Gość: dziennikarz Historyczny sukces miasta w walce z fast foodem IP: 198.178.236.* 31.03.10, 10:39 Warszatat dziennikarski tego Pana fatalny, klasyczny przykład złego dziennikarstwa. A co do budki, to cieszy, że dba się o estetykę naszych ulic, szkoda tylko, że nie daje się możliwości zrobienia czegoś w zamian, żeby nie zatracić właśnie lokalnego kolorytu. Czy zamiast wywozić nie można było najpierw próbować "zmusić" właściciela do zainwestowania w coś bardziej estetycznego? Ale to wymagałoby od urzędników jakiegoś planu oraz myślenia. Jak widać kolejny raz to dla większości z nich zbyt wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz "Wyborcza" powinna się wstydzić. IP: 213.192.73.* 31.03.10, 10:45 Tekst w stylu propagandy wczesnego PRL. Mnie tej pani jest po prostu żal. Teraz taka moda: odstajesz od innych i jesteś słabszy , to można cię skopać, zniszczyć, zmieszać z błotem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylvio Historyczny sukces miasta w walce z fast foodem IP: 167.202.201.* 31.03.10, 10:49 Panie Lisicki - w Wyborczej się Pan marnuje - z takimi tekstami do Naszego Dziennika przyjmą Pana z otwartymi rękami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciówa Historyczny sukces miasta w walce z fast foodem IP: 195.117.216.* 31.03.10, 10:59 Czy wy jesteście tacy tępi, że nie widzicie, ze w tym artykule została zastosowana ironia, (może niezbyt udana)? Ironia – sposób wypowiadania się, oparty na zamierzonej niezgodności, najczęściej przeciwieństwie, dwóch poziomów wypowiedzi: dosłownego i ukrytego, np. w zdaniu Jaka piękna pogoda wypowiedzianym w trakcie ulewy. W rozumieniu potocznym ironię utożsamia się z zawoalowaną kpiną, złośliwością, wyśmiewaniem, dystansem. (za Wikipedia) Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry a kto wydal pozwolenie na prowadzenie tego biznesu 31.03.10, 11:11 tego buca trzeba odnalezc i przeciagnac morda po bruku, jak rowniez wszystkich innych bucow ktorzy brali lapowki i stemplowali babie papierek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Budka z Brzyduli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 11:23 Mało kto wie ale wlasnie przy tej budce były krecone sceny w serialu Brzydula - ciekawe komu podpadli :) Odpowiedz Link Zgłoś
pavle kiedy historyczne otwarcie McSzajsu? 31.03.10, 11:32 i czy redaktor będzie się nim zachwycał równie energicznie, co gardzi budką i jej klientami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inga Historyczny sukces miasta w walce z fast foodem IP: *.ip.netia.com.pl 31.03.10, 11:57 i tym samym bedzie kolejna osoba bezrobotna.......jednym słowem SUKCES Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawiedliwa wśród Re: Historyczny sukces miasta w walce z fast food IP: *.acn.waw.pl 31.03.10, 12:26 artykuł faktycznie żenujący. jednakowoż te straszliwe budy pwoinny jak najszybciej zniknąć z ulic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Brawo! Wszystkie budy wywieźć na złom i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.10, 12:31 posprzątać chodniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasz bez hotdoga Re: Historyczny sukces miasta w walce z fast food IP: *.171.1.110.static.crowley.pl 31.03.10, 15:15 Panie Lisicki, Grzegorzu. Jest Pan jednym z tych ludzi, którzy coraz bardziej natarczywie mówią nam, co jest dobre, co złe, co powinniśmy jeść, czego nie, co powinniśmy ubierać, a co nie, co piękne, a co ohydne, kogo kochać, a kogo nienawidzić. Ludzie, którzy żyją z uprawiania polityki i pracy w mediach często tacy właśnie bywają. Pamiętać jednak należy, że nie istnieje materiał, który można naginać i rozciągać w nieskończoność. Społeczeństwo to elastyczna materia, ale Wy poczynacie sobie nazbyt śmiało. A kiedy zobaczy to więcej ludzi niż ta garstka na tym forum, wówczas... Hmm... Choć w sumie niewiele pewnie Wam się stanie. Tłum wieszać będzie, naturalnie, ale na jego czele staną prawdopodobnie tacy postępowi oportuniści jak Pan. I z równą ochotą będziecie nawoływać powrotu tych budek jak obecnie cieszycie się z ich usuwania w majestacie tzw. "prawa". Zaś na końcu i tak winą naznaczycie niemoralnych liberałów, zgniłych kapitalistów, krwiożerczych żydów, nieludzkich ateistów i/lub inna przypadkowa grupa ludzi z odpowiednim przymiotnikiem. W końcu kolektywizm, jest niczym innym jak nawykiem postrzegania ludzi w kontekście grupowym. Dziś akurat padło na ohydnych klientów budek z ociekającymi majonezem hot-dogami w dłoniach. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Lisicki Re: Historyczny sukces miasta w walce z fast food IP: *.aster.pl 31.03.10, 17:35 Zamiast pisać tyle mądrych słów lepiej od razu przyznać, ze jest sie za tym, żeby nielegalne budy stały na każdym rogu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten bez hotdoga Re: Historyczny sukces miasta w walce z fast food IP: *.chello.pl 31.03.10, 23:42 Sticks and stones, Mr. Lisicki. Ma Pan tendencję do niesłychanie szybkiego decydowania o tym, co myślą inni. To ja wiem lepiej od Pana do czego się mogę przyznać, a do czego nie, za czym jestem, a za czym nie. Co do mądrych słów: dziękuję, miło być docenionym. Mogę też Pana w tym względzie uspokoić - zdecydowanie, Pan tendencji do nadużywania mądrych słów nie przejawia. Możliwym jest, że z tych samych powodów, z których tendencji takich Pan nie wykazuje, nie potrafi Pan używać we właściwym znaczeniu terminu "nielegalny". W dodatku w kontekście, eufemistycznie to ujmując, prostego wniosku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dietetyk Historyczny sukces miasta w walce z fast foodem IP: *.ip.netia.com.pl 31.03.10, 16:31 brawo! niech ktoś wreszcie zrobi porządek z budami, które ani standardów higieny, ani jakości nie gwarantują. Syf jest syfem. Inaczej nie wyjdziemy z takiej komunistycznej POMYŁKI! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grisza przeca to wolny rynek w najczystszej postaci IP: *.chello.pl 31.03.10, 16:47 Komunistycznej... przeca to wolny rynek w najczystszej postaci. Podziękujmy reduktorowi że tak dba o naszą zdrową dietę. Jako uczciwy i profesjonalny dziennikarz teraz zajmie się zwalczaniem makdonalda, starbaka i innych sieciówek. Myślę że będą padać jak much pod celnymi ciosami stołecznego tytana intelektu. Alarm do broni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dio Prawie jak w piosence Piskorski kapeli Meble: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.10, 16:59 Prawie jak w piosence Piskorski kapeli Meble: w392.wrzuta.pl/audio/3lWMYuCYZ1C/meble_-_piskorski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Historyczny sukces miasta w walce z fast foodem IP: *.barczewo.macrosat.pl 31.03.10, 18:18 Nie wiem jakie zapiekanki były tam sprzedawane, ale zapiekanki nie muszą być złe. I jada sie je nie tylko w Polsce. Bardzo dobre zapiekanki jadłam wielokrotnie we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zapieksek Re: Historyczny sukces miasta w walce z fast food IP: *.aster.pl 31.03.10, 18:57 też z takiej slicznej budy? Odpowiedz Link Zgłoś
powrozowy I dobrze. Jak krasc to miliony, jak jebac to ksiez 31.03.10, 19:11 a nie dorabiac sie w jakichs budkach. Precz z kapitalizmem !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sigma_pi Historyczny sukces miasta w walce z fast foodem IP: *.autocom.pl 31.03.10, 20:22 Ten, kto pisał ten "artykuł", powinien sprawdzić sobie w słowniku znaczenie słowa "bezstronność". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Historyczny sukces miasta w walce z fast foodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 00:11 Niech żyje zakłamane dziennikarstwo!!! Kiedy mówimy o fish and chips ze starego oleju podawanych na zmiętej popołudniówce w centrum Londynu to jest to tradycja i miejscowy folklor kulinarny! Piszemy też ładnie o zapiekankach jako klasyku polskiego fast-foodu: www.logo24.pl/Logo24/1,86375,7430871,Viva_la_pizza_.html oblookajcie to zdjęci z budką! Ale jak gryzipiór nie ma tematu to warto zrobić coś z niczego i nasz kulinarny klasyk wszem i wobec obrzydzić. Chyba od teraz na rogatkach pani Gessler powinna serwować kobe i jagnięcinę w owocach leśnych. Będzie smacznie, z klasą i zdrowo. Rzygam relatywizmem. Pozdro dla wszystkich myślących samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przykry15 Re: Historyczny sukces miasta w walce z fast food IP: *.aster.pl 01.04.10, 11:48 mysli samodzielnie ale czytać nie potrafi... "W Polsce pizza "wylądowała" w latach 80. Z klasyczną wersją tej potrawy niewiele miała wspólnego, ale czasy były trudne, a rodacy spragnieni zagranicznej kuchni. W wyniku domowych eksperymentów najczęściej powstawały puszyste drożdżowe placki obłożone, czym kto miał, i posypane tartym żółtym serem. Popularnym substytutem była tzw. zapiekanka. Najsławniejszy polski fast food epoki dogorywającego socjalizmu zastępował równocześnie pizzę i hamburgera. Była to połówka podłużnej bułki posypana pieczarkami oraz serem i opiekana na ruszcie zamontowanym na pokładzie przyczepy kampingowej N-126. To wszystko obficie polane keczupem wyprodukowanym przez polonijną firmę" WPROST SAMA PYCHA!!! Odpowiedz Link Zgłoś