dorota-s2
09.08.09, 21:21
Parę zrazy pisałam o Heniutkach,moich sąsiadach.Głęboka patologia
utrwalona od pokoleń,powinnam chyba pisać blog o
Heniutkach,codziennie coś nowego.Wczoraj przyjechał kolega
Heniutka.pili od rana na balkonie i na cały regulator słuchali
piosenki biesiadnej.Kolega niejaki Zbyszek cały czas gada przypomina
Papkina,poucza heniutków,taki mędrek który wszystko wie a prymityw
taki że uwierzyć trudno.Dziś zarządził Renia,ja płace,zawieziesz
mnie po gorzałe,Renia też niezupełnie trzeżwa zawiozła męża i gościa
po alkohol.Gosć skomentował pojawienie się na ogrodzie mojej córki w
sposób wyjątkowo chamski,starał się wobec heniutków być
dowcipny.Potem oburzony był że córka nie reaguje i powiedził:Heniu
ty mnie słuchaj,babie to trzeba wp*******ć tak raz w tygodniu,nawet
jak jest niewinna,tak na zapas wtedy cie szanuje i wie gdzie jej
miejsce.Dziś słuchaliśmy Disco-Polo i śpiewów solowych gościa.Na
ogół nie mam instynktu mordercy ale zaczynam rozumieć zabójstwo w
afekcie