Dodaj do ulubionych

Tory wyścigowe w Polsce

10.12.03, 16:08
No właśnie .. jak to się dzieje, że w tak durzym kraju jak Polska, mamy tylko
jeden tor wyścigowy ... i to w Poznaniu (ok 500 km. ode mnie). Dlaczego nikt
w tym naszym porąbanym kraju nie jest zainteresowany budową nowych
torów...czy chodzi o opłacalność ??? Wydawać by się mogło że popyt na tego
rodzaju usługi jest... mamy coraz więcej motocykli sportowych, media grzmią
jak to niebezpiecznie zachowują się motocykliści na drogach...a przeciez
gdybyśmy mieli więcej torów udostepnionych dla amtorów mogłoby to w dużym
stopniu zmienić sytuację... czy naprawdę nikt nie jest zainteresowany poprawą
bezpieczeństwa na drogach i poprawą umiejętności polskich
motocyklistów...poza tym wydaje mi się że taka inwestycja ma duże szanse na
spore dochody dla inwestora... może ktoś mi naświetli całą sprawę... jak to z
tym właściwie jest...może wartoby było zagaić jakąś dyskusję choćby w
polskiej prasie motoryzacyjnej.... pozdro Piotrek z podlaskiego.
Obserwuj wątek
    • patmate Re: Tory wyścigowe w Polsce 10.12.03, 18:53
      Jest jeszcze Miedziana Góra (Kielce?), ale raczej dla samochodów. Coś
      niedawno w prasie motocyklowej było o szkoleniu motocyklistów na tym torze.
      Swoją drogą tylko Poznań ma homologację na wyścigi motocykli. Podobmo na
      Miedzianej nie ma pasa trawy na poboczach aby szlifa wykonać na miękkim, tylko
      od razu bariery energochłonne, a sam tor jest częścią drogi publicznej
      zamykanej na czas imprez.Co sądzicie o pomyśle aby wykorzystywać do szkolenia
      nieczynne pasy startowe zapasowych lotnisk wojskowych, których w kraju jest
      sporo-wystawia je na sprzedaż Agencja Mienia Wojkowego? Link do tych lotnisk
      zamieściłem na forum hiszpana25.
      • patmate Re: Tory wyścigowe w Polsce 10.12.03, 19:02
        Najpierw niech zbudują chociaż jedną autostradę i wyremontują parę dróg. Tory
        odłóżmy na później.
    • asiorasior Re: Tory wyścigowe w Polsce 07.02.04, 00:24
      Witam cabaniero. Bardzo dobry temat poruszyłeś. Muszę się z Tobą zgodzić. Lecz
      może to dla twego zdrowia lepiej, że w pobliżu nie masz toru wyścigowego
      ponieważ jazda tam jest szybka i niebezpieczna, a motocykle muszą być sprawne
      ( choć bez lusterek i kierunków)Poza tym jak sam twierdzisz TU
      CYTAT "jeżdzisz "starym gównem" (jak np. ja i jakieś 70% motocyklistów w tym
      kraju )" - to po co dolicha tobie tor?? Na tor potrzebny jest zupełnie
      inaczej wyposażony i zestrojony motocykl. Sprawa doboru opon jest również nie
      bez znaczenia. Na oponach torowych po drodze nikt u nas nie śmiga. Zaś sprawa
      finansów jest priorytetowa. Od niej zależy choćby ilość opon które możesz
      zużyć na treningach. W większości przypadków to zupełnie inne pojazdy i nikt
      nimi na codzień nie jeździ. Na ulicach moi koledzy jeżdzą na "zwykłych"
      przystosowanych do przepisów R1 i CBR900. Nikt nie zdejmuje owiewek, lusterek
      i kierunkowskazów. Bowiem na torze i na drodze obowiązują zupełnie inne limity
      i przepisy. Nie mam na celu Ciebie obrażać, lecz pragnę tylko podkreślić że
      BEZPIECZEŃSTWO ZAWSZE JEST NAJWAŻNIEJSZE. Dotyczy to szczególnie dróg
      publicznych ale torów sportowych również. Mam nadzieję że naświetliłem Tobie
      troszkę tę sprawę. Życzę wielu wrażeń w nowym sezonie.
      Pozdrowienia z Poznania.
      • cabaniero Re: Tory wyścigowe w Polsce 07.02.04, 22:58
        Dzięki za życzenia...przydadzą sie...ale co do kwestii bezpieczeństwa, sprawa
        jest dla mnie oczywista i naprawdę nie musisz mnie uświadamiać...osobiście w
        miarę możliwości dbam o swojego ZZR1100 (r94) i zarówno kierunkowskazy jak i
        lusterka są na swoim miejscu, a i opony mają jeszcze wystarczający bieznik...(
        a co do kierunkowskazów, to jak robiłem prawko w 95r to mińsk na którym
        zdawałem egzam nie miał nawet śladu kierunku i jakoś był dopuszczony do ruchu)
        Kazdy motocyklista ponosi konsekwencje swoich poczynań na drodze i nkogo to nie
        ominie... ale zmierzam do tego, że żyjemy w chorym kraju, tak więc i niektóre
        zachowania obywateli są wymuszone przez tą naszą zasraną
        rzeczywistością...zatem jesli gościu po latach ciułania wreszcie nabywa swój
        poważny motocykl, zazwyczaj już nie wystarcza mu kasy, na nowe opony, czy
        wymianę zwichrowanej tarszy hamulcowej...i śmiga zachwycony takim sprzętem...a
        bezpieczeństwo owszem, ale jak znajdzie się na to dodatkowa kasa...czyli
        zazwyczaj w bliżej nie określinej przyszłości...oczywiście zdaję sobie
        doskonale ze to nienormalna sytuacja, ale tak jest i pewnie jeszcze długo tak
        pozostanie... niestety...a poprawi się wtedy kiedy zaczniemy więcej zarabiać...
        A jeśłi chodzi o tory wyścigowe, to nie mają one służyć tylko i wyłącznie do
        ścigania się... wyobraź sobie że mogą mieć też inne zastosowanie...chociażby do
        bezpiecznej nauki jazdy na motocyklu...a przecież komu jak komu, ale Tobie
        chyba bardzo zalezy na bezpieczeństwie... Ja osobiście np. nie mam ambicji
        ścigania się w żadnej z klas, bo najnormalniej w świecie mnie na to nie stać i
        pewnie nigdy nie będzie, natomiast chętnie pokibicuję zawodnikom ...ale zarówno
        ja jak i podejrzewam wielu motocyklistów chciałoby mieć możliwość doskonalenia
        swoich umiejętności jazdy motocyklem w bezpiecznych warunkach...a takie warunki
        są tylko na zamkniętym torze... I nie chodzi mi o jakieś zawody czy wyścigi,
        tylko o pojeżdżenie po torze, na normalnych drogowych gumach w niekoniecznie
        homologowanym kombinezonie, gdzie będę mógł poćwiczyć skaładanie motocykla w
        zakręcie, przytrzeć podnóżkami o asfalt, a przy tym nie wjeżdzając pod
        nadjeżdzającego z przeciwka tira...kiedy mnie wyrzuci na łuku na zewnątrz...do
        tego właśnie też powinien służyć tor... ale jeśli na cały ten pogięty kraj mamy
        tylko jeden dziadowski tor...no to kurde nie jest dobrze...o drogach już nie
        wspomnę... Mam nadzieję że łapiesz o co mi chodzi...
        Udanego sezonu
        pozdro z Podlasia
        • asiorasior Re: Tory wyścigowe w Polsce 08.02.04, 14:14
          Witam . Bardzo się cieszę ,że dochodzimy wspólnie do sedna sprawy. Jednak
          jeszcze wiele kwestii nas dzieli. I tak napisałeś że "jak robiłem prawko w 95r
          to mińsk na którym zdawałem egzam nie miał nawet śladu kierunku i jakoś był
          dopuszczony do ruchu" to pewnie prawda lecz musisz wziąć pod uwage, że ten
          piękny motocykl przeznaczony jest do zupełnie innej jazdy i zarówno jego moc
          jak i prędkość nie pozwala kierowcy na "ekstremalne" wyczyny. ( wchodzenie na
          gumę na 1-szym oraz jazdę z prędkościami grubo powyżej dopuszcalnych nawet na
          autostradach, jednak posiadacz brzydkiego kaczątka nie taką jazdę zapewne
          preferuje). Zgadzam się z Tobą natomiast,że "żyjemy w chorym kraju" i każdemu
          z nas coraz trudniej zarobić kwoty jakie potrzebne byłyby nam do zaspokajania
          swych potrzeb. Jednak zakup motocykla powinien zostać przeprowadzony z
          premedytacją i to że "gościu po latach ciułania wreszcie nabywa swój poważny
          motocykl, zazwyczaj już nie wystarcza mu kasy, na nowe opony, czy wymianę
          zwichrowanej tarszy hamulcowej...i śmiga zachwycony takim sprzętem" jest
          NIEDOPUSZCZALNE. Powiem więcej to przejaw bezgranicznej głupoty. I nie
          tłumaczy takiego zachowania ogólne zubożenie nas wszystkich. Zdrowie a przede
          wszystkim życie mamy tylko jedno, a poszaleć na "drodze" można też na dużo
          tańszym nittendo. Poza tym można wspomóc się kredytem żeby kupić moto sprawny.
          Czasem też lepiej kupić niższą klasę i słabszy , ale za to bezpieczny.
          Napisałeś też "jeśłi chodzi o tory wyścigowe, to nie mają one służyć tylko i
          wyłącznie do ścigania się... wyobraź sobie że mogą mieć też inne
          zastosowanie...chociażby do bezpiecznej nauki jazdy na motocyklu...a przecież
          komu jak komu, ale Tobie chyba bardzo zalezy na bezpieczeństwie... " to
          odpowiadam tak zależy mi nawet bardzo.Jednak nieiwlu ludziom zależy na takich
          ćwiczeniach. Są bowiem organizowane corocznie w Poznaniu szkolenia
          motocyklistów nt. bezpieczeństwa w ruchu drogowym prowadzonej przez Wydział
          Ruchu Drogowego, zasad udzielania pierwszej pomocy, czy porady rzeczoznawców
          PZM na temat walki z ubezpieczycielami.Ostatnio taka impreza odbyła się w
          dniu 13.07.2003 w Poznaniu pod nazwą Motocyklista Bezpiecznym Uczestnikiem
          Ruchu Drogowego. Dodam że udział wzięło około 30 - 40 motocyklistów. To dla
          tej niewielkiej garstki trzeba zbudować nowe tory?? Najpierw trzeba zachęcić
          wielu młodych i niedoświadczonych kierowców aby brali udział w tych imprezach
          które są organizowane. Bowiem większość chce po prostu poszaleć na torze i
          przyjeżdza na "wolne treningi" aby dać z maszyny i z siebie wszystko. Jednak
          na tych spotkaniach wydziela się spora dawka adrenaliny związanej ze
          współzawodnictwem na torze. Bowiem trudno jest przełknąć fakt że na łuku
          wyprzedza Cię sprzęt z klasy 250 czy 600 skoro Ty prowadzisz mocną maszynę z
          klasy 1 litra. ( a to wynik np. torowych opon, zaś o technice jazdy na razie
          nie wspominam). Dużej ilości motocyklistów wydaje się że majac mocniejszą
          maszynę powinni i mogą być najszybsi. I tak dochodzi do wielu poważnych
          kontuzji a nawet tragedii. Wiele osób ląduje w poznańskich szpitalach, zdarza
          się nawet tym którzy świetnie jeżdża i doskonale znają ten tor. Bowiem dajemy
          się ponieść emocjom i naszej wybujałej czasem fantazji. ( także ja ) A
          przecież na torze nie ma jadących z przeciwka TIRów więc pozwalamy sobie na
          dużo więcej i kończą się nam umiejętności panowania nad
          motocyklem .Podsumowując uważam, że kursy na torach to doskonała forma
          szkolenia jednak zbyt mało osób jest nią zainteresowanych. Jestem też
          zdeklarowanym zwolennikiem wszelkich sportów motorowych ( najbardziej zaś
          wyścigów torowych np. Moto GP i wielu innych) jednak uważam że do sportu
          należy być doskonale przygotowanym finansowo, sprzętowo, szkoleniowo oraz
          posiadać olbrzymią praktykę.
          Bowiem zdrowie i życie jest wartością nadrzędną, i każda śmierć na drodze lub
          torze wywołuje we mnie zadumę nad własnym postępowaniem. Sam bowiem należę do
          grona osób które jeżdzą maszynami sportowymi i zdarza się ,że czasem
          zdecydowanie przesadzam na drogach. Niesposób jest bowiem jeździć w mieście
          na "szlifierce" zawsze zgodnie z kodeksem. Kazdy bowiem kto wsiada na te 150
          konne bestie jest troszkę walnięty ( jak twierdzi moja mama). Do zobaczenia na
          trasie. Pozdrawiam.

          p.s.
          pozdrwiam wszystkich motocyklistów którzy potrafią czasem przymknąć gaz i nie
          wstydzą się,że zawsze znajdzie się ktoś lepszy i szybszy.
          • jpstudent Re: Tory wyścigowe w Polsce 09.02.04, 23:06
            Witam wszystkich!!
            Muszę napisać, że zgadzam się z Tobą w 100%. Sam smigam na czymś co ma pwyżej
            100 kucyków. Szczerze - pisząc te słowa zastanawiam się czy kiedykolwiek
            wykorzystałem całą ich mozliwość na drogach publicznych. WYOBRAŹNIA mi nie
            pozwala - niestety. Nasze polskie realia są jakie są. Jedziesz masz super
            pogodę składasz sie w zakręt, a tutaj jak nie furmanka, to zepsuty samochód
            albo jakaś dziura, piach itp. Tak to juz bywa!!
            Tor to co inego - kalkulujesz tu mozliwośc odwalenia lekkiego szlifu. Jeśli
            jestes na to przygotowany to juz tak nie boli - psychicznie.
            Fakt faktem - w naszym kraju brak szkolenia na wysokim poziomie technicznym i
            merytorycznym. Chociaż można znaleźć w świecie motocykli informacje na temat
            szkoleń w Poznaniu. Tak czy inaczej myslę, że zawsze warto przezyć coś
            takiego.Pozwala to na weryfikację umiejętności niejednego mistrza prostej.
            Ja życze wszystkim udanego sezonu i trenowania na profesjonalnych szkoleniach!!
            • patmate Re: Tory wyścigowe w Polsce 10.02.04, 00:14
              Właśnie chciałem utworzyć coś w rodzaju wymiany informacji o jeździe na torze,
              ale zdechło:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=9915378&a=9915378
          • cabaniero Re: Tory wyścigowe w Polsce 10.02.04, 19:27
            Witam. Oczywiście zgodzę się że jeżdzenie motocyklami niesprawnymi jest
            niedopuszczalne i przejawem głupoty...tylko, że taki mamy stan faktyczny na
            dzisiaj i możemy sobie mówić że to niedopuszczalne i głupie... no i to tyle co
            możemy w tym temacie zrobić...czy będąc na jakimkolwiek zlocie przyjżałeś się
            chociażby stanowi opon w zaparkowanych motocyklach...bo ja np. zwracam czasem
            uwagę na takie szczegóły... w co piątym motocyklu tylny lacz zjechany na
            maxa...wygląda jak slick (przynajmniej środkowa część bieżnika)...klijenci
            warsztatu w którym serwisuję motocykl niemal wszyscy kupują i zakładają używane
            opony...i tak jest w większości warsztatów motocyklowych w Polsce...i ludzie
            tak jeżdżą i dalej będa tak jeździć...chyba że takiego delikwenta od motocyka
            oderwiesz granatem... zmierzam do tego że nie ma się co łudzić że da sie ten
            stan zmienić przy pomocy tylko uświadamiania ludzi...to się zmieni tylko wtedy
            kiedy nas będzie na to stać...
            No i bardzo dobrze że w Poznaniu jest organizowana impreza poświęcona
            doskonaleniu umiejetności motocyklistów...i tak trzymać...dziwisz się dlaczego
            mało ludzi przyjeżdża ??? Też bym chętnie skożystał...tylko zapieprzać ponad
            500 km po to żeby zrobić 3 kółka na torze... nie stać mnie na to...poza tym nie
            wiem czy w danym dniu nie zatrzymają mnie jakieś obowiązki...no i to właśnie
            jest całe sedno mojego postu Tory wyścigowe w Polsce...gdybyśmy mieli do
            dyspozycji przynajmniej jeszcze dwa tory w Polsce usytuowane w sposób
            umożliwiajcy w miarę dobry dostęp motocyklistom z różnych części Polski to
            byłbym szczęśliwy...no ale widać, że to tylko mżonki i pobożne życzenia...jakoś
            nikt nie jest tym zainteresowany...co gorsza nawet żadne szacowene kręgi jak
            redakcje pism motoryzacyjnych, PZMot, czy poważne firmy motoryzacyjne...nawet
            nie wspominają o potrzebie powstania takich torów... no i wychodzi na to, że
            nadal będziemy uczyć się jeździć na naszych dziurawych drogach w towarzystwie
            traktorów, furmanek, nieoświtlonych rowerzystów, tirów itd. itp... no i
            pięknie..kurwa pięknie...
            ps. Zamienie ZZR1100 na enduro...
    • maciek_o1 Re: Tory wyścigowe w Polsce 07.02.04, 00:50
      Na pewno przydałyby się obiekty, na których dałoby się w miarę bezpiecznie
      potrenować składanie się w winkle itp. Jeżeli takowych nie będzie, motocykliści
      siłą rzeczy będą ćwiczyć różnego rodzaju ewolucje na drogach publicznych,
      chociażby na estakadach np. przy Moście Poniatowskiego w Warszawie.
      • knf Re: Tory wyścigowe w Polsce 07.02.04, 12:35
        Mieszkam 5 km. od toru Kielce w Miedzianej Górze, i jest raczej kiepski. Tam
        sobie jeżdżą kolarze, wyżywa się często Lancer i Impreza. Kiedyś faktycznie tam
        było jakieś szkolenie motocyklistów. Co jakiś czas ktoś tam na moto przyjeżdża,
        ale można się tylko troche powściekać czy poćwiczyć hamowanie itp, bo
        faktycznie część toru to droga publiczna i nie da się zrobić pętli. Z resztą
        nawierzchnia nie jes za dobra.
    • wiewi Re: Tory wyścigowe w Polsce 07.02.04, 20:08
      Witam.W końcu "cos ciekawego" na forum.Co do nowego toru to maił być w chyba w
      Bielsko Białej, ale jak zwykle cos musisie spieprzyć.
      To jest dość długi temat i wiele sprzecznych zdan jest na ten temat.Ale ja wiem
      jedno-motocykle sportowe są najszybciej rozwijająca sie dyscypliną sportu w
      Polsce i kiedyś trzeba bedzie wybudować jakis inny tor.
      Pozdrawiam.
    • sly11 Re: Tory wyścigowe w Polsce 07.02.04, 21:37
      drodzy koledzy szczerze powiem ze mam w dupie budowe toru wyścigowego
      gdziekolwiek, jakiegokolwiek i przez kogokolwiek,gdyz kazdy kto ma sportową
      maszynę odpowiednie pieniądze i serwis oraz czas,jezdzi do p-nia,lub
      gdziekolwiek indziej(czechy ,niemcy)pozostałym innym w tym w szczególności
      sobie (gsx 2002) zyczyłbym prostych,równych,czystych,pełnych normalnych dróg
      nie wymagających ciągłej walki o własne życie,drogi piotrze poleć sobie z w-wy
      do gniezna a zrozumiesz oczym mówię.
    • yamahar6 Re: Tory wyścigowe w Polsce 17.02.04, 23:32
      Jak z podlaskiego, to masz blizej do Biłgoraja.Nie jest to Poznań , ale pobawić
      się trochę można .Jest to tor kartingowy , sprzed kilkunastu lat , ale jest w
      miarę bezpiecznie.
      pozdrawiam z Podkarpacia
      • patmate Re: Tory wyścigowe w Polsce 18.02.04, 00:24
        Torów kartingowych raczej bym nie polecał na motocykl, są za wąskie i za kręte,
        nie ma miejsca na poboczu po przesmarowaniu zakrętu. Można pobawić się
        motorowerem czy skuterkiem (50ccm). W Szczecinie Motomar urządza wyścigi
        skuterków. Nazywają to chyba Scuter Cup.
        Pozdroowka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka