Gość: Paweł
IP: 94.75.121.*
08.02.10, 10:17
No cóż, ja też niestety muszę bywać w placówkach Poczty Polskiej i
mam tego dość. Już nie bywam na poczcie przy pl Hallera, bo niestety
nie mam tyle cierpliwości. Jest wybudowanych kilka okienek,
zazwyczaj działają tylko dwa - jedno na listy, paczki, odbiór
przesyłek i drugie z resztą usług. To że czeka w kolejce np 30 osób,
a na zapleczu kręci się wiele pracowników, nie robi wrażenia na
kierowniczce tej placówki, z którą rozmawiałem. Naprawdę czekam na
moment, kiedy Poczta Polska zbankrutuje, a to się stanie, gdy
skończy się jej monopol. Oby jak najszybciej!