09, 16:09
      Ja osobiscie nie jestem zwolenniczka przyznawania sie do zdrady. Uwazam, ze
      jesli cos takiego sie wydarzylo to lepiej drugiej strony o tym nie
      informowac.Tym bardziej jesli to byl nic nie znaczacy epizod.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka