three-gun-max Jak z pocztówki 12.08.10, 08:08 Wyidealizowany obrazek, na którym nie ma brudu, żebraków, dziwek a zamiast tego wszyscy piękni, młodzi i uśmiechnięci. Po ulicach jeżdżą samochody (mimo, że wtedy to były głównie furmanki) i wszędzie jest czysto. Kolejna szkodliwa propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Jak z pocztówki 12.08.10, 11:09 Jak komu dobremu - to jest najbardziej reprezentacyjna ulica przedwojennej Warszawy... Jak ktoś zrobi Kamionek czy Grochów to się pewnie by innych rzeczy naoglądał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Film Polski No właśnie: jak z pocztówki IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:24 PYTANIE za sto punktów: dlaczego picture postcards nie pokazują biedy, żebraków, śmietników...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Film Polski Fakt: Jak z pocztówki IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:30 To zadziwiające, że picture postcards nigdy nie pokazują biedy, żebraków, śmietników... Wie ktoś dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
klarak "Warszawa 1935". Jeden dzień z życia w 3D 12.08.10, 09:10 dużo oryginalnych materiałów można znaleźć na youtube np. www.youtube.com/watch?v=AqvfMJjJ8oE&feature=related jest też sporo w kolorze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <object width="425 Hola hola panowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 11:20 dyskusja zamienila sie w ocene IIRP i jak widze sa tu tez pedalascy przedstawiciele darkroomowej lewicy. Znam takich - pluja na dwudziestolecie z pasja pedala-komunisty z KPP. nowaku...kamitologia i inni nie pisza, ze owczesna polske gnoil miedzynarodowy kapital, rozdzieraly konflikty narodowosciowe oradzili sobie ruscy po 45- kilometry drog zapelniajac wisielcami/ i gnebila ciagla inflirtacja szpiegowi agentow ze wschodu. a wojne przegralismy dopiero 17 wrzesnia Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Hola hola panowie! 12.08.10, 11:33 tak tak - jeszcze żydzi i cykliści - zapomniałeś o nich. A cerkwie to niszczyli Marsjanie. A te parę tysi na rączkę wypłaty dla Rydza miesięcznie to nie było z budżetu przemocą zabrane społeczeństwu przez poborców podatkowych tylko przysłała ciocia z juesej. Polskie lotnictwo nie dostało przez 2 lata do wybuchu wojny żadnego myśliwca bo w PZL pracowali sami volksdojcze-dywersanci. A 44 chłopów, którzy zgineli w strajkach chłopskich zachlało sie metylowcem, dostaczonym przez sowieckich szpiegów i dywersantów. Te miliony analfabetów tak naprawdę umiało czytać, tylko byli ekscentryczni i nie chcieli się przyznać. wodzu, prowadź na Kowno, hallelujah i do przodu !!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa Akurat za zwalczanie analfabetyzmu to II RP IP: *.chello.pl 12.08.10, 12:18 zabrała się na poważnie. O ile w roku 1921 analfabetami pozostawało ok. 1/3 mieszkańców Polski (w tym 57% mieszkańców b. zaboru rosyjskiego, 40% mieszkańców Galicji, 5% mieszkańców zaboru pruskiego), o tyle w 1939 r. analfabeci stanowili tylko ok. 15%. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Akurat za zwalczanie analfabetyzmu to II RP 12.08.10, 19:40 Gość portalu: NGF Narodowa Grupa napisał(a): > zabrała się na poważnie. > > O ile w roku 1921 analfabetami pozostawało ok. 1/3 mieszkańców > Polski (w tym 57% mieszkańców b. zaboru rosyjskiego, 40% mieszkańców > Galicji, 5% mieszkańców zaboru pruskiego), o tyle w 1939 r. > analfabeci stanowili tylko ok. 15%. Taaa, chyba w Wielkopolsce... Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 W całej Polsce! 13.08.10, 10:23 Gdy w 1949 r. Ministerstwo Oświaty zabierało się do ostatecznego zwalaczenia analfabetyzmu, to w przedziale wiekowym 14-50 naliczono "zaledwie" 2,5 mln nieumiejących czytać i pisać (głównie na wsi). iarchiwum.pl/artykul/128/na-froncie-walki-z-analfabetyzmem-kampania-roku-1949-1.html Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: W całej Polsce! 13.08.10, 13:56 Nawet jesli te dane sa zanizone i w rzezczywistosci bylo np.4mln, to ile to procent ludnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Procent łatwo policzyć. IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:06 Ludność Polski w grudniu 1950 r. (naturalnie w powojennych granicach, bez tylu mniejszości, co przed wojną) wynosiła 25 mln. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa Przecież w Wielkopolsce (ściślej: w całej byłej IP: *.chello.pl 13.08.10, 10:37 dzielnicy pruskiej) jeszcze przed I Wojną Światową analfabetów było tylko 5%. źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Analfabetyzm Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Przecież w Wielkopolsce (ściślej: w całej był 13.08.10, 16:54 Gość portalu: NGF Narodowa Grupa napisał(a): > dzielnicy pruskiej) jeszcze przed I Wojną Światową analfabetów było > tylko 5%. Ale po 1918 to już nie były Prusy tylko IIRP, więc cywilizacyjnie na minus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa I nagle wszyscy Poznaniacy zapomnieli literek! IP: *.chello.pl 14.08.10, 18:00 tiaaa Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Hola hola panowie! 12.08.10, 19:36 Gość portalu: <object width="425 napisał(a): > dyskusja zamienila sie w ocene IIRP i jak widze sa tu tez pedalascy > przedstawiciele darkroomowej lewicy. Znam takich - pluja na dwudziestolecie z > pasja pedala-komunisty z KPP. A jak nazwać cioty które dały się w dwa tygodnie pobić Niemcom? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Hola hola panowie! 13.08.10, 12:25 tornson napisał: > A jak nazwać cioty które dały się w dwa tygodnie pobić Niemcom? Hmmm - Francuzi? Anglicy? A może radzieckie Fronty Zachodni i Południowo-Zachodni latem 1941...? ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tornson To Słupsk,a nie Warszawa,zwany był Paryżem Północy 12.08.10, 19:35 ze względu na podobny układ ulic. A co takiego Warszawa miała wspólnego z Paryżem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morskie Porty GG Słupsk czy Szczecin - żadna różnica, prawda? IP: *.chello.pl 13.08.10, 11:49 Owszem, przebudową pruskiego miasta Stettin kierował architekt Haussman, ten sam, który dokonał "haussmanizacji" Paryża. "Paryż Północy/Wschodu" - to metafora (tak figura retoryczna). Czy uzasadniona? - niech sami szczecinianie/warszawiacy stwierdzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przemek Re: To Słupsk,a nie Warszawa,zwany był Paryżem Pół IP: *.bicom.pl 20.08.10, 09:21 Tak jest!!! Autorowi artykułu "gdzieś dzwoniło, tylko nie wiedział, w którym kościele" :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rtwetwrerdtg Re: To Słupsk,a nie Warszawa,zwany był Paryżem Pó IP: *.171.29.161.static.crowley.pl 28.04.11, 10:52 Warszawa też miała podobny układ ulic ponadto miała prawie same bogate burżuazyjne kamienice-niebotyki a Słupsk takich nie miał. Warszawa na tle innych polskich miast wyróżniała się bogactwem i różnorodnością XIX-sto wiecznej architektury na najwyższym europejskim poziomie. Czasem warto trochę poczytać i się zainteresować bez kierowania się prowincjonalnymi kompleksami. Warszawa to miasto najbardziej doświadczone i skrzywdzone przez II wojnę światową. I niech mi nikt nie mówi o poniemieckich miastach i ich cegłach idących na odbudowę Warszawy bo trzeba było skądś je brać a i tak nie było pewności na jak długo są nasze, więc trzeba było wykorzystać Niemieckie miasta za to co nam zrobiły faszystowskie gnidy. Owszem w zamierzchłych czasach te miasta były już nasze ale architektura się całkowicie wymieniła i była niemiecka. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson A swoją drogą to przydałoby się zrobić animację 3D 12.08.10, 19:40 polskiej prowincji z lat 30ych, niech już nawet z cudem sanacyjnej cywilizacji - Sławojkami. Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: A swoją drogą to przydałoby się zrobić animac 12.08.10, 21:35 Przydaloby sie? To zrob! Ktos ci broni? Poczytaj najpierw o Slawoju-Skladkowskim troche, moze? A "slawojki"? No pewnie, ze wygodniej za stodole latac, lac na gumnie albo do wiadra i wylewac przez okno... Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: A swoją drogą to przydałoby się zrobić animac 13.08.10, 10:04 cowgirl_ride napisała: > Przydaloby sie? To zrob! Ktos ci broni? Poczytaj najpierw o Slawoju-Skladkowski > m > troche, moze? A "slawojki"? No pewnie, ze wygodniej za stodole latac, lac na > gumnie albo do wiadra i wylewac przez okno... Skąd tylu obrońców sanacyjnego barachła?? Kobito, w sanacyjnej Polsce to nic ino gary byłyby dla ciebie. To te złe "komuchy" przyniosły wam równouprawnienie. :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uniontex "Równouprawnienie" za komuchów? IP: *.chello.pl 13.08.10, 10:51 Pewnie takie jak w łódzkim włókiennictwie? W lutym 1971 r. w fabrykach włókienniczych w Łodzi wybuchł wielki strajk. Dziś mało kto o nim pamięta. Przyjechał premier Jaroszewicz. Obiecywał poprawę warunków pracy, które wciąż przypominały „Ziemię obiecaną”. W łódzkich zakładach istniał najwyższy w kraju wskaźnik stosowania pracy na akord i pracy na 3 zmiany. Nie było przerw, praca przez 8 godz. non-stop! Wprowadzenie przerw śniadaniowych (!) było jednym z postulatów strajkujących. Wiek maszyn liczono w dziesięcioleciach, co nie przeszkadzało dyrekcjom żądać stałego wzrostu wydajności, przy czym przy wzroście wydajności o 1% płace podnoszono tylko o 0,44%. W sumie zarobki w branży włókienniczej były o 20% niższe od średniej w przemyśle, a niemal połowa włókniarek pobierała dodatki dla najniżej zarabiających! „Baza socjalna” praktycznie tej branży nie istniała. W latach 70. na 1000 zatrudnionych w przemyśle włókienniczym przypadały 103 skierowania na wczasy rocznie (gdy np. w budownictwie 670). Włókniarka jeździła na wczasy zakładowe raz na 10 lat. Po nocnej zmianie kobiety musiały jeszcze stać w kolejkach i gotować obiad. w stołówkach zakładowych żywiło się niecałe 7% zatrudnionych (na Węgrzech ponad 30%). Pracę włókniarek uważano za „lekką”, nawet jeśli mdlały z wycieńczenia przy maszynach. Majstrami – z widokami na dalszy awans – zostawali wyłącznie mężczyźni. Używając dzisiejszego słowa – jawny seksizm. Dla wszystkich (w tym dla robotnic) było też naturalne, że oprócz pełnego etatu w fabryce – np. na nocną zmianę – kobiety mają także pełny etat gotowania, sprzątania i zmywania w domu. W partyjno- administracyjnej grze o fundusze na inwestycje – prowadzonej na szczytach władzy – na pierwszych miejscach zawsze byli górnicy, hutnicy i przemysł maszynowy. Dla włókniarek już nie starczało. Ze złudnej prosperity pierwszej połowy dekady gierkowskiej włókniarki również nie skorzystały. źródło: Małgorzata Mazurek, "Społeczeństwo kolejki. O doświadczeniach niedoboru 1945-1989", wyd. Trio, Warszawa 2010. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Słyszałem o tej książce. IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:35 Faktycznie: takim właśnie odkłamywaniem mitów PRL-u powinien się IPN zajmować. O codziennym życiu zwykłych ludzi więcej publikować! Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 a pampersy u kasjerek w supermarketach?? 13.08.10, 14:40 tonowe paleciuaki do ciągania przez kobiety, czerwona Kropka w Carrefourze? jest jakaś karencja, żeby IPN wziął to na warsztat? ile? 20 lat? 30? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nie robisz zakupów w supermarketach? IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:57 Wolałbyś gospodarkę niedoboru? Gdy tylko kolejki i znajomości pozwalały funkcjonować? Z problemem nieuczciwych i nieuprzejmych ekspedientek nie potrafiono sibie poradzić przez 40 lat a zniknął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po 1989 r. Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Nie robisz zakupów w supermarketach? 13.08.10, 15:02 Niestety, nie zniknal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Nie zniknął? Przykro m i. IP: *.chello.pl 13.08.10, 15:12 No cóż, w obsłudze klienta pracują setki tysięcy albo i parę milionów luda. Zatem może bez uogólnień, że wszyscy są tacy albo wszyscy są siacy. Przy wszystkich jej niedostatkach, ja milion razy bardziej wolę dzisiejszą organizację handlu od tej sprzed 21 lat. * * * A nasz wspólny znajomy zaatakował w stylu: "A u was bija Murzynów!" Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Nie zniknął? Przykro m i. 13.08.10, 15:31 A, tu, pelna zgoda:) Organizacja handlu jest o niebo lepsza:) Napisales/as ze problem zniknal, to tez uogolnienie i dlatego "zaprotestowalam". Teraz mam wybor, z ktorego sie ciesze, jak mi sklep/ekspedient/ka nie pasuje, ide do innego;) Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Nie robisz zakupów w supermarketach? 13.08.10, 15:05 kolega umie czytać? czy przysłać "mam 6 lat"?. Odpowiadam tylko na zarzuty przedmówcy o mdlejacych kobietach w złym PRL (fakt, nie był najlepszy). Ale jedźcie obydwaj do Sharp-Starion pod Toruń. Tam też mdleją. A co do kierowników - też sami mężczyźni. I. o zgrozo, sami Koreańczycy. Toż to nie tylko seksizm, ale i rasizm !! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Film Polski Ale ktoś (na literę h) opowiadał o jakimś IP: *.chello.pl 13.08.10, 15:16 równouprawnieniu, które rzekomo przyszło wraz z komuną. Najwyraźniej wiedza tego kogoś (na literę h) opiera się o socrealistyczne komedie typu "Przygoda na Mariensztacie" albo "Irena do domu". Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Ale ktoś (na literę h) opowiadał o jakimś 13.08.10, 15:32 Nie na litere "h" tylko na litere "t"... Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: A swoją drogą to przydałoby się zrobić animac 13.08.10, 11:34 Widzisz, to jest tak...Jak sie dochodzi do pewnego poziomu wiedzy (historycznej), ktora zdobywa sie latami, zyje sie z tego, ze sie jest zawodowo zwiazanym z badaniem historii to ma sie nieco inny oglad sytuacji niz osoby, ktore tym sie na codzien nie zajmuja. Mnie tez wkurza gloryfikowanie np. IIRP en bloc ale rownie mocno wkurza mnie potepianie w czambul wszystkiego, co dzialo sie w dwudziestoleciu miedzywojennym. Popatrz na "slawojki"...Tyle lat po wojnie, malo kto o Slawoju-Skladkowskim slyszal a to okreslenie nadal funkcjonuje. I, gdzie niegdzie, funkcjonuja nadal, "slawojki". Nie wykladane "marmurami" nowoczesne lazienki, tylko "sracze" z serduszkiem na drzwiach. Mozna by rzec jakie panstwo takie kible. Tyle, ze w innych krajach, bogatszych znacznie od Polski, stosowano identyczne rozwiazania, z ta roznica, ze ichnie "slawojki" byly podlaczone do kanalizacji a polskie do szamba. Pomysl tez, dlaczego wogole wprowadzono "slawojki". Zauwaz, ze Skladkowski byl z wyksztalcenia lekarzem (z praktyka!), wyznawal rzymska zasade, ze "lepiej zapobiegac niz leczyc". Mozna mu wytknac wiele, to fakt, jedno jest pewne, byl bardzo sprawnym administratorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polfa Pełna zgoda cowgirl! "Toalet smród" IP: *.chello.pl 13.08.10, 12:03 (to ze znanej pisenki K Daukszewicza "Mój kraj") pozostawał naszym wspólnym zbiorowym powodem do wstydu - do samiuśkiego końca komuny (chodzi mi o toalety publiczne, rzecz jasna)! Na tym tle, wcześniejsze o kilkadziesiąt lat sławojki rzeczywiście jawią się jako cywilizacyjny krok naprzód. Poza tym, jakoś tak nie wydaje mi się, żeby na ówczesnej wsi niemieckiej czy francuskiej większość toalet wyglądała cokolwiek lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 nikt tu nie potępia II RP w czambuł 13.08.10, 12:05 była to pierwsza wolna Polska od ponad wieku. Tyle że od pewnego juz czasu potwornie sie ja mitologizuje, zwłaszczcza zestawiając z PRL. Ja wiem, że nie było łatwo - scalić 3 zabory, połączyć, uczynić z tego jedno państwo. tyle że był to kraj wielkich niesprawiedliwości i mimo wszystko słabego zarządzania. I jak sie okazało księżycowej dyplomacji. A historia nauczycielką życia. I teraz o tym trzeba mówić, szanując przeszłość dla lepszej przyszłości. A tu jaki mamy efekt? filmik który "z gruntu ma zatrzymać dech w piersiach z zachwytu". nie pokazać prawdę historyczną. po prostu filmik z tezą. I wciąż te mity, mity, mity. Że przed wojną to na sklepie było napisane "rzeźnik" a w środku było mięso (za PRL podobno odwrotnie). Tylko ilu ludzi mogło na co dzień kosztowac tego mięsa. W większości rodziny urzędnicze mające stosunkowo dobrze tylko dlatego, ze reszta miała stosunkowo źle (redystrybucja). A już ucieczka wodzów narodu i pozostawienie tegoż narodu na pastwę wroga to swoista alegoria tego kraju, arkadii której nigdy nie było, a którą się maluje i wielu to łyka Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: nikt tu nie potępia II RP w czambuł 13.08.10, 12:22 :)Popatrz sobie ile przed wojna hodowano bydla rzeznego i nierogacizny, ile eksportowano a ile trafialo na rynek wewnetrzny. Jesli trzymac sie twojej teorii o tym, kto na mieso mogl sobie pozwolic, to wyjdzie, ze na tych "miesozercow" wypada pol tony rocznie. Poczytaj sobie takie dzielo jak Landau/Tomaszewski -"Historia gospodarcza Polski...". A film? To tylko FILM! Ilez nakrecono filmow na swiecie, ktore nijak sie maja do rzeczywistosci, ktora przedstawiaja! Po za tym to nie jest film dokumentalny, to zabawa w 3D. Kto chcialby ogladac film o Warszawie A.D.1935 widzianej z perspektywy zebraka czy bezrobotnego. I czy aby na pewno, taki film tez oddawalby rzezcywistosc niezaklamana? I na koniec...Jak sobie wyobrazasz zachowanie ciaglosci wladzy, gdyby wszyscy wodzowie dostali sie do niewoli lub zgineli? Armia polska nie skapitulowala, rzad polski nie poddal sie okupantowi to stworzylo mozliwosci prawne (i polityczne) do tego, ze wciaz istniejemy jako panstwo i Narod. Uprzedzajac...Nie ma co porownywac naszej sytuacji do innych krajow, w tym zakresie bo zaden inny kraj nie ma takiego polozenia geopolitycznego jak Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: nikt tu nie potępia II RP w czambuł 13.08.10, 12:33 to ty sobie poczytaj o spożyciu tego mięsa na łeb. i skutkach niedożywnienia społeczeństwa. Poczytaj opowieści ludzi, którzy wybierali dzikim ptakom jaja z gnizd w tym kraju bogatym w nierogaciznę. film - coż wiem, że to nie dokument, ale jako taki jest traktowany i chyba nawet tworzony A co do ciągłości władzy - otóż wyobrażam sobie - tym bardziej że w zasadzie to jej nie było. Przecież tych wszystkich sanatorów wsadzono do obozów i nie wypuszczano przez całą wojne, że by większego gnoju nie zarobili. więc nawet dgyby dostali się do niewoli czy zginęli to nie byłoby wielkiego krzyku. - no może z wyjątkami - megamózg i strateg gen. Rayski, dowódca wojsk lotniczych u aliantów przeprowadzał nowe maszyny z fabryk do docelowych jednostek - docenili go. Do tego się nadawał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Magistra Vitae? IP: *.chello.pl 13.08.10, 12:38 "I jak sie okazało księżycowej dyplomacji. A historia nauczycielką..." A czego ciebie ta nauczycielka nauczyła? a) Że trzeba było iść z Hitlerem przeciwko Rosji (za cenę utraty "korytarza" i czegoś tam jeszcze; oraz przypuszczalnie za cenę ogromnych strat ludzkich i materialnych na froncie wschodnim)? b) Czy może, że trzeba było wpuścić Armię Czerwoną (i stać się republiką sowiecką, z całym dobrodziejstwem inwentarza: z masowymi wywózkami, z osiedlaniem Rosjan i z rusyfikacją życia). c) A może masz jakąś inną dla przedwojennej dyplomacji radę? Co prawda spóźnioną o dobre siedem dekad z górą... Może były jakieś inne opcje? "A już ucieczka wodzów narodu i pozostawienie tegoż narodu na pastwę wroga to swoista alegoria..." a) Czyżby był to jedyny przypadek emigracji władz? Nie słyszałeś o funkcjonowaniu władz choćby belgijskich podczas poprzedniej wojny? b) W jakimż stopniu "niepozostawienie narodu" oraz zgoda na wywózkę do KZ-u albo do syberyjskiego łagru poprawiłaby lot tegoż narodu? Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Magistra Vitae? 13.08.10, 12:49 nie porównuj przypadku Belgii z Polską. I nie tylko dlatego że w ich przypadku okupacja w porównaniu z Polską to była majówka. Król to mimo wszystko zawsze król. Rózni się od junty, która przewrotem dorwała się do władzy. Z Polski nie uciekł rząd tylko nierząd. Z naczelnym trutniem Rydzem, który swego czasu awansował o dwa stopnie w górę w półtora dnia i mienił się byc pierwszym obrońcą ojczyzny. "Nie oddamy ni guzika", "Silni (w gębie), Zwarci (przy korycie, Gotowi (do ucieczki)". Dla niego i dziesiątków kamaryli z jego dworu zostało wówczas praktycznie jedno rozwiązanie - to na które zdecydowali się tacy ludzie honoru, jego dalecy podwładni jak Raginis czy Dąbek (choć oni przecież nie musieli) - wyjąć ViSa z kabury i strzelić sobie w łeb. Innego z punktu widzenia honoru (o którym trąbił tak inny escaper Beck) i zwykłej przywoitości rozwiązania nie widzę Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Magistra Vitae? 13.08.10, 12:59 Ehmmm...Znow cytujesz materialy propagandowe WUML-u? Prowadzenie dyskusji na tym poziomie, mija sie z celem. Skoro o plk. Dabku i kpt. Raginisie mowa to, idac tropem twojego myslenia, mjr. Sucharski to tez zdrajca bo sobie w leb nie palnal? Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Magistra Vitae? 13.08.10, 13:21 z elementarną logika u ciebie kiepsko. ale podejme to herkulesowe działo, może do ciebie trafię. nie napisałem o nikim '"zdajca bo sobie nia palnął" inwalido intelektualny. nikt (przynajmniej z opficerów w linii) nie miał takiego moralnego obowiązku. Zbrobili przecież swoje. A jednk to robili, nie mogąc znieść klęski i upokorzenia. Ponadto mogli się jeszcze przydać jako sprawdzeni oficerowie. Wprost przeciwnie było z rydzową soldateską - oni się całkowicie nie sprawdzili na najważniejszych stanowiskach - byli wręcz symbolami klęski. na co liczyli? Jak mawiał gen. Kleeberg przywilejem dowódcy jest brac odpowiedzialność na siebie - ci zaleczczykowski uciekinierzy nie mieli już żadnej, wszystko za sobą, wszystko przerżnięte. To tak jak po klęsce reprezentacji piłkarskiej - na początek leci trener, bo on jest winny bez żadnego ale (choćby to podopieczni dali ciała) Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Magistra Vitae? 13.08.10, 13:26 Coz, poniewaz, zaczales poslugiwac sie inwektywami, nie bede sie znizala do twojego poziomu i dyskutowac z toba nie mam zamiaru. Jak sie nie ma argumentow merytorycznych, to sie zaczyna wyzywac adwersarza. Nie moj styl. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Magistra Vitae? 13.08.10, 13:33 wiem o tym - znam wasze argumenty i wasz styl. Typowy dla studenciaków po giertychej maturze. Jego wyznacznik - wsadzanie na siłę rozmówcy w usta tez, których ten nigdy nie wypowiedział - trochę dla maskowania nędzy intelektualnej, trochę dla chęci zabłyśnięcia jako błyskotliwa i inteligentna osoba. Próbka - ja tobie mówię "nigdy nie zagłusuję na PO". ty mi na to z wrodzoną sobie "inteligencją" odpowiadasz "no to głosuj dalej na tego Leppera". Cały ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Metoda "Łapaj złodzieja!" IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:18 wsadzanie na siłę rozmówcy (tu: kowbojce) w usta tez, których ten nigdy nie wypowiedział - trochę dla maskowania nędzy intelektualnej, trochę dla chęci zabłyśnięcia jako błyskotliwa i inteligentna osoba. Próbka - ja tobie mówię "nigdy nie zagłusuję na PO". ty mi na to z wrodzoną sobie "inteligencją" odpowiadasz "no to głosuj dalej na tego Leppera". Cały ty. Tak, chuliganie - CAŁY TY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Magistra IP: *.chello.pl 13.08.10, 13:31 Z opluwania sanacji oraz dowalania interlokutorom - masz u mnie sześć. Niestety, na moje pytanie "Co polska dyplomacja mogła była uczynić?" - zero odpowiedzi. A takiś mądry. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Magistra 13.08.10, 13:39 stanąć na głowie albo nawet na rzęsach by Francja i UK jednak zaatakowały III Rzeszę jesienią 1939 roku - niemożliwe? napewno nie bardziej niż te bajki z mchu i paproci, które podałeś. A jesli byli od początku na straconej pozcyji to po co w ogóle bawili się w dyplomatów i braki kase z budżetu? na co liczyli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Tyle chuligani wiedzą o dyplomacji! IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:00 Ach, "stawać na rzęsach". I wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Tyle chuligani wiedzą o dyplomacji! 13.08.10, 14:11 fakt. 6 milionów ludzi do piachu i kraj w gruzach. ale co tam, przecież mamy tzw. honor. Najemy się nim, ubierzemy się w niegi i w nim zamieszkamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS To jest nadal chuliganienie IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:16 po internecie. Bo przecież nie odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMos To jest nadal tylko chuliganienie po internecie. IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:22 To nie jest odpowiedź na pytanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS To nadal jest tylko chuliganienie po internecie! IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:27 To z całą pewnością nie jest odpowiedź na pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Magistra IP: *.chello.pl 13.08.10, 13:00 1 Czyli nawet i ty, mimo iż mądrzejszy o siedem dekad, TEŻ NIE ZNASZ ODPOWIEDZI na zadane pytania o jakąś "właściwszą dyplomację". 2 Los Polaków podczas I Wojny (bo któż mógł z góry wiedzieć jak będzie teraz?) nie był wcale dużo gorszy od losu Belgów? 3 Acha, wszyscy powinni byli "nie zostawiać narodu" w ten sposób, iż mieli sobie w łeb strzelić. I w ten sposób uratowaliby honor? Ciekawe, czy naród poczułby się wtedy mniej osamotniony? Ale W JAKIM STOPNIU POPRAWIŁOBY TO LOS NARODU pod dwiema okupacjami? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Magistra Vitae? 13.08.10, 13:01 hooligan1414 napisał: > nie porównuj przypadku Belgii z Polską. Nie ma sprawy - przypomnij zatem jakiś podbity wówczas przez Niemców kraj, którego władze nie "uciekły" i nie utworzyły organu emigracyjnego, ale "honorowo" (? - jakiż to honor...?) oddały się do niewoli. Podpowiem z góry: poza Danią, która zresztą przed atakiem niemieckim wcale się nie broniła (a później musiała w związku z tym kolaborować), nie znajdziesz ani jednego takiego przypadku. Emocjonalność ocen - abstrahując od ich merytorycznego uzasadnienia - nie powinna przesłaniać braku podstawowej wiedzy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Magistra Vitae? 13.08.10, 13:16 tylko że u nas praktycznie nie było żadnej ciągłości - wszystkich samatorów spuszczono w kiblu. więc co za róznica, co się z nimi stało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Magistra IP: *.chello.pl 13.08.10, 13:44 "wszystkich > samatorów spuszczono w kiblu." Nie, nie wszystkich. Vide Prezydent Wł. Raczkiewicz. "u nas praktycznie nie było żadnej ciągłości" Owszem, ciągłość była. Przekazanie władzy odbyło się w oparciu o Konstytucję z 1934 r. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Magistra 13.08.10, 13:59 Wyjątek potwierdzający regułę. Fakt. co do konstytucji kwietniowej - też fakt - jej niedemokratyczne i uznaniowe zapisy na coś sie przydały. ale ta ciągłość była tylko na papierze własnie, bo sanacyjnych kacyków całkowicie odsunięto, siedzieli po obozach albo chcieli ekspijować, jak sam Rydz, który skończył prawdopodobnie "załatwiony" nie przez kogo innego jak przez ZWZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Magistra IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:14 "Wyjątek potwierdzający regułę" Czyżby? A większość generalicji i wyższej kadry oficerskiej na Zachodzie - to niby skąd, jak nie z "sanacyjnej" Armii? Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Magistra 13.08.10, 14:21 I to w dodatku, przewazajaca wiekszosc to ci, ktorzy zamiast walczyc do konca i honorowo sobie palnac w leb, uciekli jak cala reszta "soldateski" lub, jak kto woli,"junty pulkownikow". Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Magistra 13.08.10, 14:37 Atena pomyliła ci się z anteną, a odwaga z odważnikiem. nie wsadzaj do jednego wora ludzi, którzy dla tego kraju poświęcali swoje zycie ryzykując je na froncie (i często tracąc) z sitwą, która już 4-5 września miała zapakowane do aut futra, złoto i kochanki i którym już się śniły zaleszczyckie mosty. Bo ubliżasz tym pierwszym Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Magistra 13.08.10, 14:33 eech - ja o Juliuszu Słowackim, ty o Bartoszu Głowackim - nijak, ze dogadać się nie możem, jak mawiał Kaźmirz Pawlak. Nie mówię o normalnej kadrze oficerskiej (tak, tak, także tej, która może niepotrzebnie we wrześniu z rozpaczy strzelała sobie w głowę, bo przecież zrobili swoje najlepiej jak mogli, a mogli się przydać jako świetni żołnierze co to proch wąchali) i żołnierzach, tylko oderwanych granatem od rzeczywsitości kacykach spod znaku mumii z Wawelu, obrońcach ojczyzny, uczestników rautów w Łańsku itp. Ich wywalono niemal w całości na zbity pysk, trzymano po obozach albo zesłano do Szwajcarii gdzie część dokonała żywota (jak prezydent Mościcki, choc on tu niewiele winien, chyba tylko ze był taki quasisymbolem sanacji). i bardzo słusznie swoją drogą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMoS Jakieś liczby? IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:40 Ilu dokładnie generałów "wywalono [...] na zbity pysk, trzymano po obozach albo zesłano do Szwajcarii". Z usług ilu generałów nie chciano skorzystać? Ilu takich było? Bo jak dotąd to powtarzasz się z nazwiskami Prezydenta, Naczelnego Wodza i paru ministrów. Tak wąska była ta kategoria sanatorów??? Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 litooości... 13.08.10, 14:53 mienisz się byc znawcą historii a nie znasz podstawowych rzeczy. wskazówka - obozy Rothesay i Tighnabruaich. to na początek. poczytaj, przemysl, zachowaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koncern Węglowy Wojewoda Śląski Michał Grażyński nie od razu IP: *.chello.pl 13.08.10, 14:59 trafił na Rothesay. No i nie przebywał tam bynajmniej do końca wojny. To tak na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Wojewoda Śląski Michał Grażyński nie od razu 13.08.10, 15:19 Obozy na "Wyspie Wezow" zlikwidowano w 1943 roku. Nikt nie siedzial tam do konca wojny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elMont-Instal Obozy? Ależ... IP: *.chello.pl 13.08.10, 15:06 O, WYDAŁO SIĘ! Zatem przeciwnicy "sanacji" bywali od niej ani na jotę nie lepsi? Przyznajesz? Niektórym tak do dzisiaj zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Obozy? Ależ... 13.08.10, 15:21 a co ja poradze na to, ze zrobiono typowo po polsku, czyli od dooooopy strony? tak czy inaczej (bo otym była mowa) sanatorów, politycznych bankrutów, spuszczono w klopie historii (oby już na zawsze) Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Obozy? Ależ... 13.08.10, 16:32 W ramach przewrotu sponsorowanego przez Francję i WB - nazwisko Modelski coś mówi? Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Obozy? Ależ... 13.08.10, 16:46 Wyjatkowo zalosna kreatura...Izydor mu bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stańczyk Re: Magistra IP: 216.245.202.* 19.08.10, 00:22 He he he - bardzo ciekawy rodzaj błazna. Bardzo mnie rozbawiają jego błazeńskie harce, bo przecież ludzką mową tego nazwać nie sposób. Dawaj błaźnie, powiedz jeszcze coś śmiesznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Film Polski Prawda czasu, prawda ekranu? IP: *.chello.pl 13.08.10, 12:53 "filmik który "z gruntu ma zatrzymać dech w piersiach z zachwytu". nie pokazać prawdę historyczną. po prostu filmik z tezą." Po prostu, popełniono - toute proportion gardée - ten sam błąd, który popełnili choćby twórcy "Pana Wołodyjowskiego". Tam wszyscy chadzają w czystych, odświętnych strojach, głównie staropolskich. Albowiem kostiumolodzy oparli się na tak zwanych portretach trumiennych - swoistym polskim fenomenie malarskim z epoki. To trochę tak, jakby w wieku XXIII ktoś realizował film o życiu w PRL-u a wszystkich robotników przy tokarkach poubierał w garnitury i krawaty. Na szczęście, znakomita większość widzów nie uświadomiła sobie owego błędu i dawka "ku pokrzepieniu serc" została łyknięta przez miliony. Po latach 1918-39 pozostała nam nacznie bogatsza ikonografia plus subiektywne wspomnienia naocznych świadków, którzy zmarli stosunkowo niedawno albo wręcz jeszcze żyją. Duża część ocalałych zdjęć i filmów to rzeczy "odświętne", zaś duża część wspomnień podległa normalnemu, wytłumaczalnemu psychologicznie procesowi upiększania przeszłości. Ale jednak znalazł się ktoś, kto od razu zaprotestował, iż tych sportowych samochodów - to nawet jak na Marszałkowską ciut za dużo, że jednak śmieci i kałuże to się trafiały, że nie tylko eleganci chadzali chodnikami... I dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: A swoją drogą to przydałoby się zrobić animac 13.08.10, 12:28 tornson napisał: > Skąd tylu obrońców sanacyjnego barachła?? Pytanie raczej, skąd nadal tylu ludzi o mózgach najwyraźniej zakonserwowanych w occie w latach 1950-1955 :-O Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: A swoją drogą to przydałoby się zrobić animac 13.08.10, 13:45 Chyba niewiele wiesz o rownouprawnieniu kobiet w dwudziestoleciu miedzywojennym. Pomijam juz taki drobiazg, jak uzyskanie pelnych praw wyborczych, dekretem TNP z dn.28.11.1918 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: A swoją drogą to przydałoby się zrobić animac 13.08.10, 13:51 Chyba niewiele wiesz o rownouprawnieniu kobiet w dwudziestoleciu miedzywojennym. Pomijam juz taki drobiazg, jak uzyskanie pelnych praw wyborczych, dekretem TNP z dn.28.11.1918 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyzio Re: "Warszawa 1935". Jeden dzień z życia w 3D IP: 216.245.202.* 18.08.10, 23:11 Czy ty naprawdę wierzysz, że inni nie wspominają starych dobrych czasów? Oni ci to powiedzieli, a ty im uwierzyłeś (głupi) czy po prostu sobie to wymyślieś(fantasta)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saba "Warszawa 1935". Jeden dzień z życia w 3D IP: *.chello.pl 20.08.10, 10:57 z takiego dystansu to wszystko wydaje się piękniejsze. a czy będzie też 1 dzień z życia Powiśla, Targówka, tych wszystkich bud, ruder, smrodu i brzydoty? to było by piekne: pokazać Warszawę, a nie tylko jej umytą, pachnącą część. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grizzli Zamiast kwadratowych oper takich jak w Krakowie IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:18 Czy też rozsianych po całej Polsce innych pastelowych molochów, zaprojektowanych przez ludzi idącymi "zgodnie z nowoczesnym trendami", nie ma tutaj u Nas nic ciekawego poza tym co nie zostało zburzone podczas wojen lub jeszcze się nie rozypuje. Zazdroszczę tych odrestaurowanych budynków sakralnych jak i kamienic, które odzyskały dawną świetność. W Polsce można zauważyć budowę nowych osiedli, po środku których nieraz budowany jest także kościół (to samo na wsiach) tylko mam jedno pytanie : czy za te same pieniądze, budując taką a nie inną budowlę (gmach opery, kaplica itd) nie można by było zrobić tego w stylu gotyckim, barokowym etc ? Zanim mnie zrugacie chciałbym dodać, że nie mówię tutaj o malowaniu fresków i niewiadomo jakich zdobieniach, ale na taką chociażby protestancką nutę (w przypadku budowli sakralnych). Wbrew wszelakim opiniom - koszty przedsięwzięć nie byłyby większe, lub większe w sposób znikomy. Pomysł nie jest nowy, bo w ten sposób robi się np. w Austrii - kraju 5 krotnie mniejszym ludnościowo od Polski. Na czym to polega ? Stawia się na nowo budynek taki, jaki był kiedyś lub odnawia się do należytych warunków. Innym sposobem z Austrii jest też burzenie całej takiej kamienicy, która się rozsypuje z pozostawieniem elewacji, która jest odnawiana bo odbudowie reszty. Jakże miło by było, gdyby w Warszawie zaczęto przywracać dawną świetność poprzez odbudowę chociaż części budynków - tyczy się to również innych miast. Inwestycja wielka, ale zwróciłaby się szybciej niż każdy myśli. Jeśli był Paryż północy to niech władza zajmie się przywracaniem go do dawnej świetności, a nie pakowanie pieniędzy w wojnę dla Amerykanów, Afrykę oraz Watykan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bianci samochody IP: 212.244.51.* 20.08.10, 14:10 samochody z kadrów są łudząco podobne do tych z gry MAFIA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryszard "Warszawa 1935". Jeden dzień z życia w 3D IP: *.chello.pl 03.09.10, 08:45 przeczytałem komentarze. jak zwykle dominują ci którzy siadają przy komputerze po to żeby tylko pluć i wycierać sobie twarz wszystkim po kolei. prawda jest złożona ;była warszawa walących się ruder ponurych zaułków pełnych bandziorów i prostytutek ale była też warszawa alej ujazdowskich pałacu saskiego . warszawa parków i zieleni luksusowych sklepów restauracji . tak samo jest w paryżu madrycie i innych stolicach. wiem bo byłem i widziałem i jest to na całym świecie zjawisko normalne.twórcom filmu składam podziękowanie za to że dostarczają wzruszeń tym którzy pamiętają przedwojenną warszawę i za to że ja urodzony po wojnie też będę mógł coś zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WVW <a href="http://www.warszawa-wola.pl" target="_blank" rel="nofollo IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.11, 14:43 http:/www.warszawa-wola.pl Odpowiedz Link Zgłoś