Dodaj do ulubionych

easy rider, k...... jego mać

09.09.05, 09:40
Jak buy mi ktos opowiadał to bymchyba nie uwierzył.
W środę wieczorem wychodzę od znajomego i widzę: moto leży, a na nim leży
sobie klient tak pijany, że nawet nie ma siły wstać. W pierwszej chwili
chciałem zamordować sk....na, ale rozsądek wziął górę - zadzwoniłem po
policję. W tym momencie podszedł facet, który całe zajście widział: 10 min
wcześniej zauważył pacjenta jak wsiada na moto w dośc komiczny sposób,
przewraca się, włącza się alarm - wtedy on zadzwonił na 112, jak się okazało
ja wezwałem drugi radiowóz. Moto jest poobijane z obu stron (jak on to zrobił
to nie wiem) bo X waży z 250 kg, jakiś ułomny nie jestem, ale po podnoszeniu
mnie 2 dni w krzyżu strzykało, musiał go podnieśc i wywalić na drugą stronę.
Spędziłem reszte wieczoru dopełniając formalności na komendzie.
Straty: lusterko, mocowanie, klamka, pokrywy silnika po obu stronach, oba
podnózki pogięte, podczas mojej przewrotki tydzień temu złamałem podnużek i
zgiąłem klamkę. Najzabawniejsze jest to, że 20m od tego miejsca w zeszłym
roku wjechał mi kapelusznik w d... - jakieś złe źródła tam biją.
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: lechcbr6 Re: easy rider, k...... jego mać IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.09.05, 10:00
      co do krzyza to se laski poszukaj bedzie ci lepiej
    • nataan Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 10:01
      rog armii krajoej i niepodleglosci?? w semsie to juz chyba chalbinskiego?

      jezeli tak to ta policja przez Ciebie wezwana wpiepzylaby mi sie w bok....:)
    • Gość: rzawy Re: easy rider, k...... jego mać IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 09.09.05, 10:03
      Biedny człowiek chciał zrealizować od lat pielęgnowane w sercu marzenie żeby
      sie przejechać xx-em a ty zniszczyłeś to piękne uczucie jednym telefonem na
      policję.
    • Gość: lechcbr6 Re: easy rider, k...... jego mać IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.09.05, 10:04
      niedobry z ciebie kumpel
      • piotrkost Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 10:21
        laske juz mam

        i jeszcze kogoś koguty mogły oślepić, to wezwij policje, że ci wjechała :-),
        następnym razem poproszę zeby pomógł mi z łaski swojej podnieśc moto (bo ja to
        słaby jestem) i go trochę powoze,

        marzenia piękna rzecz, tylko bywa kosztowna

        nidobry ?!? - wredny co najmniej
        • gixera Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 11:11
          przyznaj sie, pewnie sam druga strone dorobiles, probowales podniesc moto, nie
          utrzymales i bum:-PPP
          No wiesz, tak na zmeczonego czlowieka skladac
          • piotrkost Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 15:34
            Tak, przyznaje się
            Kupiłem motocykl - moja wina
            Jeżdżę nim, o zgrozo! - moja wina
            Jak sobie pojeżdżę to zaparkuję - moja wina
            I blokadę zapnę - moja wina, bez niej może by sie biedaczek nie przewrócił

            Mi tez się chciało śmiać, utrwaliłem sobie pacjenta za pomocą zdjęciach - na
            zimowe, smutne wieczory.
            Tylko żarty żartami, a jak pijany sk...syn kogoś rozjedzie, albo spowoduje
            wypadek (z motocyklem na przykład) to potem jest wielki lament.
            Mógł kolo do Victorii iść na dziewczynki, taniej by było i poleżeć potem
            wygodniej (że tez go pdnóżki i tłumik nie uwierały) - tylko tam chyba trzeba
            płacić z góry.
            Pozdrowienia
            • skalpel84 Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 16:25
              Hmm... podziwiam CIe, ze powstrzymales sie od rekoczynow. To wymagalo wielkiej
              dozy samozaparcia i silnej woli.

              Pozdrawiam !!
              • piotrkost Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 16:54
                W pierwszej chwili pałałem żądzą mordu, ale jak to zrobić jak pacjent już leży
                i jest półżywy - jakoś nie mogę. Potem po prostu ręce mi opadły - totalna
                bezsilność. Myślę, że reakcja byłaby inna gdybym widział go w "akcji"
                • edwin.sk Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 17:49
                  nie wąsko.....ale jak to przeczytałem to cieszę się, żeu mnie nie ma plastików....ja mógłbym kolesia przekopać i nie straciłbym dużo....:p normalnie ejstem spokojnym człowiekeim, ale jak sobie wyobraziłem, że jakiś burak lezy sobie na moim motocyklu....uuu...

                  pozdrawiam
                  • Gość: NYorker Re: easy rider, k...... jego mać IP: *.kondylis.com 09.09.05, 18:00
                    a gdzie frakcja z hommofilia? nikt nie zasugeruje, ze pijaczyne pociagnal
                    zapach prawdziwego mezczyzny?

                    zdaje mi sie, ze polski alkoholik wciaz lepszy od przecietnego afroamerykanina
                    parkujacego swojego hummera. o afroamerykankach i chinczykach obu plci nawet
                    nie wspomne.
                  • renata0 o ja pierdziele 09.09.05, 22:14
                    wogóle gratuluje opanowania
                    gdyby mnie cos takiego spotkało to wybacz - nie wypada kobiecie - ale kolesia
                    normalnie skopałabym ......... tak poobijac motocykl, nie swój, w dodatku ile on
                    miał promili ze musiał sie opierać po drodze??????????
                    na sama mysl cisnienie mi skacze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • aylen Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 21:11
                  Oj stary, jak ja Ci wspolczuje. Tez mam XX'a i jak by mi kolo taki numer wycial
                  to... pewnie zrobilby to samo co Ty ale... żal wielki.
                  Kazdy z nas pewnie mniej lub bardziej lubi swoje moto. Ja ich mialem juz
                  troszke ale XX'a poprostu kocham.
                  Nie ma nic piekniejszego jak odkrecic... ech, tego to nawet kobieta nie da ;-)
                  Jak Ci taki srebrny mignie to ja... pozdrowka.
                  • piotrkost Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 21:44
                    Małe sprostowanie: X jest 1, albo 11:-), na prawdę to X11, bebechy te same co w
                    XX tylko owiewek brak.
                    Ateraz będzie najlepsze: wyjezdżam z warsztatu ok 18 z minutami, 500 dojeżdżam
                    do skrzyżowania - ok 50km/h, przede mną samochody, prawy pas wolny,
                    kierunkowskaz, jestem na lini przerywanej i w tym momencie autobus ("typ PKS"
                    tyle, że jakiś prywatny)sru na prawo, ja w hebel na lini, jakieś 6-7m do niego,
                    moto na bok i poszło po krawężniku, ja przodem, wturlałem się pod autobus,
                    głowa zatrzymała się 10 cm od tylnego koła. W jakimś ekspresowym tempie
                    wyczołgałem się spod niego. Nie wierzycie? - ja też, tylko mam wezwanie na
                    13.09 do składania zeznań. Na razie wg policji moja wina, bo wg nich ślady
                    hamowania są na lewym pasie, wg mnie zaczyna się dokładnie na białej
                    przerywanej, mam dwóch świadków ale na policję nie czekali- zobaczymy, mandatu
                    nie przyjąłem. Tym razem dekiel juz nie wytrzymał i pękł.
                    ZESZ KU..WA, KU..WA, KU..WA MAĆ

                    I tak będę jeździł dalej.
                    Pozdro, idę dziecko kłaść spać
                    • gixera Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 21:57
                      masz pech, na Twoim miejscu nie zblizalabym sie do dziecka:-PPP
                    • lechcbr6 Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 22:05
                      a ja myslalem ze za kierownica tego pksu ten gosciu co ci wczoraj moto
                      przykasowal
            • gixera Re: easy rider, k...... jego mać 09.09.05, 21:40
              i cio, duze straty?
              • Gość: piotrkost Re: easy rider, k...... jego mać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 22:22
                spoko, mamy kocie charaktery - 9 żyć,
                straty:rysy na ramie, lusterko, dekiel lewy pękł i wyciekł olej, ale juz
                mam "sponsora" - tego środowego jeźdźca
                Jak tak dalej pójdzie to sobie hurtownie otworzę
                A rzeczywiste straty to czas stracony na słuchanie masażystki :-), użeranie się
                teraz w sądzie, ewentualnie w PZU, załatwianie naprawy itd, niestety, mi płacą
                dopiero jak coś konkretnego zrobię, więc ten czas liczy się podwójnie
                • aylen Re: easy rider, k...... jego mać 10.09.05, 00:29
                  Piotr, a ja myle ze moze i dobrze ze ten dekielek poszedl. Wyraznie powiniennes
                  dac X-owi odpoczac, wez jakas puszke czy taksowke i wycisz sie przez tydzien,
                  dwa ... czasami to bardzo pomaga ...
                  • piotrkost Re: easy rider, k...... jego mać 10.09.05, 01:17
                    Dzięki (serio), moze masz rację, moja "masazystka" zaczęła pracę, mały poszedł
                    do przedszkola (łatwe to nie było) a ja mam urwanie głowy z robotą, coś
                    rozkojarzony jestem, często czegoś zapominam - tylkoże na urlopie juz byłem.
                    X i tak odpocznie, bo chyba mu się jakaś solidna rekonwalescencja należy po
                    ostatnich 2 tygodniach. Tylko szlag mnie chyba trafi w puszce przy tej pogodzie
                    i korkach - ostatnio 100-150 km (nie wiem czy moi klienci by taksówke
                    wytrzymali:-) dziennie niczym nie wyjęte. Na 3 dni i tak zostaję sam z małym
                    (mama jedzie słuzbowo) więc się wyszaleje w Kid's Play-u i na basenie.
                    10.000 km w tym sezonie już było, może starczy - do października:-)(sezon się
                    kończy w grudniu, czyż nie)
                    A może to ten sezon jest parszywy, plamy na słońcu, a ja tak na prawdę to mam
                    kupe szczęścia bo wychodzę z tych przygód nie draśnięty.
                    Uważajcie na siebie.
                    Dobranoc
                    • Gość: wojtekk1000 Re: easy rider, k...... jego mać IP: *.wroclaw.mm.pl 10.09.05, 12:00
                      Fakt - ten sezon jest parszywy (jeden z moich najgorszych).
                      Podziwiam opanowanie w stosunku do ciecia leżącego na twoim sprzęcie!
                      • Gość: rzawy Re: easy rider, k...... jego mać IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 10.09.05, 14:14
                        Motocykliści często ulegają wypadkom z winy tzw.kasku integralnego.Otóż w takim
                        kasku człowiek ma zawężone pole widzenia zarówno horyzontalne i wertykalne.
                        Mówiąc po ludzku ma takie pole obserwacji jak koleś z głowa w piekarniku - wie
                        że w kuchni za nim ktoś czai się bez spodni ale nic poza tym.Dlatego preferuję
                        kaski ledwo okrywające wierzchołek czaszki.Beret odpada.U gliniarzy taki numer
                        nie przejdzie.
                        • saracen1608 Re: easy rider, k...... jego mać 10.09.05, 14:20
                          hehe rzawy - fajna metafora z tym piekarnikiem :P
                          to z autopsji ??
                          • Gość: rzawy Re: easy rider, k...... jego mać IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 10.09.05, 14:55
                            saracen1608 jak czytam o tych wynikach sondazy to mam przed oczami Dzakasa
                            • saracen1608 Re: easy rider, k...... jego mać 10.09.05, 15:02
                              hehe - bo to z dedykacją dla niego :D
    • maqwa73 Re: easy rider, k...... jego mać 11.09.05, 08:52
      Witam Was wszystkich easy riderów!!! To wyżej wspomniana masażystka, ale
      zapomniał dodać ten bałwan, że bardzo wk...wiona masażystka. Bo tak sobie
      piszecie oj biedne moto, biedny piotrkost, a o uczucia masażystki nikt się nie
      zatroszczył. A tak w ogóle to k...mać ja się za każdym razem denerwuję jak on
      wychodzi z domu jechać na tym swoim moto i szlag mnie trafia i mam dość. Tyle
      moje. Pozdrawiam cię serdecznie piorusiu i czekam na za dość uczynienie. A
      masować cię nie będę, bo nie zasłużyłeś.
      • cien1100 Re: easy rider, k...... jego mać 11.09.05, 09:07
        No już go nie dobijaj. I tak ma ostatnio cholernego pecha.
        • Gość: piotrkost Re: easy rider, k...... jego mać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 09:35
          Zdrada!, KGB czuwa, nie wiecie jak można dostęp do forum zakodować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka