Dodaj do ulubionych

Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustonoszami

03.05.09, 14:18
Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką Masquerade Shanghai, pierwszego
dobrze dobranego stanika. Jednak mam pewne obawy co do staników miękkich: czy
nigdy nie zdarzyło się Wam, że prześwitywały sutki i/lub brodawki? Właśnie
tego obawiam się przy zakupie miękkiego stanika, że wszystko będzie odznaczało
się np. pod przylegającymi do ciała bluzkami. Przymierzałam też biustonosze
półusztywniane, ale zawsze ta górna część po prostu odstawała :( Mój rozmiar
to 65DD. Bardzo proszę o jakieś wskazówki.
Obserwuj wątek
    • megiddo0 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 14:30
      to zalezy od materialu-jesli jest grubszy i sztywniejszy to nie
      widac, jesli nie to nieco sie odznaczaja
      ale nie widze w tym problemu-w koncu wiadomo ze na piersiach sa
      sutki i jest to taki sam element ciala jak i kazdy inny;)
      • mala_biedronka Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 14:42
        Nigdy nie zauważyłam tego w miękkich stanikach. Ale nie rozumiem czym tu się przejmować, czy widok prześwitującego sutka jest czymś strasznym???
        • turku.turku Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 15:01
          Również uważam, że nie ma się czym martwić - nieco grubsze materiały bluzek
          świetnie potrafią to zamaskować, ale przecież tak naprawdę to sutków nie widać
          cały czas przez najcieńszy nawet stanik w połączeniu z najcieńszą bluzką - no
          chyba, że ciągle jest Ci zimno :-) ale nie przejmuj się, wiele z nas na początku
          miało te same obawy co Ty, a jakoś nie rezygnujemy z idealnego dopasowania, po
          prostu po pewnym czasie nawet nie będziesz o tym pamiętać.
    • pierwszalitera Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 15:05
      Już kiedyś była tak dyskusja na temat straszności prześwitującej bielizny. Nie jest tak, że każdemu to przeszkadza. A jak komuś przeszkadza, to musi przymierzyć konkretny stanik i zobaczyć, czy można na sobie zaakceptować. Można jeszcze zakleić brodawki jakimś paskudztwem. ;-) Albo przestać się po prostu wstydzić.
    • plica Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 15:13
      mniej wiecej w polowie moich stanikow odznaczaja sie sutki, szczegolnie podczas zmiany temperatury i innych sytuacji, kiedy naturalnie twardnieja.
      i szczerze kicham na to. z golymi cyckami nie chodze. moze przejelabym sie tym jakies 10 lat temu, ale teraz to naprawde calkowicie naturalna i normalna dla mnie sprawa.
    • vicky1 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 15:47
      Nie przejmuj się. Naprawdę nie jest tak strasznie.
      Ja mam taką pracę, że nie są wskazane jakieś akcenty bardziej erotyczne. Po prostu ze względu na charakter osób, które przychodzą, na ich specyfikę byłoby to nienajlepszym pomysłem.
      Od ponad roku chodzę tylko w miękkich stanikach i nie ma tego problemu. Wiadomo, że jak jest ciepło, wiosna, lato to noszę cienkie bluzki, T-Shirty, koszulki i naprawdę nie jest to żaden problem.
      W wielu stanikach w ogóle sutki nie przebijają, w niektórych jest jakby zarys widoczny. Ale nie jest to ani szczególnie widoczne, ani jakoś prowokujące.
      No zresztą jest naturalne, że zarówno kobieta jak i mężczyzna ma sutki. I nawet jak zarys się lekko odznacza to nic złego w tym nie ma :)
      Ostatnio zresztą byłam w cienkiejm, obcisłej bluzce z Reserved, z ładnym dekoltem i mięciutkim stanikiem pod spodem. Bluzka w ładnym kolorze, marszczona w okolicach biustu, z cienkiego, fajnego materiału. I usłyszałam od innych pracowników, że bardzo ładnie wyglądam i oby tak częściej. A jednocześnie mimo miękkiego stanika zarys albo nie był widoczny wcale albo tak naturalnie, że nie zwrócił uwagi.
      Wiele problemów jest w naszych głowach, jak się nam zdaje, ze otoczenie patrzy czy aby milimetr sutka nie jest widoczny. Ale tego mozna sie latwo pozbyc - tego przejmowania sie.
    • zawsze_zielona Ja sobie nie radzę;) 03.05.09, 16:44
      Czyli innymi słowy, brodawki i sutki mam tak gdzie wszyscy inni i nie widzę
      powodu, bym miała je jakoś specjalnie zakrywać. Nie mówię tu oczywiście o
      prześwitującym staniku do prześwitującej bluzki, bo taki zestaw nadaje się tylko
      do sypialni.
    • mankencja Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 17:20
      ja np. radze sobie z nimi w ten sposob, ze nie zwracam uwagi na to,
      czy odznaczaja mi sie sutki, czy nie. nie ma w tym przeciez nic
      szczegolnie niewlasciwego
    • cat_woman_in_black Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 17:56
      Dziękuję za odpowiedzi i wyrozumiałość :) Zobaczymy jak to będzie po zakupie
      miękkiego stanika, bo jestem już bardziej pozytywnie nastawiona. Pozdrawiam
      serdecznie
    • limonadee Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 18:12
      Ja pierwszego dnia w miekkim staniku czylam sie jakbym byla gola ;) (nic dziwnego, pod puszapami nie bylo widac w ogole piersi, wiec co dopiero sutki).
      Szczegolnie na uni, gdzie jest duzo ludzi, mialam wrazenie ze wszyscy gapia sie na moje cycki i streczace sutki (taka ich uroda, ze strecza wiekszosc czasu;))

      a teraz...no coz, jest mi wygodnie, dobrze sie czuje, a jak sie komus moje sutki nie podobaja to niech nie patrzy!
      Przezroczystych bluzek nie nosze, wiec mam czyste sumienie
    • kasia_grubasia Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 18:50
      Moim zdaniem to może być problem tylko w przypadku miękkich fullcupów z
      miseczkami formowanymi bezszwowo, których szczerze nie znoszę. A jak masz nawet
      najbardziej przejrzysty stanik z jednym lub kilkoma szwami to i tak w miejscu
      brodawki wypada szew. Przynajmniej u mnie tak jest, a noszę ten sam rozmiar co
      ty. I wtedy sutki się nie odznaczają.

      Chyba że chodzi o przebijanie koloru sutka przez białą bluzkę + biały stanik jak
      masz ciemną otoczkę. Wtedy chyba jednak trzeba założyć coś innego, ale to w
      zależności od okazji ;)
      • x.armide Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 19:11
        widoczne brodawki wygladaja malo elegancko i bardzo zwracaja uwage. nigdy bym sie tak nie ubrala do ludzi. co to za argument ze wszyscy mamy brodawki. wszyscy tez mamy inne czesci ciala ktorych nie pokazujemy calej reszcie swiata
        • jeanette83 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 19:25
          Uwazam dokladnie tak samo :) To ze cos mamy i wszyscy to maja nie
          znaczy jeszcze, ze mozna i powinno sie to pokazywac (w koncu tak
          jest z wszystkimi czesciami ciala). Rozumiem ze posladkow tez nie
          trzeba zakrywac?
          Dla mnie komfort stanik zapewnia rowniez przez to, ze zakrywa sutki
          i nie pozwala im sie odznaczac pod ubraniem. W innym przypadku nie
          czuje sie komfortowo i uwazam ze wygladam zle. Nie ma co na sile
          namawiac kogos, zeby sie przyzwyczail do czegos, co mu przeszkadza -
          to mniej wiecej to samo co namawianie kobiet na to slynne 75b przez
          sprzedawczynie, bo "w koncu wszyscy je nosza". Ja w kazdym razie nie
          widze sensu lobbowania na rzecz komfortu kobiecych piersi jesli nie
          bierze sie pod uwage ogolnego samopoczucia kobiety w bieliznie,
          rowniez pod wzgledem estetycznym.
          • agafka88 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 20:06
            jeanette83 napisała:

            > Uwazam dokladnie tak samo :) To ze cos mamy i wszyscy to maja nie
            > znaczy jeszcze, ze mozna i powinno sie to pokazywac (w koncu tak
            > jest z wszystkimi czesciami ciala). Rozumiem ze posladkow tez nie
            > trzeba zakrywac?

            Przecież nikt nie mówi o noszeniu brodawek na wierzchu,tylko o lekkim
            przebijaniu konturów brodawek przez ubranie, tak, że widać, że dany osobnik
            posiada brodawki.

            Jeszcze nigdy nie widziałam żadnego faceta, który by się przejmował, że mu
            brodawki prześwitują i kupował sobie specjalne ochraniacze pod t-shirta. I nie
            widziałam żadnej kobiety, która na widok faceta z przebijającymi sutkami by się
            bulwersowała.
            • mala_biedronka Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 20:10
              Hm, ale nie popadajmy w skrajności! Wiele kobiet nosi takie koszulki, że im widać prawie całe cycki albo spódniczki, że widać całą bieliznę itp. A delikatnie przebijający sutek (mówimy o kształcie, a nie, że go widać) ma wzbudzać jakieś oburzenie?
              • jeanette83 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 20:26
                Nie mowie ze ma wzbudzac oburzenie - mowie ze moze i ma prawo
                przeszkadzac kobiecie to, ze odznaczaja jej sie pod bielizna sutki.
                Kazdy ma inna wrazliwosc, ludzie sa mniej lub bardziej wyczuleni -
                jednej kobiecie nie bedzie przeszkadzalo jak jej biust bedzie
                podziwiala cala Polska na okladce jakiejs gazetki, innej bedzie
                przeszkadzal odznaczajacy sie pod bielizna sutek. To wszystko -
                uwazam ze powinno sie to zaakceptowac i nie namawiac kogos na sile
                do nie zwracania na to uwagi, tylko np. doradzic mu bielizne z
                grubszego materialu - jesli rzeczywiscie to staniki sa dla nas a nie
                my dla stanikow, to na calego i pod kazdym wzgledem :)
            • jeanette83 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 20:23
              Nie bardzo rozumiem logike argumentu "bo faceci"... Mezczyzni
              (przynajmniej wiekszosc) gola twarz, za to nie nosza spodnic i butow
              na obcasie. I co z tego wynika? Meskie brodawki nie budza skojarzen
              erotycznych, to chyba oczywiste. Kobiece natomiast - owszem, i
              niektorym kobietom fakt, ze sa one mniej lub bardziej widoczne i
              przykuwaja uwage moze po prostu przeszkadzac, w czym nie widze
              niczego dziwnego.
              • megiddo0 no bez przesady... 03.05.09, 21:18
                meskie sterczace brodawki nie budza w tobie skojarzen erotycznych?
                to moze ja jakas dziwna jestem
                poza tym w pierwszym swoim poscie pisalam o tym ze mozna poszukac
                stanikow z grubszego metarialu jesli komus to przeszkadza, poza tym
                nie mialam na mysli widocznego sutka przez przeswitujacy material
                tylko przebijajacy ksztaltem przez tkanine-w tym kontekscie uwazam
                ze kazdy ma sutki i to ze sie odznaczaja nie jest niczym sensacyjnym
                ale przeciez nie bede namawiac kogos kogo to krepuje na noszenie
                przezroczystych stanikow pod cieniutkie obcisle bluzki-w koncu to
                indywidualna sprawa!

                i na prawde nie widzisz pokazywania posladkow? a szorty w ktorych
                cala dolna czesc posladkow mozna sobie poogladac?, az za krotkie
                spodniczki, nie wspominajac o strojach na plazy (albo czasem raczej
                ich braku)?
                tak samo meskie brzuchy w porozpinanych koszulach i o zgrozo nad
                nimi calkiem widoczne sutki!
                nie twierdze tu ze jestem za tego typu neglizem, bo moim prywatnym
                zdaniem pokazywanie kawalka posladkow na ulicy czy golego brzucha
                jest oblesne, ale nie dajmy sie zwariowac-wiadomo ze pod czyms
                cienkim, miekkim i obcislym bedzie widoczny ksztalt naszego ciala,
                tak samo sutkow jak i miesni
                • mala_biedronka Re: no bez przesady... 03.05.09, 21:31
                  Tak samo pod obcisłą bluzką mamy dokładnie zaznaczony kształt piersi..
                  • eponak Re: no bez przesady... 03.05.09, 21:36
                    A biubiu bluzeczkach to już w ogóle... tydzień temu moi znajomi z lekkim
                    przerażeniem oglądali mnie w maczki ;) Bo jak to się stało, że mi biust urósł, a
                    talia zeszczuplała w ciągu kilku dni? Wstyd mi do dzisiaj, że nie założyłam
                    worka pokutnego przez który nic nie widać i nic nie jest podkreślone.
                    • mala_biedronka Re: no bez przesady... 03.05.09, 21:44
                      Jestem na nie chora;D Mam nadzieję, że wkrótce ruszy sklep internetowy...
                      • eponak [OT] Biubiu - nie czytać jak nie interesuje ;) 03.05.09, 21:50
                        To czemu nie zamówisz juz teraz? :) Wchodzisz w galerię dostępną na stronie
                        biubiu.pl i piszesz maila co chcesz. Reszta jest jak w normalnym sklepie :) Ja
                        dostałam odpowiedni paragon i wszystko, więc to nie jest jakaś szemrana
                        inicjatywa ;) A jeśli chodzi o sklep - na forum sklepowym Kinga pisała, że
                        niedawno zakończyła sprawy związane z projektem sklepu internetowego, więc
                        spodziewałabym się, że sklep ruszy w ciągu miesiąca - półtory. Do tej pory go
                        nie było, bo Kinga miała problemy z kupieniem sklepu, ale się udało.
                        • mala_biedronka Re: [OT] Biubiu - nie czytać jak nie interesuje ; 03.05.09, 21:55
                          O, bo myślałam, że tylko można je na all dostać, a tam nie ma wszystkich. Tylko ja się nie potrafię zdecydować, wszystkie są takie śliczne i pięknie podkreślają biust. Ah...
                          No i siedziba firmy w Katowicach, koszty przesyłki mi odpadają!
                          • eponak Re: [OT] Biubiu - nie czytać jak nie interesuje ; 03.05.09, 22:04
                            Boże, to się umów na wizytę osobistą :D Jak ja Ci zazdroszczę :D Ja na allegro
                            nawet nie patrzyłam, tylko na to co jest w galerii. Na allegro Kinga wystawia
                            tylko kilka rzeczy, bo koszty są wysokie. Tylko na letnie kusicielki będziesz
                            musiała trochę poczekać, bo na razie są tylko BB/BBB, a one mają naprawdę sporo
                            miejsca na biust i nie ma co zawyżać.
                            Ja na Twoim miejscu już dawno bym wpadła do Kingi i poprzymierzała wszystko jak
                            leci i wyszła z naręczem ubrań :P
                            • mala_biedronka Re: [OT] Biubiu - nie czytać jak nie interesuje ; 03.05.09, 22:07
                              No BB/BBB to nie na mnie na pewno:)
                              Heh no nareszcie coś w Katowicach!!!
                              • eponak Re: [OT] Biubiu - nie czytać jak nie interesuje ; 03.05.09, 22:11
                                Ale B/BB też jest trochę. Chociażby ładny nowy kocio-kocio w butelkowej zieleni
                                ;) A kusicielki z tymi B się szyją, więc będą :) I hiszpanka... Ech :) Maczki Ci
                                mogę polecić na lato, bo jest to dosyć przewiewny materiał i teraz to bym chyba
                                bez niego umarła ;P
                                • mala_biedronka Re: [OT] Biubiu - nie czytać jak nie interesuje ; 03.05.09, 22:32
                                  Szkoda, że Kusicielki i Kocio-Kocio nie ma w zielonym, bo ja UWIELBIAM zielony... A czerwony/czarny obawiam się, że te kolory trochę się kłócą z moją karnacją. Ale jest jeszcze śliwka!
                                  Już czuję w sobie rodzącą się nową manię (po filtro-,minerało-, staniko-) na bluzki podkreślające biust, bo jak dotąd nie zwracałam na to uwagi.
                                  • mala_biedronka Re: [OT] Biubiu - nie czytać jak nie interesuje ; 03.05.09, 22:33
                                    I znów niedoczytałam... Ta:|
                                    Kocio-kocio w zielonym??? CUDOWNIE!
                                    • eponak Re: [OT] Biubiu - nie czytać jak nie interesuje ; 03.05.09, 22:47
                                      Wystraszyłaś mnie :D Wejdź na stronę biubiu.pl i popatrz na zdjęcia :) Piękna
                                      zieleń (też kocham zieleń i wszystko mam w zieleni). Do tego kusicielka letnia w
                                      trawkozielonym kolorze ;) Sukienka trawkozielona :) Jest dużo zieleni - dlatego
                                      jestem zakochana w tych nowych. Turkusowa kusicielka podobno również wpada w
                                      zieleń, a nie w granat, jak wyszło na zdjęciu :) Na razie zielone masz
                                      kocio-kocio, a jak się uszyją kusicielki, to będziesz miała kolejne zielone :)
                • jeanette83 Re: no bez przesady... 03.05.09, 23:19
                  No wlasnie jakos tak jest w naszej kulturze ze meskie "piersi" nie
                  sa na ogol erotyczne - dlatego mezczyzny z nagim torsem nie zaczepi
                  na ulicy Straz Miejska za niestosowne zachowanie, prawda?

                  To ze ktos cos pokazuje nie oznacza jeszcze, ze jest to uzasadnione
                  lub powinnismy to nasladowac. Plaza to zupelnie inny kontekst niz
                  miasto wiec argument tez nie trafiony :) Mnie malo interesuje czy ty
                  czy ktoras z kolezanek na tym forum ma odznaczajace sie pod bielizna
                  sustki, czy nie - chcecie, to miejcie. Caly czas pisze tylko o
                  zrozumieniu dla przeciwnego pogladu na ten temat, czego, zdaje sie,
                  niektorzy nie dostrzegaja :)
                  • a_girl Re: no bez przesady... 04.05.09, 00:34
                    Ja mam zrozumienie dla przeciwnego poglądu. Ogólnie staram się mieć zrozumienie
                    dla przeciwnych mi poglądów. Rozumiem, że ktoś może się wstydzić, że m brodawki
                    wystają, ale pisanie, że, cytuję, "widoczne brodawki wygladaja malo elegancko i
                    bardzo zwracaja uwage. nigdy bym sie tak nie ubrala do ludzi" jest lekkim
                    przegięciem. Mi brodawki wystają (czasem poginam też bez stanika, więc w ogóle
                    sodoma z gomorą) i nie uważam, żebym wyglądała wtedy mało elegancko. Na cycki mi
                    się nikt nie gapi, a przynajmniej nie bardziej niż na inne części ciała
                    (albowiem zdarza mi się też, o zgrozo!, wrzucić na się bluzkę z dekoltem lub też
                    spódnicę przed kolano).

                    > No wlasnie jakos tak jest w naszej kulturze ze meskie "piersi" nie
                    > sa na ogol erotyczne - dlatego mezczyzny z nagim torsem nie zaczepi
                    > na ulicy Straz Miejska za niestosowne zachowanie, prawda?
                    Pytanie brzmi: czemu "na ogół" nie są erotyczne? Kim jest ten "ogół"? Dla mnie
                    męski tors jest erotyczny jak diabli. Myślę, że dla większości heteroseksualnych
                    kobiet też. Czyżby ten "ogół" nie był przypadkiem czysto męskim ogółem?

                    Btw - mnie za prześwitujący sutek również straż miejska nie przymknie. Niech by
                    ino spróbowali! ;P
                    • jeanette83 Re: no bez przesady... 04.05.09, 13:21
                      > Ja mam zrozumienie dla przeciwnego poglądu. Ogólnie staram się
                      mieć zrozumienie
                      > dla przeciwnych mi poglądów. Rozumiem, że ktoś może się wstydzić,
                      że m brodawki
                      > wystają, ale pisanie, że, cytuję, "widoczne brodawki wygladaja
                      malo elegancko i
                      > bardzo zwracaja uwage. nigdy bym sie tak nie ubrala do ludzi" jest
                      lekkim
                      > przegięciem.

                      To moja mala sugestia - odwoluj sie zatem do autorki tego cytatu a
                      nie do mnie, bo piszac pod moim postem wyglada na to, ze
                      polemizujesz ze mna a nie z tym co cytujesz powyzej :)
                      • a_girl Re: no bez przesady... 04.05.09, 20:01
                        Polemizuję z poglądem zawartym w cytacie, który głosi zarówno autorka cytatu,
                        jak i Ty :)

                        x.armide:
                        widoczne brodawki wygladaja malo elegancko i bardzo zwracaja uwage. nigdy bym
                        sie tak nie ubrala do ludzi. co to za argument ze wszyscy mamy brodawki. wszyscy
                        tez mamy inne czesci ciala ktorych nie pokazujemy calej reszcie swiata

                        jeanette83:
                        Uwazam dokladnie tak samo :).


                        Powtarzam - rozumiem doskonale, że ktoś może czuć się źle w bluzce z
                        odznaczającymi się sutkami. Tak, jak rozumiem, że ktoś może się źle czuć w
                        spódniczkach mini. Ja np. źle się czuje w bluzkach odsłaniających brzuch (nie
                        dlatego, że mam brzydki brzuch, tylko dlatego, że czuję się goła z odsłoniętym
                        brzuchem :)). Nie zakładam jednak automatycznie, że bluzki odkrywające brzuch są
                        nieeleganckie, i że wszyscy powinni dla przyzwoitości zakrywać swoje brzuchy.

                        Polemizuję też z argumentem, że na ogół kobiece sutki są w kulturze uznawane za
                        erotyczne (a męskie nie) i dlatego należy je ukrywać. Owszem, u mężczyzn kobiece
                        sutki mogą budzić skojarzenia erotyczne. U kobiet, męskie klaty (o penisach
                        sterczących pod spodniami - nie tylko takimi obcisłymi - nie wspominając) mogą
                        budzić skojarzenia erotyczne. Dlaczego tylko możliwe skojarzenia ok 50%
                        społeczeństwa są brane pod uwagę jako skojarzenia tzw. ogółu? Moim zdaniem, ten
                        argument nie trzyma się kupy. Skoro facetowi może wystawać (sutek, penis) i
                        nikogo nie obchodzi, jak to wpływa na moje libido, to dlaczego mnie się nie mogą
                        odznaczać sutki pod ubraniem? Rozumiem, że ktoś może uznać za nieeleganckie i
                        nieprzyzwoite, jeśli wyjdę na ulicę w lateksowym gorsecie i miniówie. Wybranie
                        takiego, a nie innego stroju jest świadomą prowokacją seksualną. Natomiast jeśli
                        rano nie zakładam stanika (albo zakładam miękki "sutkogenny" stanik) pod
                        zabudowany T-shirt, to nie dlatego, że chce prowokować kogokolwiek, tylko
                        dlatego, że nie chce mi się ściskać się gąbkowanym cudem 75b ani z obłędem w
                        oczach szukać T-shirt bra, który mnie nie spłaszczy. Albo dlatego, że w ogóle mi
                        się niewiele chce, bo jest wcześnie rano ;). Niestosowności, nieelegancji i
                        czego tam jeszcze w tym nie widzę.
                        • amijami Re: no bez przesady... 04.05.09, 21:46
                          a_girl napisała:
                          > (o penisach sterczących pod spodniami - nie tylko takimi obcisłymi > - nie wspominając)

                          przepraszam ze wycinam wiekszosc Twojego tekstu ale szczerze mowiac nigdy nie widzialam sterczacych penisow pod spodniami na ulicy :DD

                          Dla mnie zarysowany ksztalt penisa porownalabym z zarysowanym ksztaltem biustu

                          ale szczerze mowiac dziwnie bym sie czula gdyby stal przedemna kolega w pracy ze wzwodem w spodniach tak samo jak kolezanka ktorej biust skanuje otoczenie

                          chyba ze ja jakas dziwna jestem i lazenie ze wzwodem w spodniach jest nie krepujace dla otoczenia
                          • a_girl Re: no bez przesady... 05.05.09, 16:23
                            Źle patrzysz ;P.
                            Btw, kiedy rozmawiam z kolegami, rzadko mi się zdarza patrzeć im na rozporek,
                            więc się nie krępuję ;).
    • ania.kar odznaczanie a prześwitywanie 03.05.09, 19:34
      Odznaczające się brodawki mi nie przeszkadzają, ale bluzki i stanika, przez
      które by mi prześwitywała brodawka z otoczką, to bym już nie założyła "do
      ludzi". Czułabym się trochę goła ;-)
    • ptasia Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 21:08
      przy zmianie temperatury zarys potrafi przebić także przez stanik lekko
      usztywniany, typu Freya Retro. albo tylko ja jestem takim mutantem.
      innymi słowy, nie przejmuję się przebijającym zarysem, ale jak mówimy o
      nieelegancji, to nie założyłabym ciemnego stanika pod białą bluzkę, spod której
      by prześwitywał, lub w ogóle prześwitującej bluzki, czy też bluzki na
      ramiączkach, spod której wychodziłyby ramiączka stanika: to są dla mnie faux pas
      związane ze strojem. nie jest nim normalny element anatomii ciała. choć być może
      w sytuacji, w której czułabym się bardzo, bardzo na widoku publicznym (publiczne
      przemówienie itd.), i obawiałabym się, że będzie zimno, a miałabym na sobie np.
      cienką białą koszulę, zastanowiłabym się nad dodatkowym zabezpieczeniem bielizny
      ("kwiatki" na biust)... może...
      jak już o tym mówimy - któraś wspomniała o tym, że mężczyźni nie zasłaniają
      sobie klatek piersiowych ochraniaczami. ja bym powiedziała, że to mały pikuś, bo
      tak naprawdę inny element anatomii męskiej znacznie bardziej się, hm, odznacza
      pod ubraniem, chyba, że pan ma na sobie b. luźne spodnie. Ale dżinsy? Dopasowane
      spodnie? ciekawe, że nikt nie mówi, że to jest nieeleganckie czy rozpraszające :)
      • agafka88 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 21:15
        ptasia napisała:

        > tak naprawdę inny element anatomii męskiej znacznie bardziej się, hm, odznacza
        > pod ubraniem, chyba, że pan ma na sobie b. luźne spodnie. Ale dżinsy? Dopasowan
        > e
        > spodnie? ciekawe, że nikt nie mówi, że to jest nieeleganckie czy rozpraszające
        > :)

        Dokładnie, bo przecież penis budzi większe "skojarzenia erotyczne" niż zarys
        brodawki. Jeanette83, Twój facet kupuje ochraniacze? ;)
        • jeanette83 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 23:28
          No moim zdaniem mezczyzna nie wyglada za dobrze w zbyt dopasowanych
          spodniach, ale to tylko moje zdanie i wlasciwie off-topic ;>

          Nie wiem po co ta ironia - nie jestem za tym zeby zakrywac nasze
          ksztalty - wrecz przeciwnie, uwazam ze kobiety powinny podkreslac
          swoja kobiecosc. Ale jest roznica miedzy podkreslaniem tego, ze mamy
          biust, talie i biodra, a zbytnim zwracaniem uwagi na te czesci
          ciala - noszac miedzy innymi zle dobrana do stroju bielizne (bo tak-
          uwazam ze jesli przez stanik i bluzke przesiwtuja sutki, to jest to
          zle dobrany stroj). Podobnie u mezczyzn - normalny stroj
          podkreslajacy meska sylwetke jest ok, ale nie podoba mi sie zbytnie
          epatowanie przez niektorych mezczyzn seksualnoscia i ubraniowy
          machoizm.

          Naprawde warto czasem byc bardziej tolerancyjnym na to ze inni maja
          wieksza wrazliwosc na pewne sprawy - w koncu czemu Ci to
          przeszkadza? :)
          • pierwszalitera Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 04.05.09, 02:05
            jeanette83 napisała:


            Ale jest roznica miedzy podkreslaniem tego, ze mamy
            > biust, talie i biodra, a zbytnim zwracaniem uwagi na te czesci
            > ciala - noszac miedzy innymi zle dobrana do stroju bielizne (bo tak-
            > uwazam ze jesli przez stanik i bluzke przesiwtuja sutki, to jest to
            > zle dobrany stroj). Podobnie u mezczyzn - normalny stroj
            > podkreslajacy meska sylwetke jest ok, ale nie podoba mi sie zbytnie
            > epatowanie przez niektorych mezczyzn seksualnoscia i ubraniowy
            > machoizm.

            Piszesz tylko i wyłącznie o własnym guście. To, że coś ci się nie podoba nie znaczy, że jest niewłaściwe. Mnie podoba się mój biust zupełnie bez stanika, w ładnie obcisłej bluzeczce, bo wtedy biust mniej się rusza przy chodzeniu. Może i ktoś uważa to za wysoce erotyczne, ale to jego sprawa. Ja przez to nie muszę się jeszcze czuć erotycznie, nago nie jestem.
            • jeanette83 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 04.05.09, 13:28
              Tak gwoli scislosci, bo nie mam zamiaru dyskutowac o zasadnosci lub
              jej braku zlego samopoczucia niektorych kobiet z powodu
              przeswitujacego stanika, ktorych jak widac tez jest troche - wlasnie
              nie do konca pisze tylko o wlasnym guscie. Kwestia podkreslania lub
              nie ksztaltu sylwetki to owszem, kwestia gustu, ale juz jesli chodzi
              o zaslanianie roznych czesci ciala to istnieja dosc powszechne
              zasady, zawarte po prostu w savoir-vivre, w jakich sytuacjach co
              wypada a co nie. Sformulowanie "podoba mi sie" to wlasnie kwestia
              estetyki, subiektywna i z ktora nie ma co polemizowac bo "o gustach
              sie nie dyskutuje", ale zasady zachowania i doboru stroju sa dosc
              obiektywne i nie zaleza tylko od naszych indywidualnych gustow.
              • pierwszalitera Zasady 04.05.09, 23:59
                jeanette83 napisała:

                Sformulowanie "podoba mi sie" to wlasnie kwestia
                > estetyki, subiektywna i z ktora nie ma co polemizowac bo "o gustach
                > sie nie dyskutuje", ale zasady zachowania i doboru stroju sa dosc
                > obiektywne i nie zaleza tylko od naszych indywidualnych gustow.

                Gdyby wszyscy stosowali się posłusznie do tych zasad, biegalibyśmy może jeszcze w zgrzebnych, piastowskich sukienkach przepasanych sznurkami. ;-) Poza tym dobre zasady nie mówią nic o starannym ukrywaniu biustu i brodawek. Jeżeli pooglądasz sobie kreacje liczących się światowych projektantów mody z ostatnich 30 lat, to przekonasz się, że biust bez stanika, albo odznaczające się brodawki mogą być eleganckie. Ale pewnie masz na myśli drobnomieszczański savoir-vivre cioci Krysi? ;-) W rodzinie cioci Krysi uchodzi może coś takiego za objektywne. Niektórzy mają jednak odrobinę szersze pojęcie o tym, co wypada i według jakich zasad dobierać sobie strój.
                • mag-ia1 Re: Zasady 05.05.09, 08:48
                  "Poza tym dobre zasady nie mówią nic o starannym ukrywaniu biustu i brodawek"

                  nie mówią, bo nikomu do głowy nie przyszło,że niektórym trzeba o tym mówić.

                  "odznaczające się brodawki mogą
                  > być eleganckie"

                  Myślę,że słowo "elegancja" jest tu nie na miejscu, a i "liczący się światowi
                  projektanci" tworząc swoje kreacje wcale o elegancji nie myśleli.
                  Swoją drogą to chętnie zobaczyłabym te "eleganckie' brodawki:)wrzucisz jakiś link?


                  Nie ciocia Krysia, ale Irena Kamińska-Radomska w swojej „Etykiecie biznesu”
                  stwierdza: „możemy być pewni, że wyglądamy elegancko”, gdy nasz strój jest
                  „skromny, drogi i konserwatywny” .

                  Strój skromny, w jej ujęciu, to strój, który nie jest wcale tani, ale jest
                  „niezmysłowy”, nie wywołuje „dwuznacznych skojarzeń” i nie działa „pobudzająco
                  na płeć przeciwną”.


                  "Niek
                  > tórzy mają jednak odrobinę szersze pojęcie o tym, co wypada i według jakich zas
                  > ad dobierać sobie strój."

                  Widujemy ich bardzo często na ulicach, gołe brzuchy, wystające z biodrówek
                  pośladki, ramiączka od stanika i koszulka na ramiączka....., niektórzy to
                  przenoszą też do pracy i trudno im wytłumaczyć, że muszą zawęzić swoje pojęcie o
                  dobieraniu stroju:)


                  p.s. odnośnie "sterczących", czy też odznaczających się penisów.
                  Mężczyzna powinien nosić na tyle luźne spodnie,żeby nadmiernie nie uciskały
                  "klejnotów", bo jest to nieestetyczne i niezdrowe:(
                  • a_girl Re: Zasady 05.05.09, 17:00
                    Piszesz o elegancji w znaczeniu jakiegoś konserwatywnego dress-code'u. Tymczasem
                    elegancja ma szersze znaczenia i nie ogranicza się li i jedynie do garsonki i
                    spódniczki, które wkładasz na egzamin licencjacki. Strój, który zakładasz do
                    opery czy teatru może łamać zasady tradycyjnego dress-code'u (np. dużym
                    dekoltem) i być jednocześnie elegancki. Słowo "elegancki" dla mnie oznacza "w
                    dobrym guście". Wyrażenie "Dobry gust" zasadniczo wyklucza jasno określone
                    reguły i wskazuje, że chodzi tu o czysto subiektywne odczucie. Mojemu poczuciu
                    dobrego smaku nie przeszkadzają brodawki, wystające ramiączka od stanika ani
                    koszulki na ramiączkach. Twojemu przeszkadza, więc ich nie nosisz. Różnica
                    między nami jest taka, że ja traktuję swoje upodobania jako jedną z możliwych
                    opcji, a Ty swoje jako obowiązującą wszędzie, jedyną słuszną regułę. Udowadniasz
                    swoje przekonanie powołując się na garść ogólników z jakiejśtam książki.

                    > Strój skromny, w jej ujęciu, to strój, który nie jest wcale tani, ale jest
                    > „niezmysłowy”, nie wywołuje „dwuznacznych skojarzeń” i
                    > nie działa „pobudzająco
                    > na płeć przeciwną”.

                    Płeć przeciwną mogą pobudzać również długie włosy, szczupła sylwetka, ładna
                    buzia, długie nogi (nawet okryte spodniami) czy wcięta talia. Spódnica przed
                    kolano albo urzędniczy mundurek mogą budzić dwuznaczne skojarzenia. U niektórych
                    nawet bardziej niż sterczące brodawki. Dopasowany garnitur może być zmysłowy.
                    Podany przez Ciebie cytat nie wyjaśnia zatem tak naprawdę niczego. Face it -
                    wszystko, o czym tu piszemy jest kwestią wyczucia. Wyczucie nie jest obiektywne
                    i dlatego nikomu nie udowodnisz, że chodzenie bez stanika jest obiektywnie
                    nieeleganckie.
                  • pierwszalitera Re: Zasady 05.05.09, 23:12
                    mag-ia1 napisała:

                    > nie mówią, bo nikomu do głowy nie przyszło,że niektórym trzeba o tym mówić.

                    Zasady nie powstają z nieba, tylko tworzone są przez normalnych ludzi. Na ich temat można dyskutować, a nawet je zmieniać.


                    > Nie ciocia Krysia, ale Irena Kamińska-Radomska w swojej „Etykiecie biznes
                    > u”
                    > stwierdza: „możemy być pewni, że wyglądamy elegancko”, gdy nasz str
                    > ój jest
                    > „skromny, drogi i konserwatywny” .

                    A kto to jest pani Irena Kamińska-Radomska? Wiem, że niektórzy mają bardzo silną potrzebę słuchania autorytetów. Gdybyś miała ochotę to poczytaj sobie o eksperymencie Milgrama: pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama
                    To może nie o elegancji, ale też o posłuszeństwie dla zasad.


                    > Myślę,że słowo "elegancja" jest tu nie na miejscu, a i "liczący się światowi
                    > projektanci" tworząc swoje kreacje wcale o elegancji nie myśleli.
                    > Swoją drogą to chętnie zobaczyłabym te "eleganckie' brodawki:)wrzucisz jakiś li
                    > nk?

                    W takim razie nie wiem, jak definujesz elegancję. Przejrzyj sobie kolekcję Stelli Mac Cartney na lato 2009: www.stellamccartney.com
    • lapis-lazuli Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 21:57
      Jak mi bardzo zależy, żeby nic się nie odznaczało, to zakładam t-
      shirt bra. Głównie pod bardzo cieniutkie bluzki i t-shirts. Poza tym
      w czasach "przed biustowym uświadomieniem" nosiłam spokojnie 75B na
      fiszbinach, ale miękkie - puszapek miałam sztuk dwie na okazje
      specjalne.
      • cat_woman_in_black Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 03.05.09, 23:05
        Właśnie przymierzam się do zakupu jakiegoś białego staniczka w moim rozmiarze,
        wygląda na to że jednak zdecyduję się na ten typu plunge :) A który z tych
        miękkich biustonoszy możecie mi ewentualnie na początek polecić, tak żebym mogła
        swobodnie założyć na niego tylko t-shirt?
        • turku.turku Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 04.05.09, 09:10
          Wydaje mi się, że nie ma znaczenia JAKI stanik kupisz (oczywiście musi być
          dopasowany itd.), bo najprawdopodobniej w każdym na początku będziesz czuła
          lekkie skrępowanie, o ile, tak jak większość z nas przez pół życia nosiłaś
          pusiapki z kilogramem gąbki. Nawet do lekko usztywnianego będziesz musiała się
          przyzwyczaić. Najważniejsze to samoakceptacja, reszta pójdzie z górki:-)
          • ania.kar Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 04.05.09, 09:43
            Może właśnie przez powszechność push-upów taki efekt odznaczających się brodawek
            może trochę krępować. To widać ile kobiet nosi wygąbkowane staniki. Mężczyźni
            też to widzą, bo takie skorupki z przodu klatki piersiowej są mało naturalne i
            może dlatego się później wpatrują w odznaczające się brodawki, bo to rzadki
            widok ;-)

            Ale w pełni rozumiem sytuację, w której kobieta chce ograniczyć skupianie uwagi
            innych wokół swojego ciała (np. w sytuacjach służbowych) i wtedy właśnie unika
            dużych dekoltów czy oznaczających się, zmieniających kształt brodawek.
    • beauty-gosiek Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 04.05.09, 08:09
      Można kupić miękki ale nieprześwitujący, wiele takich jest, trzeba mierzyć. I
      nic się w nich nie odznacza (no może oprócz haftu) :) Jeśli nie jest to biała
      bluzka to naprawdę jest wiele staników miękkich w których nic się nie odznacza
      (widać tylko kształt i wielkość biustu ale to chyba nie jest nieeleganckie) :)
      A do białej bluzki zawsze można ubrać beżowy lekko usztywniany plunge i brodawki
      nie będą się odznaczać..
    • mag-ia1 Re: poszukuję t shirt bra 04.05.09, 10:11
      a ja sobie zupełnie nie radzę z prześwitującymi biustonoszami i odznaczającymi
      się brodawkami:(
      Ja poza tym,że mam brodawki "jak wszyscy" mam jeszcze ten problem,że wystarczy,
      że chłodny wiatr zawieje, a moje brodawki,że tak powiem sterczą i uważam,że jest
      to tak samo mało estetyczne jak odznaczające się stringi pod białymi spodniami:(

      A co do erotyzmu, to uważam,że jego miejsce jest w sypialni, a nie na ulicy,
      szkole, pracy czy w metrze:)

      p.s. mój mąż, dyskretnie wypytany też uważa,że jest to mało estetyczne:)



      • amijami Re: poszukuję t shirt bra 04.05.09, 13:44
        Nie rozumiem jak brodawki moga nie byc erotyczne. Sa i to jak cholera.. kazdy facet to przyzna.. przeprowadzilam ankiete wsrod kolegow i wszyscy zgodnie stwierdzili ze jak sie odznaczaja mozna sobie dokladnie wyobrazic jak naprawde wygladaja piersi i to kreci facetow BARDZO.

        A ja bardzo nie lubie jak brodawki sie odznaczaja. Najgorsze jest to ze u mnie choc sa normalne to odznaczaja sie tez pod tshirt bra :\
        Jedynie w sorii czuje sie ok, a to tylko dlatego ze ma duzo haftow i nie jest sie w stanie w tym wszystkim polapac czy juz skanuje otoczenie czy nie.

        Uwazam ze nawet odznaczajace sie brodawki sa nie na miejscu w np urzedach i u kobiet i u mezczyzn.. bardzo uwazam tez aby nie wprowadzac w zaklopotanie kolegow w pracy.. no bo kurcze nie wyobrazam sobie z szefem rozmawiac albo prowadzic prezentacji jak piersi skanuja otoczenie.. (taa juz ktos bedzie sluchac.. a tym bardziej patrzec w twarz/prezentacje a nie na biust)
        • agafka88 Re: poszukuję t shirt bra 04.05.09, 20:46
          amijami napisała:

          > Uwazam ze nawet odznaczajace sie brodawki sa nie na miejscu w np urzedach i u k
          > obiet i u mezczyzn.. bardzo uwazam tez aby nie wprowadzac w zaklopotanie kolego
          > w w pracy..

          A czy koledzy z pracy martwią się o Ciebie, spłaszczając sobie w spodniach ich
          klejnoty?

          no bo kurcze nie wyobrazam sobie z szefem rozmawiac albo prowadzic
          > prezentacji jak piersi skanuja otoczenie.. (taa juz ktos bedzie sluchac.. a tym
          > bardziej patrzec w twarz/prezentacje a nie na biust)

          IMO zależy od klasy rozmówców. Ty się wgapiasz facetom w rozporki? Założę się,
          że nie. I ja też nie :)
          • amijami Re: poszukuję t shirt bra 04.05.09, 21:39
            agafka88 napisała:
            > no bo kurcze nie wyobrazam sobie z szefem rozmawiac albo prowadzic
            > > prezentacji jak piersi skanuja otoczenie.. (taa juz ktos bedzie sluchac..
            > a tym
            > > bardziej patrzec w twarz/prezentacje a nie na biust)
            >
            > IMO zależy od klasy rozmówców. Ty się wgapiasz facetom w rozporki? Założę się,
            > że nie. I ja też nie :)

            tylko biust jest bardziej na lini oczu niz krocze.. musialabym chodzic na czworaka aby znalazl sie na linii mojego wzroku ;)
            a tego zdecydowaniew pracy nie robie ;D
            • pierwszalitera Re: poszukuję t shirt bra 05.05.09, 00:07
              amijami napisała:

              tylko biust jest bardziej na lini oczu niz krocze.. musialabym chodzic na czwor
              > aka aby znalazl sie na linii mojego wzroku ;)
              > a tego zdecydowaniew pracy nie robie ;D

              To nie jest problem. My kobiety mamy o wiele szersze pole wzrokowe od facetów. Takie ewolucyjne osiągnięcie. To znaczy, że możemy lukać sobie dalej na prawo, lewo, w górę i w dół bez ruszania głową, dlatego okolice krocza u faceta to dla nas pikuś. ;-) Teraz wiadomo też, dlaczego nasze brodawki sterczą wyraźnie z przodu/góry. By biednym, pokrzywdzonym przez naturę panom kręgi w karku nie pękały od kręcenia. ;-)
          • juannita przezroczysty T shirt 04.05.09, 21:44
            Raz jeden w zyciu widoczne brodawki mnie zniesmaczyly - na seminarium
            postdoktoranckim dziewczyna, ktora wyglaszala referat w calkiem sporej auli
            miala cieniutki bialy T shirt, spod ktorego widac bylo duze ciemno brazowe aureole.
            To akurat moim zdaniem bylo nie na miejscu.

            Inna sprawa, to ze nie lubilam tej panny, zachowywala sie prowokacyjnie i
            zgrywala na sekssymbol przy wszystkich mozliwych okazjach, wiec ten
            przezroczysty podkoszulek byl elementem jej gierek.

            Ja sama pomykam w cienkich stanikach albo i bez pod cienkimi bluzkami, ale
            akurat w moim przypadku niewiele widac, bo wszystko mam jednokolorowe :)

            • quleczka Re: przezroczysty T shirt 04.05.09, 23:52
              no ale przezroczystosci (nawet nie do konca zamierzone) to juz chyba nieco inna
              bajka :) fakt, ze to moze byc malo smaczne i niestosowne czasami, tak samo jak
              nadmierny dekolt, za krotka spodniczka i inne takie ;)

              ale w tym, ze czasem jak sie zrobi chlodniej kobiecie normalnie ubranej, czasem
              sie ksztalt sutkow pod ubraniem zarysuje nie widze nic zlego :)
              • juannita Re: przezroczysty T shirt 05.05.09, 19:48
                Oczywiscie, ze to inna bajka, przyklad przytoczylam, bo mi sie to zdarzenie
                przypomnialo i to byl jedyny przypadek, kiedy zwrocilam uwage na sutki innej
                kobiety.
                I jezeli tego nie powiedzialam dosc wyraznie, to jeszcze raz powtorze, ze nie
                uwazam odznaczajacych sie sutkow za szokujace. A ze z niczym nie nalezy
                przesadzac, to my wiemy, ale niektorzy nie ;)
    • babajaga87 Re: Jak radzicie sobie z prześwitującymi biustono 04.05.09, 15:40
      Ja mam wklęsłe brodawki, które nigdy i pod niczym się nie odznaczają, nad czym
      boleję :(
    • agafka88 strefa g+ 04.05.09, 20:38
      Ja się ogólnie zastanawiam, co mają zrobić dziewczyny ze strewy G+ lub H+...
      Amputować sutki, czy na stałe zakleić klejem? Bo w tych rozmiarach usztywnianego
      stanika nie uświadczysz...
      • archangeli Re: strefa g+ 05.05.09, 11:53
        Jak to co robić? Nosić puchowe odzienie 24/7 :P

        A tak serio, to faktycznie przykra sprawa. Może po prostu szukać jakichś
        podściełanych albo z dużą ilością odznaczających się koronek (co też będzie nie
        na miejscu :>).

        Mnie osobiście przeszkadza, kiedy widać zarys sutków... U innych to generalnie
        obojętne, ale sama źle się czuję. Jak naga. Poza tym to przyciąga wzrok, a ja
        chcę od swojego biustu wzrok odciągnąć :P Ach te kompleksy :>
    • ania.kar osłonki na brodawki 05.05.09, 12:23
      Ja tego nie próbowałam, dlatego nie wiem czy takie osłonki na brodawki to dobre
      wyjście. Te nie są silikonowe, więc może komfort noszenia jest lepszy:
      tnij.org/oslonki
      Ale czy to się nie odznacza pod bluzkami?
      • archangeli Osłonki / Problem z ramiączkami i topami 05.05.09, 12:29
        Słyszałam, że się nie odznacza (dopóki nie założysz czegoś bardzo
        prześwitującego, ale to w sumie logiczne). Z drugiej strony spotkałam się z
        opinią, że noszenie ich jest nieprzyjemne, bo to jednak dodatkowa warstwa i jest
        "gorąco". Ponoć zdarza się uczucie, jakby się sutki pociły cztery razy bardziej.
        Sama nie próbowałam, więc się nie wypowiem - tyle jedynie słyszałam...

        A, przypomniało mi się na inny temat. Wyżej któraś z dziewczyn skrytykowała
        (takie mam wrażenie) widoczne ramiączka od stanika koło ramiączek bluzki... A ja
        się zastanawiam, jak inaczej rozwiązać kwestię noszenia bluzek na ramiączkach.
        Mało jest modeli staników z odpinanymi ramiączkami, które naprawdę nadawałyby
        się na mniejsze biusty. Z reguły są one sztywne, a to ciężko dobrać itd.
        Zatem... no nie wiem, powiedzcie mi - czy to naprawdę aż taki grzech - założyć
        stanik z ramiączkami pod top na ramiączkach? Jeśli są tego samego koloru? :(
        • martvica Re: Osłonki / Problem z ramiączkami i topami 05.05.09, 12:46
          Ja się nie przejmuję wystawaniem i zestawiam kontrastowo czasem, a co :)
          martviczka.fotosik.pl/albumy/505256-29.html
        • ania.kar Re: Osłonki / link do wątku 05.05.09, 13:12
          Ponoć zdarza się uczucie, jakby się sutki pociły cztery razy bardziej
          > .
          > Sama nie próbowałam, więc się nie wypowiem - tyle jedynie słyszałam...

          Tylko czy to były takie osłonki jak wyżej czy silikonowe:
          tnij.org/oslonki_silikonowe


          A tu link do wcześniejszego wątku na temat odznaczających się brodawek, trafiłam
          na niego przypadkowo:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=84584231&a=84584231
          • archangeli Re: Osłonki / link do wątku 05.05.09, 13:34
            Martvica: rewelacyjne zdjęcia. W tym zestawieniu to faktycznie wygląda wręcz
            świetnie :) Btw. piękne włosy.

            Ania.kar: takie własnie materiałowe, ale zauważ, że to jest poliester z wiskozą.
            Sztucznizna, ciało nie oddycha w tym najlepiej. No i żeby zakryło skutecznie
            (nawet przy powiewie chłodu :P) musi być gęsto tkane...
            • martvica Re: Osłonki / link do wątku 05.05.09, 15:32
              A dziękuję :)
              To jest kwestia dobrania kolorów, beżowe/białe ramiączko spod kolorowej bluzki
              by mi nie pasowało. Kolorowe spod kolorowej - czemu nie? Miałam taką czarną
              sukienkę która zawsze odrobinę mi się zsuwała z ramienia i nosiłam pod nią
              turkusowy stanik, albo dopinałam takie ramiączka, chociaż czarne mogłam ;) A, i
              oczywiście kolczyki pod kolor ramiączek.
              Tylko wiadomo, jest to stylizacja letnio-niezobowiązująca. I niektórzy (moja
              Mama;)) się strasznie na to krzywią, ale trudno :)
            • ania.kar montaż osłonek :) 06.05.09, 23:53
              > Ania.kar: takie własnie materiałowe, ale zauważ, że to jest poliester z wiskozą
              > .
              > Sztucznizna, ciało nie oddycha w tym najlepiej. No i żeby zakryło skutecznie
              > (nawet przy powiewie chłodu :P) musi być gęsto tkane...

              Próbuję to sobie jakoś wyobrazić, bo w życiu czegoś takiego w rękach (ani gdzie
              indziej) nie miałam ;-) Nawet nie wiem jak coś takiego się "montuje". Samo się
              jakoś zasysa czy na klej, wodę czy może ślinę? ;-)
        • turzyca Re: Osłonki / Problem z ramiączkami i topami 05.05.09, 15:41
          Bo to zalezy od poziomu ortodoksji, jest na lb forumka, ktora z racji wiekszego
          biustu nie nosi w ogole koszulek na ramiaczkach, bo nie ma opcji, zeby stanik
          nie wyszedl, a ona to uwaza za ogromnie nieestetyczne. A sa ludzie, jak
          martvica, ktorzy sie tym tematem nie przejmuja i oryginalne ramiaczko uwazaja za
          pelnoprawna czesc luzniejszego ubioru. Kazdy musi to ocenic w kontekscie swojego
          samopoczucia, mozliwosci ubraniowych, otoczenia w ktorym zazwyczaj przebywa itd.
          U mnie na uczelni np. jest trend, zeby nosic latem bikini pod ubranie i te
          sznureczki na szyi sa widoczne, czasem wyraznie przecinaja dekolt. Mi to w ciagu
          dnia nie pasuje, mimo ze ani w zajeciach udzialu nie biore, ani ich nie
          prowadze, ale juz wystajace turkusowe ramiaczko dopasowane do turkusowych
          kolczykow, podczas jakiegos party w tym samym gronie uwazam za dozwolone.
          • archangeli Re: Osłonki / Problem z ramiączkami i topami 05.05.09, 18:03
            No pewnie tak, wszystko zależy od nastawienia. Pomysł martivy mi się bardzo
            podoba. Szkoda, że nie mam staników w takich kolorach. ;) Ale na wszystko
            przyjdzie czas.

            Nie wyobrażam sobie jednak rezygnacji z bluzek na cienkich ramiączek,
            szczególnie latem. W upale nic innego nie wchodzi w grę dla mnie.. Tym bardziej,
            kiedy wyjeżdżam na południe. Nie no, czterdzieści stopni i grube
            ramiączka/krótki rękaw? No way, obawiam się :)
            • archangeli Re: Osłonki / Problem z ramiączkami i topami 05.05.09, 18:03
              *martvicy. Przepraszam :)
            • asiabudyn11 Re: Osłonki / Problem z ramiączkami i topami 06.05.09, 23:15
              archangeli napisała:
              > Pomysł martivy mi się bardzo
              > podoba. Szkoda, że nie mam staników w takich kolorach.
              Jak to nie ma?
              W 65F:
              allegro.pl/item624833625_rzadki_rozmiar_jedwabny_m_s_ceriso_65f.html
              allegro.pl/item623801718_turkusowy_m_s_ceriso_30f_65f.html
              • archangeli Re: Osłonki / Problem z ramiączkami i topami 07.05.09, 18:20
                Napisałam, że nie mam :) Ja nie mam.
                Że są, to wiem :)
              • martvica Re: Osłonki / Problem z ramiączkami i topami 07.05.09, 18:29
                Jejuuuu, ten pierwszy to jest najfajniejszy stanik świata, tylko w 30G widziałam
                tylko jasno i ciemnoróżowe. Oba odcienie mi się udało upolować. W innych
                rozmiarach jeszcze ciemny fiolet i jasna zieleń, a teraz turkus - piękne są!
                czuję się dyskryminowana ;)
    • asiabudyn11 aj tam sutki 06.05.09, 23:01
      Dla mnie większym problemem od odznaczających się ewentualnie sutków/brodawek
      etc. jest odznaczająca się koronka (gdy jest jej sporo-jak np w CK Princess).
      Biustonosz wygląda jak "wypchany skarpetkami", w sensie, że jest "nierówny" i
      gdy tylko nie ma się świadomości, że tak się właśnie wygląda w pewnych
      koronkowych stanikach-odbiór tego przez postronne osoby może być...różny.
      I jeszcze kolor stanika mi czasem zawadza(mało jest
      białych/beżowych+gładkich+podobających mi się staników).
    • miss-alchemist Podzielam obawę koleżanki :( 12.05.09, 09:39
      jestem zupełnie nowa, dopiero co zamierzam kupić staniczek w nowym rozmiarze (w piątek jadę do Mercado, ale bardziej oglądać i mierzyć, niż kupować, bo na Panache mnie zwyczajnie nie stać). na razie noszę staniczek usztywniany (ale nie push-up) oraz dwa takie bardziej miękkie (jeden to po prostu taki pseudo-push-up z wyjętymi gąbeczkami), ale grubsze. no i marzy mi się śliczny staniczek miękki, właśnie cieniutki, przezroczysty, ALE obawiam się prześwitywania brodawek. chciałabym zapytać, czy często się Wam to zdarza, czy w takim miękkim staniku zawsze to widać i jak ewentualnie sobie z tym radzić? czy któraś z Was używała wyżej wspomnianych osłonek?

      jestem jedną z tych osób, dla których prześwitywanie brodawek jest czymś nie do pomyślenia :( nie przeszkadza mi bynajmniej u innych kobiet, ale dla mnie byłoby stanowczo zbyt krępujące, a przynajmniej na uczelni. studiuję na politechnice, na wydziale, gdzie procent kobiet nie przekracza pięciu, a większość facetów jest tym faktem głęboko sfrustrowana. nie zamierzam dodawać im wrażeń, tym bardziej, że i tak niektórzy traktują dziewczyny wyłącznie jako obiekt seksualny i to nie jest miłe :( ponadto niektórzy prowadzący są bardzo sceptyczni wobec dziewczyn i mogę sobie wyobrazić, o ile bardziej sceptyczni byliby, gdybym ubrała się tak "wyzywająco". z drugiej strony, inni są mniej sceptyczni i poszłoby w drugą stronę, a ja już się dosyć nasłuchałam, że zaliczenia idą mi dobrze, bo jestem dziewczyną :( nie jest tak, ale to przykre.

      z góry dziękuję za odpowiedź, mam nadzieję, że będzie trochę pocieszająca i nie będę musiała rezygnować z zakupu ślicznego staniczka.
      • pierwszalitera Re: Podzielam obawę koleżanki :( 12.05.09, 11:41
        miss-alchemist napisała:

        studiuję na politechnic
        > e, na wydziale, gdzie procent kobiet nie przekracza pięciu, a większość facetów
        > jest tym faktem głęboko sfrustrowana. nie zamierzam dodawać im wrażeń, tym bar
        > dziej, że i tak niektórzy traktują dziewczyny wyłącznie jako obiekt seksualny i
        > to nie jest miłe :( ponadto niektórzy prowadzący są bardzo sceptyczni wobec dz
        > iewczyn i mogę sobie wyobrazić, o ile bardziej sceptyczni byliby, gdybym ubrała
        > się tak "wyzywająco". z drugiej strony, inni są mniej sceptyczni i poszłoby w
        > drugą stronę, a ja już się dosyć nasłuchałam, że zaliczenia idą mi dobrze, bo j
        > estem dziewczyną :( nie jest tak, ale to przykre.

        To nie twoje brodawki, ani prześwitujący stanik, są problemem, tylko szowinizm kolegów. To co opisujesz jest klasycznym przykładem dyskryminacji płciowej i bardzo mi przykro, że trafiło cię mocniej niż inne kobiety. Bo wiele kobiet przeżyło już nieraz podobne sytuacje w życiu. Dla niektórych obroną jest wtedy ofensywa. Niekiedy jest bowiem tak, że chłopcy są szczególnie wredni, gdy widzą, że kobieta ma pewne cechy ofiary i reaguje szczególnie wrażliwie na docinki. To taka nieprzyjemna cecha ludzka, że szukamy sobie do wyładowania frustracji zawsze kogoś, kto nieszczególnie potrafi się bronić. Ciekawe jestem, co by się stało, gdybyś odważnie przynała się do swojego prześwitującego biustu? ;-) Ale naturalnie decyzja należy do ciebie. A praktycznie, to po prostu wypróbuj. Nie w każdym miękkim staniku sterczą brodawki. Wiele zależy też od tego, co włoży się na stanik. Z drugiej strony, pochodzę z czasów kiedy nie znano jeszcze push upów i gąbki też nie były tak częste. Prześwitujące brodawki nie były jednak żadnym problemem damsko-męskim. Wydaje mi się, że te wszystkie dzisiejsze obawy są trochę sztuczne i rozdmuchane, i nikt nie zwraca na to uwagi oprócz nas samych. Jak chcesz to możesz miękki stanik najpierw wypróbować w neutralnym otoczeniu. Gdzieś, gdzie żadnen facet cię nie zna. Przekonasz się, że nie będzie większych reakcji. :-)
        • miss-alchemist Re: Podzielam obawę koleżanki :( 12.05.09, 17:28
          dzisiaj kolega, z którym mam dobry kontakt, stwierdził, że jak dla niego, to mogę przychodzić w dowolnym staniku i jemu bynajmniej nie będzie to przeszkadzało, wręcz przeciwnie :)

          zapytam jeszcze w takiej kwestii: upatrzony przeze mnie model Kostara (035), który chciałabym zamówić, ma szew właśnie przez środek piersi, a przynajmniej tak wygląda to na zdjęciu. czy mogłoby być to pomocne w "ukryciu"?
          • kika_t Re: Podzielam obawę koleżanki :( 12.05.09, 19:10
            Dobrze myślisz, rzeczywiście dzięki szwom sutki mogą się mniej odznaczać, albo
            nawet wogóle jeśli ma się niewielkie. Tak samo w przypadku staników z różnymi
            haftami i koronkami na miseczce. Jeśli rzeczywiście bardzo przeszkadza Ci
            odnaczający się zarys sutków, to dobrym rozwiązaniem mogą być też staniki z
            cieniutkiej gąbeczki.
            • miss-alchemist Re: Podzielam obawę koleżanki :( 12.05.09, 20:24
              super, dzięki za podpowiedź :) teraz będę wiedzieć, czego szukać :)
      • gumis323 Re: Podzielam obawę koleżanki :( 12.05.09, 15:13
        Jeżeli Cię to pocieszy to mogę Ci powiedzieć że ja również studiuję na polibudzie w dodatku na wydziale mechanicznym gdzie w ogóle dziewczyn jak na lekarstwo.Wczoraj pierwszy raz poszłam na zajęcia w miękkim staniku(a miałam podobne obawy do Twoich)i muszę Ci powiedzieć że tylko czekałam na to aż ktoś sie zacznie gapić no i czekałam...czekałam...czekałam...i się nie doczekałam...Miałam zajęcia od rana do wieczora z samymi wykładowcami i nikt ale to absolutnie nikt nie zwrócił na to uwagi.A dzisiaj już po prostu nie pamiętałam o tym co mam na sobie.Pozdrawiam i życzę pierwszego dnia na uczelni w miękkim staniku i wielkiego pozytywnego rozczarowania:)
        • miss-alchemist Re: Podzielam obawę koleżanki :( 12.05.09, 17:25
          pociesza mnie, że ktoś to już przechodził :) studiuję na elektrycznym, więc procent dziewcząt zapewne bardzo podobny... dziewczyna jest zjawiskiem sama w sobie :) pierwszy dzień na uczelni w miękkim staniku to kwestia jeszcze wielu dni, ponieważ prawdopodobnie będę zamawiać przez internet :)
      • vicky1 Re: Podzielam obawę koleżanki :( 12.05.09, 17:57
        A ja mysle, ze wcale nie bedzie tak strasznie.
        Ja mam taka prace, ze nie ma opcji abym byla jakos prowokujaca albo cos takiego. I to nie tylko dlatego, ze takie jest moje widzimisie, ale przede wszystkim ze wzgledu na specyfike osob (pacjentow) z ktorymi pracuje. Tak sie zlozylo, ze pracuje w zasadzie z samymi mezczyznami i to niezwykle specyficznymi.
        Do pracy nosze wylacznie miekkie staniki, bardzo rzadko Milene. Glownie Freye, Panache rozne modele, miekkie. Czuje sie w nich super. Na to nosze albo bluzki, albo koszule, albo obcisle bluzy, ktore mozna nosic pod marynarka. Od wspolpracownikow mam komunikaty, ze wygladam ladnie i dobrze. Nie mam natomiast najmniejszych komunikatow, aluzji, spojrzen, dwuznacznych slowek, ktore by wskazywaly, ze z powodu miekkich stanikow cos jest nie tak, ze jest to wulgarne albo wyzywajace. A pracuje z takimi mezczyznami, ktorzy od razu rzuciliby haslo gdyby jakis element wygladu byl zbyt wyzywajacy. Byc moze czasem przez szczegolnie delikatna bluzke widac delikatny zarys piersi. Ale to jest normalne i to wcale nie rzuca sie w oczy. jest to normalne, ze tak kobieta jak mezczyzna maja piersi. generalnie jednak nie zauwazylam, aby w miekkich stanikach bylo to jakos widoczne.Byc moze czasem jakis zarys ksztaltu jest widoczny, ale nie ma mowy aby bylo w tych stanikach widac dokladnie ksztalt sutka, kolor czy cos takiego - a przeciez to dopiero mogloby byc odbierane jako zbyt widoczne.
        Tymczasem sam zarys ksztaltu jest norma, uswiadamia tylko tyle, ze kobieca i meska piers nie jest kula bezksztaltna.
        Nie masz sie czego obawiac. To nasze leki powoduja, ze wydaje nam sie, ze caly swiat patrzy na ksztalt piersi. A w rzeczywistosci na to nikt nie patrzy. Ludzie zauwazaja raczej to, ze jestesmy zakompleksione, niepewne siebie, trwoznie rozgladamy sie, czy nikt nic nie widzi. I na to zwracaja uwage. A jak jestesmy pewne siebie, zadowolone ze swojego wygladu, to otoczenie odbiera nas jako sympatyczne i atrakcyjne.
        • cat_woman_in_black Co włożyć pod białe cienkie bluzki/topy? 13.05.09, 20:54
          Chciałam ostatnio kupić sobie biały stanik, pod którym nic by mi się nie
          odznaczało. Myślałam, że znalazłam idealny- Panache Tango (plunge). Niestety, po
          przymierzeniu cały kolor brodawki odznaczał mi się pod białą bluzką :( Może był
          zbyt cienki pod tę bluzkę? Nie wierzę, że nie ma żadnego nieprześwitującego
          białego stanika, a jednak nie mogę takiego znaleźć :(
          • tu-tusia Re: Co włożyć pod białe cienkie bluzki/topy? 13.05.09, 21:19
            Ja proponuję porzucić szukanie bieli i przerzucić się na beż. To cielista
            bielizna najmniej odznacza się pod ubraniem, zarówno białym jak i ciemniejszym.
      • ametyst89 Kiedyś może by mi przeszkadzało ;) 17.05.09, 21:58
        Ale od kiedy jestem uświadomiona (czyli już dość długo) uwielbiam wszelkie
        koroneczki, cieniutkie staniczki etc. Nie lubię usztywnianych :P Sterczące sutki
        nie są dla mnie problemem, bo baaaardzo rzadko mi się to zdarza (tylko w
        przypadku kontaktu z mroźnym powietrzem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka