aylen
09.04.05, 20:35
Na motobajzlu Wwa chcialem kupic w Modece (generalny importer) towar za ok
1700 PLN.
Zaproponowalem im 1500 na co uslyszalem ze moga dac mi obnizke 40PLN...(10 w
gotowce i impregnat wart 30PLN)???
*Dla mniej uwaznych powiem ze jest to 2,5% ...
Ok takie ich prawo.
Pomyslalem sobie, dobra, jesli nie to doloze te 40 PLN i kupie w jakims
sklepie. Przynajmniej zawsze mam gdzie zwrocic czy reklamowac a i przymiarka
bedzie w logicznych warunkach. A skoro Oni maja takie zasady to ja dla zasady
dam zarobic prowizje sklepowi.
Sprobowalem jednak (bo kurtka bardzo mi sie podobala) wynegocjowac
przynajmniej 100 PLN znizki i zadalem pytanie czy 1600 by ich
satysfakcjonowalo.
I co uslyszalem?
"Teraz to nie bedzie juz zadnej znizki"
:-0 !!!
Ciekawe podejscie do handlu.
Natychmiast odechcialo mi sie rozmawiac z nimi i wogole nabyc jakikolwiek
produkt Modeki.
Przyszlo mi na mysl ze w razie jakiejkolwiek reklamacji moglbym uslyszec
np. "prosze skierowac sprawe do sadu".
Zeby byla jasnosc - nic takiego nie uslyszalem.
Zastanawiam sie tylko czy to wyjatkowa sytuacja czy rzeczywiscie polityka
handlowa firmy nijak nie dopasowana do Polskich zwyczajow.
Co na ten temat myslicie?
Moze se niepotrzebnie czepiam?
Jakie sa Wasze doswiadczenia z ta firma?
Jak oceniacie ich produkty?
Ja myslalem o Arafura...
pOOzdrawiam
PS
Sprzedawca byl bardzo mily, uczynny itd. Tu nie mam zadnych zastrzezen.