Dodaj do ulubionych

Spontaniczność...

27.07.09, 13:13
Czy lubicie kierowac sie spontanicznoscia czy raczej macie wszystko
poukladane?
Ja bardzo lubie spontaniczne rzeczy...Np w piatek o 18.00 lezalam
sobie w lozku i zastanawialam sie co robic przez weekend..w pewnej
chwili przeszlo mi przez mysl, ze moze pojade do rodzinki mojej..i o
19.00 bylam spakowana i pojechalismy do malopolski..jakies 500 kmbig_grin
Czy Wy tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • hrabia_kaczula Re: Spontaniczność... 27.07.09, 13:17
      Rodzinka się ucieszyła, czy jednak niespontanicznie wpierw zdzwoniłaś? smile
      • cortyzol Re: Spontaniczność... 27.07.09, 14:28
        Taki mały "gwałcik" ,spontaniczny seksik to owszem.Np ładna ,nowa listonoszka.
        • hrabia_kaczula Re: Spontaniczność... 27.07.09, 14:30
          Listonoszka gwałci zawsze dwa razy, podobno.
          • darima_ka Re: Spontaniczność... 27.07.09, 16:09
            Ten drugi raz , to już z rozmysłem big_grin big_grin
            • hrabia_kaczula Re: Spontaniczność... 27.07.09, 17:34
              Nawet z zamysłem - "i więcej nie będzie" rzuca na odchodnym.
      • ewelinkowska Re: Spontaniczność... 27.07.09, 20:12
        hrabia_kaczula napisał:

        > Rodzinka się ucieszyła, czy jednak niespontanicznie wpierw
        zdzwoniłaś? smile

        Owszem, o 18,10 zadzwonilam do mamy i powiedzialam ze bede o 3 w
        nocy i aby mi rozlozyla lozkobig_grin byla bardzo zadowolona...ehh czemu
        dopiero teraz a nie wtedy kiedy mieszkalysmy razem?
        • hrabia_kaczula Re: Spontaniczność... 27.07.09, 20:28
          To proste pytanie jest. Działa ten sam mechanizm co w wieloletnim małżeństwie,
          tylko w druga stronę - ech czemu kiedyś na randkach było tak fajnie smile
    • ziolo.zielone Re: Spontaniczność... 27.07.09, 14:33
      Miewam tak Linka, miewam. Mnie to bawi, a rodzinkę głowy bolą wink
    • darima_ka Re: Spontaniczność... 27.07.09, 16:08
      Niestety , w takich sprawach jak wyprawa na drugi koniec Polski ,
      jestem mało spontaniczna, na pakowanie i przemyślenie wszystkich"za i przecie"
      potrzebuję trochę czasu . Spontanicznie to mogłabym teraz na piwo np. z kimś
      pójść big_grin big_grin
      Od tygodnia się pakuję na urlop big_grin
    • dorota-s2 Re: Spontaniczność... 27.07.09, 19:01
      odkąd wyrosłam z lat nastu przestałam być spontaniczna,małe dzieci
      mają poukładany świat i potrzeby,potem miały szkołe i
      potrzeby,potem....Jadąc z dziećmi np na wakacje byłam spakowana
      tydzień wcześniej,potrzebne na święta rzeczy mam spisane już na
      początku grudnia,planuję większe prace domowe,mało spontaniczna
      jestem
      • wichtenia Re: Spontaniczność... 27.07.09, 20:26
        Mam podobnie jak Dorota.
        Spontaniczne bywamy w łóżkusmile
    • niepewna77 Re: Spontaniczność... 27.07.09, 20:03
      Bardzo spontaniczna jestem wystarczy tel
      i mogę w drogę ruszyc do plecaka pare rzeczy i w drogę
      po co planować jak i tak czesto plany się pokrzyżują
      • ryszq Re: Spontaniczność... 31.07.09, 08:08
        Spontaniczność w wykonaniu ewelinkowskiej by mnie rozłozyła na łopatki. Można znaleść się spontanicznie w nie swoim łózku, ale gdyby tak do mnie spontanicznie ktoś tam sobie przyjechał z wizytą, to by mnie zaraz na miejscu szlag trafił. Moja córka, mimo , że mieszka tylko 15 km ode mnie , to jednak zawsze uprzedza mnie, że wpadnie. Syn ma klucze i wpada kiedy chce, ale raz w tygodniu ma zakaz wstepu przez pół dnia na "okoliczność gruntownego sprzatania".Spontanicznie to mogę iść do restauracji , knajpy jakiejś albo spontanicznie się upić.
        • ewelinkowska Re: Spontaniczność... 31.07.09, 10:03
          ryszq napisał:

          > Spontaniczność w wykonaniu ewelinkowskiej by mnie rozłozyła na
          łopatki. Można z
          > naleść się spontanicznie w nie swoim łózku, ale gdyby tak do mnie
          spontanicznie
          > ktoś tam sobie przyjechał z wizytą, to by mnie zaraz na miejscu
          szlag trafił.
          > Moja córka, mimo , że mieszka tylko 15 km ode mnie , to jednak
          zawsze uprzedza
          > mnie, że wpadnie. Syn ma klucze i wpada kiedy chce, ale raz w
          tygodniu ma zakaz
          > wstepu przez pół dnia na "okoliczność gruntownego
          sprzatania".Spontanicznie t
          > o mogę iść do restauracji , knajpy jakiejś albo spontanicznie się
          upić.



          Sam napisales, ze corka przyjezdza kiedy chce po "zaanonsowaniu"
          sie. Chyba jednak nie doczytales, bo w ktoryms poscie napisalam, ze
          dalam mojej mamie wczesniej znac ze przyjade..i zapytalam grzecznie
          czy moge...a nie "zwalalam" sie komus na glowe. Spontaniczna byla
          tylko mysl o jezdzie tak dlugiej...bo przeszlo 500 km to nie jest
          malo..natomiast reszta byla jak najbardziej przemyslana..
          • ryszq Re: Spontaniczność... 31.07.09, 10:21
            Oj! -Sorry! - spontanicznie napisałem i proszę o spontaniczne wybaczenie
            wink
          • ryszq Re: Spontaniczność... 31.07.09, 10:22
            Teraz spontanicznie wyjeżdżam na DSD
            tongue_out
            • krokodyl_13 Re: Spontaniczność... 31.07.09, 10:54
              Ja spontanicznie lubię zasypiać zwłaszcza w te upały, przespać
              popołudnie i dopiero po 20 można spontanicznie iść na piwosmile
              • ziolo.zielone Re: Spontaniczność... 31.07.09, 11:01
                A ja lubię spontaniczne wyjścia piwo kiedy słońce grzeje najmocniej smile
                Z tym, że w pobliżu domu jest knajpka z wielkim ogródkiem piwnym, a w tym
                ogródku rośnie mnóstwo starych kasztanów-jest cień i przewiew.
                • krokodyl_13 Re: Spontaniczność... 31.07.09, 16:09
                  super w mojej jest trochę gorącą
                  • ziolo.zielone Re: Spontaniczność... 31.07.09, 17:15
                    Ja mam takie cudo 300 m. od miejsca gdzie mieszkam smile
                    • dorota-s2 Re: Spontaniczność... 31.07.09, 19:22
                      a ja to zimne piwo mam jak sobie przywioze z Czech bo tam jest
                      najbliższa dobrze zaopatrzona procentownia,całe dnie spędzamy w
                      lesie,aktualnie na malinach i jagodach,wieczorem zimne piwo smakuje
                      po upalnym dniu
                      • krokodyl_13 Re: Spontaniczność... 31.07.09, 20:20
                        no nie jeszcze trochę chwalipiętstwa i się zapłaczę w moim gorącym
                        blokowcu.
                        • dorota-s2 Re: Spontaniczność... 01.08.09, 19:27
                          Krokodylku,nie płacz,znajdzie się dla Ciebie miejsce i malin
                          wystarczy,wnet jeżyny sie sypną,nikt nie jest w stanie wszystkich
                          zebrac,po piwo pjedziemy,w potoku schłodzimy w razie upału,tu jest
                          dobrze krokodylom
                          • ziolo.zielone Re: Spontaniczność... 01.08.09, 19:38
                            W takim razie chciałabym być krokodylem. Ale przed zimą uciekłabym-
                            nie lubię śniegu, krokodyle chyba też nie lubią.
                            • krokodyl_13 Re: Spontaniczność... 03.08.09, 00:35
                              Krokodyle lubią do 24 wczesną pogodną wiosnę albo jesień, wolą zimę od
                              lata bo można się ubrać a latem skóry na torebki nie oddam i jużsmile
                              • ryszq Re: Spontaniczność... 03.08.09, 09:10
                                Gdzieś tu na stronie zobaczyłem link który miał mi przepowiedzieć ileż to jeszcze lat życia mi pozostało. Ponieważ ostatnimi czasy "zaliczyłem" kilka pogrzebów, kliknąłem ( a jakże! - spontanicznie!), wypełniłem jakąś tam ankietę dostałem wtedy kod który mi zabrał z konta kilka złotych , no to zrobiłem drugi krok i pamiętam , że w drugim kroku kosztowało mnie to już 9 PLN. Po to tylko , żeby się dowiedzieć , że dożyję ok.86 lat.Cholera!- niewiele mi pozostało - liczyłem na więcej za taką "kasę". Raczej odradzam takiej spontaniczności.

                                Kobietki jak zauważyłem wdarły się przebojem na obszary które były domeną mężczyzn. Znacznie więcej ich widać w piwiarniach i to w dużej rozpiętości wiekowej. Chyba ta inwazja rozpoczęła się tak w latach 90-tych ubiegłego wieku. Powodem tego jest większa kultura picia piwa i nie jest szokujące to, że widzimy panie ze szklanką piwa - kiedyś piwo piło się z kufli z grubego szkła. W Istebnej w karczmie "Ochodzita" prawie przy każdym stoliku (na dworze) dało się zauważyć panie. Trzeba przyznać , że wystrój piwiarń zmienił się na korzyść i nawet te które mają w niepisanej nazwie "mordownia" - też już nie przypominają tych z czasów PRL-u. W większości zniknęły z krajobrazu te wstrętne "mordownie", w których niekiedy spotkać też można było kobiety, ale określonego autoramentu. Nazwa "mordownia" nieco myląca ale wzięła się od widoku zachlanym mord pijackich.

                                Mimo , że czas upałów jeszcze się nie skończył, to jednak zaczął się czas chłodniejszych nocy.

                                "Od Anki
                                chłodne wieczory i poranki
                                Lecz za niejednej Anki pomocą
                                bywa za to gorąco nocą"
                                • ziolo.zielone Re: Spontaniczność... 03.08.09, 09:47
                                  Nigdy w życiu nie zapłaciłabym za czarnowidztwo, umrzeć też wolałabym
                                  spontanicznie winkwink

                                  A co do kobiet i piwa: Od dawna propaguje się tzw. "kulturę picia" i wiąże się
                                  to z piwem. Kampanie piwowarskie okazały się skuteczne, bo teraz "podejrzany
                                  element" kojarzy się bardziej z "winem" bądź z "nalewką".
                                  Mordownie to jeszcze nic, kiedyś funkcjonowały (przepraszam za dosłowny cytat)
                                  "obeszczane budki z piwem".
                              • ziolo.zielone Re: Spontaniczność... 03.08.09, 09:42
                                Krokodyle nie powinny się ubierać, bo mają własną, bardzo szykowną skórę! Żal
                                zakrywać wink
                                • krokodyl_13 Re: Spontaniczność... 03.08.09, 11:37
                                  może i żal, ale nawet jak się ma mercedesa to też lepiej go schować
                                  do garażu niż narażać w słotne dni tylko po to by sąsiadom mina
                                  skisłasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka