Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mount Everest

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 09:12
    witam wszystkich,

    powiedzcie mi, jak to jest z wejsciem na ME? jakie warunki trzeba spelnic zeby
    dolaczyc do grupy wchodzacej na ME? gdzie szukac takich grup? ile trzeba umiec
    zeby probowac porywac sie na taka akcje? jaki moze byc koszt takiej wyprawy?

    Pozdrawiam, Robert
    Obserwuj wątek
      • weekenda Re: Mount Everest 22.09.08, 10:48
        a może zadaj te pytania bezpośrednio w firmie organizującej taką
        wyprawę?
      • Gość: adr Re: Mount Everest IP: 194.114.62.* 29.11.08, 13:54
        HE,
        Potrzebujesz kolego jakies 30 000 USD, no chyba ze jestes popularny
        jak Martyna Wojciechowska ;))
      • bartez.79 Re: Mount Everest 02.02.09, 14:17
        Skoro o takie rzeczy pytasz jestem w 100% pewien że w tym temacie jesteś zielony
        jak stół bilardowy . Daruj sobie ME , chcesz coś super to skoro jesteś taki
        mocny walnij Cerro Torre albo Chogolise , kosz podobny a tak cię to zgnoi że
        nawet nie pomyślisz o 8 tyś , poza tym ME to nie wspin tylko w sumie trekking
        • weekenda Re: Mount Everest 03.02.09, 19:37
          w sumie bartez rozumiem, co chciałeś napisać przez ten trekking na
          Everest ale jakos mi to nie halo zabrzmiało... trekking powyżej
          8000... zgrzyt w duszy czuję. Najwyżej (póki co) byłam 3000 niżej od
          Everestu ale nawet tego nie nazwałabym trekkingiem... no kurcze
          nie! :)
          • bartez.79 Re: Mount Everest 04.02.09, 11:17
            właśnie te 8000 tyś stanowi jedyny problem , zdaje sobie sprawę jak w takich
            warunkach organizm funkcjonuje i jak ciężkie jest takie wejście ale gdzie tam
            jest wspinaczka ?

            tak samo jest z Kilimandżaro , Pico De Aneto ...co to za wspinaczka ?

            • weekenda Re: Mount Everest 04.02.09, 15:17
              termin wspinaczka jest umownym. tak samo jak taternik, alpinista,
              himalaista... jak nazywać takiego, który już wszędzie był? kierować
              się najwyższą wysokością na jakiej był czy gdzie był po raz ostatni?
              bo określenie "wspinacz" jakos nie za bardzo się przyjęło i nie chce
              zafunkcjonować. A ten, który był w Adach to co "andysta"? Nie chcę
              myśleć jak musiałby się nazywać ten, który w Atlasie był ;)

              Trekking rozumiem jako swobodne chodzenie po górach (i nie tylko)
              bez konieczności korzystania z asekuracji czy sprzętu. I wcale nie
              mam tu na myśli kijków czy nawet raków. To jest dla mnie trekking. A
              wszystko to, gdzie należałoby się czy jest konieczne się
              przyasekurować czy korzystać ze sprzętu wspinaczkowego trekkingiem
              bym nie określiła.

              A na Evereście przyasekurać się warto. A i sprzęt się przydaje.
              Nawet jeśli przy sprzyjającej pogodzie i warunkach wystarczy tam
              tylko czekan i raki. Trekking w rakach i z czekanem? koślawo mi
              brzmi...
              Poza tym ta wysokość. Tak sobie myślę, że chociażby dla szacunku dla
              tych, którzy zginęli w najwyższych górach należałoby ich nazywać
              wspinaczami a nie spacerowiczami.

              Ale to oczywiście moje zdanie :)
              • bartez.79 Re: Mount Everest 04.02.09, 16:32
                to wcale nie jest kwestia nazewnictwa . wspinaczka w górach o charakterze
                alpejskim nazywa się alpinizmem ( wspinaczką alpejską ) wspin na panelach ,
                skałkach ... to wspinaczka sportowa . niby jedno i to samo ale pomiędzy
                wspinaczką sportową a alpinizmem jest taka różnica że tylko sprzęt jest nieco
                podobny i chodzi o wejście do góry

                fakt że ktoś używa raków , czekanów i lin poręczowych wcale nie czyni go alpinistą

                wysokość to co innego .
                to że ktoś zginął w górach również nie czyni go wspinaczem o ile nie był nim
                przed tym feralnym wspinem . w naszych taterkach również zginęło sporo ludzi i
                co , wszyscy byli taternikami ?? oczywiście że nie , szacunek im się należy bez
                jakichkolwiek wątpliwości ale wielu z nich nie było nigdy na wspinie
                z ME jest tak że 70% to są prezesi wielkich firm którzy rano wstali i
                stwierdzili że pojadą na ME , zapłacili i weszli . a że trasa jest trekkowa więc
                wszystko to kwestia kasy . z całym szacunkiem ale łazić po poręczówkach to i
                małpe bym nauczył reszta to upór i determinacja
                • weekenda Re: Mount Everest 04.02.09, 19:28
                  a w skałkach to nie skałkowa? ok ok, nie będę Cie już za słówka
                  łapać ;)

                  Ja tam na skałkach sportowo się nie wspinam. Mnie tam wypoczynkowo
                  jest ;)

                  Płacą i wchodzą też na K2. To nie jest kwestia tylko i wyłącznie
                  kasy. A spora część trasy Abbruzzami na K2 przecież nie wymaga
                  użycie sprzętu wspinaczkowego i głównie odbywa się tylko na nogach.
                  Wg Ciebie to też trekking?

                  I częściowo masz rację, że samo uzywanie raków, czekana i lin nie
                  robi z człowieka alpinisty/taternika/himalaisty. Ale ich używanie w
                  górach wysokich już tak. Wspinaczka nie musi być tylko tą na Nosie
                  Yosemitach czy na północnej ścianie Eigeru. Przejście Orlej Perci
                  też jest wspinaczką. Nie da się przejść całej trasy spacerem tylko
                  na nogach. A jak się będzie omijało łańcuchy, klamry i inne drabinki
                  to trekkingiem z pewnością już nie będzie. A to turystyczna trasa
                  nie? Tak samo z Kościelcem czy innymi drogami w Tatrach. Są drogi,
                  gdize bez asekuracji i sprzętu ani rusz a są i takie, gdzie
                  wystarczą silne nogi i sprawne ręcę :)

                  Będe się trzymała definicji wspinaczki:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Wspinaczka
                  Natomiast trekking współcześnie jest rozumiany głównie jako
                  specyficzna forma turystyki wysokogórskiej, którą charakteryzuje
                  pokonywanie dużych odległości podczas wielodniowej wędrówki pieszej.

                  To są dla mnie wyznaczniki. Zresztą doświadczenie również mnie
                  nauczyło rozróżniac co jest czym :)
                  • bartez.79 Re: Mount Everest 04.02.09, 21:30
                    czyli w myśl definicji wspinaczki użycie lin poręczowych tam gdzie terem tego
                    nie wymaga jest wspinaczką ? na ME cała trasa jest zaporęczowana a czy teren
                    tego wymaga ? oczywiście że nie :) a są bo bandy dzianych leszczy by się pos***y
                    a na szczyt nie dotarły . to już nie ta epoka że słowo 8tyś otwierało ludziom
                    gęby ze zdziwienia , to już nie jest tak nie osiągalne , dziś to tylko kwestia
                    kasy z resztą wcale nie tak wielkiej jak w okresie kiedy ja zaczynałem zabawę we
                    wspin

                    zacznę z innej bajki . długi okres czasy żyłem ze sprowadzania motorów z Indii ,
                    Pakistanu... zrobiłem przy okazji kilka małych wspinów , na tyle małych że nawet
                    nie wiem gdzie byłem . i co mam twierdzić że jestem himalaistą albo moja żona z
                    makabrycznym lękiem wysokości ponieważ szła przez w sumie 40 godzin w rakach , z
                    dziabkami i na małpie ? bez przegięcia , to był trekking a poręczówki były tylko
                    dlatego żeby dziewczyną poprawić komfort psychiczny

                    mimo mojego młodego wieku mam na koncie 14 sezonów zimowego wspinu i doskonale
                    wiem co jest wspinaczką o co niby takie ma sprawiać wrażenie
                    • weekenda Re: Mount Everest 05.02.09, 18:08
                      bartez.79 napisał:

                      > > czyli w myśl definicji wspinaczki użycie lin poręczowych tam
                      gdzie terem tego nie wymaga jest wspinaczką ? > >

                      W myśl definicji wspinaczki: "wspinaczką jest każde wejście w górę,
                      które wymaga użycia nóg i rąk". Znaczy, jak będę wchodzić na regał
                      to się będę wspinać.


                      > > na ME cała trasa jest zaporęczowana a czy teren tego wymaga ?
                      oczywiście że nie :) > >

                      Teren może i nie ale warunki mogą to wymusić. A wchodzenie na
                      jumarze, w rakach, po betonowym śniegu już przestaje być trekkingiem.


                      > > mimo mojego młodego wieku mam na koncie 14 sezonów zimowego
                      wspinu i doskonale wiem co jest wspinaczką o co niby takie ma
                      sprawiać wrażenie > >

                      Ja też potrafię to odróżnić. I dlatego nie zgodzę się ze
                      stwierdzeniem, że wejście na Everest jest trekkingiem.
                      • bartez.79 Re: Mount Everest 02.03.09, 19:07
                        czyli jak zimą idziesz do czaty pod rysmi to się wspinasz ??masz tam i betony i
                        liny poręczowe
                        ku**a 17 lat się wspinam i do dej pory byłem święcie przekonany że najlepiej się
                        idzie po betonach , nawet nieraz ze schronu wychodziłem o 2-3 żeby iść po betonach
                        ciekawe skąd ty jumara wytrzaśniesz ?? i co to ku**a za słownictwo ??
                        jumar to zacisk z przełomu lat 60/70 dziś widywany głównie w muzeach , co ty mi
                        pie****olisz ??
                        dla ciebie kilimandżaro to też wspin ??są i lody i liny poręczowe . tylko że tam
                        niepełnosprawni na rowerach wjechali :)
                        a tak na marginesie , wchodzenie po poręczówce to wspin ? nie pomerdało ci się z
                        małpowaniem ??
                        • weekenda Re: Mount Everest 03.03.09, 18:34
                          myślałam, że jesteś partnerem w polemice. pomyliłam się. jesteś
                          wulgarny i nie czytasz co piszę tylko co wydaje Ci się napisałam.
                          miłego łojowania bo, że po górach nie chodzisz to już wiem.
                          żegnam
                          • bartez.79 Re: Mount Everest 04.03.09, 13:27
                            polemikę mogę sobie uprawiać z kimś kto wie co mówi , ty nawet nie wiesz jak się
                            zaciski nazywają i po jakim śniegu się chodzi najlepiej . jak mam dyskutować z
                            kimś kto twierdzi że ściana o nachyleniu <30,40 stopni to wspin ??

                            jak odniosłaś wrażenie że jestem wulgarny ... to przepraszam

                            dla mnie wspin to wspin i co jak co ale wejścia normalną ścieżką wspinem nie
                            nazwę nawet jak będzie na wysokości nie 8 a 20tyś metrów
                            • bartez.79 Re: Mount Everest 05.03.09, 14:30
                              zapomniałem dopisać

                              nie sadź mi tu kwasów bo są tacy co mają twoje doświadczenie i twoją wiedzę
                              gdzieś , jak będziesz łoiła drogi >6 wtedy będziemy mogli dyskutować na temat
                              wspinaczki puki co pierdzielisz mi o drogach 1 . jak zrobisz tak jak ja wariant
                              r i filar kazalnicy to sobie pogadamy narzazie jesteś za cienka
      • Gość: Czs Re: Mount Everest IP: 87.105.187.* 30.06.09, 10:40
        Jak chcesz to się możesz już teraz zapisać np. tutaj
        www.annapurna.pl/?ac=wyprawy&id=29
        koszt to od 40 000 do 60 000 PLN. powodzenia

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka