Dodaj do ulubionych

Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze

05.01.10, 20:48
To bardzo cenne świadectwo ikonograficzne z przeszłości Pragi. Znane, ale
rzadko pokazywane. Pochodzi ze zbiorów prof. Marka Kwiatkowskiego („Historia
Warszawy XVII-XX wieku. Architektura i rzeźba”).
Zdjęcie zostało wykonane jesienią 1939 roku, po kapitulacji Warszawy, z terenu
Portu Praskiego i na drugim planie przedstawia elewację budynku ówczesnego V
Oddziału Straży Pożarnej od strony ulicy Zamoyskiego. Autor zdjecia jest
nieznany - zapewne był to żołnierz niemiecki. Na pierwszym planie widać
uzbrojenie WP (sprzęt artyleryjski, skrzynie z amunicja), zdobyte przez
Niemców i przygotowane do ewakuacji być może drogą wodną albo kolejką
jabłonowsko-karczewską, której tory przebiegały wzdłuż ulicy Zamoyskiego
(przystanek „Straż Pożarna”)
Mimo iż budynek straży ma lekko uszkodzony dach, czatownia trzyma się nieźle.
Na zdjęciu widać również wypalony podczas nalotów we wrześniu 1939 narożny
budynek kamienicy przy Marcinkowskiego 1 .Tuż za nią widać zabudowania
zakładów Towarzystwa Akcyjnego "Wulkan" (widoczne kominy należą do tej fabryki).
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/BfBjKcbd2LSnI4cXGX.jpg
Drugie zdjęcie to fragment ortofotomapy z 1945. Kamienicy narożnej już nie ma
(została rozebrana w czasie okupacji) za to budynek straży pożarnej jest w
wyśmienitym stanie (łącznie z czatownią).
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/VFTlSjbhS7r6ZoIe2X.jpg
Wieża została bezsensownie rozebrana w roku 1954, jako ostatnia z dawnych
czatowni warszawskiej straży pożarnej (nalewkowską rozebrano w 1930, ratuszowa
została zburzona w 1944, w 1948 r. rozebrano wieżę czatowni na Chłodnej, w d.
Koszarach Mirowskich zaś w 1950 - w związku z budową Domu Partii -
najładniejszą architektonicznie, ośmioboczną czatownię przy Nowym Świecie).
Autorem praskiego budynku, wystawionego w latach 1875-1877 (wg.Kwiatkowskiego,
bo J.Zieliński i inne źródła podaja datę 1878), był architekt Józef Orłowski,
który m.in. zaprojektował wieżę ratusza warszawskiego na pl.Teatralnym,
zwieńczoną czatownią straży pożarnej (1866 r.). Jak wiadomo ratusz (a
własciwie budynek w kostiumie historycznym) odbudowano, ale bez zaakcentowania
istnienia dawnej czatowni w wieży ratuszowej. Zatem czatownia praska, kiedyś
wybudowana jako ostatnia w Warszawie, teraz stanie się pierwszą odbudowaną i
przywróconą do dawnej świetności na terenie należacym do czynnej jednostki
straży pożarnej. Kiedyś na szczycie wieży był jeszcze semafor telegrafu
optycznego, którego rolę zapewnie przejmie jakaś antena GSM. Gdy byłem na
szczycie praskiej czatowni mogłem zobaczyc, że obie czatownie - ratuszowa i
praska - "widzą" się nadal.
Trzecie i dalsze z prezentowanych zdjęc to m.in.widok budynków pod koniec I
etapu rewitalizacji. Czatownia, po 55 latach nieobecności została przywrócona
praskiemu krajobrazowi. Co stwierdzam z radością i osobistą satysfakcją:-)
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/gPbZ7B7ta6aqNQdvaX.jpg
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/QbfvuQ1Y1810GI0akX.jpg
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/EMEKbQo89Okfnz5waX.jpg
Obserwuj wątek
    • palker Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 05.01.10, 21:27
      Autorem projektu rewitalizacji prowadzonej pod nadzorem konserwatorskim, jest
      młody białostocki architekt Grzegorz Móżdżyński
      www.pracownia-chrzaszcz.webpark.pl/
      Projekt został wykonany w oparciu o bardzo nikłą ikonografię oraz, co
      najważniejsze, w oparciu o oryginalne rysunki projektowe Orłowskiego, które
      szczęśliwie zachowały się i znajduja się w zbiorach Muzeum Pożarnictwa na Chłodnej
      • andrzej_b2 Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 06.01.10, 09:01
        To rzeczywiście „wesoła nowina” w Święto Trzech Króli. Nasuwa mi się wątpliwość, co do oryginału czatowni. Łoza istotnie wymienia Orłowskiego jako twórcę koszar V Oddziału Straży, ale na zdjęciu jakie publikuje W. Jabłoński w albumie „170 lat w służbie Warszawy” wieża jest częściowo drewniana:

        https://foto3.m.onet.pl/_m/ecd7d1ca74bb3c398d80bd8d427bc23b,10,19,0.jpg

        Czyżby murowana nie była oryginałem Orłowskiego, a późniejszą przeróką?

        A tu już dzielni strażacy V Oddziału, który rozpoczął służbę w 1878 roku:

        https://foto1.m.onet.pl/_m/e4f4c49cdc3be6992c05616e9d0451b9,10,19,0.jpg

        Chorągiew barwy zielonej.

        Pozdrawiam :-)
        • palker Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 07.01.10, 09:53
          Też byłem tą fotografią w albumie Jabłońskiego zaskoczony. Poczatkowo myślałem,
          że chodzi o czatownię drewnianej strażnicy ogniowej wystawionej w roku 1836 przy
          dzisiejszej Jagiellońskiej (d.Moskiewskiej) miedzy ulicami Okrzei (d.Brukową) a
          Kłopotowskiego (d.Szeroką) czyli w tym miejscu, gdzie obecnie jest kino Praha.
          Jak wiadomo, właśnie tu był pierwszy praski oddział SP, który w roku 1878
          przeniósł się do nowych koszar na Marcinkowskiego. Co do autentyczności wyglądu
          teraz remontowanego gmachu (w tym czatowni) nie mam watpliwości, bo trzymałem w
          ręku ksero oryginalnego projektu Józefa Orłowskiego. A zatem co przedstawia
          zdjęcie, zawierające ewidentny błąd w podpisie?
          Opowiedź można znaleźć w książce M.Kwiatkowskiego "Historia Warszawy XVII-XX
          wieku", M.Gajewskiego "Urządzenia komunalne Warszawy", oraz na stronie www
          Warszawa 1939.pl R.Mączewskiego, czyli w źródłach pewniejszych niż
          okolicznościowy album. Zacytuję pierwszego z autorów:
          "W 1836 roku ukończono budowę murowanych pawilonów III Oddziału Straży Ogniowej.
          Były one usytuowane na wąskiej działce w narożu ul. Nowy Świat i Al.Jerozolimskich.
          Wykorzystano wówczas tu już istniejace budynki. Obiektem nowym, wyrózniającym
          się, była strażnica, której architektura przypominała drugą cztownię ratusza
          (pierwsza, przypominająca latarnię morską była usytuowana centralnie i szpetnie
          w osi budynku, drugą pokazuję na fotografii poniżej a trzecia to, znana z
          wyglądu i istniejąca po odbudowie czatownia na szczycie wieży ratuszowej). Ta
          także wzniesiona była z drewna ale swym boniowaniem sugerowała obiekt murowany.
          Wygląd jej ukazuje zdjęcie z około 1870 roku. W dolnej części jej ściany
          poszerzały sie ku dołowi. Wyżej we wszystkich czterech ścianach znajdowały się
          wysokie okna zamkniete półokragło. Galeryjka obiegała u szczytu nadbudówkę z
          telegrafem optycznym. Czatownia w tym miejscu przetrwała do ok.roku 1880 bowiem
          na planie geodezyjnym z 1879 jeszcze istnieje."
          III Oddział Straży Ogniowej przeniósł się nastepnie na posesję przy Nowym
          Świecie 6, do dawnych zabudowń Domu Sierot projektu Lessla, zlicytowanych w
          roku 1866. W latach 1872-73 dobudowano w podwórzu ośmioboczną czatownię wg
          projektu Juliana Ankiewicza, która dotrwała do roku 1950, choć sam III Oddział
          przeniósł sie w roku 1936 do nowoczesnych koszar przy ul.Polnej 1.
          A teraz materiał zdjęciowy:

          1. Czatownia III Oddziału Straży Ogniowej przy Nowym Świecie r.
          Al.Jerozolimskich. Fotografia z ok. 1870 r.
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/P7XhGrZ0DQLlIUfbjX.jpg

          2. Tzw. druga (według kolejności budowy) czatownia ratuszowa według litografii z
          epoki
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/unYXn0IHa5CrOvLbWX.jpg

          3. Widok Placu Trzech Krzyży i Nowego światu z około 1865 roku. Zaznaczono
          fragment do powiekszenia
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/czavfbdnLyr8hAtLMX.jpg

          4. Powiększony fragment zdjęcia znajdującego się powyżej. W oddali widać wieżę
          czatowni III Oddziału Straży Ogniowej na rogu Nowgo Światu i Al.Jerozolimskich
          przed przenosinami pod adres Nowy Świat 6.
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/wJ3fYI5xkZjRTjBl9X.jpg
    • andrzej_b2 Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 06.01.10, 20:08
      palker napisał:

      > Wieża została bezsensownie rozebrana w roku 1954, jako ostatnia z dawnych
      > czatowni warszawskiej straży pożarnej

      Czatownię przy Marcinkowskiego istotnie rozebrano w 1954 roku, a w tym czasie już podejmowano budowę koszar grochowskich Straży przy ul. Majdańskiej z najprawdziwszą czatownią. W tym celu nawet zmieniono bieg ul. Majdańskiej.
      W 1958 r. nowo utworzony Oddział VIII rozpoczął służbę na Grochowie. W roku 1961 Komendant Główny rozkazem swym przypisał oddziałowi barwę brązową. To taka strażacka tradycja.
      Koszary te i czatownia stoją do dziś i trzymają się dobrze.

      https://foto2.m.onet.pl/_m/77b3c8ac8d2c2cf56d4173e0a10af8ae,10,19,0.jpg

      Pozdrawiam
      • palker Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 07.01.10, 10:29
        Masz Andrzeju racje. W swoich rozważaniach zupełnie pominąłem koszary wybudowane
        po wojnie: bielańskie, wolskie i grochowskie. Te ostatnie były mi znane od
        zarania, gdyż w dzieciństwie bardzo często podróżowałem z rodzicami tramwajem w
        kierunku pl.Szembeka, gdzie, na pobliskiej ulicy Zaliwskiego, mieszkał brat
        mojej matki. A że wszytko co strażackie było mi bliskie (dzieciaki z Mokotowa
        były bardzo zaprzyjaźnione ze strażakami z Polnej, którzy pozwalali im nawet na
        oglądanie telewizji, co w latach 50. było nie lada atrakcją), kibicowałem
        powstaniu nowej strażnicy na Majdańskiej. Dziś zastanawiam się dlaczego
        wybudowano nowoczesny gamach z czatownią. Byćc może w tamtych latach miało to
        swoje uzasadnienie ze względu na dosyć niską zabudowę Grochowa. Budowę czatowni
        wkrótce zaniechano. Jeszcze przed wojna rozebrano czatownię na Nalewkach zaś
        nowy gmach z 1936 przy Polnej 1 nie miał jej wcale.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/IsNYYufwr6VDdgTdkX.jpg

        Oczywiście czatownie (wieże obserwacyjne) nadal mają rację bytu przy nadzorze
        kompleksów leśnych. Ale są to już obiekty w pełni zautomatyzowane, wyposażone w
        kamery telewizyjne. Parę lat temu napotkałem taka wieżę podczas podróży po Jurze
        Krakowsko-Częstochowskiej
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,56182573,70075276.html
        pozdrawiam serdecznie
        • andrzej_b2 Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 07.01.10, 21:16
          palker napisał:

          > wybudowano nowoczesny gamach z czatownią. Byćc może w tamtych latach miało to
          > swoje uzasadnienie ze względu na dosyć niską zabudowę Grochowa.

          Istotnie to dziwne, że w erze likwidacji czatowni, buduje się inną, nowoczesną.
          Prawdą jest niska zabudowa ówczesnego Grochowa. Można jeszcze dodać słabą
          telefonizację okolicy, niedorozwój sieci wodociągowej i td. Jednak przypuszczam,
          że głównym powodem zbudowania tu wieży obserwacyjnej było zapewnienie
          bezpieczeństwa p.poz. pobliskim Zakładom Radiowym na Poligonowej (późn. Rawar),
          które z produkcją cywilną nie miały nic wspólnego. Wytwarzano tu
          wysokospecjalistyczny sprzęt wojskowy dla całego RWPG. Praca w Zakładach dla
          chłopaków Grochowa z lat 50-60. była nobilitacją i powodem do dumy (sam coś wiem
          na ten temat). Tam też na całym terenie stały niskie pawilony fabryczne a próby
          odbywały się na rozległym terenie.
          Gdyby teza moja była trafna świadczyłoby to o wysokiej dla władzy ludowej randze
          problemu.
          Pozdrawiam :-)
          • embercadero Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 09.01.10, 01:02
            Analogiczne koszary straży na Jelonkach, też z podobnych lat (a przynajmniej na
            pewno powojenne) też mają taką samą lub bardzo podobną czatownię. A tam w
            najbliższej okolicy przemysłu zbrojeniowego nie było. To znaczy częściowo był -
            zakłady Nowotki niedaleko (jeśli już istniały) ale oni i tak zawsze mieli swoją
            własną straż, jak też i nie był to nigdy zakład całkowicie zbrojeniowy. Innego
            przemysłu w zasięgu wzroku raczej nie było. Także potrzebę budowy czatowni bym
            raczej widział w ogólnym zaniedbaniu cywilizacyjnym przedmieścia - pierwsze
            telefony to się tam pojawiły chyba dopiero w latach wczesnych 90tych. Z tego co
            wiem to jeszcze w latach 80tych czatownia na Jelonkach była normalnie
            wykorzystywana do obserwacji terenu.
            • andrzejzm Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 09.01.10, 11:14
              Wieże przy oddziałach powojennych nie pełniły funkcji czatowni.
              Są to wspinalnie - czyli obiekty służące do ćwiczeń z drabinami (przystawnymi i hakowymi)- jednym słowem do wspinania. Poza tym ćwiczono samoratowanie - zjazd po linie od okna do okna lub jednym skokiem na dół (co było zabronione). Dodatkowo służyły do suszenia węży po akcjach.
              Pozdrawiam
              • embercadero Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 09.01.10, 18:52
                Hm, możliwe. Na pewno widywałem strażaków w latach 80tych na tej wieży bardzo
                często, w zasadzie zawsze lub prawie zawsze gdy tamtędy przechodziłem - więc
                wyciągnąłem wniosek że oni stamtąd nadal obserwują teren ;) Oczywiście mogli
                bywać na wieży z miliona innych powodów.
        • andrzej_b2 Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 08.01.10, 11:23
          palker napisał:


          > w dzieciństwie bardzo często podróżowałem z rodzicami tramwajem
          > w
          > kierunku pl.Szembeka, gdzie, na pobliskiej ulicy Zaliwskiego, mieszkał brat
          > mojej matki. A że wszytko co strażackie było mi bliskie

          Otóż, miałem w połowie lat 50. kolegę szkolnego Heńka Lubicz-Grużewskiego,
          którego ojciec chadzał po Grochowie w mundurze kapitana/majora pożarnictwa, w
          lśniących butach oficerkach i przepasany pasem oficerskim. W końcu nie często
          widywało się w mojej dzielnicy takie obrazki. Od lat szukam odpowiedzi na
          pytanie, jakie zajmował stanowiska w straży? Prawdą jest, że poszukiwania czynię
          niezbyt energicznie, bowiem wystarczyłaby wizyta w jakimś archiwum strażackim.
          Korzystając jednak z okazji ponawiam to pytanie, jako że deklarujesz, iż
          wszystko co strażackie było Ci bliskie.

          Z góry już odwdzięczam się zdjęciem czatowni nowoświeckiej, tuż przed rozbiórką
          (Stolica nr 19/1951, s. 12)

          https://foto1.m.onet.pl/_m/2756ce4b07709c4302cfaa4a4fac9381,10,19,0.jpg

          Pozdrawiam :-)
          • palker Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 08.01.10, 22:55
            Jeśli nie odszukałeś znajomego nazwiska w albumie pamiątkowym z okazji
            170-lecia, to bez wizyty na Chłodnej, w Muzeum Pożarnictwa, ustalenie dalszych
            szczegółów będzie trudne.
            Kapitalne jest to zdjęcie czatowni ze "Stolicy" :-) Miało zapewne pokazać, jak
            to nowe wypiera stare:-) Wszystkie działania propagandowe tamtych czasów
            prowadzone rękami wypierdków dziennikarskich owe wypieranie miały na każdym
            kroku udowadniać. I nie chodziło o to, że to nowe ale o to, że lepsze:-)
            pozdrawiam
    • palker artykuł w Gazecie Stołecznej 07.01.10, 11:23
      Wreszcie gazeta stołeczna wykazała się refleksem (remont na Marcinowskiego trwa
      od pół roku a przygotowania do niego ponad trzy lata) i obwieściła światu praską
      rewelację
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,90134,7423137,Spektakularny_remont_na_Pradze__remiza_odzyskala_wieze.html
      - Strażacy sami zaproponowali remont i rekonstrukcję brakujących elementów tego
      budynku. Przedstawili dobrze wykonany projekt - mówi Ewa Nekanda-Trepka,
      stołeczna konserwator zabytków- czytamy w artykule Tomka Urzykowskiego. Panie
      Tomku, mam złą wiadomość.
      Inwestorem rewitalizacji jest stołeczna Straż Pożarna, pieniądze wyłożyło miasto
      i UE, ale faktycznym ojcem tego sukcesu jest arcybiskup Sławoj Leszek Głódź,
      b.ordynariusz Diecezji Warszawsko-Praskiej z lat 2004-08 (obecnie arcybiskup,
      Metropolita Gdański), duszpasterz strażaków i, bezsprzecznie, wielki Obywatel
      Pragi (takim jest i będzie pamiętany). To właśnie on wspomógł strażaków w ich
      staraniach o remont gmachu, przekonując do tego dzieła decydentów. Zobaczymy,
      jak będzie z dalszymi etapami rewitalizacji zabytkowego i jedynego w swoim
      rodzaju na terenie Warszawy kompleksu zabudowań Straży Pożarnej po wyjeździe
      arcybiskupa do Gdańska.
      A co do spektakularności tego remontu. Nie jest to jedyny sukces praski choć
      niestety przeważają klęski (vide kompletny blamaż samorządu, służb
      konserwatorskich i społeczników, którzy – mimo wszystko - dopuścili do
      zniszczenia parowozowni na Wileńskiej lub nieudany remont gmachów Wedla i gmachu
      d. internatu dla studentów prawosławnych na Cyryla i Metodego, gdzie zatarto
      zupełnie główny atut gmachów- elewacje z szarej cegły cementowej).
      Równie spektakularny jest remont dawnego Zakładu dla Wdów po Poległych
      Żołnierzach i Oficerach (Schroniska dla Weteranów Powstania 1863 r.) a z
      wcześniejszych – remont obu katedr na Pradze (Prawosławnej i pw. Św.Floriana),
      remont gmachu gimnazjum i liceum im.Władysława IV czy zupełnie niedoceniony
      remont i rewitalizacja Domu Braci Mańkowskich na Wilenskiej 69, dokonany głównie
      wielkim wysiłkiem księży marianów, którym obecnie pies z kulawa noga nie chce
      dopomóc w ukończeniu remontu (niezbędny jest remont elewacji wyłożonej klinkierem).
      Z ostatnich newsów, tym razem z Kamionka: kończy się remont gmachu „Higieny” na
      Grochowskiej, nowa elewację otrzymała pobliska kamienica spółdzielni „Chata”,
      trwa remont elewacji praskiej konkatedry. Wszystko to jednak kropla w morzu potrzeb
      • andrzejzm Re: siedziby Oddziału praskiego 08.01.10, 16:55
        Oddział praski WSO w chwili powołania miał numer IV a siedzibę, jak
        słusznie pisze Palker, przy ul. Brukowej nr hip. 392. Na panoramie
        Warszawy z wieży Zamku widać ten budynek.
        https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/607b053afe9c3512.html
        Z chwila powołania Oddziału Mirowskiego w 1851 r., który dostał nr
        IV, przypadł mu nr V.
        W latach 1874 - 1878 Oddział zmieniał kilkukrotnie siedzibę, m.in.
        był w budynku prywatnym przy ul. Panieńskiej (hip.417b) u niejakiej
        Grabowskiej, zaś stajnie były w koszarach pontonierów.
        Od 1878 oddział ma już stałą siedzibę przy Sprzecznej 2.

        • palker Re: siedziby Oddziału praskiego 08.01.10, 22:46
          Dziękuję za interesujące uzupełnienie. Ciekawe, co było przyczyną perygrynacji
          praskiego oddziału w latach poprzedzających przeniesienie do nowej i stałej
          siedziby na Moskiewską róg Spornej.
          Ciekawe jest też zdjęcie które podlinkowałeś. Od dawna szukam tego zdjęcia w
          dużej rozdzielczości. Przy tej, którą zademonstrowałeś widać zarys czatowni.
          Gdyby mieć zdjęcie w większej rozdzielczości i wykadrować fragment to ówczesne
          koszary IV Oddziału Oddziału byłyby lepiej widoczne. Na tym zdjęciu bardzo
          interesujący jest też widok ulicy Szerokiej (Kłopotowskiego)od strony Wisły, z
          widocznymi budynkami pierwszego wodociągu praskiego projektu Grotowskiego. Tam
          też była wieża ale wieża ciśnień przypominająca czatownię straży ogniowej.
          Niestety uległa ona kompletnemu zniszczeniu w roku 1944 i panorama Pragi
          utraciła kolejny punkt charakterystyczny. I znowu, aby móc wykadrować fragment
          zdjęcia niezbędna jest większa rozdzielczość.
          pozdrawiam
          • andrzejzm Re: siedziby Oddziału praskiego 10.01.10, 21:42
            Skan jaki posiadam wysłałem na priva z GW.
            Niestety moje źródła milczą o przyczynach usunięcia oddziału z
            Brukowej. Może dla tego iż teren był własnością rządową a działka 272
            przy Sprzecznej od 1835 własnością miejską. Potrzebny był czas na
            wybudowanie nowego obiektu. Trzeba by sprawdzić co się działo z działką
            392 Praga po wyprowadzce strażaków.
            Pozdrawiam
      • otwocky Re: artykuł w Gazecie Stołecznej 09.01.10, 17:00
        palker napisał:
        > A co do spektakularności tego remontu. Nie jest to jedyny sukces praski choć
        > niestety przeważają klęski (vide kompletny blamaż samorządu, służb
        > konserwatorskich i społeczników, którzy – mimo wszystko - dopuścili do
        > zniszczenia parowozowni na Wileńskiej lub nieudany remont gmachów Wedla i gmach
        > u
        > d. internatu dla studentów prawosławnych na Cyryla i Metodego, gdzie zatarto
        > zupełnie główny atut gmachów- elewacje z szarej cegły cementowej).
        > Równie spektakularny jest remont dawnego Zakładu dla Wdów po Poległych
        > Żołnierzach i Oficerach (Schroniska dla Weteranów Powstania 1863 r.) a z
        > wcześniejszych – remont obu katedr na Pradze (Prawosławnej i pw. Św.Flori
        > ana),
        > remont gmachu gimnazjum i liceum im.Władysława IV czy zupełnie niedoceniony
        > remont i rewitalizacja Domu Braci Mańkowskich na Wilenskiej 69, dokonany główni
        > e
        > wielkim wysiłkiem księży marianów, którym obecnie pies z kulawa noga nie chce
        > dopomóc w ukończeniu remontu (niezbędny jest remont elewacji wyłożonej klinkier
        > em).
        > Z ostatnich newsów, tym razem z Kamionka: kończy się remont gmachu „Higie
        > ny” na
        > Grochowskiej, nowa elewację otrzymała pobliska kamienica spółdzielni „Cha
        > ta”,
        > trwa remont elewacji praskiej konkatedry. Wszystko to jednak kropla w morzu
        potrzeb".

        Faktycznie, kropla - ale przeraża co innego. Otóż aktualni włodarze naszej
        stolicy nijak nie mogą się pochwalić dążeniem do poprawienia stanu praskich
        zabytków. Remonty inicjują a to ksiądz biskup, a to strażacy, a to jakaś
        wspólnota mieszkańców, księża marianie..
        Grunt, że coś drgnęło - ostatnio wpadły mi w oko dwa remonty kamienic na
        Inżynierskiej, jakieś rusztowania widziałem na początku Białostockiej - co
        prawda w jednej z kamienic na Inżynierskiej ohydnie ostyropianowano podwórze i
        przejazd bramny, ale za to coś się dzieje..Nie ma to jednak rozmachu dawnego
        remontu kamienic przy Ząbkowskiej - idea rewitalizacji jest za trudna dla PO?
    • allgau Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 08.01.10, 23:48
      czy ten budynek był w ogóle w rejestrze zabytków? chyba nie, bo jak
      znam niemiłościwie nam panujacą nad zabytkami Warszawy Ewę Nekandę-
      Trepkę w zyciu nie zgodziłaby się na rekonstrukcję czatowni... chyba
      że strażacy mieli jakieś dojścia do HGW, bo na telefon od HGW pani
      ENT staje na baczność i ruki pa szwam... jak to było i jest w
      zwyczaju w Prywislanskim Kraju
      • andrzejzm Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 09.01.10, 11:22
        Budynek jest w rejestrze zabytków patrz:
        spiszabytkow.um.warszawa.pl/ZabytkiWarszawy/DisplayHandler?operation=displayDocument&id=5000007130
      • palker Re: Gmach d.V Oddziału Straży Pożarnej na Pradze 09.01.10, 11:56
        allgau napisał:

        > czy ten budynek był w ogóle w rejestrze zabytków? chyba nie, bo jak
        > znam niemiłościwie nam panujacą nad zabytkami Warszawy Ewę Nekandę-
        > Trepkę w zyciu nie zgodziłaby się na rekonstrukcję czatowni... chyba
        > że strażacy mieli jakieś dojścia do HGW, bo na telefon od HGW pani
        > ENT staje na baczność i ruki pa szwam... jak to było i jest w
        > zwyczaju w Prywislanskim Kraju

        Może część Twoich rozterek rozwieje to co napisałem powyżej w tym poście
        forum.gazeta.pl/forum/w,437,105236767,105315631,artykul_w_Gazecie_Stolecznej.html
        Tak jak napisał Andrzejzm, obecnie rewitalizowany budynek jest wpisany, jako
        remiza PSP, do Rejestru Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pod nr A-704 od dnia
        12.05.2006 r. (Nr dokumentu 5000007130. Podany przez niego link u mnie nie
        działa moze zatem lepiej jest wejść na strone ewidencji
        spiszabytkow.um.warszawa.pl/ZabytkiWarszawy/
        i poprzez wyszukiwanie uproszczone odnaleźć właściwa kartę zabytku.
        Nie znam treści wpisu do rejestru, ale jeśli karta zabytku do niej nawiązuje to
        w przyszłości mogą być kłopoty.
        Obiektem zabytkowym powinien być zespół budynków koszarowych wraz z reliktami
        ogrodzenia i brukowanym placem wewnetrznym a nie wyłącznie gmach główny koszar,
        zwany w karcie nietrafnie remizą. Za remizę można uznać budynek od strony ulicy
        Sprzecznej, poważnie przekształcony po wojnie (z zatarciem cech stylowych)
    • andrzej_b2 Sztyca 12.01.10, 09:37
      Na zdjęciu z sierpnia 1947 r. (Stolica 1947, nr 31) widać wyraźnie maszt („szycę”) na wieży strażackiej przy Marcinkowskiego,

      https://foto3.m.onet.pl/_m/61ef44237f55dcae1b8fb6c16a76bb43,10,19,0.jpg

      choć za zdjęciu dużo lepszym jakościowo z 1939 sztycy brak. Oczywiście po wojnie nie służyła już sygnalizacji (bomba w górę – pali się jak cholera, bomba do połowy – taki sobie pożar, poprzeczka pozioma – pożaru brak), ale stanowiła konsekwentne wykończenie czatowni. Szkoda, że w rekonstrukcji nie uwzględniono owej sztycy. A może się mylę?

      https://foto3.m.onet.pl/_m/e87de1536940835510b66383bed5e86b,10,19,0.jpg
      Bomba w górę (wg Jabłoński W.: 170 lat w służbie W-wy - 2006)

      Pozdrawiam
      • palker Re: Sztyca 12.01.10, 11:46
        Zakres I etapu rewitalizacji obejmuje roboty murowe (w tym wymianę stropów i
        odbudowę czatowni) i elewacyjne, roboty instalacyjne, dekarskie i ciesielskie,
        wymianę okien na stylowe, drewniane. Nie obejmuje detalu w rodzaju krat,
        balustrad etc. oraz robót wnętrzarskich. Ponoć ma na to przyjść czas w
        następnym etapie. Skoro podczas odbudowy wieży ratuszowej uwzględniono sztycę z
        poprzeczką (nadając jej bardziej ozdobny a nie funkcjonalny kształt) to, jak
        sądzę, również i tu jest na to szansa.
        Z detalu, który odrestaurowano na Marcinkowskiego, uwagę zwraca cudem ocalona
        syrenka herbowa na kartuszu rolwerkowym. Miałem okazję obserwować prace
        konserwacyjne przy jej restauracji a nawet uczestniczyć w dyskusjach nad
        zakresem prac. Pojawił się bowiem nowy element: kartusz uzupełniono po bokach o
        dwa zwitki typu rocaille. Obecnie wypełniają one, wraz z kartuszem, powierzchnię
        profilowanego naczółka wieńczącego środkowy ryzalit. Pomysł zaczerpnięto z
        oryginalnej dokumentacji projektowej Orłowskiego, jednak - moim zdaniem -
        rocaille są przeskalowane w stosunku do oryginalnego pomysłu.
        Nie jest to jedyna ciekawostka, która zawitała na elewacji a która wynika z
        chęci odtworzenia stanu pierwotnego.
        • palker Re: Sztyca 12.01.10, 23:56
          Na obecnym etapie robót zainstalowano prowizoryczny pręt imitujacy sztycę.
          Również balustrada na szczycie ma charakter tymczasowy. Ale, jak widać na
          fotografii, przygotowano solidny uchwyt pod sztycę, która być może zostanie
          zinstalowana w późniejszym okresie. Wieża czatowni została wylana z żelbetu
          natomiast nadbudówka na szczycie jest, tak jak w oryginale, drewniana. Na
          zdjęciu widać też wyraźnie naczułek wypełniony herbową Syreną wraz z dodanymi
          ozdobami

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/Ut65ivBEtvPRm6et8X.jpg

          Wewnątrz wieży były ponoć drewniane schody. Podczas odbudowy wykonano
          precyzyjnie spiralne schody betonowe z duszą. Nie mogłem się oprzeć, żeby ich
          nie sfotografować zarówno od spodu, jak i z góry

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/EKjgSYUhxIuvajQacX.jpg
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/ykrSlZ1b7gTB0O24mX.jpg
          • andrzej_b2 Re: Sztyca 13.01.10, 09:05
            Rzeczywiście, troska o detal na obecnym etapie wydaje się być bardzo duża. Oby tylko zapału (czyt. pieniędzy) starczyło do końca. Życzę aby jak najszybciej sprawę doprowadzono do szczęśliwego finału.
            Mam nadzieję, że oprócz namiastka sztycy zostanie również wymieniona balustrada, która ma wygląd raczej współczesny. Na moim skanie ze Stolicy z 1951 r. widać, że kiedyś była bardziej masywna.
            Pozdrawiam
            • nasza_maggie Re: Sztyca 17.01.10, 01:04
              Bardzo dziękuję wam za te wpisy.
              Uwielbiam jak tak się rozpisujecie bo długim czasie. Tyle można się
              nauczyć:)
              • palker Re: Sztyca 17.01.10, 11:39
                wielka szkoda, że takich okazji jest bardzo mało
                pozdrawiam
                palker/postkeeper/wawafoto
    • palker widok z wieży na lewy brzeg Warszawy 17.01.10, 11:27
      Jak wspomniałem w jednym z poprzednich postów
      forum.gazeta.pl/forum/w,437,105236767,105236767,Gmach_d_V_Oddzialu_Strazy_Pozarnej_na_Pradze.html
      obie czatownie, ratuszowa i praska znowu się "widzą", jak przed dziesięcioleciami.
      Poniżej, jedno ze zdjęć, które zrobiłem z tarasu odbudowanej wieży na
      Marcinkowskiego, przedstawiające fragment panoramy Warszawy lewobrzeżnej

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ce/ec/d6yw/pPEVYzQGUxwCdSKteX.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka