tadeusz_ski.51
06.12.08, 21:17
że bez "pomocy" części władz PRL-u za cichym przyzwoleniem części władz na
Kremlu, nie była możliwa żadna opozycja! Dziecięcą naiwność wykazują ludzie,
którzy myślą, że było można. Bałaki p. Wałęsy o "pokonaniu komuny" należy
włożyć między bajki. Ot takie tam konfabulacje drobnego cwaniaczka, którego
przez przypadek (albo w związku z nazwiskiem - tak dla jaj) wykreowano na
przywódcę, koniecznej już (dla dokonania zwrotu gospodarczego) opozycji. Co
światlejsi w gronie "wodzów socjalizmu", widzieli upadek tego ustroju, grożący
katastrofą gospodarczą na miarę krajów Trzeciego Świata, coraz bardziej
widocznym zapóźnieniem cywilizacyjnym, być może wielkim głodem i tragedią
dużej części ludzkości. Ci właśnie zdecydowali się na stworzenie warunków do
łagodnego przejścia na kapitalizm. To nie przypadek, że dekomunizacji do dziś
u nas nie było, a w innych "demoludach" przeszła ona nadzwyczaj łagodnie.