Dodaj do ulubionych

dla twardzieli

IP: *.kondylis.com 21.10.05, 20:47
urzeczony wyznaniem yamaszka o jezdzie w podkoszulku, podsylam wam linka do
postu chirurga wojskowego ze seattle. tym, ktorzy nie znaja jezyka (chlodny
opis przypadkow - przetlumacze, jezeli zaistnieje powszechna potrzeba),
polecam uruchomienie linkow z fotografiami. ponoc tlumaczenia o pogodzie,
zamierzeniu krotkiej, spokojnej jazdy byly zwykle i nawet syndrom ten zyskal
juz swoja nazwe.

www.supermotojunkie.com/showthread.php?t=8603
milego wieczoru.
Obserwuj wątek
    • deviant.rr Re: dla twardzieli 21.10.05, 21:18
      FuckSide człowieku jak ja nie lubię takich fotek...
      Ale to tłumaczy dlaczego nawet w 40 stopniowym upale zawsze śmigam w pełnej zbroi!

      --------------------------------
      www.bikepics.com/members/deviant
      • mlody1285 Re: dla twardzieli 21.10.05, 21:22
        ja mam inne pytanie: czy to byj jeden facet czy relacja z zamachow bombowych
        • Gość: NYorker drastyczne IP: *.kondylis.com 21.10.05, 21:31
          przepraszam, winienem byl uprzedzic.
          to twardzi motocyklisci. nawiasem mowiac, wszyscy przezyli. to biale na zdjeciu
          pierwszym to czaszka. twardy motocyklista jezdzil w 'orzeszku'.

          zawsze podobaly mi sie dywagacje na temat ubioru i kaskow na tym forum.
          • ireo Re: drastyczne 22.10.05, 02:31
            Gość portalu: NYorker napisał(a):

            > przepraszam, winienem byl uprzedzic.
            > to twardzi motocyklisci. nawiasem mowiac, wszyscy przezyli. to biale na
            zdjeciu pierwszym to czaszka. twardy motocyklista jezdzil w 'orzeszku'.
            > zawsze podobaly mi sie dywagacje na temat ubioru i kaskow na tym forum.


            niekoniecznie "twardzi" (zresztą w zestawieniu z twardością asfaltu ciało
            zawsze okazuje się miękkim).
            szczególnie żal mi pasażerki z urazem dłoni i nadgarstka (ostatnie zdjęcie).
            mimo wielu godzin pracy chirurgów i długotrwałej rehabilitacji na pewno trudno
            jej było odzyskać czynność ręki.
            no i pan z czaszką - w jego przypadku najgroźniejsze było to, czego nie widać.

            przy okazji informuję: jeśli ktoś z was kiedyś wychrzani się na motocyklu (albo
            i bez motocykla) i nie będzie w stanie przypomnieć sobie sekund (albo minut)
            pomiędzy myślą "teraz się wychrzanię" a wstawaniem z asfaltu (albo chwil, które
            musiały upłynąć między jazdą a zorientowaniem się, że się leży), to należy:

            1. powiedzieć lekarzowi, że się nie pamięta momentu wypadku
            2. domagać się zbadania przez neurologa (czyli skierowania, a jeśli akcja
            dzieje się w szpitalu, to konsultacji neurologicznej)
            3. oraz wykonania tomografii głowy (lub NMR, do którego nie wszędzie jest
            dostęp).

            te trzy powyższe punkty proszę sobie zapamiętać jak pacierz i w razie czego
            żadnego nie pominąć.
            (bo jest zupełnie możliwe, że ci co kiedyś zaniedbali diagnostykę i leczenie
            pisują teraz na forum, i dlatego ono tak wygląda)

            • Gość: ani Re: drastyczne IP: *.box.nl 27.10.05, 10:48
              ireo - to ostatnie Twoje zdanie - no comment, hahahh
    • aylen Re: dla twardzieli 21.10.05, 21:48
      Nie ogladalem i nie obejrze ale tak - zawsze jezdze w pelnym rynsztunku, zawsze
      tez w pelnym kasku i zapietym.
      Jezdze czasami po wariacku ale po co kusic los?
      Polecam wszystkim te troche rozsadku. Pamietajcie - fizyka ma swoje prawa -
      stabilne podparcie wymaga trzech nie dwoch punktow.
      • Gość: NYorker Re: dla twardzieli IP: *.nycmny.east.verizon.net 22.10.05, 00:11
        wobec tego to nie dla ciebie link. moglem jasno okreslic, kto nie musi sie
        fatygowac. jednak sam po sobie widze, ze chociaz zazwyczaj sie ubieram, to
        czasami odpuszczam.
    • okrutny_mariuszek Re: dla twardzieli 21.10.05, 23:44
      Wiem NY, że masz to w D., ale dawno nie dałeś tak dobrego Topic'u
      oby tak dalej to i 4um sie zmieni
      • Gość: siekiera77 Re: dla twardzieli IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.05, 00:14
        mariuszeku okrutny
        to co napisales
        to jest hartkor
        poprostu
        hardekore!!!
        • okrutny_mariuszek Re: dla twardzieli 22.10.05, 02:02
          Przecia dobry topic!
          zdjecia słabe (w zasadzie nic czego nie miałem; oprócz złamania otwartego, czy
          jak tam nazwać to z wyeksponowaną kostką, choć pięte miałem "zdjętą", a to
          blisko), ale przecia nie każdy miał szczęście leczyć liszaja drogowego

          Kojot ostatnio pała chęcią poznania mnie, to może mu się pochwale bliznami,
          pewnie opowie, choć w języku zrozumiałym tylko dla siebie, ale co tam...

          .:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.:.
          Na swoje usprawiedliwienie powiem, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, co
          może się stac, gdy zakladam klapki, krótkie gaciorki i byle jaki podkoszulek a
          potem siadam na motocykl.
          ...Ale przecież znane są przypadki, gdy w drewnianym kościele organista się
          upił...
    • Gość: 666 Re: dla twardzieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 09:03
      To mnie przekonało, że nie warto wyskakiwać w samej koszulce i spodenkach
      pośmigać. Od dzisiaj zawsze w garniturku. I choćby było 50 na plusie.
      POZDRO DLA WSZYSTKICH :)
      • Gość: rzawy Re: dla twardzieli IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 22.10.05, 18:26
        Jeżeli motocyklista przestrzega limitów predkości obowiązujacych w mieście i
        jeżdzi ostrożnie to szansa że sam spowoduje wypadek jest prawie równa zeru.Jak
        wiemy większość powodują użytkownicy innych pojazdów wyjeżdżajacy z
        podporządkowanych potrącający przy wyprzedzaniu albo robiący z dupy garaż.W
        takim razie niebezpieczeństwo takich pięknych urazów jakie przedstawił nam
        N.Y. grozi także podczas jazdy na skuterze czy rowerze i powinienem na każdy z
        nich ubrać sie jak Hermaszewski przed wyprawą w kosmos.To bzdura dlatego w
        letnie upały nie zrezygnuję z adidasów t-shirta i orzeszka.
        • edwin.sk Re: dla twardzieli 22.10.05, 19:16
          > nich ubrać sie jak Hermaszewski przed wyprawą w kosmos.To bzdura dlatego w
          > letnie upały nie zrezygnuję z adidasów t-shirta i orzeszka.

          i jeszcze dresik zarzuć, nie chcę robić tu burdelu bo i tak jest spory ale nic mnie tak nie denerwuje jak koleś w adidaskach i dresie na motocyklu...

          i tyle....latem śmiagam w samym t-shircie... ale zawsze w długich spodniach i odpowiednich butach... mieszkam w małym mieście jeżdżę z prędkościami przybliżonymi do dopuszczalnych max przekraczam 2x:P

          pozdrawiam
          edwin
          • Gość: kura_maruda Re: dla twardzieli IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.05, 19:24
            przypomnialam sobie stare kurze przyslowie czym skorupka za mlodu nasiaknie tym
            na starosc lamie w kosciach czy jakos tak...?
            • Gość: rzawy Re: dla twardzieli IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 22.10.05, 19:31
              Przypomniałem sobie że niektórzy zaliczają glebę przy wjeżdżaniu na krawężnik
              albo przygniatają się motocyklem w garażu. Ci niech zapomną co napisałem.
              • Gość: Lysout Re: dla twardzieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 19:43
                Jakby nie ptrzec, jazda motocyklem w T-shircie i adidasach to wiocha i debilizm.
                Amen
                • Gość: rzawy Re: dla twardzieli IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 22.10.05, 21:08
                  Mogę jeżdzić nawet w takim kombi i hooj wam do tego
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=68489047
                  • Gość: kura_maruda Re: dla twardzieli IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.05, 21:44
                    no poprostu super!!!
                    i te ABSy
                    no no ko ko ko!
                    hajtek!!!!!
                    • Gość: kura_maruda Re: dla twardzieli IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.05, 22:56
                      no wiec tak, nabralam powietrza i obejrzalam te straszliwe zdjęcia
                      i co?
                      i nic
                      nie takie widoki zdarzajo sie co tydzien kiedy z somsiedniej fermy bioro moje
                      kozelanki w podroz do Kentucky fri dysnejland czy jakos tak.
                      strasznie wtedy gdaczo.
                      kogut raz tam zajrzal przez szparke to potem przez tydzien nie wychodzil z
                      kurnika az mu gospodarz spuscil wp...ol, bo sie spaznial z wyjsciem w pole .
                      ale to itak nie pomoglo i kogut zglosil sie na ochotnika jako krolik
                      doswiadczalny do instytutu szczepionkowego jako kamikaze gotowe zginac dla
                      dobra luckosci aby tylko ptasia grypa jej nie zaatankowala.
                      chiba mu sie do reszty we wtym ptasim lbie pomieszalo od tego co tam zobaczyl.
                      to ja jusz wole te amerykanskie zdjecia...
                      zreszto chlopaki z naszejwsi zawsze latajo ubrane w kufajki i walonki ze o
                      bereciku z antenko ostrzegawczo o niebezpieczenstwie w postaci posterunkowego
                      Padaczki nie wspomne wiec im nic nie grozi.
                      pozdrawiam
                      kokokoko
        • Gość: NYorker Re: dla twardzieli IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.10.05, 02:25
          co do klinicznych przypadkow ma fakt, kto spowodowal wypadek i kto skad
          wyjechal? co do tego ma skuter albo rower? czym o co trze hermaszewski siedzac
          w skafandrze cisnieniowym?
          masz racje, to bzdura. nie rezygnuj z niczego; do rezygnacji z czegokolwiek
          nikogo nie naklanialem.
          jak sam napisales, w wypadkach motocyklistow wine zwykle ponosza kierowcy
          samochodow. jestem przekonany, ze polujacy na ciebie kierowca samochodu,
          oceniwszy twoje adidasy i podkoszulek jednak ustapi tobie pierwszenstwa.
          przyczai sie na tych dobrze odzianych.
    • okrutny_mariuszek Re: dla twardzieli 23.10.05, 13:59
      Pod tym linkie jeden trup pare zdartych d*p a w większości padaki jakie spotyka sie na motobajzlach. Ogólnie mówiąc nic ciekawego choc skoro sa tu osoby którym takie fotku dają sporo do myślienie to czemu nie. Patrzcie i trwóżcie się. Uwaga czesto dochodzi do przekroczenia limitu transferu więc jeśli nei zobaczycie za pierwszym razem to kliknijcie za godzin kilka lub kilkanaście lub kilkadziesiąt
    • Gość: wojtek010265 Re: dla twardzieli IP: *.uwm.edu.pl 24.10.05, 09:30
      O, kur... Az sie spocilem ogladajac niektore obrazki.
    • Gość: Mad Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:22
      a jak na polski tłumaczy się "road rash".... ???
      • Gość: Yamaszek Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:47
        Dzieki N.Y. uswiadomiles mi jaka glupote robie.... od dzisiaj bede zakladal
        dress ;-) zartuje, zadko jezdze w t-shircie, zregoly tylko w lecie do sklepu po
        bulki, tak na codzien ubieram sie w "pelny rynsztunek" moj kolega z ulicy
        zginol kilka lat temu bo jechal wuecha po lesie (oczywiscie bez kasku) wywalil
        sie i saksowal sobie glowe o pien drzewa...smutne ale w pelni prawdziwe...
        • Gość: NYorker Re: Pytanko IP: *.kondylis.com 25.10.05, 15:46
          smutne. z niektorych doswiadczen amerykanskich naprawde warto czerpac. klimat
          tutaj zazwyczaj bliski ekstremalnemu i przekonany jestem, ze upalom w polsce
          nijak do tych w stanach. a wszyscy jezdza tu w zbrojach. by sobie ulzyc,
          motocyklisci czesto wyposazaja sie w camel-back. plecak z rezerwuarem na napoj
          i ewentualnie z mala kieszenia na klucze. dotarlo juz to do polski?
      • Gość: NYorker Re: Pytanko IP: *.kondylis.com 25.10.05, 15:48
        slowem rush czesto okresla sie wykwity, wysypke na skorze. poza tym, rush to
        gwaltowna eksplozja, erupcja. moge tylko operowac skojarzeniami. przydalaby sie
        opinia lekarza.
        • Gość: wojtek010265 Re: Pytanko IP: *.uwm.edu.pl 26.10.05, 08:38
          No, Nyorker :-) Jest roznica pomiedzy "rush" i "rash" :-) . Chyba, ze Amerykanie
          sobie cos uproscili :-)
          • Gość: NYorker Re: Pytanko IP: *.nycmny.east.verizon.net 26.10.05, 13:52
            to pewno ja uproscilem. sprawdze po poludniu.
          • Gość: NYorker Re: Pytanko IP: *.nycmny.east.verizon.net 27.10.05, 04:00
            rash2 ( P ) Pronunciation Key (rsh)
            n.
            1. A skin eruption.
            3. An outbreak of many instances within a brief period: a rash of burglaries.

            mialem na mysli 'rash', napisalem rush. przepraszam. mam problemy z pisaniem w
            kazdym jezyku, jezeli moze to byc usprawiedliwieniem.
            • Gość: wojtek010265 Re: Pytanko IP: *.uwm.edu.pl 27.10.05, 10:31
              Sorry, nie chcialem cie wprawiac w konfuzje. To wina mojej belferskiej
              sklonnosci do poprawiania :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka