Dodaj do ulubionych

BMW: do NYorkera

IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.01.06, 19:17
Jak myslisz, ile wart jest ten GS:
www.craigslist.org/pen/mcy/122458755.html
Obserwuj wątek
    • Gość: NYorker Re: BMW: do NYorkera IP: 70.19.14.* 10.01.06, 19:49
      nie wiem. wiele zalezy od rocznika. sporo mozna zbic na kosmetyce. (jakies
      dziwne opony ma. z tylu jakby d607, ale takiej, jaka ma z przodu, to jeszcze
      nie widzialem.)
      stawiam na $12k. ale pewnie wiecej, bo wlasciciele bmw dzierza wysoka samoocene
      i wysoko cenia posiadane przedmioty.

      sprawdz:
      www.nadaguides.com
      www.cycletrader.com
    • Gość: waps Re: BMW: do NYorkera IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.01.06, 20:09
      Nie wiesz czasem jakiego rzedu marze i inne fees dochodza do ceny MSRP dla
      nowego GS-a. W CA dla japoncow to jakies 10-20 procent (troche mnie to
      przylamalo; bo niby czlowiek przygotowujac sie do zakupu bazuje na cenach w
      necie, a tu takie zaskoczenie; wychodzi na to, ze najkorzystniej jest kupic
      lekko uzywane moto od prywatnego wlasciciela; najbardziej wgielo mnie, kiedy
      poinformowano mnie, ze to normalka, ze trzeba bulnac za shipping z kraju
      producenta do sklepu, przeciez to totalna bzdura). Nie mam pojecia jak jest z
      BMW-icami. Nawet nie probuje dzwonic do dealera, bo z doswiadczenia wiem, ze nie
      chca ujawniac takich danych bez negocjacji w cztery oczy.
      Inne pytanie: ile placisz za ubezpieczenie twojego mota i jakie firmy polecasz.
      Ja ubezpieczam samochod w Farmersie (ale jeszcze nie pytalem o oferte).
      Jakby co, pisz do mnie na waps@gazeta.pl
      • Gość: NYorker Re: BMW: do NYorkera IP: 70.19.14.* 10.01.06, 20:24
        w tym watku:

        www.advrider.com/forums/showthread.php?t=112472&page=6
        bylo chyba cos o dealerach na zachodnim wybrzezu. nie jestem tego pewien. moze
        wieczorem cos wygrzebie. (ktos tam wspomina tez, ze roczny gs jest wart ok 13k)
        mojego prillera kupilem od dealera bmw w connecticut (bmw aprilia ducati).
        zadnych dodatkowych oplat. flat msrp. ale slysze czasem, ze na zachodzie panuje
        lekka cenowa dzicz.
      • ireo Re: BMW: do NYorkera 10.01.06, 23:37
        Gość portalu: waps napisał(a):

        > ...Ja ubezpieczam samochod w Farmersie ...

        waps,
        pickupa masz? :-)
        • Gość: NYorker Re: BMW: do NYorkera IP: 70.19.14.* 10.01.06, 23:44
          wielokroc slyszalem, ze s. farm oferuje najnizsze stawki, o ile wlasciciel
          posiada juz u nich polise na samochod. sporo o ubezpieczeniach na advrider.
    • Gość: waps Re: BMW: do NYorkera IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.01.06, 01:22
      Nie, pickup to nie moja bajka.
      Nowa Jetta 2.5
      :)
      Silnik zaprojektowany dla VW przez Lamborghini (5 cylindrow).
      Tipttronic, 6 biegow. Ciag z samego dolu.
      Nawet nie wlaczam programu sportowego.
      • ireo Re: BMW: do NYorkera 11.01.06, 10:10
        ten 'farmers' mnie ubawił, nazwą najbardziej by pasował do pickupa albo
        traktora. 'nowa Jetta' to też na pierwszy rzut oka wesoła sprzeczność, bo w
        Europie tę nazwę nosił przez lata najbardziej pawiasty model VW, taki golf z
        dorobionym tyłkiem. nie był bynajmniej hitem (chyba że na szrotach) i dawno
        temu wyszedł z produkcji. Tobie zapewne chodzi o takie coś, co ma 150 koni i
        pojawiło się w ub. roku w LA, a to oczywiście zupełnie inny pojazd. że 'nie
        włączasz programu sportowego' to oczywiste, bo nie masz gdzie go użyć. ja też
        nie włączam :-)
        • Gość: waps Re: BMW: do NYorkera IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.01.06, 21:45
          Sorry za powrot do tematu akwarystycznego. Ireo, to nawet nie chodzi o te 150
          koni, co jak wiadomo jest w pelni relatywne i w Europie znajdziesz mase
          samochodow z mniejszymi silnikami i wieksza iloscia koni. Klucz to przebieg
          momentu i reakcja silnika w rzeczywistych warunkach. W tabelach podaja 170 lb-ft
          torque (tabelek nie lubilem juz w szkole). Nie mam pojecia jak to przeliczyc na
          Nm. Fakt jest jednak taki, ze najnowsze silniki Forda V6 3.5 litra, w budach o
          podobnej wadze, maja sie nijak do Jetty, Toyota Camry V6 3.5 tez sprawia
          wrazenie wyposazenia rencisty i prowadzi sie jak lodz.
          Jednostka wywodzi sie od Lamborghini Gallardo V10:
          www.edmunds.com/apps/vdpcontainers/do/vdp/articleId=106496/pageNumber=1
          ktory na wstepie kosztuje 175 tysiecy dolcow (w praktyce srednio jakies 10/15
          kafli wiecej).
          Moj znajomy z Niemiec ubolewal ostatnio nad powrotem do nazwy Jetta (sam ma
          Merola), ze wzgledu na skojarzenia z niezbyt zgrabna wersja golfa. Ja na to
          klade lache. Jetta jest zajebista. Uwierz albo nie, ale nazwa tez mi sie podoba.
          Na stara Jette tez nie narzekaj. Mialem Escorta 1.6, potem Corse 1.4i, Ritmo 1.4
          (rdza i zalosc, ale silnik zajebisty), BMW 3 1.6i, Kadett C; kumpel mial Jette
          dwojke chyba 12 letnia 1.6, ten sprzet to po prostu totalny brak problemow.
          A co do uzytkowania, to wiadomo, ze w USA srednio operuje sie w granicach 0-85
          mil na godzine. To samo z motocyklami. Taka jest prawda, i z mysla o tym powinno
          sie moim zdaniem budowac motocykle. Na co komu predkosci maksymalne rzedu
          240-300, w Warszawie, Krakowe, Nowym Yorku, czy gdziekolwiek indziej. I tak
          wiadomo, ze w miescie i na polskich drogach najlepiej spisuje sie dobry naked, z
          porzadnym zawieszeniem i duzym kopem z samej piwnicy. Klasa SM wypada w tej
          perspektywie jak najbardziej aktualnie (wielbie KTM-a i mota w tonie cafe racer).
    • Gość: waps Re: BMW: do NYorkera IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.01.06, 01:40
      Zobacz ile kosztuja Beemy w mojej okolicy:
      www.marinbmw.com/motorcycles/inventory.htm
      Szczena opada.
      Do tego dochodzi jakies 8 procent podatku i kupa fees, nawet ze 3 tysiace
      dolarow, jak przypuszczam.
      Ostatnio rozmawialem z dealerem www.goldengatecycles.com/ o kilku
      motocyklach. M.in. do 599 i FZ6 juz na wstepie dokladal 2000 dolarow (do msrp)
      przed opodatkowaniem. A w innym salonie widzialem uzywane/(rental) mota, do
      ktorych najzwyczajniej dokladali 10% wlacznie z oplata za shipping z Japonii.
      Totalne czubki, ale widac w tym metode. Chyba takie tu panuja zwyczaje, albo i
      tez jest to wynik umowy miedzy sprzedawcami (maja swoja organizacje).
      • Gość: NYorker Re: BMW: do NYorkera IP: *.dyn.optonline.net 11.01.06, 02:29
        wyglada na to, ze na metce, na dzien dobry jest o 1k wiecej, niz u cliff'a,
        gdzie kupilem moj sprzet.

        www.marinbmw.com/motorcycles/inventory.htm
        po podliczeniu sobie calosci - tj. podatkow, kosztow transportu, montazu,
        stawki ubezpieczenia, pucowania i polerowania - pamietaj, by dodac sobie
        jeszcze pierwszy serwis po 600 milach (czyli gdzies po miesiacu). jezeli sam
        nie sprawdzisz zaworow, nie zmienisz plynow, filtrow, nie podlaczysz do
        komputera bmw, by sprawdzic kody, to jestes skazany na pierwszej klasy,
        pracujacych w bialych rekawiczkach mechanikow bmw, ktorych roboczogodzina
        nalezy do najwyzszych. lepiej zapytaj w salonie o koszt pierwszego przegladu i
        traktuj to jako czesc ceny.
        zastanawiam sie, czy kalifornijskie przepisy srodowiskowe nie maja wplywu na
        cene. ale nie sadze, by bmw oferowalo tam jakies szczegolne modele. katalizator
        i mapy - wszystko pewnie takie same.

        nie wydaje mi sie, bys mial zaplacic wyzsze od mojego ubezpieczenie ($830,
        podstawowe w progressive). nawet jesli priller ma 998ccm, a prog jest po
        1000ccm. brooklyn jest chyba najdrozszy w stanach.

        na twoim miejscu rozejrzalbym sie po sasiednich stanach. jak wspomnialem, sam
        pojechalem do connecticut i nikt nawet nie wspomnial o tym, ze jestem z nys.
        nie wiem dlaczego, ale wydaje mi sie, ze gdzies w newadzie, oregonie albo idaho
        cenny sa rozsadniejsze. jezeli nie, to szukalbym w uzywanych.

        nawiasem mowiac, priller przez ostatnie dwa miesiace podrozal o albo 1k, albo
        2k - zaleznie od dealera.
    • Gość: NYorker Re: BMW: do NYorkera IP: *.dyn.optonline.net 13.01.06, 04:40
      waps, mam dla ciebie ciekawostke. zobacz sobie, na czym polegaja uroki momentu
      skrecajacego w przeciwbieznej dwojce:)
      przewin w dol i obejrzyj miniwideo:)))

      www.gpr.it/moto_scheda.php?id_moto=223
      oczywiscie, ze mozna z tym zyc.
    • Gość: waps Re: BMW: do NYorkera IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.01.06, 21:00
      Faktucznie, troche zarzuca.
    • Gość: waps do ireo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.01.06, 21:46
      Sorry za powrot do tematu akwarystycznego. Ireo, to nawet nie chodzi o te 150
      koni, co jak wiadomo jest w pelni relatywne i w Europie znajdziesz mase
      samochodow z mniejszymi silnikami i wieksza iloscia koni. Klucz to przebieg
      momentu i reakcja silnika w rzeczywistych warunkach. W tabelach podaja 170 lb-ft
      torque (tabelek nie lubilem juz w szkole). Nie mam pojecia jak to przeliczyc na
      Nm. Fakt jest jednak taki, ze najnowsze silniki Forda V6 3.5 litra, w budach o
      podobnej wadze, maja sie nijak do Jetty, Toyota Camry V6 3.5 tez sprawia
      wrazenie wyposazenia rencisty i prowadzi sie jak lodz.
      Jednostka wywodzi sie od Lamborghini Gallardo V10:
      www.edmunds.com/apps/vdpcontainers/do/vdp/articleId=106496/pageNumber=1
      ktory na wstepie kosztuje 175 tysiecy dolcow (w praktyce srednio jakies 10/15
      kafli wiecej).
      Moj znajomy z Niemiec ubolewal ostatnio nad powrotem do nazwy Jetta (sam ma
      Merola), ze wzgledu na skojarzenia z niezbyt zgrabna wersja golfa. Ja na to
      klade lache. Jetta jest zajebista. Uwierz albo nie, ale nazwa tez mi sie podoba.
      Na stara Jette tez nie narzekaj. Mialem Escorta 1.6, potem Corse 1.4i, Ritmo 1.4
      (rdza i zalosc, ale silnik zajebisty), BMW 3 1.6i, Kadett C; kumpel mial Jette
      dwojke chyba 12 letnia 1.6, ten sprzet to po prostu totalny brak problemow.
      A co do uzytkowania, to wiadomo, ze w USA srednio operuje sie w granicach 0-85
      mil na godzine. To samo z motocyklami. Taka jest prawda, i z mysla o tym powinno
      sie moim zdaniem budowac motocykle. Na co komu predkosci maksymalne rzedu
      240-300, w Warszawie, Krakowe, Nowym Yorku, czy gdziekolwiek indziej. I tak
      wiadomo, ze w miescie i na polskich drogach najlepiej spisuje sie dobry naked, z
      porzadnym zawieszeniem i duzym kopem z samej piwnicy. Klasa SM wypada w tej
      perspektywie jak najbardziej aktualnie (wielbie KTM-a i mota w tonie cafe racer).
      • Gość: NYorker Re: do ireo IP: 70.19.14.* 13.01.06, 22:11
        170 lb/ft = 230 Nm

        (wielbie KTM-a i mota w tonie cafe racer)

        mamy identyczne upodobania.
      • Gość: NYorker predkosci IP: 70.19.14.* 13.01.06, 22:22
        w kwestii przydatnosci predkosci bliskich pierwszej kosmicznej. przychodzi mi
        do glowy conajmniej jedno miejsce, gdzie wzbudzaja aplauz na granicy obledu.
    • Gość: waps w sprawie predkosci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.01.06, 22:38
      Jesli dobrze zrozumialem, chodzi o tak zawany szpan i poklask.
      Jesli tak, to zgadzam sie w pelni.
      A co do rozwiazan, jak swiat swiatem, w kategorii dlugowiecznosci uznania zawsze
      zwyciezala prostota i wytrzymalosc, czy to na polu walki, w architekturze, czy
      mechanice.
    • Gość: NYorker comparo IP: *.dyn.optonline.net 17.01.06, 03:53
      www.motorcycle-usa.com/Article_Page.aspx?ArticleID=2850&Page=1
      tons tons of fun:)
    • Gość: waps comparo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.01.06, 22:51
      Dobry kawalek czytania.
      Lyknalem podczas lanczu.
      MTS na trzecim miejscu; to dopiero niespodzianka!
      (Ale 9 paczek za kufry to lekka przesada.)
      Mam nadzieje, ze nie przejales sie ocena Capo.
      Troche przesadzili okreslajac ja drozsza kopia Stroma.
      • Gość: NYorker Re: comparo IP: 70.19.14.* 17.01.06, 23:09
        przeciwnie, rozweselila mnie ta recenzja. ktos ma capo, to wie, ile glupot
        palneli.
        np: niskie siodlo w capo to udreka w terenie, ale jeszcze nizsze w multi to juz
        zaleta. silnik capo najgorszy, ale w tescie zostawil polowe stawki z tylu,
        mimo, ze capo naciezsza. strom ma lepsze zawieszenie... itd itd. obiektywnie
        patrzac, capo to najstarsza konstrukcja, a wciaz jest konkurencyjna. nie
        znalazlem w tekscie zadnego konkretnego argumentu przeciwko capo poza tym, ze
        najciezsza (przy o cztery litry wiekszym zbiorniku od kolejnego sprzetu).
        niechby wszystkie motocykle mialy identyczne gumy (fabryczne trailwings to
        zart), identyczne zbiorniki i zrownane budzety, to spojrze inaczej. pisanie o
        owiewkach i wysokosci siodel (dwa akapity o siodle buella) juz mnie nie bawi.
        tak jak nie bawi mnie wzdychanie nad wlasna cherlawoscia. niech chlopaki sobie
        testuja skutery.
        podobal mi sie tez dobor kryteriow w ocenie kategorii adventure motorcycle.
        najwyzsze miejsca zajely motocykle, ktore przyspozyly najwiecej problemow.
        przeciez to kuriozum:). sredniowieczny buell tuz za multistrada, ktorej po
        przejechaniu 50 mil trzeszczaly plastiki (jak beda trzeszczaly po 5k?), ale
        przed v-stromem. takich perelek bylo tam mnostwo. pewien jestem, ze werdykt
        znany byl juz wczesniej, bo niektore teksty odnosily sie do niegdys
        powszechnych opinii o modelach wczesniejszych (np przednie zawieszenie capo).
        bmw najlepsze, no bo bmw, ktm najlepszy, no bo ktm. reszta gorsza albo
        najgorsza nie wiedziec wlasciwie czemu.

        tutaj mam perelke o tym najlepszym bmw:

        www.advrider.com/forums/showthread.php?t=114400
    • Gość: waps Re: BMW: do NYorkera IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.01.06, 03:18
      Niezly kalafior.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka