Dodaj do ulubionych

FZR 600 R na gumie

04.11.05, 12:54
Mam pytanie: Czy seryjną FZR 600 R można postawić na koło samym tylko gazem
(bez "strzelania" sprzęgłem)? Próbuję od jakiegoś czasu i nie bardzo mi to
wychodzi. Czy to mój brak umiejętności, zbyt mała moc i moment czy może złe
przełożenia na zębatkach?
Obserwuj wątek
    • okrutny_mariuszek Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 13:11
      jajo idzie na gume z gazu to i fazer da rade
      • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 13:14
        Ale to nie jest fazer, tylko fzr.
        PS. A co to jest jajo?
        • Gość: wojtekk1000 Re: FZR 600 R na gumie IP: *.wroclaw.mm.pl 04.11.05, 13:33
          Na jedynce bez problemu. Metoda prób i błędów i będzie OK.
          Na początek spróbuj jechać na 1 biegu - obroty około 7 tys - zamknij gaz i
          szybko odkręć! To musi być stanowczy ruch - bez wymiękania. Jeśli przy 7 tys
          nie pójdzie to popróbuj z innymi obrotami.

          • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 13:39
            Dzięki. Na razie próbowałem ze sprzęgłem. Coś mi niby wychodzi, ale ciągle mam
            wrażenie, że moto mnie nakryje. Nie mogę wyczuć momentu kiedy popuścić gaz.
            Potem na filmie (kumpel mnie filmuje) okazuje się, że koło było ledwo w górze.
            Chyba jednak musi sprawdzić się stara zasada: "jak się nie wywrócisz..."
            Pozdrawiam
        • okrutny_mariuszek Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 13:38
          FZS, FZR... jedna literka, trochę plastyku i coś koło 5 koni różnicy ;-)
          jajo to suzuki gsx 600/750F
          • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 13:47
            No niby tak. W każdym razie dzięki. Może jeszcze spróbuję w tym sezonie. Mam
            jeszcze jeden problem. Czasem jak spadam na przednie koło trochę mi rzuca
            przodem. Wiem, potrzebuję amortyzatora skrętu, ale do tego modelu chyba nie
            opłaca się kupować, bo kosztuje 1/6 motoru. A może jest inny sposób, żeby temu
            zapobiec?
            • okrutny_mariuszek Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 14:00
              widocznie gdy podnosisz koło to odrobinę skręcasz kierownicą
              czasami dzieję się to mimowolnie, a czasami po to by doprecyzowac tor jazdy
              staraj się lądować z kołem ustawionym prosto
              i rób pompki - silna łapa to prawie jak amor skrętu ;-)
              i tak jak napisał Wojtekk1000 - ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć
              albo jeździć tak jak przewiduje instrukcja obsługi motocykla i jakie są na to
              zapatrywania właścicieli mocherkowych beretów
              • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 14:07
                Też myślałem o pompkach;o)
                I jeszcze jedno pytanko: Czy rzeczywiście niskie ciśnienie w tylnej gumie ma
                tak duży wpływ na jazdę na kole? Chodzi mi o jazdę z prędkościami 70-110 km/h,
                bo do wolnej gumy słyszałem, że się przydaje.
                • Gość: wojtekk1000 Re: FZR 600 R na gumie IP: *.wroclaw.mm.pl 04.11.05, 15:39
                  Z za niskim ciśnieniem bym nie przesadzał. Trochę możesz "upuścić" i zobaczyć
                  czy idzie lepiej, czy gorzej - najważniejsze aby dostatecznie wysoko poderwać
                  koło.
              • mariusz-79 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 15:47
                Najwieksza LIPA jest jak ladujesz na studzience które w naszym kraju sa ponizej
                lub powyżej asfaltu nigdy jednak na jego poziomie :P
            • Gość: Lysout Re: FZR 600 R na gumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:26
              fzr600 napisał:
              > No niby tak. W każdym razie dzięki. Może jeszcze spróbuję w tym sezonie. Mam
              > jeszcze jeden problem. Czasem jak spadam na przednie koło trochę mi rzuca
              > przodem. Wiem, potrzebuję amortyzatora skrętu, ale do tego modelu chyba nie
              > opłaca się kupować, bo kosztuje 1/6 motoru. A może jest inny sposób, żeby temu
              > zapobiec?

              Rzucanie przednim kołem jest spowodowane tym, ze za mocno 3masz kierownicę - to
              wynik stresu (sam pisałeś ze się dopiero uczysz) kierownicę należy trzymać
              owszem mocno, ale nie sztywno - z wyczuciem, ja w zadnym motocyklu nie miałem
              amora skrętu, a nie było tego efektu (na początku owszem był, a potem robiłem
              jak wyżej - kiera mocno w łapach, ale nie "na sztywno")
              Napisz jaka to FZR - ta z plastikowym bakiem, czy Genesis. FZR 600 R próbowałem
              poderwać z gazu, ale nie za bardzo się dawała, a ze sprzęgłem wystarczy 4.000
              obrotów i gwałtowne puszczenie sprzęgła. (Sorry Matej - zrobiłem to tylko raz na
              próbę ;)
              Na początku trzymaj kierownicę całą ręką, a dźwignię sprzęgła palcem wskazującym
              (ew. wskazującym i środkowym) - zeby nie zerwało ręki z kierownicy (a może i to
              bez problemu, i wtedy gleba na 100 %)
              Potem zobaczysz, ze koło podnosi się coraz wyżej, a do przewalenia na plecy jest
              daleko, kamera filmująca Twoje poczynania to fajny pomysł - dużo się nauczysz
              oglądając w domu swoje poczynania.
              • matej23 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 19:11
                Taa, raz... Dobra, dobra ;-)
                • Gość: Lysout Re: FZR 600 R na gumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 19:55
                  Powaga - jak bum dydy - słowo ministranta.
                  • matej23 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 20:06
                    Spoko, przecież się nie czepiam :-)
              • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 22:13
                To jest FZR Genesis '95 z metalowym bakiem. Szczerze mówiąc nawet nie
                wiedziałem, że były robione wersje z plastikowym. Na razie próbuję tak: na
                jedynce, przy 3-4 tys. wkręcam na 7-8 tys i strzelam sprzęgłem. Mój główny błąd
                to chyba to, że za szybko odpuszczam gaz, żeby nie oskalpować sobie pleców;o)
                • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 22:58
                  A tak przy okazji przez zimę chcę pozdejmować wszystkie owiewki itp (żeby ich
                  potem nie sklejać), zrobić crash pady z ramą pod silnikiem, zmienić zębatki,
                  założyć stary bak i tłumik (z tych samych powodów, co owiewki). No i oczywiście
                  zrzucić parę kilo i nabrać formy;o)
                • Gość: Lysout Re: FZR 600 R na gumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 23:00
                  Te wcześniejsze miały plastikowa atrape baku - wiocha na maxa. Z czego pamiętam
                  temu silnikowi wystarczy około 4000 obrotów i pacnięcie ze sprzęgła, nie musisz
                  go kręcić aż tak wysoko. Pozatym im wyżej go wkręcisz tym szybciej skończy sie
                  bieg i bedzie trzeba zmienić na wyzszy, a tego nie będe ci na początek tłumaczył ;)
                  Skoro wystarczy 4 tysiaki obrotów, to poprzestań na tym. Mozesz popróbować na 2
                  biegu - technika ta sama, ale na 2 biegu motocykl jest bardziej przyjazny i
                  mniej wyrywny niż na 1 - wiadomo - inne przełozenie. Jedno pozostaje niezmienne
                  - cwiczyć, cwiczyć i jeszcze raz cwiczyc


                  PS. Pamiętaj tez o dobrym asfalcie - im bardziej chropowaty tym lepiej, jak
                  będzie bardzo gładki, to opona ci tylko zapiszczy i koło sie nie podniesie, a
                  chropowaty gwarantuje przyczepność.
                  • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 04.11.05, 23:06
                    Wielkie dzięki. Jak będzie trochę słońca to spróbuję jeszcze w tym sezonie.
                    Może z dwójki lepiej mi pójdzie.
                    Pozdrawiam
                  • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 06.11.05, 18:46
                    Niedawno wróciłem z "treningu". Żyję i wychodzi mi to coraz lepiej. Miałeś
                    rację, wystarczy 4-5 tys i strzał sprzęgłem. Tylko, że to musi być szybki
                    strzał. W każdym razie moto dużo wyżej poszło mi do góry niż ostatnim razem.
                    Natomiast dalej nie mogę wyczuć momentu, kiedy zacznie mnie nakrywać, ale
                    przecież nie od razu Kraków zbudowano.
                    Pozdrawiam
    • szymon.dziawer Re: FZR 600 R na gumie 07.11.05, 10:51
      Wydaje mi się, że gdybym zastosował się do tych wszystkich rad odnośnie jazdy
      na kole, to prawdopodbnie już bym nie pisał, bo 1 XI miałbym swoje święto, lub
      leżał na wyciągu w jakiejś rzeźni NFZ-tu. Na szczeście nie umiem i nie jeżdżę
      na kole - lektura tego wątku utwierdziła mnie w tym przekonaniu.

      p.s. do Lysout

      > Te wcześniejsze miały plastikowa atrape baku - wiocha na maxa.

      Nowe CBR 600 i 1000 też mają plastikowe. Też wiocha na maxa?

      Szymon
      • Gość: Lysout Re: FZR 600 R na gumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 13:54
        szymon.dziawer napisał:

        > Wydaje mi się, że gdybym zastosował się do tych wszystkich rad odnośnie jazdy
        > na kole, to prawdopodbnie już bym nie pisał, bo 1 XI miałbym swoje święto, lub
        > leżał na wyciągu w jakiejś rzeźni NFZ-tu. Na szczeście nie umiem i nie jeżdżę
        > na kole - lektura tego wątku utwierdziła mnie w tym przekonaniu.

        > p.s. do Lysout

        Te wcześniejsze miały plastikowa atrape baku - wiocha na maxa.
        Nowe CBR 600 i 1000 też mają plastikowe. Też wiocha na maxa?
        Szymon

        Oj coś Szymon ma zły dzień i jest zgryźliwy, nie wnikam dlaczego, mi nic nie
        zepsuje nastroju. Jak ci sie niepodobają, rady Szymonie to ich nie czytaj - proste?
        Pewnie inni użytkownicy liczyli na podpowiedź eksperta (Sz. D.) w tej kwestii, a
        przeczytali taki Twój tekst. Widać jak głęboko masz to forum.
        Notabene sam zainteresowany pisze ze rady forumowiczów mu pomogły i dalej żyje
        (w kopńcu to napisał).Więc Twoje czepialstwo jest nieuzasadnione.

        Co do plastikowego baku w FZR 600 pierwszej edycji - tak - to jest wiocha
        (kształt atrapy!!!!!), ale Ty zinterpretowałeś to ze każda atrapa z plastiku to
        wiocha - Twoja sprawa - czytaj po dwa razy teksty które mozna na 2 sposoby
        interpretować.
        Pozdrawiam i zyczę więcej usmiechu, i dystansu, a mniej zgryźliwości.
        • fzr600 Re: FZR 600 R na gumie 07.11.05, 14:22
          Żyję, żyję i mam się dobrze;o)
          Tylko trochę gardło mi wysiadło od tej wczorajszej jazdy. Wrócę do domu po
          pracy to sobie zrobię grzańca z piwa. A tak szczerze mówiąc to sam jestem
          ciekawy (jako amator), które Wasze rady nie spodobały się Szymonowi. Może on ma
          inną technikę. Chętnie wysłucham też Jego rad.
          Pozdrawiam wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka