Dodaj do ulubionych

Twoja największa gafa związana z moto

04.05.07, 17:15
Witam serdecznie Forumowiczów.
Może ktośpodzieli się z nami
swoją najgłupszą przygodą związaną z jazdą na moto?
Tak ku ogólnej wesołości i przestrodze :)

Kuba
Obserwuj wątek
    • Gość: okular Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.07, 18:15
      bar przy trasie w Kotlinie Kłodzkiej. Jem fryty ze schabowym i niedobrą
      surówką. Mam minę typu KOZI i wszyscy wiedzą że moto przed knajpą jest moje.
      Kierowcy tirów z różnych stron świata patrzą na mnie i zazdroszczą wolnego
      czasu i spokoju ducha. Jestem wśród rodzin z dzieciakami, kelnerek, facetów z
      trasy. Jest dobrze. Lans jak 150
      Ekipa czterech maszyn na które czekałem dolatuje do mnie w umówionym wcześniej
      czasie. Nie gaszą zziajanych silników tylko czekają na mnie, aż dołączę do
      ustawionego w ich rzędzie szyku...
      Płacę, biorę kask i podchodzę do bandy. Witka, piątka i jedziemy. Ubieram się
      długo i rytualnie. Przyciągam tym uwagę funfli i knajpowiczów. Jestem aktorem
      na scenie...
      Po chwili cofam moto z miejsca parkowania i wyrównuję do nich. Wszyscy patrzą.
      Pada niewidoczna komenda do odjazdu. Od razu dają kopa i wyskakują z parkingu
      wszyscy... oprócz mnie. Zgasł mi bo zapomniałem złożyć stopkę... Knajpa się
      śmieje w posadach...
      • Gość: PABLO- SE Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.18.185.213.se-ld.res.dyn.perspektivbredband.net 04.05.07, 20:11
        Zatrzymuje się na światłach na lewym skrajnym pasie wszyscy się patrzą i ...
        właśnie nie mogę podeprzeć się nogą bo nogawka zaczepiła o coś a motor
        przechyla się na lewo poczym leżę. Wstyd jak niewiem co...
        • Gość: adi Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 21:07
          największa gafą jest chyba jazda w dresach i bez kasku.
          • Gość: fazer600 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 21:49
            Heh, MZ Trophy250, wajcha od startera jakims cudem znalazla sie w nogawce od
            spodni co zaskutkowalo brakiem mozliwosci podparcia z lewej strony - gleba pelna
            geba hehe...
          • inra Re: Twoja największa gafa związana z moto 05.05.07, 00:29
            to nic, ja dzis wieczorem widzialam laske na skuterku w spodnicy. :)
            • plons Re: Twoja największa gafa związana z moto 05.05.07, 08:06
              hehe ja bym chyba lezal na chodniku jak bym cos takiego zobaczyl (i sie smial
              oczywiscie) ;]



              heheheh
              • gsxfkatana Re: Twoja największa gafa związana z moto 06.05.07, 11:42
                Swojego czsu posiadalem Honde CB 650 Custom. Byla przybajezona w wydechy z pustych rurek. Ryczala wsciekle az milo.
                Zajechalem na stacje benzynowa z ogromnym hukiem polykanego powietrza na zamknietym gazie. Nonszalancko (jak na filmie) rozlozylem boczna stopke obok dystrybutora. Akurat mialem pecha ze CB 650 ma stopke na sprezynie ktora sklada ja zaraz po uniesieniu motocykla. Nie zdazywszy postawic na niej motocykla, ta ku*** mala zlozyla sie z cichym "klang" a ja wyrznalem z calym impetem w dystrybutor :) wzbudzajac straszne zainteresowanie katamaraniazy.
                Jak najszybciej pozbieralem sprzeta i siebie i z wielkim hukiem spie*** na inna stacje CPN :))))
              • manonthemon Re: Twoja największa gafa związana z moto 06.05.07, 13:03
                Włoszki pędzące na swoich skuterach po uliczkach Rzymu i Florencji odziane w
                spódnice, spódniczki i sukienki to widok nie tyle śmieszny co zachwycający.
                Zatem i polska dzieczyna na chinskim bzyku ubrana w sukienkę w kropki jakoś
                mnie nie śmieszy.
                • inra Re: Twoja największa gafa związana z moto 06.05.07, 14:28
                  jasne :)
                  zalezy jaka dziewczyna, jaka spodnica i jak jedzie :)
            • Gość: gość Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 08:05
              tojest normalny widok w innych krajach tylko u nas tak sie przyjelo ze nie
              wypada kobietom
            • Gość: Potas Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: 195.128.228.* 07.05.07, 16:56
              A to tylko u nas jest uważane za coś dziwnego, bo PO TO własnie wymyślono
              skuterki, zeby laski nie musiały jeździć w spodniach :))
    • Gość: gość Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 16:09
      pierwsza gleba :) wycieczka 150 km za miasto. podjeżdżam pod sklep,a tam stado
      dzieciaków bo jakaś szkolna wycieczka się znalazła. przed sklepem był żwirek, a
      ja chciałem zamaszyscie pod stojak z rowerami podjechać, uslizg tylnego koła,
      przeciązenie i... gleba. dzieciaki w smiech. potem moto próbowałem podnieść
      stojąc do niego przodem i smiech coraz wiekszy, bo 200 kg nie łatwo. na
      szczeście sobie przypomniałem, ze nalezy robic to tyłem do motocykla :)
    • Gość: Gościówa Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.eranet.pl 06.05.07, 19:18
      Ja miałam gafę o ktorej wstyd opowiadać, dlatego pod innym nickiem. Otóż kilka
      lat temu byłam początkującą motocyjklistką. Nie miałam też żadnych znajomych
      motocyklistów, ponieważ okaz, który zaraził mnie ta pasjachał i tyle go było
      widać. Otóż pewnego roku zima była doś łagodna i w grudniu jeździłam
      motocyklem. Ba, nawet pojechałam na stację i go zatankowałam. Jak zatankowałam,
      tak przyszły śniegi i mrozy i już było po jeździe. Przez całą zimę raz go
      wyczyściłam. Potem około marca, jak śniegi stopniały, stwierdziłam, że
      należałoby sprzęta na warsztat odstawić, żeby przygotować do sezonu.
      Wyprowadziłam go z garażu i próbowałam odpalić. Kręcił, kręcił i nic, nie dało
      się. Zadzwoniłam do serwisu żeby go odebrali samochodem. Przyjechal serwisant i
      spytał się czy jest paliwo. A ja z wielką pewnością odpowiedziała " no pewnie",
      a w myślach - przecież w grudniu tankowałam. Miły pan zajrzał do baku, a tam
      nawet zapachu paliwa już nie było. Okaazało się że kranika nie zakręciłam i
      wszystko wyparowało. Panowie stwierdzili, że skoro już przyjechali to go
      zabiorą. Ale to jeszcze nie koniec. Po kilku dniach zadzwonili żeby odebrać.
      Niestety pracowali jakoś krótko i nie było możliwości żebym dostała się do
      warsztatu komunikacją miejską, aby potem wrocić motocyklep. Poprosiłam o
      przywiezienie go do garażu. Panowie przywieźli, ja zapłaciłam i na drugi dzień
      postanowiłam poszaleć trochę. Wyprowadziłam, odpaliłam, wsiadłam i pojechałam.
      Po około 200 metrach, zaczął szarpać, a w końcu zgasł. Próbowałam odpalić i
      nic. Wkurzyłam się, bo dopiero co odebrany z serwisu i nie działa. Zapchałam go
      do garażu i dzwoię do serwisu z pretensjami. A mmiły pan zadał mi pytanie: "czy
      odkręciła pani kranik?" a ja na to: "kranik Pan powiada, kranik..." A miły
      pan: " to taki motylek po lewej stronie w okolicy silnika, jak go pani
      przekręci w drugą stronę to paliwo w końcu spłynie tam gdzie trzeba". No i
      oczywiście miał rację.
      Więcej takich dziwnych wpadek nie miałam bo poznałam trochę ludzi i już miałam
      kogo się spytać a ie robić z siebie publicznie idiotkę.
      • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 07.05.07, 09:41
        posadziłem na moto ( do zdjęcia!;-) )
        znajomą w nieodpowiednim
        obuwiu :-(((
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=56779308&a=56840667
        • Gość: pietrunio Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: 195.205.191.* 07.05.07, 13:20
          mz ts 150.... ona ma taki wysoki bak... a ja przy wszystkich kumplach
          wyjeżdżając troche rozpędzony chciałem hamować ale złamała sie klamka od hamulca
          (los chyba tak chciał) i zaparkowałem ją między sztachetami w płocie...i ten
          wysoki bak... maleńswo stłuczone było ojo oj...
          • Gość: naganna Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:47
            Dojeżdżam do świateł w centrum Gorzowa.

            Przede mną zatrzymuje się, też motocyklem, kolega.
            Dojeżdżam spokojnie, hamuję, hamulec puchnie i nie wyrabia, odbijam się
            wdzięcznie od błotnika kolegi, lekko cofa mnie w tył i na prawo, "brakuje mi
            nóżki", motocykl mnie przeważa, przewracam się sprężynując, z gaźnika wylewa się
            odrobina paliwa, która po chwili zapala się ...

            Jestem kobietą jeżdżącą enduro, a to było jakieś 2 lata temu.

            Najadłam się wstydu jak nic.

            :)
            • Gość: naganna Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:49
              Dodam jeszcze, że to wszystko przez dziury w naszych drogach :P
        • Gość: myorker Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: 70.19.14.* 11.05.07, 21:25
          > posadziłem na moto ( do zdjęcia!;-) )
          > znajomą w nieodpowiednim
          > obuwiu :-(((

          nie czubku, upubliczniasz zdjecia niczego niewinnych kobiet i narazasz je na
          komentarze. co za nastoletni, sponsorowany matol...
          • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 11.05.07, 22:07
            goń sie
            cymbale
            :-)
          • Gość: Pacu3 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 22:53
            juz mialem nadzieje ze przepadleś
            • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 11.05.07, 23:56
              ty też sie gub
    • Gość: krakus rocznik 46 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:01
      Miałem takie dwie:

      Pod koniec lat 60-tych jeździłem skuterem Peugeot z zamontowanym fabrycznie
      dekompresatorem (do gaszenia silnika). Stoję na czerwonych światłach (Kraków
      Dworzec Główny) i z nudów bawię się guzikiem od tego dekompresatoera - naciskam
      i w ostatniej chwili przed zgaśnięciem silnika puszczam. Silnik zaskakuje
      ponownie.
      Zielone światło - ja gaz, z fasonem puszczam sprzęgło i dup w przedni zderzak
      taksówki ruszającej za mną. Byłem zupełnie zaszokowany tym co się stało, a o
      taksówkarzu lepiej nie wspominać (admin by wykreślił). Okazało się, że podczas
      mojej zabawy silnik zaskoczył w górnym martwym punkcie w przeciwną stronę i
      wszystkie biegi były wsteczne.

      Druga wpadka miała miejsce parę lat później.
      Zacząłem jezdę motocyklem terenowym - taka przerobiona jawa 350 (ogar).
      Na tylnim kole opona terenowa z gumowymi "kolcami". Akurat na treningu
      ćwiczyłem nawroty "na nodze" i wracając do domu (Plac Na Groblach) spotkałem
      znajome dziewczyny. Ja rajdowiec musiałem im zaimponować - dałem pełny gaz
      motocykl na nogę do nawrotu i nagle dostałem potężnego kopa do przodu i
      utkwiłem głową w siatce ogradzającej stadion sportowy. Dziewczyny najpierw w
      śmiech , a potem mnie ratowały, żeby druty od siatki nie poprzebijały mi szyi.
      A przyczyna - nie zauważyłem kanału (kratki) w jezdi i tylnie buksujące po
      jezdni koło z racicami znalazło oparcie ze skutkiem jak wyżej.
      Jak to trzeba uważać na dziewczyny a kasku koniecznie używać..

      • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 10.05.07, 02:35
        no popacz Pan
        Panie Krakowiaku
        same nieomylne tu
        na tym forum piszą.
        Nawet te z Hameryki bezbłędne som
        i nie przyznają sie za chińskiego
        do najnajnajmniejszej głupotki.
        Wiadomo, mocarstwowcy... ;-)

        a z posta wnioskuje, żeś Pan
        do Modsów należał w ubiegłym 20 wieku?
        ja tam zawsze chciałem być rokersem... ;-)))
      • Gość: baba_zanetti Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.subscribers.sferia.net 10.05.07, 09:07
        ta pierwsza wpadka- kosmos!!!:D:D Ja miałem ich tyle że długo by pisać. Dużo
        jeżdzę- sporo wpadek.
        • p.moto Re: Twoja największa gafa związana z moto 11.05.07, 16:57
          Było to w marcu zimno jak pies ale sucho więc jade do centrum ustawiłem się tam
          z gościem miał mi coś oddać przed wyjazdem wypolerowałem moto założyłem
          nakładke na tylną kanapei jazda dojeżdzam i czekam kolo się spóźnia więc stoje
          i marzne. za półgodziny przyjechał załatwiamy sprawę i wracam na baze jade
          Marszałkowską troche korek bo to wieczur i dojeżdzam do świateł mija mnie gość
          na chopperze mija mnie i jedze dalej ja w tym czasie patrze na temperature na
          zegarach A TU NAGLE gościu co mnie minoł zajeżdze droge staremu polonezowi
          przedemną zbyt gwałtownie zaciskam hamulec na skręconym kole i Gleba! (ok20km\h)
          najgorsze było to że zatarasowałem droge autobusowi ktury aż podskakiwał ze
          śmiech wstaje jakimś cudem podnosze maszyne i wtedy podjeżdza gościu z panną
          chyba na R1 i pompuje się ze mnie razem z pasażerką.
          I tak to wyglada nie dość że przy 20km/h i na prostej drodze to jeszcze przed
          autobus pełen ludzi kolo na moto się śmieje a wszystko przez gościa na
          chopperze co zajechał droge polonezowi LOL
          PZDR.
          • inra Re: Twoja największa gafa związana z moto 11.05.07, 17:05
            moze jestem niedzisiejsza, ale nie podoba mi sie, ze motocylista smieje sie z
            motocyklisty, zamiast pomoc podniesc sprzeta.
            ja bym sie smiala dopiero, gdybym sie upewnila, ze wszystko gra :)
            • cien1100 Re: Twoja największa gafa związana z moto 11.05.07, 20:38
              Bo to pewnie nie był motocyklista, tylko użytkownik jednośladu.
    • Gość: Pacu3 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 11:12
      Moja gafa może być to iż jadąc wkurzony na maxa, nie zmieściłem się w winklu i
      tak około 100 km/h było jak wypadłem z zakrętu na trawę, zacząłem hamować ale
      trawa jest tak samo ślizga jak lód jak się na nią wpada z prędkościa około
      100wki co za tym idzie położyłem moto którego stopka ( dzięki Bogu ) wbiła się w
      ziemię orając w niej dziure i jednocześnie skutecznie hamując motocykl ! Gdyby
      nie udało mi sie zmienić trajektorii lotu to wpadłbym na ściane w zasadzie na
      mur a jednak udalo mi sie na tyl wykierować że polecialem wzdłuż muru przedemna
      moto a ja na tyłku za nim po trawie ( nic nie bolało ) dopóki nie dolecialem do
      wjazdu na posejse który był wwyasfaltowany i miał grube kamienie powtapiane ała
      bolała dupa :-/ zatrzymałem się z 4 metry od słupa ( dzięki bogu nie stał na
      początku trasy mojego loty bo bym się na nim zatrzymał )

      Trawnik więc przeorany a ja nie wiem czy żyje bo jakoś to łągodnie poszlo mowie
      no i zdechłem ! ale niee ale niee wylatują mieszkancy domu nie do konca wiedza
      co sie stalo i patrza lezy sobie motocyklista i pewnie nie zyje o matko on nie
      zyje zyje pan ? tak zyje ! chyba ! dzwonic po karetke ? niee nie dzwonic :P no i
      poszla sobie :D a ja mialem tylko polamana klamke od sprzegla i potluczony
      ketchup w plecaku :) bo na grila jechalem :P gdyby nie ta klamka to bym wsiadl i
      pojechal dalej tak to musialem zwinac do domu a z nieba spaddl mi kolega z busem
      ktory dziwnym trafem jechal akurat tamtym zadupiem i mnie zwinął i jescze tego
      samego dnia pojechalem dalej zakladajac inna klamke :D

      Wczesniejsza gafa nie gafa ale jescze gdy jezdzielem motorowerem jadac obejzalem
      sie na chodnik w tym czasie pan w ciezarowce skrecal na rozwidleniu drog mozna
      powiedziec nie jako zawracal o jakies 160 st a ja jechalem z naprzeciwka tak
      wiec wiechal na moj pas zajezdzajac mi ddroge i bec 45 km/h przyladowale w TIRA
      komar polecial pod kola najechal mi kompara ze tlumik przygniotl do kola...
      facet zobaczyl ze gowniarz ze mnie i po krotkiej rozmowie zjechal mnie jak psa
      chociaz to byla jego wina !! pomijając nawet znaki to nie skreca sie przed inny
      uzytkownikiem nadjezdzajacym z naprzciwa ! JA pamietam tylko tyle ze polozylem
      komara zeby nie przydzwonic glową w naczepe i pamietam z nagle stoje przed
      naczepa komar lezy mnie boli lekko klatka ! co sie stalo nie pamietam czy na
      dupie lecialem wiem ze bylo mi bardzo glupio i te dwie stytuacje mozna nazwac
      chyba gafa bo nic innego mi sie nie przydazylo w zasadzie .

      ( nie czytajcie tego powyzej bo jest dlugie i nudne jak nudle z olejem )
      • Gość: kubek145 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.dsl.pipex.com 10.05.07, 13:25
        ruszanie z parkingu z blokada wciaz na tarczy.. dopiero po 2gim zgasnieciu moto skumalem o co chodzi..
        • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 10.05.07, 14:48
          ja skumałem natychmiast
          po ruszeniu
          jak tylko poczułem że
          musze utrzymać poonad
          100 kilosów w dwóch ręcach
          i na jednej nodze (lewej)
          :-D
          • Gość: kubek145 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.dsl.pipex.com 10.05.07, 14:57
            tak to mialem jak kolejny raz zapomnialem, ale juz wtedy odrazu wiedzialem ocb ;]
        • p.moto Re: Twoja największa gafa związana z moto 14.05.07, 09:58
          Wiecie co jest najfajniejsze w takich sytuacjach że jak mija wkur@#$&nie to
          potem fajnie się to wspomina przy browarze z uśmiechem na ustach:-D
      • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 11.05.07, 23:59
        tym razem masz rację
        • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 12.05.07, 00:02
          o tej racji
          to do pacynki
          apropo tej nudnej
          literatury trawnikowej :-)
          • Gość: Pacu3 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 10:30
            siekiera77 ty cymbale tamto bylo do naszego norkera :P buraku hłeh
            • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 12.05.07, 11:07
              cymbale?! :-D
              buraku?! :-D
              pacynko,nie unoś się
              naprawde
              nie jesteś
              kenem folletem :-)

              Ps. może ny
              on ci twój
              ale dla mnie to
              raczej smutny ..uj
    • Gość: potas Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: 195.128.228.* 10.05.07, 16:42
      Dawno temu objeżdżałem pierwszego w polsce testowego Suzuki VL 1500.
      Podjechałem cały naszpanowany pod Eclerca (czy cos takiego)postawiłem go niby
      niechcacy w najbardzie wyksponowanym miejscu przed drzwiami i poszedłem na
      zakupy. wracając za chwile zauważyłem 2 dziewczyny przyglądajce się motocyklowi
      i taki text: ale moto!!! Ciekawe jak myusi wygladać facet, który na nim jeździ.
      Podszedłem wiec cały sprężony, a dziewczęta wydały obie naraz odgłos zwodu:
      eeeeeee i poszły sobie bez słowa :)
      • Gość: Pacu3 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 17:37
        Przydałaby się ankieta odnośnie tego czyja gafa była najlepsza :P
        • Gość: pietrunio ankieta IP: 195.205.191.* 10.05.07, 18:24
          jak dla mnie potas RLZ
          • Gość: siekiera77 Re: ankieta IP: *.aster.pl 10.05.07, 18:41
            Potas??!!
            po mojem trupie!!!
            w takim razie...
            a co mi tam!!!
            -kiedyś zamieściłem
            pierwszy filmik
            w jutubie :-D))))))
            • Gość: lysout Re: ankieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 20:44
              Jak ty tak, to ja głosuję - sieka wygrywa, potas drugi....
              • Gość: siekiera77 Re: ankieta IP: *.aster.pl 11.05.07, 22:09
                no,
                i otake medalowom
                pozycje
                mnie sie rozchodziło!
                ;-)
              • Gość: peefjot Re: ankieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 22:11
                Moje trudne początki:
                1. Pierwsza jazda nowym motocyklem. Szosa, przede mną Star włącza lewy
                kierunkowskaz, przyhamowuje i zbliża się do osi jezdni. No to ja go z prawej.
                Star omijał gigantyczną dziurę w asfalcie w którą ja się wpierniczyłem.
                2. Inny Star jadący przede mną tym razem z przyczepą. Jechałem nad morze z
                plecakiem przytroczonym do zbiornika paliwa. Wyprzedzam - pełna kita. Dojeżdżam
                do kabiny kierowcy i silnik zaczyna tracić moc, przerywa. Wracam za Stara.
                Kolejna próba - to samo. Następna też. Jeszcze to irytujące rozbawienie
                kierowcy Stara widoczne we wstecznym lusterku. Plecak tarł o korek zbiornika i
                starte kłaczki tkaniny zatkały otworek odpowietrzający.
                3. Pierwsza dalsza wyprawa. Z Łodzi do Poznania. Początek maja. Upał.
                Pojechałem w dżisowej kurtce i tiszercie. Kiedy wracałem następnego dnia było 7
                stopni i lało.
                • Gość: okular Re: ankieta IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.07, 22:16
                  peefjot ja miałem minus 6 w drodze Sosnowiec - Opole ....
                  Padał śnieg a ja jechałem 120 na HD V-Rod. Błoto lało się strugami po
                  wycyckanym mocie demonstracynym z parku prasowego HD. Kierowcy wózków pukali
                  sie w czoło wymownie...
                  • Gość: siekiera77 Re: ankieta IP: *.aster.pl 11.05.07, 23:26
                    aaa!
                    to ty okularniku
                    go tak porysowałeś?!

                    www.bikepics.com/pictures/736332/
                    • Gość: okular Re: ankieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 10:57
                      he he, tamten był srebrny, gubił wolne obroty i miał zardzewiałe mocowanie
                      wydechu...
                      • Gość: siekiera77 Re: ankieta IP: *.aster.pl 12.05.07, 21:38
                        "znakiem tego"
                        to musiał być
                        ten :-D
                        www.bikepics.com/pictures/812157/
                        • Gość: okular Re: ankieta IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.07, 23:25
                          znakiem tego to był ten
                          www.bikepics.com/pictures/897288/
                          i w ogóle nie zmarzłem...
                          • Gość: siekiera77 Re: ankieta IP: *.aster.pl 13.05.07, 23:36
                            znakiem tego
                            akurat nie widziałem
                            i jeszcze ma jakieś tjuningowate
                            rułki...
                            co cie widocznie ogrzewały ;-)
                            • Gość: okular Re: ankieta IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.07, 00:28
                              rurki screamin' eagle czy jakoś tak. tak naprawdę to pierwszy raz jechałem na
                              Hadeku i dlatego zaciął mi się termostat i było gorąco. wizjer kasku najpierw
                              mi parował, a później zaraz zamarzał, nie mówię juz o przewlekłych opadach
                              śniegu. żeby było raźniej zabrałem ze sobą funfla któremu też dobrze szło za
                              fajerami ale tylko przez 5 km, a później umarł z zimna i położyłem go na
                              tylnym, jakże q...wa niewygodnym i masakratorsko twardym pseudofoteliku... tera
                              jest o czym opowiadać przy bro...
                              • Gość: siekiera77 Re: ankieta IP: *.aster.pl 14.05.07, 01:12
                                ci musze powiedzieć
                                że jak już całkiem
                                spierniczeje
                                to albo wykonam sobie
                                jakiegoś no roof no doors
                                z motorem busy
                                albo bede dojeżdżał
                                takiego wlaśnie harasia
                                bo to fajna maszynka jest !
    • Gość: tatajacek Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: 77.209.15.* 14.05.07, 00:36
      juz pisalem jak sie zawiesilem miedzy samochodami na walizkach i ze jak
      uslyszali ze gotowka to nagle niczego nie chcieli.
      ale nie pisalem jaki bylem zadowolony ze pierwszy rusze spod swiatel i nie bede
      czekal. a korek to tak z 15km mial i nawet zgrabnie szlo wczesniej.
      jakby nie kask to zwyciestwo w konkursie na najglupsza mine roku.
      "a mialo byc tak pieknie." :)
      • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 14.05.07, 01:17
        a ty tatojacka
        lepiej napisz ile trzeba
        zaplacic za "przeciętne"
        zdjęcie w tej twojej andaluzji
        czy innej kastylii
        bo mam ochote wybrać sie tamuj
        na zarobek ze swoją aparaturą:-D
        www.bikepics.com/pictures/894752/
        • Gość: Tata Jacek Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: 77.209.24.* 14.05.07, 22:18
          jeszcze nie mialem okazji ale pytalem niedawno. :)
          powiedzial mi znajomy ze za 20pare ponad predkosc przyslali mu 300E. a powyzej
          20kmh przekroczenia kary rosna mocno i oni tak o te 20 przekraczaja i o wiecej
          mniej widac chetnych.
          jak jest taki aparacik, jak Twoj, to wszyscy jada grzecznie ile trzeba w kazdym
          razie.
          natomiast jest fajna rzecz, ze jak zaplacisz szybko to mozesz zaplacic polowe.
          no i mozesz wskazac innego prowadzacego i to on zabuli. choc w sumie moze sie
          nie przyznac. ciekawe co wtedy?
          ale zapytam policji jak to jest dokladnie to Ci napisze.

          aha. i nawet nie proboj gadac.
          • Gość: siekiera77 Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.aster.pl 14.05.07, 22:46
            hmmm...
            w związku z Twoja odpowiedzią:"
            za 20pare ponad predkosc przyslali mu 300E. a powyzej
            > 20kmh przekroczenia kary rosna mocno"
            decyzja - jechać!!! duża kasa czeka!!!
            ale z drugiej strony... "jak jest taki aparacik, jak Twoj, to wszyscy jada
            grzecznie ile trzeba w kazdym razie."
            -no jechać tylko po co??!! :-(
            to tak jak z rynkiem zbytu na buciochy ( ny! ;;;-) )
            w Afryce:
            olbrzymie możliwości!- wszyscy popylają na bosaka! :-)
            kicha... - nikt nie daje z kamasza :-(
            no i co ?
            pozdr

    • jebat Re: Twoja największa gafa związana z moto 04.08.07, 22:35
      Dawno mnie nie było na forum, jakieś dwa miesiące, i miło, że wątek
      wzbudził Wasze zainteresowanie.
      Mamy lato, śmigamy i... pojawiają się kolejne głupoty, które robimy na drodze.
      Choć czasem jest to spowodowane okolicznościami a nie brakiem naszych
      umiejętności.
      Może ktoś zechce dopisać coś nowego?
      Ja właśnie wziąłem się za własnoręczne dorabianie owiewek do mojej Cebry, gdy
      skończę, to opiszę dlaczego muszę dorabiać również lewą stronę (prawa poszła po
      tym, jak położyłem moto by nie przeciąć katamarana, który wymusił pierwszeństwo
      na skrzyżowaniu).
      Cóż... zabieram się do pracy-muszę przygotować formy bo w poniedziałek odbieram
      poliwęglan i chce wszystko lakierować już we wtorek.
      Pozdrawiam. KUBA
      • tooporekt Re: Twoja największa gafa związana z moto 05.08.07, 00:02
        Pare dni wstecz wychodze z firmy w centrum i widze piękne dziewcze po drugiej
        stronie ulicy. Wchodzi do auta i wydawało mi się że dała jakiś znak ręką.
        Dokładnie nie pamiętam bo oczywiście nie traciłem czasu i ruszyłem tak szybko
        jak mogłem, ale...
        głupia blokada na tarczy, u mnie wstyd, u niej śmiech, a ludzie patrzyli z
        politowaniem
        • Gość: Goscio Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.degem.com 05.08.07, 08:46
          To znaczy, ze jest z Toba jak najbardziej w porzadku :-) Pozdrawiam
        • Gość: transplant Re: Twoja największa gafa związana z moto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 22:06
          blokada + spiralka do kluczy z karabinczykiem (w oczojebnym kolorze- polecam
          kure_ski roz) zaczepiona o kierownice = 95% pewnosci ze nie zapomnisz zdjac
          disc locka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka