irene.jg
10.10.10, 13:49
Jak się mają słowa pani Ewy Komorowskiej na miejscu tragedii w Smoleńsku:
Nasze serca, jeśli nawet są w takich szczątkach, to są serca żywych ludzi, są z żywej tkanki, która się odnawia. Ważne jest tylko, czym tę tkankę karmimy. Jeżeli będziemy karmili ją miłością i dobrą pamięcią o naszych bliskich, to nasze serca będą się odnawiać".
"Karmy się miłością" - zaapelowała i podziękowała prezydentowej Annie Komorowskiej za patronat nad pielgrzymką i stronie rosyjskiej za pomoc w jej przygotowaniu.
do tych wykrzyczanych dzisiaj sprzed Pałacu?
"Postawcie pomnik", "Oddajcie, krzyż, oddajcie, krzyż! Złodzieje!", "Warszawa bez barier!" - takie okrzyki wznosili "obrońcy krzyża" obecni na Krakowskim Przedmieściu rano, pół roku po katastrofie smoleńskiej. Pan przemawiający do zebranych przez megafon wspominał też m.in. o "białym niedźwiedziu, który teraz mieszka w Pałacu Prezydenckim i który się odgrodził płotem".