Dodaj do ulubionych

Edward J. Moskal

IP: 212.244.170.* 29.04.01, 13:18
Pan E.J.Moskal wydał oświadczenie 28 lutego 2001r w Chicago-
czy "Gazeta"publikowała lub komentowała je?
Obserwuj wątek
    • Gość: DENAR Re: Edward J. Moskal IP: *.heban.com.pl 29.04.01, 13:46
      Gość portalu: Mike napisał(a):

      > Pan E.J.Moskal wydał oświadczenie 28 lutego 2001r w Chicago-
      > czy "Gazeta"publikowała lub komentowała je?


      Głęboko wierzymy, że Pan Jeziorański już mu wybaczył.
      Nam pozostaje gorąca modlitwa za duszę Moskala.
      • Gość: Mike Re: Edward J. Moskal IP: 212.244.170.* 29.04.01, 13:53
        Drog(i)a Pani(e), oświadczenie to nie miało nic wspólnego z Panem Jeziorański
        do czasu nagonki medialnej na Pana Moskala. Proponuje zapoznac się z tym
        oswiadczeniem.
        Mike
        • Gość: DENAR Re: Edward J. Moskal IP: *.heban.com.pl 29.04.01, 14:04
          Gość portalu: Mike napisał(a):

          > Drog(i)a Pani(e), oświadczenie to nie miało nic wspólnego z Panem Jeziorański
          > do czasu nagonki medialnej na Pana Moskala. Proponuje zapoznac się z tym
          > oswiadczeniem.
          > Mike

          Drogi Mike
          Proponuję jeszcze raz przeczytać to co napisałem.
          Nie powiedziałem do czego odnosi się oświadczenie.
          Natomiast reakcję ludzi na kłamliwe insynuacje Moskala nie można nazwać nagonką.
        • Gość: Jajacek Re: DO MIKE IP: *.kabel.telenet.be 29.04.01, 14:05
          Gdzie mozna zapoznac sie z tym oswiadczeniem !
          • Gość: Mike Re: DO MIKE IP: 212.244.170.* 30.04.01, 07:03
            A oto to oświadczenie!
            Kolejny koń trojański organizacji żydowskich
            Oświadczenie prezesa KPA i ZNP Edwarda J. Moskala

            Musimy zadać sobie pytanie, czy to kiedykolwiek się skończy. Po 50 latach Żydzi
            kontynuują swe niekończące się diatryby i nienawistne donosy o Polakach jako
            wyłącznych sprawcach, nie wspominając wcale o współpracy tak zwanych
            żydowskich "partyzantów" - czy to z machiną śmierci nazistowskich Niemiec, czy
            też, z tego samego powodu, z rosyjskimi mordercami.
            W książce pt. W poszukiwaniu sprawiedliwości znajdujemy kolejny żydowski szloch
            oparty na książce prof. Grossa, która po dokładnej analizie Marka Chodakiewicza
            wykazuje rozległe pominięcia oraz brak wiarygodności i naukowych badań z
            powodów znanych tylko prof. Grossowi i jego żydowskim współpracownikom.
            Niedawno mieliśmy tzw. przywilej spotkania prof. Leona Kieresa, dyrektora
            Instytutu Pamięci Narodowej, który spotkał się z przywódcami organizacji
            żydowskich i reporterami i rozmawiał z nimi o tzw. nowym dochodzeniu w sprawie
            tragedii z 1941 r.
            Ciekawe, że już podczas pierwszej wizyty w naszym kraju prof. Kieres ujawnił
            swój zamiar ujawnienia ogólnej prawdy o zbrodniach Polski przeciwko ludności
            żydowskiej, a szczególnie o wydarzeniach w Jedwabnem.
            Utrzymuje on przy tym, że 1600 żydowskich dzieci i dorosłych spalono żywcem w
            stodole. Musiała to chyba być dość duża stodoła, by pomieścić tyle ofiar.
            Pozwolę sobie stwierdzić, że nawet jeśli jeden członek społeczności żydowskiej
            został w ten sposób unicestwiony, to sprawiedliwości musi się jak najszybciej
            stać zadość, tymczasem obserwując niedawne wydarzenia w Polsce, zastanawiam
            się, kto prof. Kieresa zatrudnił. Czy nie są to ci sami lokaje, którzy mają
            dziwne powinowactwo z żydowskimi żądaniami, bez względu na ich uzasadnienie po
            to tylko, by zaspokoić ich nienasycony apetyt?
            Nawet po tym, gdy Sejm, którego członkowie są wybierani przez mieszkańców
            własnych okręgów wyborczych, rozwiązał problemy związane z Oświęcimiem i
            ostatecznie tę sprawę zakończył, ciągle widzimy próby unieważnienia tego, o
            czym ci reprezentanci narodu zdecydowali.
            Wygląda na to, że organizacje żydowskie traktują terytorium Polski jako swoje
            własne. Polska jest krajem suwerennym, a nie obiektem przepychanek pewnych
            organizacji żydowskich w Nowym Jorku.
            Zawsze, bez względu na to o co chodzi, winni są Polacy. Ani słowem nigdy nie
            wspomina się o służącym swym niemieckim panom żydowskich strażnikach w obozach
            śmierci czy gettach. Pragną w ten sposób sprawić wrażenie, że są jedynymi
            ofiarami i zawsze przy tym zapominają wspomnieć o własnych nieczystych
            uczynkach.
            Przyjazd prof. Kieresa tutaj ze wzniosłymi oświadczeniami dowodzi jedynie tego,
            jak niewiele on wie o służeniu "sprawiedliwości". W tym kraju człowiek jest
            niewinny do chwili udowodnienia mu winy, a nie odwrotnie. Wątpię więc w jego
            oddanie na rzecz "ujawniania prawdy", bowiem biorąc pod uwagę jego uwagi i
            filozoficzną otoczkę, z perspektywy intelektualistów znów wyjdzie na to,
            że "wszystkiego dopuścili się ci wstrętni chłopi".
            Prof. Kieres opiera się na dowodach pochodzących od rabina Bakera. My wiemy
            wszystko o innych rabinach i ich miłości do polskich instytucji.
            Byłoby lepiej, gdyby zachowywali się poprawnie wobec Palestyńczyków, zamiast
            zabijać ich dzieci. Straszny jest obraz małego Palestyńczyka chronionego przez
            ojca przed izraelskim ogniem, a w chwilę później martwego od kul
            tych "bohaterów".
            Czy nie lepiej pomniejszać własne okrucieństwo i gwałcenie prawa, popierając
            oskarżenia przeciwko Polsce i wykorzystując do tego polskich Quielingów?
            Ktokolwiek był odpowiedzialny za nominację prof. Kieresa, powinien dokładniej
            zbadać swoje motywy o mądrości wyboru człowieka, który tak niewiele wie o
            zbrodniach popełnianych w Polsce w czasie wojny.
            Komentarze prof. Kieresa stawiają w wątpliwość jego tzw. dążenie do
            sprawiedliwości, gdy stwierdza: Skądinąd wiadomo, że w Jedwabnem Żydzi ginęli z
            rąk Polaków. A co z Żydami wydającymi Polaków w ręce Rosjan? Nigdy nie powołano
            polskich świadków, by złożyli zeznania o tych tzw. zbrodniach Polaków.
            Autorzy w rodzaju p. Finkelsteina i p. Sacha ujawniają historyczną i
            potencjalną deprawację ze strony Żydów w podobnych okolicznościach. Niestety,
            wypowiedzi p. Kieresa dowodzą, że bardziej zainteresowany jest tym, jak
            zareagują Żydzi niż rzeczywistym ujawnieniem prawdy.
            Jeśli ujawnienie prawdy po tylu latach jest tak ważne, to niech tak będzie,
            jednak osobiście wątpię, by stało się tak dzięki p. Kieresowi.
            Chcemy zwrócić uwagę p. Kieresa na innych historyków i ich opinie o książce
            Jana Grossa, co byłoby rozsądnym podejściem do tej sprawy. Zbrodnie są szokiem
            dla naszego sumienia, ale Kieres doszedł do wniosku, że teraz potrzebujemy
            prawdziwych badań naukowych, by ustalić, co naprawdę wydarzyło się w Jedwabnem.
            Grossa cri de coeur (krzyk oburzenia) nie jest chyba odpowiednim narzędziem
            metodologicznym historyka. I w przypadku Jedwabnego z całą pewnością nie
            stanowi potwierdzenia tezy o spontaniczności i masowym udziale "społeczeństwa
            polskiego" w holokauście (stwierdzenie Marka Jana Chodakiewicz Research before
            conclusion).
            Te wydarzenia naprawdę napawają smutkiem, ale przed wydaniem poprawnej oceny
            świat musi poznać całą historię Polski, a jej obywateli powinien mierzyć przy
            użyciu prawdy. Tymczasem staje się to niemożliwe w obliczu pseudohistorii,
            uprawianej przez tak wielu uprzedzonych historyków przedstawiających Polskę
            przy użyciu kłamstw i zniekształceń. Prawdziwy obraz stosunków Polaków i Żydów
            to przyjaźń na wielu płaszczyznach, choć trzeba przyznać, że istnieje też druga
            strona żydowskich doświadczeń.
            Prawda, jeśli ją trzeba teraz ujawnić, wygląda tak, że nie wszyscy Żydzi byli
            aniołami, podobnie jak Polacy, a jednak Żydzi nie rezygnują z wytykania innych
            palcami, nie chcąc przyznać się do własnych grzechów.
            Na nienawiści nie zbudujemy niczego, ale można przewidzieć, że jeśli konkluzje
            z raportu prof. Kieresa nie opierają się na prawdzie, a fakty nie potwierdzają
            zarzutów wymienionych w książce Grossa, to reakcja zwrotna przyniesie poważne
            konsekwencje.
            Biorąc pod uwagę wszystkie żądania Żydów stawiane w ciągu ostatnich dziesięciu
            lat wobec Polski, z przykrością należy stwierdzić, że postanowili oni, by
            Polska nie była Polską, ale by wyglądała na przedmieście Izraela.
            Chicago, 28 lutego 2001 r.







            • Gość: DENAR Re: DO MIKE IP: *.heban.com.pl 30.04.01, 21:59
              Szczerze Ci współczuję. Naprawdę.
    • Gość: Polak Faryzejskie Wezwanie innych do przeprosin IP: *.proxy.aol.com 01.05.01, 01:07
      Gos´c´ portalu: Mike napisa?(a):

      > Pan E.J.Moskal wyda? os´wiadczenie 28 lutego 2001r w Chicago-
      > czy "Gazeta"publikowa?a lub komentowa?a je?
      • Gość: JaPoz J.Nowak sam sobie piwa nawarzył-swoimi głupimi wypowiedziami IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.01, 14:38
        Jan Nowak-jeziorański sam przyznał, że działał w treuhandzie z rozkazu AK. Może
        właśnie ta działalność, wobec Żydów, pchających Kuriera z Warszawy do tak
        skandalicznych wypowiedzi, jak te dot. przeprasznia za Jedwabne "szybko, zanim
        książka Grossa ukaże się w USA". Pan Jan Nowak-J. jako kawaler polskiego Orderu
        Orła Białego i Virtuti Militari, jako właśnie autorytet winien być szczególnie
        odpowiedzialny za słowa i winien jak nikt inny polską suwerenność, wyrażającą
        się w tym kontekście rzetelnym dochodzeniem prawdy w sprawie Jedwabnego,
        prowadzonym przez suwerenny IPN, powołany przez Rzeczpospolitą Polską.
        Uważam też, że IPN powienien zająć się także sprawą pana J.Nowaka-
        Jeziorańskiego. Dla jego własnego dobra, po to by go ew. oczyścić z zarzutów, z
        których nota bene w latach 60. nie oczyścił go sąd w RFN.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka