Dodaj do ulubionych

zdałam:))))

IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:36
oczywiście prawko:)
Obserwuj wątek
    • saracen1608 Re: zdałam:)))) 11.10.06, 18:40
      gość poratlu : on
      napisał: zdałam:)))

      gratuluję i mam nadzieje ze uda ci się odzyskać świadomośc seksualną
      • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:41
        kurde miało być ona:)))))))))))))))))hahahaha
      • shipp Re: zdałam:)))) 11.10.06, 18:44
        hmmm.. po takich przeżyciach można zapomnieć własnej pci ;) a może gość/ówa/ w jakimś TRANSie? Nie mniej gratuluję sukcesu!
    • Gość: nyorker Re: zdałam:)))) IP: 70.19.14.* 11.10.06, 18:43
      boje sie...
      • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:43
        mnie?:)
        • Gość: nyorker Re: zdałam:)))) IP: 70.19.14.* 11.10.06, 18:44
          aha.
          • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:46
            :( dlaczego?
            • Gość: nyorker Re: zdałam:)))) IP: 70.19.14.* 11.10.06, 18:47
              podobno faceci boja sie kobiet na motocyklach.

              ok, teraz do sedna. rozumiem, ze panienka juz niedlugo dosiadzie ducati.
              • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:48
                to mówisz za większość czy za siebie?

                i dlaczego ducati.?

                • Gość: nyorker Re: zdałam:)))) IP: 70.19.14.* 11.10.06, 18:51
                  bo gdy widze kobiete na monsterze, to dostaje ten, tego... erekcji...
                  (napisalbym, ze sie zarumienilem, ale za duzy juz jestem na takie glupoty)
                  • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:54
                    to chyba przyjemnie:) strzeż się mnie:) a propo jezdzisz na ducati?
                    • Gość: nyorker Re: zdałam:)))) IP: 70.19.14.* 11.10.06, 18:56
                      owszem, przyjemne. nie jezdze ducati, bo to dziewczynski sprzet:)
                      • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:58
                        doprawdy? masz na to dowody:)?
                        • Gość: nyorker Re: zdałam:)))) IP: 70.19.14.* 11.10.06, 19:05
                          gdy usiade na jednym, to czuje sie, jakbym siedzial na pekinczyku. wiec dla
                          kobiety, ktora z natury ma filigranowa budowe ciala, jest w sam raz.
                          • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 21:16
                            męzczyzni tez bywają filigranowi i nie tylko z budowy, czasami nawet z mózgu;)
                            • Gość: Doc Re: zdałam:)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 10:08
                              No proszę krótka i treściwa opinia o NYorkerze. ;)
                              Gratulacje.
                              Zdanego egzaminu też gratuluje.
    • Gość: s. Re: zdałam:)))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.06, 18:46
      Placyk na jedynce czy na dwójce?
      • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:47
        pomyłka wynikiem ciężkiego dnia i zmęczenia:(

        plac na 1. ogólnie pestka;)
        • Gość: s. Re: zdałam:)))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.06, 18:49
          Tym bardziej gratulacje.
          • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:50
            dzięki wielkie;)
    • d.e.m.o.d.e Re: zdałam:)))) 11.10.06, 18:53
      no to gratki, a masz już moto? czy też dopiero myślisz o zakupie?
      • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 11.10.06, 18:55
        myślę, myślę. Styl ściga...
        • shipp Re: zdałam:)))) 11.10.06, 19:21
          i znowu stereotyp..każdy młody motocyklista marzy o ścigu i 3 setkach od razu..jak nie połamie gnatów w międzyczasie po kilku sezonach przesiada się na turystę a już jak i to przeżyje ląduje w końcu na chopperku
          pozdro
          • saracen1608 Re: zdałam:)))) 11.10.06, 19:28
            > a już jak i to przeżyje ląduje w końcu na chopperku

            niech mnie ktoś rozjedzie zanim to nastąpi ... :P
            • basik666 Re: zdałam:)))) 11.10.06, 19:32
              w jakim miescie zdawalas?ja mam egzamin 18 w Gdansku, dopada mnie juz maly
              stresik.
              • Gość: nyorker Re: zdałam:)))) IP: 70.19.14.* 11.10.06, 19:34
                rozumiem panienke. osiem lat w gdansku. to straszne miasto i wciaz miewam
                koszmary, ze jakis golas mnie dzga widlami.
            • Gość: nyorker Re: zdałam:)))) IP: 70.19.14.* 11.10.06, 19:32
              teraz to juz jestem przerazony. pora chyba rzucic w cholere te motory.
            • shipp Re: zdałam:)))) 11.10.06, 19:34
              > niech mnie ktoś rozjedzie zanim to nastąpi ... :P

              żyj długo i szczęśliwie ciesz się swoim cacuniem ;)
              • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 21:15
                w stolicy. jeśli jestes pewna swoich umiejetnosci, to nie ma sie co stresowac.

                a mysle o ścigu (moze nie o R1 od razu:) ze wzgędu na sam model, a nie
                prędkość. wariowac mozna na kazdym i nie tylko licznik ma wpływ na połamanie
                gnatów.
                choper jest dla babochłopów, no może turystyczny, ale póki co chce się poczuc
                ten wiatr we włosach.
                • Gość: Pacu3 Re: zdałam:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 21:41
                  gratuluje i życze szerokiej drogi aczkolwiek musze się zgodzić z przedmówca
                  cyt: "każdy młody motocyklista marzy o ścigu i 3 setkach od razu." Niestety
                  też tak sądze z autopsji. Wiem z własnego doświadczenia, że po pierwszym
                  poważniejszym ślizgu ludzie często zmieniają pogląd i styl jazdy oczywiście nie
                  wszyscy.
                  • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 21:44
                    a ja pragnę dodać, że kobiety myślą zupełnie inaczej niz męzczyzni...;)
                    • Gość: Pacu3 Re: zdałam:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 22:11
                      Oj to nie podlega dyskusji :-)
                  • Gość: Wojtek1980 Re: zdałam:)))) IP: 195.94.201.* 12.10.06, 11:46
                    Wszyscy pisza ze scig = smierć, kalectwo etc. Ja uwazam ze to czy sie zabijesz,
                    połamiesz, zaliczysz ostrego ślizga zależy nie od typu bike'a ale raczej od
                    stylu jazdy, stopnia opanowania jakiegolwiek sprzeta etc.
                    Sam kupilem R6 na pierwsze moto i powoli zaczynam jako tako rozkminiać sprzęta.
                    Zrobiłem od momentu zakupu czyli połowa września 2 tyś km i wiem ze jeszcze
                    duzo przede mna nim powiem ze potrafie dobrzez jeździć - ale zmierzam do tego,
                    że to nie MOTOR zabija ale zabija motocykliste jego głowa.
                • hansolo13 Re: zdałam:)))) 16.10.06, 10:24
                  To może turystyk typu KTM LC4 Adventure też jest dla "babochłopów"? Sie
                  zastanów droga damo, zanim coś klepniesz!!!
            • goha66 Re: zdałam:)))) 12.10.06, 11:04
              saracen1608 napisał:

              > niech mnie ktoś rozjedzie zanim to nastąpi ... :P

              jeśli to nastąpi Kuba, jeśli :D
              Shipp nie słyszał o odwrotnej teorii (zwanej przez don Lesia teorią ewolucji
              motocyklowej): zaczynasz od czopperka, potem jest turystyk i dopiero ścigacz :)
              P.S.
              gratuluję koleżance zdanego egzaminu ( i zapraszam na forum babskie)
              • shipp Re: zdałam:)))) 12.10.06, 13:03
                rzeczywiście o tej teorii nie słyszałem, ale już dość długo żyję na tym świecie, a to dla mnie najlepsza teoria /na dodatek połączona z praktyką/. i miał rację ten, kto napisał, że człowiek najpierw zabija się w swojej głowie. wszyscy, powtarzam WSZYSCY motocykliści których znam, zaczynali ostrożnie, wiadomo brak umiejętności i lekki strach przed mocą, prędkością i kilogramami. ale już po 2-3 miesiącach uważają, że potrafią wszystko. nic bardziej zabójczego! a jeszcze połączyć brak umiejętności praktycznych z brakiem wyobraźni wychodzi mieszanka bardzo wybuchowa! życzę WSZYSTKIM bez wyjątku jak nawiększej radości z tego, co mają, czy to stary romet, skuter, chopper, ścigacz. każdy ma to, na co go stać albo to co lubi. i tak być powinno. ale na boga, ja mam lata praktyki i z biegiem czasu coraz bardziej uzmysławiam sobie, jak mało człowiek wie i potrafi i prawdopodobnie uczyć się będzie trzeba całe życie i tak może jeszcze nie dojść do pełnej doskonałości.
                pozdrawiam
                • gandzo Re: zdałam:)))) 12.10.06, 14:44
                  motocykl to piękna sprawa, pod warunkiem, że potrafi się z niego odpowiednio
                  korzystać. 100% prawdy jest w tym, że powinno się przed kupnem motocykla o
                  pojemności np 600ccm pojeździc przez pewnien czas na czymś o mniejszej
                  pojemności. nie jest problemem zdać prawko, i pójść na drugi dzień z tatusiem po
                  ściga klasy 900ccm. tylko po co?! sam zaczynałem od Komarów, później dłuuuuugo
                  była pospolita WSK 125, czaem kumpel dał się garnąć CZ. niedawno zakupiłem
                  Kawasaki ZR 550. często słyszę opinie: "na tym można sie połamać, zabić" itd. no
                  tak. jeśli się nie ma rozsądku to i na Komarku można sie pozabijac. moja Kawa
                  pójdzie niewiele ponad 190km/h a sam jechałem nią niecałe 120km/h i szybciej nie
                  mam zamiaru. kupiłem motocykl dla przyjemności z jazdy, a nie po to żeby
                  sprawdzić dane odnośnie Vmax zawarte w zestawieniu cech fabrycznych. tak więc
                  można kupić mawet najszybszy motocykl, pod warunkiem, że posiada się umiejętność
                  rozsądnej jazdy.
                  • Gość: Wojtek1980 Re: zdałam:)))) IP: 195.94.201.* 12.10.06, 15:42
                    Co do prędkości - moim zdaniem pisanie ze jechalo sie 120 i nie szybciej o
                    niczym nie świadczy bo można jechać w odpowiednich warunkach i na odpowiedniej
                    drodze ponad 160km/h i nie jest to wcale bardziej niebepieczne niż jechanie
                    70km/h po mieście - bo jeżeli lecisz po mieście to i przy 70km/h ktos ci moze
                    nagle wyjechac z uliczki bocznej i juz masz pozamiatane jak nie masz gdzie
                    uciekac czy brak miejsca/czasu na dohamowanie sie. Predkosc bezpieczne nie
                    zalezy od jej wartości ale od warunków w jakich ją osiągasz bo np jazda 80-90
                    po austostradzie stwarza chyba wieksze zagrozenie niz 120-130.
                  • Gość: Pacu3 Re: zdałam :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 18:22
                    Ja musze sie absolutnie zgodzić i moja sytuacja wygląda prawie identycznie z tym
                    ze zamiast wski była etz250 a teraz old japan v-max ponoc 197 ale ja nie
                    jechalem wiecej niz 120 ... i nie gadać mi że jadac 80-90 po autostradzie
                    stwarzam zagrożenie bo na pomorzu nie ma autostrad :P Poza tym moje zdanie i w
                    moim przypadku bylo tak ze jezdziłem rometem, zrobiłem prawo jazdy kupiłem
                    etz250 i wydawało mi się że jej moc jest potworna bo tak było w porównaniu do
                    rometa teraz jest motocykl klasy 600 ccm i nie wiem czy przesiadka z komara od
                    razu na 600 nie była by dla mnie opłakana w skutkach nie wspominając już o tym
                    gdyby 600 to był by mój pierwszy sprzet, nie mniej jednak jeżdżac etz nabrałem
                    szacunku dla 2kółek . Ktoś może powiedzieć i za pewne powie że widocznie jestem
                    sierotą cóż wolny kraj ...lecz ja pamiętam o tym co moja babuszka ( z chrzanowa
                    :P ) mówiłą cyt" kto się spieszy, tego powoli niosą"
                    • gandzo Re: zdałam :)))) 13.10.06, 08:03
                      drogi "Wojtek1980" jechanie 160km/h jest bezpieczne, ale na zamkniętej drodze.
                      pokaż mi droge w Polsce dopuszczoną do ruchu ulicznego, na której można jechać
                      160 i więcej i będzie to bezpieczne. ???!!! ja takiej nie znalazłem. przepisy
                      (znaki drogowe) jasno określają maxymalną bezpieczną prędkość na danej drodze,
                      więc jakie Ty miałeś na myśli "odpowiednie warunki" do jazdy 160 i więcej?
                      idealnie płaski asfalcik, zero ruchu i słoneczko za plecami?! jeśli chcesz
                      podzikować to zapraszam na lotnisko, lub tor wyścigowy, na którym znajdziesz
                      "odpowiednie warunki". masz racje w tym, że jazda po mieście 70-tką czy jaka
                      kolwiek inną prędkościa jest niebezpieczna, bo wystarczy jechać nawet 20km/h,
                      gdy z podporządkowanej drogi wjedzie w ciebie rozpdzony pojazd. i co wtedy?!
                      będziesz miał czas na reakcję?! nie ma na nic nardy. trzeba uważać na każdym kroku.
          • hansolo13 Re: zdałam:)))) 16.10.06, 10:19
            hehehe...Dobreee!! Osobiście, chętnie wylądowałbym na dragsterku lub na RAT-
            BIKE-u:) Się jeszcze nie wyleczyłem z głupoty:D (mimo iż w dzwonach i glebach
            mam rozległe doświadczenie)
    • chrabi83 Re: zdałam:)))) 11.10.06, 23:05
      wielkie gratulacjie i do zobaczenia na trasie:-)
      • Gość: ice4break Re: zdałam:)))) IP: *.merinet.pl 13.10.06, 23:41
        tytulem wstepu wracam i odchodze z tego forum od kilku lat ale zawsze drazni mnie ze ludzie pisza jakies totalne bzdury w roznych tematach zastapic wystarzcy chec pokazania sie na forum czyms co sie zwie zdrowy rozsadek wypowiedzi i od razu byloby lepiej.
        1 "160 nie da sie w polsce w ogole nie ma bezpiecznych drog a 20 w miescie to samobojstwo a w ogole to jeste ministrantem co to jest pedofilem" tlumaczenie podwojna moralnosc kto chce zrozumiec kto nie pojac nie zdola ale ogolnie i obcesowo znam w polsce ba w wawie conajmniej trzy miejsca gdzie da sie tyle i samochodem i MOTOCYLEM (BO MOTOR=silnik) i mam gdzies zdeowociale opinie ze to w ogole przeciw prawu bo kazdy zdewocialy lamie je ale na forum mamy tendencje do moralnosci kalego ja sobie ulze slownie a co robie i tak nikt nie zobaczy
        2 jezdzilem od junaka do blackbirda i te cale skale i stopnie ewolucji sa na kant du... czy masz 10 czy 210 kucy to nadal zalezy twoje zycie od CIEBIE i nie musisz zaczynac od 125 bo majac mozg mozna duzo nawet czlowiek myslacy zaczynajac od 1000 wyzyje ale to w poslce jest niepopulatrny poglad bo latwiej powiedziec zaczal od za mocnego sprzetu niz gowniarz bez umiejetnosci przecholowal tych dywagacji moglbym pociagnac w nieskonczonosc ale juz mi ulzylo wiec koncze

        co do komentarzy apropos mojej wypowiedzi
        piszcie co chcecie mam to ..
        zawsze i wszedzie zalezy mi na ludziach co maja jakies konkretne poglady a nie kolejne dziecko jak przekonac rodzicow
        do cholery
        dla wyjasnienia stary pryk ze mnie jest ale jestem stary doswiadczeniem rocznik 1984
        • hansolo13 Re: zdałam:)))) 16.10.06, 10:54
          Hmm.. Wg mnie warto zaczynać od 125 bo jest lżejsza. Nie ma sensu się siłować z
          200-270kg motocykla jak się ma 16 czy 18 lat i wagę muszą.. Ja też zaczynałem
          od mocniejszego i żałuję, bo go poobijałem:/ Mam więc na myśli nie tylko siłe
          fizyczną lecz kaganiec psychologiczny, do nabycia z wiekiem.
          Te wypowiedzi kolesi co prawko kupili, na skuterze nawet nie siedzieli i
          klepią "Na początek to sobie sprawię coś lżejszego do nauki. Jakąś 600-tkę i ze
          100-120KM.." to o kant d..y!
          ps Łamałeś prawo mówisz? A ganiałeś ludzi po parkowych chodnikach? A w kościele
          jeżdziłeś, paląc gumę i marychę, i będąc na gołej klacie (bez kasku
          oczywiście)? Może na szerokim sanatoryjnym deptaku urządziłeś z kolegami
          wyścigi na 1/4 mili (w środku sezonu)? Hm? Ja tak robiłem i masę innych rzeczy.
          Jestem za pełnym bezpieczeństwem jazdy, za odblaskami, 125kami, kaskami,
          wydawaniem kasy na kombinezon i gmole, a zwłaszcza na stan techniczny pojazdu!
    • Gość: megi Re: zdałam:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 00:48
      Gratuluje i witam w gronie kobiet motocyklistek,ja jestem nia rowniez od
      niedawna bo od 5lipca!no i niestety jeszcze nie jezdzilm na swoim spzecie bo
      jeszcze go nie mam,ale juz na wiosne kupuje yamaszke virazke 535 i mysle ze to
      super wybor,ale to ze chopery sa dla babochłopów to sie nie zgodze....ale to
      juz Twoej zdanie...Pozdrwiam.
      • hansolo13 Re: zdałam:)))) 16.10.06, 10:56
        Kupuj jesienią! Opłaca się! Serio:)
    • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 16.10.06, 12:42
      albo zimą...;)
      • hansolo13 Re: zdałam:)))) 16.10.06, 15:52
        Mam nadzieję że Twój żart jest niewinny, bo olanie chęci pomocy bardziej
        doświadczonego to b.przykra opcja. Zwłaszcza, że kazdy myślący motocyklista
        potwierdzi moje zdanie. Jedź do Niemiec po prawie nowy, lekko podrapany sprzęt.
        Zapłacisz grosze, a u nas kupę forsy i jeszcze Cię wysterują na minę,
        nasi "importerzy"! Pewnie mają otwarty rachunek w centrum badań NCAP (czyli
        skutków wypadków drogowych) na rozbijane tam doszczętnie motocykle..
        • Gość: ona Re: zdałam:)))) IP: 81.210.83.* 17.10.06, 12:30
          zgdadzm się z Tobą w stu procentach!;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka