rena-ta49
31.05.10, 15:49
Najpierw poruszający się granatowym audi 34-latek zatrzymywał się na poboczu
obok idącej dziewczynki, pytał ją o drogę, a później wciągał dziecko do auta.
Dziewczynki były przewożone w ustronne miejsce np. do lasu - tam mężczyzna je
molestował, a później wypuszczał. - W okolicach Dąbrowy Tarnowskiej najpierw
zaatakował we wrześniu ubiegłego roku. Kilka dni temu znów się tam pojawił i
zaatakował 12-letnią dziewczynkę. Od kilkunastu dni okolice Dąbrowy
Tarnowskiej były obstawione przez specjalne patrole - zarówno po cywilnemu,
jak i w oznakowanych radiowozach. Kiedy pojawił się typowany samochód,
policjanci chcieli go zatrzymać. Kierowca jednak ruszył gwałtownie, chcąc
uciec. Po przejechaniu kilku kilometrów funkcjonariusze dogonili go i
zatrzymali - relacjonuje Dariusz Nowak rzecznik małopolskiej policji.
Dobrze że żadnej nie zamordował ,ale kto wie do czego jeszcze by się posunął ,
gdyby go nie zatrzymano?
www.tvn24.pl/-1,1658653,0,1,pytal-o-droge--zabieral-do-lasu-i-molestowal,wiadomosc.html