Dodaj do ulubionych

Jakie są granice naszej wolności i prywatności?

27.11.09, 14:11
generalnie się zgadzam z tym,ze ja wolę na ulicach kamery mieć niż
przyjezdnych policjancików.
Obserwuj wątek
    • pamejudd Ta fundacja to jakis kabaret? 27.11.09, 14:39
      Czy te dziewuszki sie nudza, czy jak?
      • Gość: new order Re: Ta fundacja to jakis kabaret? IP: 212.160.227.* 27.11.09, 14:49
        nie nudzą się, mają racje, zgadzam się z nimi w 100%
      • Gość: Mirek Re: Ta fundacja to jakis kabaret? IP: 213.76.139.* 27.11.09, 15:57
        Na szczęście nie w przeciwieństwie do ciebie. Dziewczyny, tak trzymać! :)
      • Gość: luxie Re: Ta fundacja to jakis kabaret? IP: *.polkomtel.com.pl 27.11.09, 16:31
        pamejudd napisał:

        > Czy te dziewuszki sie nudza, czy jak?
        >

        W żadnym wypadku. Popieram w 100% ich działania. Sam także krzewię wiedzę w tym
        temacie wśród bliskich i znajomych.
        Nie mogę zrozumieć wytłumaczenia "uczciwy człowiek nie ma się czego
        wstydzić/obawiać" jako przyzwolenia na ciągłą inwigilację.
        • pamejudd Uwazaj! Paranoicy cie obserwuja! 27.11.09, 18:20
          .
        • Gość: z Re: Ta fundacja to jakis kabaret? IP: *.icpnet.pl 27.11.09, 18:22
          bo nie jestes lemingiem, dla leminga to oczywiste..
        • ziutek.1 Re: Ta fundacja to jakis kabaret? 27.11.09, 20:01
          Gość portalu: luxie napisał(a):

          > pamejudd napisał:
          >
          > > Czy te dziewuszki sie nudza, czy jak?
          > >
          >
          > W żadnym wypadku. Popieram w 100% ich działania. Sam także krzewię
          wiedzę w tym
          > temacie wśród bliskich i znajomych.
          > Nie mogę zrozumieć wytłumaczenia "uczciwy człowiek nie ma się czego
          > wstydzić/obawiać" jako przyzwolenia na ciągłą inwigilację.

          To nie do końca prawda. Uczciwy człowiek nie jest łatwym celem dla
          wszelkiego urzędnictwa i innego cwaniactwa. Nie ukrywa się, bo nic
          specjalnie niewłaściwego nie robi. A bandziory istnienie kamer na
          pewno wezmą pod uwagę.
          • Gość: KingOfBongo Re: Ta fundacja to jakis kabaret? IP: 77.255.2.* 27.11.09, 21:15
            To ja powiem przekornie: "Uczciwe państwo nie ma powodu do monitorowania swoich obywateli."
            • Gość: z Re: Ta fundacja to jakis kabaret? IP: *.icpnet.pl 28.11.09, 10:44
              nic dodac, nic ujac
              • pamejudd Widze, kretynskie slogany znajduja publike. 28.11.09, 14:21
                Czy ktorys z was, rybenki, moze rozwinac mysl?


                No dalej: chetnie poczytam, jak wijecie sie zeby obronic - w oczywisty sposob debilna - mysl.
    • Gość: drmac99 niestety to prawda, dziewczyny mają rację IP: 62.233.205.* 27.11.09, 14:49
      A głupie i leniwe społeczeństwo zgodzi się na wszystko, co im zaaplikuje
      opiekuńcze Państwo. Oczywiście dla dobra wszystkich.

    • Gość: Jerry Jakie są granice naszej wolności i prywatności? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 14:50
      bardzo dobry artykuł ! ludzie zawierzają swoje dane w dobrej wierze, natomiast
      później są one przetwarzane przez firmy i ktoś na tym zarabia, moim zdaniem
      używanie kamer powinno być regulowane przepisami, a często jest tak ,że
      nagrywa się nas bez naszej wiedzy!
      • Gość: pedro76 Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: *.pzu.pl 27.11.09, 15:15
        ale to wyolbrzymiony problem, dziennikarz ma po części rację pytając
        o portale społecznościowe, wolę żeby bank znał moje dane czy
        operator komórkowy i wykorzystywał je do wysyłania mi zapytań
        ofertowych niż samemu odsłaniać całe swoje życie i prywatność na
        naszej klasie która jest świetną bazą, pomyślmy nad tym ...
        • pzablo Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc 27.11.09, 15:39
          a skad wiesz, że właśnie ktoś za ciebie odsłania twoje życie, a Ty
          nawet o tym nie wiesz! Żyjesz w błogiej nieświadomości.
        • Gość: Niesmiertelny Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: *.centertel.pl 28.11.09, 08:50
          Ja to nawet wolę żeby bank znał moje dane i dzięki temu mi wypłacał
          moje pieniądze a nie komuś innemu.
          Wszystkie zabezpieczenia trzeba stosować z umiarem a te dziewczyny
          popadają prawie w paranoję tylko w drugą stronę. Dane są niezbędne
          do różnych celów ale trzeba je podawać i zbierać rozsądnie.
    • pzablo Jakie są granice naszej wolności i prywatności? 27.11.09, 15:36
      popieram w 100%

      NIE dla Karty Miejskiej z koniecznością podawania numeru PESEL!
      • Gość: . Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: *.chello.pl 27.11.09, 17:13
        Brawa dla osób, które poświęcają swój czas na walkę o nasze prawa
        - i robią to otwarcie i pod własnym nazwiskiem.
      • Gość: ya Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.09, 19:31
        tez popieram dziewczyny! ludzie nawet nie zdają sobie sprawy z zagrożenia.
        i mowie NIE karcie miejskiej z PESELEM
    • Gość: gosciu Bardzo szlachetne dziewczyny IP: *.chello.pl 27.11.09, 17:08
      popieram w 100 % ich inicjatywę i mam nadzieje że głupie korporacje i głupia
      władza poddadzą się im
    • stpaul Jakie są granice naszej wolności i prywatności? 27.11.09, 18:07
      Brawo dziewczyny!
      Jedna prawicowa świnia mówi o "wyprowadzaniu wszechobecnego państwa
      z życia obywateli", a druga prawicowa świnia instaluje kamery,
      czytniki, czujniki, elektroniczne smycze i chce kontrolować wszystko
      co robię.
      Pajace ze straży miejskiej dostali system monitoringu za grube
      miliony z naszych podatków, żeby walczyć z "zagrożeniem
      terrorystycznym". No i teraz łapią chłopca wracającego na rowerze po
      paru piwach.
      Czy uda nam się powstrzymać tego wszechogarniającego pie...a?
      Wierzę, że się uda.
      • Gość: z Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: *.icpnet.pl 27.11.09, 18:23
        przepraszam, o jakiej prawicowej swini mowisz? bo jedyna chyba partia w Polsce
        posiadajaca frakcje wolnosciowa - UPR - NIGDY nie byla u wladzy...
        • Gość: gosciu Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: *.chello.pl 27.11.09, 18:30
          dla glupich lewakow wszystko co nie lewicowe jest co najmniej prawicowe a w
          gorszych przypadkach nazistowsko faszystowskie
    • apfu Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc 27.11.09, 18:39
      W USA cześć koncernów podpisało taką kartę etyczną i założyło stowarzyszenie
      DMAchoice. Pomóc ma ono pozbyć się niechcianych przesyłek. wystarczy wyrazić
      taka wolę na ich stronie:

      www.dmachoice.org
      Informują ponadto, że są w stanie zablokować ok. 80% takich przesyłek. Nie
      gwarantują więcej,ponieważ nie wszystkie koncerny podpisały kartę etyczną. W
      moim przypadku to działa.
    • drakaina PESEL niezgodny z ustawą o ochronie danych 27.11.09, 18:41
      PESEL od samego początku nadaje się do zaskarżenia w związku z tą ustawą, jako
      że nie jest numerem przypadkowo nadanym, ale pierwsze sześć cyfr to nasza data
      urodzenia. A w tak nietolerancyjnym wobec wieku kraju jak Polska (w Anglii
      pracodawca na poziomie nie pyta o wiek, tylko o kwalifikacje) jest to
      naruszeniem prywatności i może powodować dyskryminację.
    • do100jnik p...one państwo 27.11.09, 19:23
      tak dba o swoich obywateli, chyba że nie uważa ich za swoich, a potem
      przysyłają mi ofertę na nóż z krokodyla (autentyk), jakieś głupole wydzwaniają
      i oferują szlachetne kamienie (chyba głupi mógłby kupić w taki sposób), mojemu
      ojce w wieku 97 lat przysłano ofertę na studia za półdarmo, mógłbym tak długo
      wymieniać, ale po co, jak ci na górze drą się o to kto komu więcej wyrwie (dla
      siebie oczywiście), "walczą" z podobno nielegalnym lobbingiem, ale jak bisku
      wysyła spam do wszystkich posłów to jest w porządku, a czym się to różni od
      rozmowy na stacji benzynowej, on też tak załatwia interesy swoje i swojej
      organizacji,
    • trombita Jakie są granice naszej wolności i prywatności? 27.11.09, 19:28
      Nie dla PESELU w ZTM
    • ulanzalasem Jakie są granice naszej wolności i prywatności? 27.11.09, 19:28
      Ludzie POwinni mieć chipy wszczepiane zaraz PO narodzinach. Idąc np. na
      głosowanie nie potrzebują dowodu, kartki i długopisu. Wszystko odczytuje
      komputer przy POmocy, którego głosuje. Oczywiście gromadzi o głosujących dane,
      takie jak: Data, dzień, godzina, partia, osoba na którą zagłosowano. Ktoś
      zapyta o wiek, wagę, kolor oczu, wykształcenie, pracę, rodzinę...tego nie musi
      gromadzić on już to ma! Będzie jedna wielka sieć dostępna dla władzy, gdzie
      będą gromadzone wszystkie informacje na temat obywateli. Będzie można
      przejrzeć wszystko, od daty urodzenia, wagi dziecka, przebytych szczepień.
      Przez oceny jakie mieliśmy we wszystkich szkołach, nr telefonów, które
      kiedykolwiek w życiu wykonaliśmy. PO leki jakie braliśmy, zakupy jakie
      robiliśmy, gdzie jeździmy autobusem, gdzie tankujemy (chipy w autach, które
      wysyłają na bieżąco informacje o prędkości, mijanych punktach kontrolnych,
      miejscach postoju itd.) samochodem, jakie sklepy odwiedzamy...Pełen obraz nas
      samych od urodzenia, aż PO grobową deskę!
      Człowiek to marionetka w rękach władzy i nie jest ważne jak sobie swoje
      narzędzie władzy nazwą POlitycy. PiS, PO czy SLD, narzędzie się zepsuje? To z
      KLD, PC czy AWSu zrobimy PO i PiS = PO'PiS!
      • Gość: a Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 22:32
        Masz duzy problem ze soba, pisiorku:)
        • Gość: z Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: *.icpnet.pl 28.11.09, 10:46
          ty nie umiesz chyba czytac.. kolega krytykowal rowniez PiS (ich pomysl pt.
          wszczepianie czipu skazanym... straszne :/ obraczka jak dla krowy lol....)
    • Gość: basia Jakie są granice naszej wolności i prywatności? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 19:30
      ja nie widzę problemu - nie jestem celebrytką, osobą publiczną i to,
      że ktoś wie, że płaciłam kartą w sklepie lub napisałam maila do
      znajomych, że lubię np. muzykę klasyczną, wcale mi nie
      przeszkadza...bo na co to komu? dostamę reklamę na maila? no i co? i
      tak nie skorzystam z oferty, więc po co to całe zamieszanie???
      • Gość: wert Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: 85.222.87.* 27.11.09, 20:55
        nie badz samolubem. wokol ciebie zyja inni, a inni niekoniecznie nie
        widza problemu. pozwol ludziom zyc jak chca. tobie cos nie
        przeszkadza, no i co? ale moze innym przeszkadza.
    • Gość: tanebo Jakie są granice naszej wolności i prywatności? IP: 88.220.124.* 27.11.09, 19:35
      Nie można mieć wszystkiego. Nie można żyć w zamkniętym osiedlu i
      jednocześnie mieszkać w ruchliwym miejscu. Nie można iść do banku,
      prosić o pieniądze i zachować tajemnicę tożsamości. Jeśli chcemy czegoś
      od ludzi to dajmy się im poznać. A my marzymy o anonimowości w
      tłumie...
    • Gość: marcel Gwiazdy Departamentu Propozycji w Muzeum IP: *.home.aster.pl 27.11.09, 19:43
      Super dziewczyny, ważny problem!
      • cillian1 A ja tak z kosmosu 27.11.09, 19:49
        fajna pani jest na pierwszym planie :))))
        • pamejudd Gdybym mial taka twarz, tez bym nie chcial kamer. 28.11.09, 14:22
          .
    • lisa2 Jakie są granice naszej wolności i prywatności? 27.11.09, 19:52
      Powszechna inwigilacja - jedna jawna, inna niejawna.

      Każda z nich ma swoje plusy i minusy.

      Plusy:
      Kamery umieszczone w niebezpiecznych miejscach, w miejscach publicznych, w
      firmach o charakterze masowym, bankach, punktach bankowych, firmach
      posiadających drogie wyposażenie-towar - od biedy zgoda.

      Minusy:
      Nie zgadzam się na podrzucanie mi pod drzwi ulotek i reklam, wrzucanie ich do
      mojej skrzynki pocztowej - założyliśmy w bloku domofon, ale to nic nie dało -
      ludzie roznoszący te ulotki dzwonią do kogokolwiek, i ci ich wpuszczają nie
      pytając się kto i po co wchodzi, a jak już wejdą to obchodzą wszystkie mieszkania.
      Nie zgadzam się na handel domokrążny - zwykle ci ludzie zbierają adresy swoich
      klientów, a jak każe im się wykreślić ten adres, to wykreślają, ale przekazują
      go innym - i od nowa się zaczyna domokrążenie.

      Telefony od nieznanych osób podających się za reprezentanta firm takich czy
      siakich, gdy pytam się o źródło pochodzenia numeru mojego telefonu - to
      informują że z książki telefonicznej, ale w nowej książce TPSA nie ma już
      mojego numeru, bo od 1/01/2009 wyszła nowa, do której nie wyraziłem zgody na
      umieszczenie moich danych, gdy poinformowałem o tym, to mówią, że oni
      korzystają ze starej książki - a ja uważam, że nie powinni z niej korzystać.
      Proszę o wykreślenie mojego numeru i danych z ich bazy danych, ale jak to
      sprawdzić.

      Zadzwoniłam na policję, ale oni zachowują się, jakby współpracowali z tymi
      firmami.

      Szukam pracy: piszę swoje CV, i inne dokumenty wymagane przez ew. przyszłego
      pracodawcę - teoretycznie pracodawcy poszukujący pracowników powinni
      przechowywać złożone dokumenty nie dłużej niż 7 dni, ale co ma powiedzieć
      pracownik, który prosi o podwyżkę, gdy pracodawca pokazuje mu dziesiątki
      przetrzymywanych CV zebranych od dotychczasowych kandydatów do pracy?

      Idę popływać - pływalnia ma założone kamery w szatniach - po co? Po co
      zakładane są kamery pod prysznicami?
      Kto to kontroluje?

      Jak zapobiec?:

      Po pierwsze - zmienić przepisy o ochronie danych osobowych na bardziej
      restrykcyjne:

      Zakaz handlu domokrążnego;
      Zakaz roznoszenia ulotek, reklam i wszelkiej korespondencji bezadresowej nie
      zamówionych jednoznacznie przez adresata;
      Zakaz rozsyłania niezamówionych emaili - to internauta musi odszukać
      odpowiednią firmę i poprosić ją o jej oferty;
      Zakaz telefonowania w celach reklamowych, promocyjnych i innych - bez
      wyraźnego wcześniejszego życzenia użytkownika telefonu;

      Co w takim razie z reklamami?
      Mogą powstawać punkty na wzór istniejących punktów zbierania ogłoszeń do
      mediów - do nich trafiałyby wszelkie informacje reklamowe od firm (na ich
      koszt) - tam pracowaliby ludzie specjalizujący się w wyszukiwaniu informacji
      reklamowej. Bo po co mi w skrzynce co tydzień taka sama reklama firmy
      wymieniającej okna - nawet gdybym chciał je wymienić, to raz na 30 lat, a potem?
      Zakaz zakładania kamer bez wyraźnej konieczności bezpieczeństwa;
      Wysokie kary więzienia dla szefów firm i innych osób, które nie uzyskają zgody
      sądu na ich zastosowanie.
      Zakaz łączenia informacji osobistych bez wyraźnej zgody zainteresowanej osoby,
      nawet, jeśli istnieje rzeczywisty wymóg takiego działania.
      • Gość: anonim karta miejska IP: *.aster.pl 27.11.09, 20:08
        w razie zgubienia powinno wystarczyć hasło lub mail i paragon
        a co jak zgubię tą kartę na okaziciela?? ściema jakaś
      • Gość: kiki a odezwac do ciebie sie moge IP: *.dyn.optonline.net 27.11.09, 20:43
        w jakims miejscu publiczym? Czy to tez bedzie naruszenie twojej
        prywatnosci lol
    • Gość: baja Jakie są granice naszej wolności i prywatności? IP: *.tktelekom.pl 27.11.09, 20:02
      Popieram w 100%! Co kogo obchodzi kiedy, gdzie jeżdżę metrem czy tramwajem.
      Mam nadzieje że ktoś przytomny w urzędzie miasta zmusi ZTM do zmiany tej decyzji.
      • Gość: fanstonsów Re: Jakie są granice naszej wolności i prywatnośc IP: 188.33.249.* 27.11.09, 20:28
        lepiej się przygotujcie do czipowanego dowodu osobistego i zdaktyloskopowania
        przy odbiorze wwym.
        to dopiero bedzie pole do tworzenia waszych wirtualnych, równoległych bytów :-D
        nawet nie będziecie wiedzieli kiedy napadniecie na bank albo udusicie staruszkę...
        a posiedzieć "do wyjaśnienia albo i nie" trzeba będzie... ;)
    • Gość: Miroo Niemądre dywagacje... IP: *.icpnet.pl 27.11.09, 20:35
      w przyszłości ludziom będą wszczepiać do głowy wielofunkcyjne chipy - dzięki
      temu nie będzie gwałtów, morderstw i kradzieży...
      Rola przetwarzania informacji wzrasta...
      I to, że jesteśmy śledzeni a nawet że będziemy mieli w głowie chip aby żyć tak
      jak ludzie się umawiają że będą żyć (w ramach umowy społecznej umawiamy się
      nie wyrządzać sobie krzywdy) mnie nie martwi - martwię się tym, że różny
      "mądrzy" albo "wiedzący" będą chcieli wykorzystać takie sposoby kontroli do
      promowania ich wizji świata - np panowie Giertych, Wierzejski, Macierewicz,
      Kaczyński, Rydzyk - którzy twierdzą, że polaka znak to krzyż i tylko pod tym
      znakiem jest się polakiem uznają, że te narzędzia wykorzystają "dla dobrych
      celów" jakie pan bóg nam wskazał... Właśnie fanatyków różnych światopoglądów i
      religii w tym przypadku będzie się trzeba obawiać...
      A to, że mam w głowie chip? Że dzięki temu nikt mnie nie zabije bo on też ma w
      głowie chip i wszyscy będą wiedzieć... super... to, że nie będzie można nic
      ukraść przez to - także świetne... jednak gdy już ktoś użyje tego aby mnie
      wyśledzić i donieść np mojej żonie, że byłem w klubie ze striptizem, bo uważa,
      że to grzech to już za daleko...
      Póki co plusy bycia śledzonym przeważają nad minusami!
      Gdyby nie kamery monitoringu nie zatrzymano by np sprawców pobicia w
      Szczecinie (ostatnio można było to na gazecie obejrzeć)...
      Pozdrawiam
      • Gość: . Re: Niemądre dywagacje... IP: *.chello.pl 27.11.09, 20:44
        Kłopot będzie tylko wtedy, gdy ktoś niedobry przejmie kontrolę
        nad tymi dobrymi czipami. Ale oczywiście nie można tego przewidzieć zawczasu, no
        kto by to pomyślał. Wszczepiajmy! W razie czego się
        zastanowimy, jak już będzie po szkodzie, to w końcu nasza narodowa specjalność.
        • Gość: fanstonsów Re: Niemądre dywagacje... IP: 188.33.249.* 27.11.09, 20:50
          miroo to co masz w głowie to nie jest żaden czip.
          to pięknie pocięta, na równe 3 centymetrowe kawałeczki - słoma, zwana inaczej
          sieczką.
          skąd się qrfa, tacy biorą?
          czyżby akcja czip, czip, już się rozpoczęła?
          przecież na kaczki woła się taś, taś!?
      • Gość: ORwell Re: Niemądre dywagacje... IP: *.direct-adsl.nl 27.11.09, 20:55
        a skąd pewność co do szczerości intencji, osoby wszczepiającej (zlecającej) chip? jeżeli ta sama osoba stwierdzi, ze nie tylko "nie czynienie krzywdy drugiemu bliźniemu" jest szczytnym celem, ale również "nie czynie krzywdy słownej" a potem "negatywne emocjonowanie się" , potem okaże się , że "pożądanie" w jakiejkolwiek postaci jest źródłem cierpienia, i w ogóle "emocje"... i nagle zanim się Pan / Pani zorientuje , będzie Pan / Pani bohaterem filmu Equilibrium
        jeśli chodzi o instytucje, to proponuję metodę ograniczonego zaufania, lepiej nie dawać sobie nic wszczepiać nawet ze względu na dobre intencje wszczepiającego,nic nigdy nie wiadomo...
    • Gość: ORwell Jakie są granice naszej wolności i prywatności? IP: *.direct-adsl.nl 27.11.09, 20:47
      Niebiezpieczenstwo takich metod tkwi w prostym fakcie , ze ktos to moze kiedys wykorzystac.
      Mieszkam i studiuje w Holandii, i w tym momencie mam ogromny dylemat. Darmowa karta na przejazdy przyslugujaca studentom, bedzie teraz tylko dostepna w spersonalizowanej wersji chipowej. Malo tego, niedlugo te karty beda jedynymi biletami jakimi bedzie mozna poslugiwac sie w Holandii. Okazuje sie ze anonimowa karta jest dwa razy drozsza od karty spersonalizowanej. DLaczego wiec Panstwu zalezy na tym zeby zbierac spersonalizowane dane na temat tego gdzie kto i kiedy podrozuje. Powoli wprowadzane sa tez dowody i paszporty z odciskami palcow. POdobno po to aby zmniejszyc prawdopodobienstwo podrobienia dokumentu. Ja jestem tym przerazona. Nie dlatego ze mam cos do ukrycia, ale dlatego ze to ja chce miec prawo decydowania o tym gdzie , kiedy i jakie dane na swoj temat udostepniam. Na stacjach na automatach do odbijania sie chip-kartami pojawiaja sie graffiti w stylu "Zlodzieje Prywatnosci" , roznoszone sa ulotki stylizowane na ulotki rozprowadzane przez Panstwo i Urzedy Miejskie , oferujace darmowe tatuowanie holenderskiego odpowiednika PESELu na nadgarstku.
      Najlepsze jest to ze duzo ludzi bierze te ulotki na powaznie, oto najlepszy przyklad jak dalece ludzie akceptuja fenomen postepujacej inwigilacji zycia. Czekam na wprowadzenie chipow podskornych, i na prawodawstwo ktore zabroni Ci poslania dziecka do przedszkola , jezeli nie bedzie mialo ono wszczepionego chipa. Witamy w 1984
    • Gość: mimba Jakie są granice naszej wolności i prywatności? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 21:31
      Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo narażają sie udostepniając
      dane swoje nieodpowiednim podmiotom. Niejeden pracownik "hurtowni
      baz danych" , których właścicielami są niekoniecznie Polscy
      obywatele, może powiedzieć jak dobrze sie zarabia handlując tymi
      danymi. Do czego będą te dane służyły , to zależy od tego kto je
      kupi. Tak jak z długami. Są przecież firmy "windykacyjne". A ZTM ,
      ma jakieś wielofunkcyjne działania. Z jednej strony fotografia,
      PESEL, adres , data i godzina , miejsce poruszania się . Z drugiej
      urządzenia GPS-y, radiotelefony. Z trzeciej nie wolno rozmawiać
      przez komórkę. A z czwartej, gdy biją pasażera , to nie powiadamiają
      policji. Niedługo okaże się ,że to jakaś osobna , niezależna
      organizacja militarna, a nie żaden ZTM.
    • Gość: sawa Jakie są granice naszej wolności i prywatności? IP: *.compi.net.pl 28.11.09, 00:23
      Czuję dokładnie do samo co ludzie z Panoptykonu. Dziękuję - im za
      istnienie i pracę, Gazecie za artykuł. :)
      ZTM stosuje szantaż finansowy. Moje dane nie są potrzebne ZTM do
      wykonywania działalności, dlatego zamiary ZTM nie mogą być uczciwe.
    • zdzislaw_dyrman_zasadniczo_1 Jakie są granice naszej wolności i prywatności? 29.11.09, 14:11
      > Chcemy wywoływać dyskusję społeczną na temat związanych z nimi
      > zagrożeń. Liczymy na to, że uda się przyjąć rozwiązania, które
      > zobowiążą takie firmy jak ZTM, aby sprawdzały, czy ich projekty nie
      > naruszają naszego prawa do prywatności.

      No dyskusja już jest wywołana (za miesiąc będzie po dyskusji). I co dalej? Kosy na sztorc? Idziemy pod Sejm? Podpisujemy petycję?
    • Gość: MARC Nawet sensownie gadaly dziewuszki, ale... IP: *.acn.waw.pl 29.11.09, 15:21
      Jak przeczytalem:
      "Niedawno w kawiarni w Śródmieściu włączyłam laptop i zobaczyłam siebie na ekranie siedzącą z tym laptopem przy stoliku. Szukając sieci, niechcący weszłam w pole przesyłania obrazu z kawiarnianej kamery."
      To juz mi sie zfanie zmienilo. Chetnie bym zobaczyl, jak 'weszla w pole przesylania obrazu' przy pomocy laptopa. :D
      • Gość: ziuzia Re: Nawet sensownie gadaly dziewuszki, ale... IP: 188.33.16.* 11.12.09, 09:45
        'niechcący złamałam WEP-a lokalnej sieci i przez nieuwagę wklikałam ręcznie
        jakiś adres IP - przypadek sprawił że odpaliłam socketa kamery na nieumyslnie
        podanym porcie 8080, hihi, ależ idiotka ze mnie...'
    • Gość: Agi Jakie są granice naszej wolności i prywatności? IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 11.12.09, 12:15
      Popieram działanie fundacji i życzę im wielu sukcesów. Nie łudzę się, że
      zdołają wywalczyć zmianę prawa, ale obudzenie w ludziach świadomości,
      wywołanie szerszej społecznej dyskusji to też coś.

      Ja rozumiem, że jak idę do banku po kredyt, to ten bank musi mnie sprawdzić:
      czy na pewno jestem tą osobą, za którą się podaję, czy mam stałe dochody, czy
      nie siedzę po uszy w przeterminowanych długach itp. Nikt z nas nie
      zaryzykowałby pożyczenia kasy komuś, o kim nic nie wie, prawda? Nie rozumiem
      natomiast, po co takich szczegółowych informacji potrzebuje np. wspomniany
      ZTM. Po cholerę im mój numer telefonu? Chyba tylko po to, żeby go odsprzedać
      firmie-krzak, która będzie mnie trzy razy dziennie namawiać do wysłania 30
      SMS-ów po 5 zł każdy w celu wygrania nieistniejącej walizki z pieniędzmi.

      Albo taki kwiatek: chcę założyć konto mailowe albo skorzystać ze sklepu
      internetowego i nie mogę tego zrobić, dopóki nie zgodzę się na przetwarzanie
      moich danych w celach marketingowych - co w praktyce oznacza zalanie skrzynki
      spamem. Człowiek powinien mieć możliwość wyboru, tymczasem coraz więcej firm
      nam tego wyboru nie daje: albo zgodzisz się dostawać reklamy, albo spadaj, nic
      dla ciebie nie mamy. W PRL-u istniało takie coś jak "sprzedaż wiązana":
      polegało to na tym, że nie można było kupić jakiegoś potrzebnego i
      atrakcyjnego artykułu, jeśli się nie dokupiło jakiegoś badziewia. No, to mamy
      teraz nową odmianę tej plagi. Gorszą nawet, bo przymusowe badziewie można było
      wywalić do najbliższego kosza, nie wlokło się za człowiekiem i nie wyskakiwało
      codziennie z telefonu.

      Kolejny kwiatek: loguję się przez stronę internetową do swojej poczty,
      powiedzmy jako Agi. Skończyłam, wylogowuję się, a na ekran wyskakuje reklama:
      "Witaj Agi, czy chcesz...cośtamcośtam". Nie jestem informatykiem i się na tym
      nie znam, ale jeśli jakiś program wyłapuje wpisywany przeze mnie nick, to
      chyba równie dobrze może wyłapać hasło, numer karty kredytowej, no wszystko.
      Kradzież danych w majestacie prawa?

      Kamery na ulicach. Może i poprawiają bezpieczeństwo. Ale co dzieje się z
      nagraniami? Jaką mam gwarancję, że jeśli będę całować się z facetem na ławce w
      parku (co, zdaje się, nie jest zakazane), to na drugi dzień nie znajdę tego w
      YouTube?
    • Gość: Podniecony Idzi Jestem taki szczęśliwy, że 8 służb nader IP: *.chello.pl 11.12.09, 12:31
      specjalnych mnie podsłuchuje !
      Niech żyje państwo policyjne !
      Precz z komuną w której były tylko dwie !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka