Dodaj do ulubionych

Pijany autobus

IP: *.kimsufi.com 27.10.09, 22:29
Na słupie w Al. Jerozolimskich na wysokości Popularnej wylądował miejski
autobus linii 139.
Autobus jechał pusty w kierunku zajezdni. Po przebadaniu okazało się, że
kierowca ma ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu.

Całość: www.zw.com.pl/artykul/282386,414634.html

Forumowi ZTMowcy zaraz pewnie napiszą, że to nic takiego, bo codziennie łapie
się iluś tam pijanych kierowców samochodów, autobus był już pusty i nic nikomu
się nie stało :)
Obserwuj wątek
    • Gość: ~piwek Re: Pijany autobus IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.10.09, 22:32
      Tak, zapewne tak zaraz Ci napiszą, albo coś głupszego wymyślą. Liczę
      na ich inwencję twórczą
      • Gość: BM Re: Pijany autobus IP: *.chello.pl 27.10.09, 23:47
        Kierowca wypił Bobo-fruita i sfermentował mu w bebechach?
        • Gość: marti Re: Pijany autobus IP: 85.222.87.* 31.10.09, 12:27
          Może dlatego się palą, że kierowcy piją? Alkohol jest przecież
          łatwopalny...
          • Gość: gecko Re: Pijany autobus IP: *.multimo.pl 31.10.09, 16:27
            Autobus płoną, bo w nowych typach przewody paliwowe są tak blisko silnika, że w zasadzie codziennie trzeba robić przegląd ich szczelności. Na to MZA nie mają pieniędzy, głównie dlatego, że koszty obsługi komunikacji miejskiej w stolicy są jedne z najwyższych, a bilety autobusowe wyjątkowo tanie, o ile nie najtańsze w kraju. Ostatnia podwyżka ich cen po ośmiu latach ledwo pokryła inflację.

            I jak tu ma się coś nie psuć?
            • Gość: szymciolo Re: Pijany autobus IP: *.chello.pl 31.10.09, 16:56
              Ceny biletów w stosunku do oferowanych usług są i tak za wysokie!
              • Gość: gecko Re: Pijany autobus IP: *.multimo.pl 31.10.09, 18:45
                Niestety mylisz skutek z przyczyną. Oferowane usługi są niskiej jakości właśnie dlatego, że ceny biletów są za niskie.

                Transport publiczny, jak sama nazwa wskazuje, nie jest prywatną spółką. Prywatna spółka, żeby poprawić jakość towaru lub usługi, może pozyskać inwestora lub zaciągnąć kredyt w banku. Publiczny przewoźnik nie za bardzo.
                • Gość: Tomo Re: Pijany autobus IP: *.merinet.pl 31.10.09, 18:50
                  Gość portalu: gecko napisał(a):
                  Niestety mylisz skutek z przyczyną. Oferowane usługi są niskiej
                  jakości właśnie dlatego, że ceny biletów są za niskie...


                  Nie to ty się mylisz. Jeżeli ktoś chce abym skorzystał z jego usług
                  to musi zapewnić odpowiedni ich poziom. Najpierw.
                  • Gość: gecko Re: Pijany autobus IP: *.multimo.pl 31.10.09, 19:49
                    Musi to prywatny przedsiębiorca, bo inaczej zbankrutuje. A sektor publiczny
                    nawet jak musi, to po prostu nie może - bo z podatków lokalnych musi utrzymać
                    nie tylko komunikację miejską, ulice, chodniki i ich oświetlenie, ale i szkoły,
                    przedszkola, żłobki i przychodnie.

                    Twoja postawa jest skuteczna, jeśli stosujesz ją wobec wolnego rynku, na którym
                    konkurują różne podmioty gospodarcze. I jeśli stać cię na kupno towaru lub
                    usługi dobrej jakości.

                    Jeśli mówimy o sektorze publicznym, gdzie konkurencji nie ma, konsumpcyjna
                    postawa "jeżeli ktoś chce abym skorzystał z jego usług to musi zapewnić
                    odpowiedni ich poziom" jest bezcelowa. Raz, że setki tysięcy osób będą dojeżdżać
                    zbiorkomem niezależnie od poziomu. Nie każdego stać na samochód i opłacanie
                    miejsca parkingowego pod pracą. Dwa, że transport publiczny jest pewnym dobrem
                    wspólnym, tak jak szkoły czy parki miejskie i warto się zastanowić, czy nie
                    ponosić większego kosztu (podatków/biletów), żeby dostać wyższy standard usługi.
                    Żadna gmina nie jest tak bogata, żeby zaspokoić oczekiwania komunikacyjne
                    wszystkich swoich mieszkańców. Dlatego za bilety się płaci, nie są bezpłatne.

                    Kwestią dyskusyjną z kolei jest to, co rozumiesz przez "poziom usług". Dla mnie
                    trzydzieści minut w tramwaju jest większym dobrem (ekonomicznie) niż godzina w
                    samochodzie.
                    • Gość: szymciolo Re: Pijany autobus IP: *.chello.pl 31.10.09, 23:53
                      Bardziej wygląda mi to na podejście monopolisty, którym w rzeczywistości jest.

                      A te 30 minut, to nie tyczy się czasu przejazdy, tylko raczej oczekiwania na
                      autobus, który ostatnio ZTM funduje.
            • Gość: BM Re: Pijany autobus IP: *.chello.pl 01.11.09, 09:40
              Dlaczego ZTM kupuje te autobusy i dlaczego takiej wady nie naprawia producent?
              To nie jest kwestia podwyżek. To kwestia jak przedsiębiorstwo gospodaruje
              pieniędzmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka