Dodaj do ulubionych

Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 07:31
Bogać się ludu mój, bogać... A swoje bogactwo do skarpety wkładaj i nie eksponuj go. Pieszo chodź, bo to zdrowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: urq Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: 193.46.186.* 24.08.10, 07:45
      No to cofamy się kilkadziesiąt lat wstecz.

      Trzeba pozbyć się auta i kupić rowerek albo miesięczny, bo władzy
      nie odpowiada posiadanie auta, a że taniej postawić barierki i
      parkometry niż budować parkingi, to wciska się ciemnocie, że to dla
      starszych ludzi i ekologów.

      Wychodzi na to, że w pięknej Warszawie autami będzie mogła jeździć
      tylko burżuazja, którą stać na parkometry, albo ma wykupione miejsca
      z racji zajmowanego stanowiska.

      Deja Vu? Niedługo zamiast czarnych wołg, po centrum będą tylko
      jeżdzić czarne bemki i mercedesy.

      Ale ciemnemu ludowi w Polsce to nie przeszkadza, tylko jak wszytko
      przyjmuje pokornie do wiadomości i podwija ogon jak zbity pies.

      A Ci co mniej rozgarnięci, jeszcze przyklaskują takim pomysłom

      Sad but true... :(
      • rydzyk_fizyk Kolejnych nie stać na samochód? 24.08.10, 08:23
        Co w tym dziwnego? Chcesz mieć miejsce parkingowe to za nie zapłać.
        • robot_humano Re: Kolejnych nie stać na samochód? 24.08.10, 09:43
          rydzyk_fizyk napisał:

          > Co w tym dziwnego? Chcesz mieć miejsce parkingowe to za nie zapłać.

          Nie ma sprawy. Skocz na nowolipki i pokaż mi GDZIE mam je sobie wykupić. Zgryźliwe teksty o Służewiu nie wszędzie pasują.
          • Gość: qwe och w centrum Londynu tez nie ma gdzie parkowac IP: *.u.itsa.pl 24.08.10, 10:37
            Niewatpliwie powrot do komuny (ktorej nigdy tam nie mieli huehue)
            • Gość: Nemo Re: och w centrum Londynu tez nie ma gdzie parkow IP: 192.193.245.* 24.08.10, 11:00
              W Londynie jest coś ok. 170 km metra. Jak w Warszawie będzie metro o
              proporcjonalnej długości to będziesz mógł pisać takie komentarze.
              • Gość: qwe ale juz moge. w waw masz trawmaje, w londynie ... IP: *.u.itsa.pl 24.08.10, 12:09
                ... praktycznie nie. Tramwaje w Wawie to ponad 240km torow. Czy 4
                litery przyrosly do samochodu?
              • Gość: Glonojad Re: och w centrum Londynu tez nie ma gdzie parkow IP: 217.17.35.* 24.08.10, 12:13
                Londyn ma 7,7 mln mieszkańców, Warszawa - 1,7 miliona.

                170 km londyńskiego metra oznacza ok. 22 km metra na milion mieszkańców.

                Warszawa powinna mieć "proporcjonalnie" zatem ok. 37 km metra. Ma natomiast:
                - 23 km metra
                - 120 km tras tramwajowych, w większości na wydzielonych torowiskach, których
                Londyn nie ma wcale
                - ok. 7,5 km kolejowej linii średnicowej, której Londyn także (jeszcze) nie
                posiada.
                • Gość: m. Re: och w centrum Londynu tez nie ma gdzie parkow IP: *.centertel.pl 24.08.10, 12:20
                  > Warszawa powinna mieć "proporcjonalnie" zatem ok. 37 km metra. Ma natomiast:
                  > - 23 km metra
                  Marna to pociecha dla chcącego dojechać np. z Muranowa do Marek.
                  • Gość: mariki Re: och w centrum Londynu tez nie ma gdzie parkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 14:37
                    Byłaby marna, gdyby nie autobus 190, jadący co 6 min. w szczycie (w planach ma
                    jeździć 2 razy częściej). Jedzie po trambuspasie, czyli prawie jak tramwaj. :-)
                    Można by mu jeszcze te odcinki buspasów przedłużyć i połączyć w spójny system...
                  • Gość: Nemo Re: och w centrum Londynu tez nie ma gdzie parkow IP: 199.67.203.* 24.08.10, 14:38
                    Jak już ktoś napisał tramwaje przecież są i świetnie to metro zastępują
                • Gość: Nemo Re: och w centrum Londynu tez nie ma gdzie parkow IP: 192.193.245.* 24.08.10, 15:11
                  Mała poprawka: W Londynie jest ok. 400 km metra.
                  Dodatkowo:
                  gęstość zaludnienia jest 1,4 razy większa niż w Warszawie
                  stosunek liczby ludności w aglomeracji jest wyższy niż stosunek liczby ludności
                  dla samego miasta (co oznacza, że w Warszawie proporcjonalnie więcej ludzi
                  mieszka na przedmieściach niż w Londynie)
                • robot_humano Re: och w centrum Londynu tez nie ma gdzie parkow 24.08.10, 23:24
                  Gość portalu: Glonojad napisał(a):

                  > Londyn ma 7,7 mln mieszkańców, Warszawa - 1,7 miliona.
                  >
                  > 170 km londyńskiego metra oznacza ok. 22 km metra na milion mieszkańców.
                  >
                  > Warszawa powinna mieć "proporcjonalnie" zatem ok. 37 km metra. Ma natomiast:
                  > - 23 km metra
                  > - 120 km tras tramwajowych, w większości na wydzielonych torowiskach, których
                  > Londyn nie ma wcale
                  > - ok. 7,5 km kolejowej linii średnicowej, której Londyn także (jeszcze) nie
                  > posiada.

                  Ludzie! Czy to zacietrzewieni\e aż tak was naiedrala w dekiel, że nie jesteście w stanie zrozumieć pięciu zdań? Nie chodzi o dojazdy ale o to, że MIESZKAŃCY MIE MAJĄ GDZIE POSTAWIĆ AUTA bo produkuje się 4 chodnik.
                  • Gość: qwe to czemu w weekendy jest tam pusto, co? IP: *.u.itsa.pl 25.08.10, 14:01
                    to nie mieszkancy dra ry*a lecz przyjezdni
                    • robot_humano Re: to czemu w weekendy jest tam pusto, co? 28.08.10, 22:32
                      Gość portalu: qwe napisał(a):

                      > to nie mieszkancy dra ry*a lecz przyjezdni

                      Może po prostu stać ich na to by w weekend wyjechać i nie musieć oglądać/wysłuchiwać twoich dokonań pod klatką?
              • Gość: TW Nie demonizujcie tego metra.. IP: 217.8.161.* 24.08.10, 13:13
                Wielu piszących przytacza argumenty: w Londynie to jest metro i oni
                nie muszą samochodami....

                Polecam polecieć kiedyś do Londynu i zobaczyć to metro:
                -małe, głośne, brudne stacje, ze szczurami biegajacymi po torowisku
                -upał i duchota na stacjach i w pociągach osiąga 45 st Celciusza
                -małe, ciasne, zatłoczone i brudne pociągi
                -nie wszyscy pasażerowie pachną perfumami Diora....
                -na stacjach podziemnych labirynty przejść i schodów
                -część linii np Circle ma słabą częstotliwość kursowania
                -co dzień awarie, "Signal Failure" to standardowy komunikat
                -prawdziwe Underground to tylko mała, centralna część metra, reszta
                jedzie w wykopie, a jak spadnie 2mm śniegu to... nie jedzie
                -w godzinach szczytu straszny tłok, kiedyś na Central line udało mi
                się wsiąść dopiero do 5 pociągu
                -prędkość komunikacyjna metra londyńskiego to tylko 33km/h, a
                uwzględniając czas potrzebny na wejście na peron i zejście będzie
                jeszcze wolniej

                I mimo tego syfu, ludzie niezależnie od stanowiska i statusu
                materialnego co dzień jadą do pracy metrem a nie samochodem.
                "Nasza" Pani Prezydent pracujac Londynie też nie jeździła do pracy
                samochodem tylko metrem i korona jej z głowy nie spadła. Może
                dlatego że w biurowcu EBOiRu nie ma(!) miejsc parkingowych. Straszne
                co?

                Oczywiście londyńska sieć metra ma zalety:
                -jest SIECIĄ, a nie jedną linią
                -wiele linii w szczycie kursuje dosłownie co 60 sekund, w tunelu
                widać tylne swiatła pociągu który odjechał, a na stacje już wjeżdża
                kolejny (u nas w metrze czy w tunelu średnicowym min to 3 minuty
                odstępu)
                -spójny system biletowy - Oyster Card
                -przyzwoita informacja pasażerska
                -JEST STALE ROZBUDOWYWANA

                W Warszawie mamy, przyzwoitą sieć tramwajową, spokojnie zastępującą
                metro w tak małym (porównując do Londynu) mieście. Standard starego
                13N nie odbiega strasznie od najbrudniejszych wagonów The Tube.
                Ale niestety:
                -zamiast sieć tramwajową rozbudowywać, po wojnie ciągle ją
                likwidowano - po wojnie większość torowisk w centrum, w latach 70
                np. zlikwidowano tramwaj na Wilanów.
                -likwiduje się skręty i pętle, w razie remontu czy awarii trzeba
                zamykać całe linie
                -żaden tramwaj nie opuszcza granic miasta, przystanki końcowe są tam
                gdzie miasto kończyło się w 1939r!!
                -tramwaje stoją na światłach, bo nie maja priorytety, światła
                faworyzuja samochody
                -tramwaje są blokowane na skrzyżowaniach przez bezkarnych kierowców
                -częstotliwość, zwłaszcza poza szczytem jest słaba, mimo dużego
                taboru
                -likwiduje się bezpośrednie linie zmuszając ludzi do czasochłonnych
                nieskoordynowanych przesiadek
                -rozbudowa sieci jest tylko w planach, odkładanych na tzw. jutro
                -planowana rozbudowa jest nieproporcjonalna (w km i w zł) do
                trwajacej i planowanej rozbudowy sieci drogowej
                -budowa linii tramwajowej przy jednocześnie budowanej trasie 2x3
                pasy nie wróży popularności tramwajowi

                Tramwaj to jedyna szybka i tania metoda na zmniejszenie
                warszawskiego problemu komunikacyjnego.
                A, i nie jest prawdą to że w Londynie nie ma tramwaju - jest 28km w
                Croydon, planuje się tramwaj na Oxford Street jednocześnie z zakazem
                ruchu samochodów.
                • Gość: Glonojad Re: Nie demonizujcie tego metra.. IP: *.home.aster.pl 24.08.10, 17:09
                  Croydon, jak mnie londyńczycy na Skyscraperze pouczyli, to nie żaden Londyn ;)
        • w.i.l O wiele drożej niż samochód kosztuje władza Gron- 24.08.10, 13:38
          kiewicz-Buspass-Słupek-Waltz.
          Na to nas absolutnie nie stać.
      • Gość: Muranowskikot Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: *.chello.pl 24.08.10, 13:33
        Nie władzy tylko mi- mieszańcowi Muranowa
        Nie życzę sobie blokowania wejścia do mojej kamienicy zaparkowanymi autami, to
        takie trudne do pojęcia?Utrudnia mi to życie o smrodzie nie wspominając
        Więc parkingi dla mieszkańców, a przyjezdni - na płatne parkingi jeśli musi
        dupsko autem wozić
        A jak się nie podoba to niech nie przyjeżdza do centrum tylko se znajdzie robotę
        na wsi z której pochodzi
        Proste?
    • Gość: Bill z Bielan Głosujcie kretyni na buców z Peło , IP: *.chello.pl 24.08.10, 07:51
      a będziecie jeździć po swojej Warszawie na hulajnogach i odźywiać
      sie w bufecie ! Tylko tak dalej !
      • Gość: Rurecki Bedziemy głosowac na PO IP: 195.117.162.* 24.08.10, 10:33
        Dzieki temu mamy w Warszawie inwestycje, zakupy nowych pojazdow komunikacji
        miejskiej i sprawnego gospodarza.
        • w.i.l Re: Bedziemy głosowac na PO 24.08.10, 13:42
          Dzięki Gronkiewicz-Buspass-Słupek-Waltz mamy 1,5 tys więcej
          urzędniczych posad dla nas i naszych rodzin!
          • Gość: ciekawski Re: Bedziemy głosowac na PO IP: 89.204.137.* 24.08.10, 15:37
            Znęcasz się nad dziećmi, że tak Cię boli ta ustawa?
    • Gość: Anielewicza 2a Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 07:56
      Bogactwo???????

      Samochód teraz każdy ciec i emeryt z miesięcznej emerytury może
      sobie kupić. Posiadanie i nadużywanie samochodu to już nie symbol
      bogactwa - raczej buractwa. Warszawa to nie wiocha żeby po niej
      samochodem jeździć.

      • Gość: urq Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 193.46.186.* 24.08.10, 08:12
        "Warszawa to nie wiocha, żeby po niej samochodem jeździć"

        Ciekawe, myślałem zawsze, że to na wsiach się rowerami, a nie
        samochodami jeździ, a i jeszcze zapyziałymi autobusami. Zresztą
        wystarczy wyjechać za granicę miasta i się przekonać.

        Czyli w myśl Twojej teorii i faktów Warszawa to jednak wiocha :)
        • xdevx Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M 24.08.10, 09:57
          > "Warszawa to nie wiocha, żeby po niej samochodem jeździć"
          >
          > Ciekawe, myślałem zawsze, że to na wsiach się rowerami, a nie
          > samochodami jeździ, a i jeszcze zapyziałymi autobusami. Zresztą
          > wystarczy wyjechać za granicę miasta i się przekonać.
          >
          > Czyli w myśl Twojej teorii i faktów Warszawa to jednak wiocha :)

          Chyba żyjesz w jakiejś innej rzeczywistości. Polska wieś to zupełnie co innego
          niż kiedyś. Każdy ma samochód, czasem nawet po kilka; ludzie jeżdżą nimi nawet
          do sklepu leżącego o mniej niż 500m od domu, bo wstyd na rowerze się pokazać.
          Zresztą - logicznym jest, że samochód przydaje się w miejscach, gdzie nie ma
          innej komunikacji (wieś), a nie tam gdzie jest rozwinięty transport zbiorowy
          (miasto).

          Zresztą - jak pokazuje przykład większości bardziej rozwiniętych miast niż nasza
          Warszawa - samochód w mieście to zazwyczaj zbędny gadżet, z którego korzystać
          wcale nie trzeba, ba!, nie powinno się, przynajmniej w centrum. Jeśli więc
          chcesz (bo zazwyczaj nie musisz) nim jeździć to przyzwyczaj się, że ludzie
          korzystający z transportu publicznego, piesi i rowerzyści będą uprzywilejowani.
          • Gość: m. Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: *.centertel.pl 24.08.10, 10:08
            > Warszawa - samochód w mieście to zazwyczaj zbędny gadżet, z którego korzystać
            > wcale nie trzeba, ba!, nie powinno się, przynajmniej w centrum. Jeśli więc
            > chcesz (bo zazwyczaj nie musisz) nim jeździć to przyzwyczaj się, że ludzie
            > korzystający z transportu publicznego, piesi i rowerzyści będą uprzywilejowani.
            2 równoległe chodniki to mało?? Jeszcze trzeci musi być? Nie naciągaj na siłę
            czegoś, czego tu nie ma - to spór sąsiedzki, między tymi, którzy tam mieszkają i
            nie mają zaparkować a tymi, którym 2 chodniki to mało i potrzebują trzeciego.
            • warszawianka_jedna Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M 24.08.10, 18:07
              Gość portalu: m. napisał(a):
              >spór sąsiedzki, między tymi, którzy tam mieszkają
              > i nie mają zaparkować a tymi, którym 2 chodniki to mało i potrzebują trzeciego.


              to również walka starego z nowym i kołtuństwa z prawdą.
              • fedorczyk4 Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M 24.08.10, 18:27
                generalnie jestem za usuwaniem ruchu kolowego z centrum Warszawy,
                ale z laski swojej z glowa. A tej glowy wyraznie brak. Palikuje si
                jak leci. Moim ulubionym przypadkiem kretynskiego palikowania jest
                ulica Jazdow. Na przeciwko szkoly nr.12 i bocznej fasady ambasady
                Francji. Bardzo szeroki trotuar z parkomatem zostal opalikowany,
                odcinajac interesantom w.w. ambasady mozliwosc parkowania, osobom
                przynaleznym do poczty na Pieknej tez. Dzisiaj tamtedy
                przejezdzalam, chodnik radosnie zieleni sie trawa, malo kto po nim
                chodzi, a ma ponad 3 metry szerokosci. Czy ktos moze mi wytlumaczyc
                dlaczego nie mozna na nim parkowac?
          • Gość: Nemo Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 192.193.245.* 24.08.10, 11:03
            >Zresztą - jak pokazuje przykład większości bardziej
            >rozwiniętych miast niż nasza
            >Warszawa - samochód w mieście to zazwyczaj zbędny gadżet,

            I tu sobie dałeś sam odpowiedź. Jak Warszawa będzie bardziej rozwiniętym
            miastem, samochody nie będą potrzebne.
            • Gość: Mt Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 195.184.82.* 24.08.10, 14:12
              Ależ Warszawa jest rozwiniętym miastem. Na pewno nie jest wsią, ani
              małym miasteczkiem, gdzie samochód jest niezbędny. W Wawie nawet w
              nocy daje się dojechać w większość miejsc komunikacją zbiorową - w
              małych miejscowościach rzecz nie do pomyślenia.

              Zresztą patrząc po znajomych to najbardziej od komunikacji miejskiej
              stronią i demonizują ją osoby przyjezdne, które wychowały się w
              środowiskach, gdzie samochód jest naprawdę bardzo potrzebny.

              Żadne duże miasto nie pomieści wszystkich ludzi w samochodach, bo to
              fizycznie niemożliwe. Daremne też nadzieje tych, którzy sądzą, że
              obowdnice odkorkują miasto - Warszawa korkuje się w godzinach, kiedy
              ludzie jadą do i z pracy, więc udział samochodów, które jedynie
              przejeżdżają przez miasto, jest w tym nikły.
              • Gość: bank jak będziesz woził dzieci do przedszkola to ci IP: *.siedlce.vectranet.pl 24.08.10, 18:06
                przejdzie ta animozja do samochodów - jak ci się "student" oprze o
                dziecko 2 letnie w zbiorkomie -
                • rorkdcr Re: jak będziesz woził dzieci do przedszkola to c 24.08.10, 18:55
                  bo to wszyscy jeżdzą z dwulatkami a obok sami "studenci"
                  • rydzyk_fizyk Re: jak będziesz woził dzieci do przedszkola to c 24.08.10, 20:20
                    a matka siedzi z tyłu :)
                    • robot_humano Re: jak będziesz woził dzieci do przedszkola to c 24.08.10, 23:28
                      rydzyk_fizyk napisał:

                      > a matka siedzi z tyłu :)

                      a czterdziesty cymbał pisze o przyrastaniu dupy do auta i wyższości zbiorkomu nad transportem indywidualnym. Tam MIESZKAŃCY NIE MAJĄ GDZIE POSTAWIĆ AUTA BO Z PARKINGU ZROBIONO 4 CHODNIK.
                      • Gość: Złota 20 Re: jak będziesz woził dzieci do przedszkola to c IP: *.aster.pl 24.08.10, 23:40
                        robot_humano napisał:

                        > a czterdziesty cymbał pisze o przyrastaniu dupy do auta i wyższości zbiorkomu n
                        > ad transportem indywidualnym. Tam MIESZKAŃCY NIE MAJĄ GDZIE POSTAWIĆ AUTA BO Z
                        > PARKINGU ZROBIONO 4 CHODNIK.

                        Robot, niestety do matołów nie dotrzesz za pomocą logicznych argumentów. Mają
                        swoją, jedynie słuszną, wizję świata i kto nie z nimi to "blachosmrodziarz"
                      • rydzyk_fizyk Re: jak będziesz woził dzieci do przedszkola to c 25.08.10, 10:03
                        Jakiego parkingu?
                        Przecież to był i jest chodnik.

                        I chyba nie na gruncie należącym do mieszkańców. Prawda?
                        • Gość: m. Re: jak będziesz woził dzieci do przedszkola to c IP: 217.116.102.* 25.08.10, 10:40
                          To był chodnik, ale w trakcie remontu i przebudowy ulicy zlikwidowano w jednym
                          miejscu parking, więc dla rekompensaty zamieniono jeden z nadmiarowych chodników
                          na parking. Teraz przywraca się stan sprzed remontu, ale wybiórczo, bo nie
                          przywrócono tamtego parkingu.
    • karolski4n Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M 24.08.10, 08:13
      "Poparłam ich, gdyż większość kierowców, którzy zostawiają tam swoje pojazdy, nie mieszka w okolicy."

      A gdzie dowody na taką tezę? Mieszkam właśnie przy ul. Nowolipki i wieczorem, kiedy w zasadzie "przyjezdni" powinni już sobie pojechać, nadal nie ma gdzie zaparkować.

      Inna sprawa - co to w ogóle za agrument?!

      "Do tej pory korzystali z chodnika położonego wyżej, gdzie trzeba wejść po kilku schodkach. A w tej okolicy mieszkają gó...e ludzie starsi, dla których pokonanie kilku stopni nie jest takie proste."

      Jak zaznaczyła p. Ula Niemirska, chodników mamy tam sztuk dwa, plus oczywiście ten nowy. Dlaczego osoby starsze nie mogą skorzystać z drugiego chodnika? Druga sprawa: cały Muranów schodami stoi. Starsza osoba, żeby dostać się na ten chodnik ze swojego domu najpewniej musi pokonać kilka pięter w swoim budynku, następnie na podwórkach kilka sztuk, i jeszcze przy zejściu na ulicę. Czy rzeczywiście dwa schodki więcej robią różnicę? Bez demagogii, proszę.

      Generalnie mamy do czynienia z kolejną decyzją bez zapoznania się z realiami Muranowa.
      • konradbryw Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M 24.08.10, 09:47
        karolski4n napisał:

        > sprawa: cały Muranów schodami stoi. Starsza osoba, żeby dostać się
        > na ten chodnik ze swojego domu najpewniej musi pokonać kilka
        > pięter w swoim budynku, następnie na podwórkach kilka sztuk, i
        > jeszcze przy zejściu na ulicę. Czy rzeczywiście dwa schodki więcej
        > robią różnicę? Bez demagogii, proszę.

        Zgadza się, w większości budynków na Muranowie nie ma wind, a przy wejściach dopiero od niedawna powstają poręcze. Jeśli ktoś jest już na chodniku, to schodów pokonał wiele.
      • Gość: Mt Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 195.184.82.* 24.08.10, 13:59
        > A gdzie dowody na taką tezę? Mieszkam właśnie przy ul. Nowolipki i
        wieczorem, k
        > iedy w zasadzie "przyjezdni" powinni już sobie pojechać, nadal nie
        ma gdzie zap
        > arkować.

        A ja jeszcze w zeszłym roku mieszałem przy Smoczej i potwierdzam, że
        to nieprawda - wieczorami, a szczególnie w nocy miejsc jest w bród
        (chyba, że dla kogoś wieczór to 17, wtedy jeszcze właściciele
        samochodów po swoje pojazdy pewnie jadą). W środku dnia zdarzało mi
        się natmomiast krążyć wokół nawet i kilkadzisiąt minut, szukając
        miejsca. Na miejscu mieszkańców byłbym za parkometrami w tej okolicy.
        • Gość: m. Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 178.56.31.* 24.08.10, 14:23
          > A ja jeszcze w zeszłym roku mieszałem przy Smoczej i potwierdzam, że
          > to nieprawda - wieczorami, a szczególnie w nocy miejsc jest w bród
          Podaj adres, chętnie skorzystam w rejonie Anielewicza, bo wieczorami jest dramat.
    • kidbornsleepy Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... 24.08.10, 08:30
      Po pierwsze to żadne bogactwo bo jedna trzecia tych samochodów to rozsypujące
      się wraki, które od 10 lat nie były kręcone. Po drugie to dzięki słupkom
      samochody nie parkują byle jak na chodnikach czy ścieżkach dla rowerów co
      poprzednio było smutnym standardem. Wolę słupki, które regulują i porządkują
      sytuację niż parkometry, które nabijają kasę w bufecie, która potem idzie na
      stadion Legii. Ja jestem i pieszym i rowerzystą a i często zmotoryzowanym i
      wydaje mi się, że jest ok.
      Akurat Nowolipki po remoncie wygląda bardzo dobrze.
    • Gość: w11 Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: 195.245.213.* 24.08.10, 08:46
      Przeciez od dawna wiadomo że Waltz, Wojciechowicz (z-ca prezydenta),
      Reksnis (dyr. ds. Drogownictwa i Komunikacji), Galas (miejski
      inżynier ruchu) i jeszcze kilku innych oszołomów za punkt honoru
      wzięło sobie w jak największym stopniu utrudnianie życia kierowcom.
      Wystarczy popatrzeć na nowe bus pasy, skrzyżowania z oddzielną
      sygnalizacją do skrętu w lewo (np. obok dworca centralnego), ciągły
      brak falowej zmiany świateł, wypowiedzi Galasa że w Warszawie jeździ
      się za szybko (średnia 26 km/h), oddawanie pasów gdzie wcześniej
      mogły jeździć samochody tylko dla tramwajów, itd., itd. Podobnie
      jest z parkowaniem. Jeszcze trochę tych rządów i całe miasto będzie
      w słupkach tak by nigdzie nie można było zaparkować. Wszystkim każą
      jeździć Ikarusami i jamnkiami - gdzie w lecie w środku temperatura
      dochodzi do 45 stopni. Szkoda że pani Waltz i p. Wojciechowicz nie
      jeżdżą transportem miejskim tylko służbowymi Volvo.
      • Gość: wawek Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 109.243.179.* 24.08.10, 10:58
        Popieram ich działania! Jednym autobusem może być przewiezionym
        ponad 100 osób. A jak się przyjrzeć samochodom w Śródmieściu, to co
        drugi wiezie tylko kierowcę. Żeby się wieśniak nie spocił w swym
        klymatyzowanym ałcie i wieśniactwo w ten sposób nie wylazło... A
        stójcie sobie w korkach, oby były po wakacjach jeszcze dłuższe!
        • Gość: Nemo Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 192.193.245.* 24.08.10, 11:21
          Rozumiem, że Pan miastowy i nie poci się w autobusach. Gratuluję.
          Szkoda tylko, że wyłącznie Pan się nie poci, bo reszta wnioskując z Pańskiej
          wypowiedzi to wieśniacy co dowodzi smrodu w autobusach.
      • Gość: Glonojad Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 217.17.35.* 24.08.10, 12:25
        Chyba sobie jaja robisz. To właśnie biuro IR stoi "na straży" wywalczonych i od
        lat stosowanych przywilejów dla komunikacji samochodowej.

        Tak, przywilejów. Nadmiernej liczby pasów ruchu, koordynacji nie uwzględniającej
        tempa jazdy tramwajów i autobusów, braku skutecznych priorytetów dla komunikacji
        zbiorowej w sygnalizacji kosztem komunikacji indywidualnej - to wszystko JEST w
        Warszawie i jest oznaką priorytetu dla komunikacji samochodowej. Spróbuj
        pojeździć autem po Monachium wewnątrz obwodnicy to zobaczysz, jak wygląda ruch w
        mieście gdzie przywileje przyznano komunikacji zbiorowej. W Warszawie tak NIE
        JEST i 3 km trasy zabrane samochodom na Moście Śląsko - Dąbrowskim tudzież
        buspas na Trasie Łazienkowskiej ogólnego obrazu nie zmieniają - Warszawa jest
        miastem przyjaznym kierowcom.

        Zresztą spostrzeżenia te potwierdzają raporty firm zewnętrznych - na przykład po
        wprowadzeniu Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem czas jazdy samochodów
        (średni w całym obszarze) poprawił się o TRZYDZIEŚCI PROCENT podczas, gdy np.
        tramwajów o procent TRZY.

        A, że kierowcom ciągle mało, bo co roku przybywa kilka-kilkanaście procent
        chętnych buraków do bezpośredniej jazdy z sypialni do biurka w pracy - to inna
        rzecz.
        • Gość: m. Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: *.centertel.pl 24.08.10, 12:38
          > koordynacji nie uwzględniające
          > j
          > tempa jazdy tramwajów i autobusów, braku skutecznych priorytetów dla komunikacj
          > i
          > zbiorowej
          Bzdury pleciesz, ja jeszcze pamiętam jak jeździła komunikacja za komuny, jak nie
          było minutowych rozkładów jazdy tylko widełki ("kursuje co xx-xx minut").
          Przystanek, wymiana pasażerów, zamknąć drzwi i ognia, naprzód! A teraz
          notorycznie motorniczy nieśpiesznie podjeżdża (żebym broń boże nie zdążył
          przesiąść się w tramwaj jadący z przodu), otwiera, ludzie wsiadają, czeka,
          czeka, zapali się czerwone, więc czeka dalej, zapali się zielone, dopiero
          nieśpieszne zamknięcie drzwi i odjazd. I tak co przystanek. Dopóki komunikacja
          nie zacznie wykorzystywać możliwości, jakie ma teraz, nie powinna dostawać
          nowych przywilejów.

          > Spróbuj
          > pojeździć autem po Monachium wewnątrz obwodnicy to zobaczysz, jak
          wygląda ruch
          > w
          > mieście gdzie przywileje przyznano komunikacji zbiorowej.
          No właśnie, wewnątrz obwodnicy, tylko trzeba by ją mieć.
          • Gość: Glonojad Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 217.17.35.* 24.08.10, 12:50
            Sam bzdury pleciesz i wyciągasz jakieś jednostkowe przypadki. No, ale tyle widać
            zza szyby samochodu.
            • Gość: m. Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 178.56.31.* 24.08.10, 15:16
              To nie są żadne jednostkowe przypadki, ale norma. Od dawna dostawałem ciężkiej
              qrwicy z tego powodu. Teraz jeśli jadę gdzieś blisko w obrębie centrum, wybieram
              rower i jestem szybciej. Bywa że z Anielewicza do Arkadii jest szybciej pieszo
              (!!!) niż tramwajem.
      • rorkdcr Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M 24.08.10, 19:06
        Gość portalu: w11 napisał(a):

        oddawanie pasów gdzie wcześniej
        > mogły jeździć samochody tylko dla tramwajów, itd., itd. Podobnie
        > jest z parkowaniem. Jeszcze trochę tych rządów i całe miasto będzie
        > w słupkach tak by nigdzie nie można było zaparkować. Wszystkim każą
        > jeździć Ikarusami i jamnkiami - gdzie w lecie w środku temperatura
        > dochodzi do 45 stopni. Szkoda że pani Waltz i p. Wojciechowicz nie
        > jeżdżą transportem miejskim tylko służbowymi Volvo.

        Rewelacja, mają mój głos.Wpuszczanie samochodów na tory tramwajowe
        kończy się tym że tramwaj stoi.
    • Gość: spruce Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: *.range86-182.btcentralplus.com 24.08.10, 08:58
      Łażę po tym Londynie od miesiąca i chcę sfotografować samochód na chodniku. Ni
      cholery. Tylko buty zdzieram.
    • Gość: gość portalu A w tej okolicy mieszkają gó...e ludzie starsi IP: *.sds.uw.edu.pl 24.08.10, 08:59
      Tak właśnie jest w artykule: "A w tej okolicy mieszkają g_ó_w_n_i_e ludzie
      starsi" :]
    • pa3dlo_z_warszawy z jakiego ugrupowania jest ta Wiśniewska 24.08.10, 09:13
    • Gość: swen Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 09:48
      Dziwi mnie ze miasto nie ogrodziło terenu i nie pobiera za niego opłat.
      Inkasowanie opłat za cześć wspólną jest takie przyjemne i kilku nowych cieci
      miejskich można zatrudnić.
      • Gość: wawek Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: 109.243.179.* 24.08.10, 11:02
        A mnie dziwi narzekactwo na brak miejsc parkingowych. Otóż na
        początku Wolskiej, między Chłodną a Karolkową, oprócz jezdni auta
        parkują też na wyremontowanym (przez miasto?) chodniku! I to w II
        rzędach! Bezpłatnie!
    • yacop Brawo!!! Miasto i chodniki dla mieszkańców i 24.08.10, 09:53
      pieszych.
    • Gość: tak Popieram akcje... IP: 217.153.23.* 24.08.10, 10:00
      ... jest to maly krok w kierunku ograniczenia liczby samochodow w
      miescie.

      Watek o bogactwie jest smiechu wart.
      • Gość: m. Re: Popieram akcje... IP: *.centertel.pl 24.08.10, 10:04
        Komu ograniczysz, mieszkańcom?
        W Warszawie nie da się funkcjonować nie posiadając samochodu (choć nie zawsze
        trzeba nim wszędzie jeździć).
        Brak możliwości zaparkowania swojego samochodu w promieniu kilkuset metrów albo
        wysokie koszty tegoż = decyzja o wyprowadzce pod miasto (urban sprawl).
        • rydzyk_fizyk Re: Popieram akcje... 24.08.10, 10:07
          Brak możliwości zaparkowania swojego samochodu w promieniu kilkuset metrów
          albo wysokie koszty tegoż = decyzja o wyprowadzce pod miasto (urban sprawl).


          Dzięki za wyjaśnienie skąd się na ulicach biorą golfy na gaz z rejestracją WPR ;)
        • Gość: polakk0 Re: Popieram akcje... IP: 193.23.63.* 24.08.10, 12:02
          od urodzenia mieszkam w warszawie i nigdy nie miałem samochodu więc
          uwierz że da się funkcjonować bez niego. czasem jest trudniej, trzeba
          poświęcić więcej czasu na dojazd ale da się więc argument
          nietrafiony...
          • Gość: m. Re: Popieram akcje... IP: *.centertel.pl 24.08.10, 12:05
            Da się, zwłaszcza jak jesteś młody, silny i zdrowy, tudzież cała Twoja rodzina
            jest taka. Tylko w życiu przychodzi taki moment, że nie masz już czasu na
            spędzanie iluś godzin dziennie w pojazdach komunikacji.
          • warszawianka_jedna Re: Popieram akcje... 24.08.10, 13:59
            Gość portalu: polakk0 napisał(a):

            > od urodzenia mieszkam w warszawie i nigdy nie miałem samochodu więc
            > uwierz że da się funkcjonować bez niego. czasem jest trudniej, trzeba
            > poświęcić więcej czasu na dojazd ale da się więc argument
            > nietrafiony...


            a ile lat masz chłopczyku? rodzice z pewnością mają samochód, którym cię wożą
            na wakacje.
        • Gość: Muranowskikot Re: Popieram akcje... IP: *.chello.pl 24.08.10, 13:38
          Bzdura
          w Warszawie świetnie się funkcjonuje bez auta!
          To jest luksus mieszkania w centum- wszystko pod nosem, spacerkiem...
          Chyba że się z suburbii przyjeżdża
          • Gość: m. Re: Popieram akcje... IP: 178.56.31.* 24.08.10, 14:15
            Jak się ma 20 lat i zero obowiązków, za to kupę wolnego czasu - to owszem. Wiem,
            bo też kiedyś miałem tyle lat.
            • Gość: mariki Re: Popieram akcje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 14:42
              LOL, świetny argument. Ja mam 30 lat, pracuję, studiuję, do tego czasem udzielam
              się społecznie, samochodu nie mam i nie planuję zakupu w najbliższej 20 latce.

              Oderwanie niektórych piszących od rzeczywistości jest tak duże, że aż
              zastanawiam się czasem czy nie są pracownikami agencji relkamowo-PRowych
              pracujących dla przemysłu samochodowego.
              • Gość: mariki Re: Popieram akcje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 14:46
                > samochodu nie mam i nie planuję zakupu w najbliższej 20 latce.

                No chyba że po jakimś wypadku zostaną inwalidą, albo akwizytorem odkurzaczy... ;-)
                • Gość: m. Re: Popieram akcje... IP: 178.56.31.* 24.08.10, 14:56
                  Albo urodzi ci się dziecko, albo ktoś z rodziny zachoruje, albo kupicie działkę
                  pod miastem i żona się zbuntuje, że nie będzie wozić wszystkiego autobusem.
                  Albo po prostu będziesz wolał każdą chwilę spędzać z rodziną, a nie godzinami
                  wozić się komunikacją.
                  • Gość: młodzi popierają Re: Popieram akcje... IP: *.stansat.pl 24.08.10, 15:23
                    a o taksówkach słyszał?
                    • Gość: m. Re: Popieram akcje... IP: 178.56.31.* 24.08.10, 15:29
                      Próbowałeś tak kiedyś?
                      Np. raz w tygodniu na działkę taksówką (2-ga strefa, powrót w niedzielę - 4-ta
                      taryfa), ze 2 razy w tygodniu po zakupy lub do lekarza lub do rodziny na drugim
                      końcu miasta?
                      • Gość: młodzi popierają Re: Popieram akcje... IP: *.chello.pl 24.08.10, 17:01
                        Strasznie chorowitą masz rodzinę, skoro co 2 tygodnie musisz pilnie do lekarza.
                        Może za mało ruchu, a za dużo samochodu. Ja mieszkam w rejonie o którym mówi
                        artykuł i jakoś nie mam problemu z dotarciem na zakupy i do rodziny na Ursynowie
                        czy Tarchominie. Kwestia organizacji, ale jak komuś 4 litery przyrosły do
                        siedzenia, to sprawa dla chirurga. P.S Żeby było mam 2 dzieci w wieku do 4 lat.
                        • Gość: m. Re: Popieram akcje... IP: 217.116.101.* 24.08.10, 20:50
                          Przykład z tego tygodnia: weekend - wyjazd na działkę i spowrotem. Poniedziałek
                          samochód stał. Wtorek - wycieczka do Puszczy Kampinoskiej i parę zakupów
                          (Leclerc we Włochach - nie po drodze, ale akurat tam potrzebowaliśmy). Jutro -
                          żona do ginekologa (tak. niektórzy chodzą do lekarza także prewencyjnie a nie
                          tylko jak zachorują).

                          Każdą z tych spraw w ostateczności da się załatwić jadąc zbiorkomem, ale
                          po co się szarpać, wozić rzeczy autobusami i sterczeć na przystankach.
                          Wrócilibyśmy uchetani i 3 godziny później (albo w ogóle musielibyśmy zrezygnować
                          z rzeczy "mniej ważnych" czyli np. tego lasu). Po co? Taki sam sens, jak nosić
                          wodę wiadrem (skoro wynaleziono wodociągi) i myć gary popiołem i piaskiem (skoro
                          wynaleziono lepsze środki).
                          • Gość: m. Re: Popieram akcje... IP: 217.116.101.* 24.08.10, 20:58
                            A, jeśli ten "ruch" o którym piszesz, to stanie na przystankach i bieganie
                            między przystankami, to współczuję. Ja podjechałem do lasu i 1,5 godziny
                            połaziłem. Poruszając się zbiorkomem za cholerę nie znalazłbym na to czasu w
                            dzień roboczy. W zamian zażyłbym "sportu" typu przesiadki, wpychanie się do
                            komunikacji, wnoszenie do niej zakupów.
              • Gość: Anka Re: Popieram akcje... IP: *.ghnet.pl 24.08.10, 17:06
                ;-) No to życzę wesołego odwiedzania znajomych czy rodziny mieszkających w innym
                mieście, w ogóle poruszania się pomiędzy miastami(tak,czasami jest to
                konieczne),jeżdżenia na duże zakupy i dźwigania później 10 kilogramowych siat(
                ale to pewnie żona za Ciebie robi), rozwożenia małych dzieciaków do szkoły i
                przedszkola ( no chyba,ze nie boisz się siedmiolatka samego puścić w miasto,
                albo masz zamiar wstawać o 5 rano, odprowadzać malucha który w szkole będzie
                godzinę za wcześnie, potem do pracy na 9, a na koniec dnia wesoło popierdzielać
                po pracy z powrotem po dzieciaki, na zakupy i w końcu o 8 wieczorem do domu.
    • Gość: mieszkaniec Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: *.pan.pl 24.08.10, 10:13
      Zgadzam się z toba po drugiej stronie mają pełny chodnik dla
      samochodÓw
    • felicjan15 Hipokryzja ZDM 24.08.10, 10:16
      W wielu miejscach miasta ZDM wydaje więcej abonamentów niż ma
      wydzielonych miejsc do parkowania. Na Starej Ochocie w ciągu 10 lat
      od ustalenia strefy zlikwidowano około 50 na 200 miejsc parkingowych.
      • Gość: AZ Re: Hipokryzja ZDM IP: *.novartis.com 24.08.10, 14:38
        Kierowcy pamientajcie przy wyborach o bus-pasach ,o likwidowanych
        miejscach postojowych na E.Platter,Placu Trzech Krzyż,o braku
        obwodnicy.Dla ratusza kierowca to intruz,z ktorego trzeba łupić kase
        i to wszystko.
        • Gość: mariki Re: Hipokryzja ZDM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 14:49
          Dla mnie też, ja tam rozwydrzonych i roszczeniowych frajerów nie żałuję, ktoś
          ich musi nauczyć minimum porządku. :-) Tylko szkoda że policja i SM takie
          nieruchawe, i że wolą się zajmować handlem ulicznym niż o wiele bardziej
          upierdliwym dla pieszych nieprawidłowym parkowaniem, niebezpieczną jazdą, etc.
        • Gość: służewiec miasto ma dopłacać do pracy akwizytorów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 20:27
          Gość portalu: AZ IP: *.novartis.com 24.08.10, 14:38 napisał(a):

          (blebleble)

          >Dla ratusza kierowca to intruz,z ktorego trzeba łupić kase
          > i to wszystko.

          tak, akwizytor leków to intruz czy to z Novartis czy z innego
          koncernu.
    • Gość: Nowolipki Parking Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: *.pan.pl 24.08.10, 10:21
      Ta Pani radna miała rację jak przyjdzie dzień
      świąteczny ,lub sobota niedziela to na tym pargingu
      jest prawie pusto
    • Gość: wawek Czy w "GW" jak gó... pracują korektorzy??? IP: 109.243.179.* 24.08.10, 10:54
      Co to znaczy, że przy Nowolipkach mieszkają "gó...e" osoby starsze?
      • Gość: wa Re: Czy w "GW" jak gó... pracują korektorzy??? IP: 109.243.179.* 24.08.10, 10:55
        miało być "g.ó.w.n.i.e" ale jak widać cenzura zadziałała z automatu.
        Szkoda, że nie we własnym artykule.
    • Gość: freeman głupota aż boli IP: *.chello.pl 24.08.10, 10:56
      To do cholery nie można było zrobić pochylni na wyżej położonych
      chodnikach dla osób starszych tylko zabierać ludziom kolejne miejsca
      do parkowania. To jaka bzdura z tym zabieraniem miejsc do parkowania
      w całym mieście. Samochodów nie ubywa, a miejsc tak. Ludzie
      korzystający z samochodów to w większości ludzie aktywni nie mający
      czasu na chodzenie po urzędach w sprawie ważnej tylko dla części
      osób. Dlaczego jedni maja cierpieć kosztem innych?
    • Gość: jużtuniemieszkam Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: *.amplico.pl 24.08.10, 11:14
      Ciekawe ile jeszcze wody w Wisłe upłynie zanim zarządzający miastem
      zrozumieją, że mieszkańcy to wszyscy - nie tylko ci w tramwaju, w
      autobusie, na rowerze i pieszo. Pominę taki drobny fakt, że samochód
      utrzynywany z podatków mieszkańców to nie jest komunikacja miejska :-
      )

      • Gość: gość Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: *.aster.pl 24.08.10, 11:49
        CHODNIKI SĄ DLA LUDZI!!!!
      • Gość: Bartek Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: *.150.140.19.internetia.net.pl 24.08.10, 16:09
        Ile wody upłynie zanim zrozumiesz, że miasto przeznacza na potrzeby użytkowników samochodów wielokrotnie więcej zasobów niż na innych?
    • warszawianka_jedna Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... 24.08.10, 12:04
      "Uważam, że lepszym rozwiązaniem będzie wprowadzanie opłat za parkowanie niż odbieranie kawałka chodnika osobom, które go potrzebują"


      a co ma piernik do wiatraka? czy wprowadzenie opłat odtworzy te miejsca? Mieszkańcom brakuje miejsc parkingowych również wieczorem, opłaty za parkowanie tego nie zmienią.



      "Do tej pory korzystali z chodnika położonego wyżej, gdzie trzeba wejść po kilku schodkach. A w tej okolicy mieszkają gó...e ludzie starsi, dla których pokonanie kilku stopni nie jest takie proste."


      Po pierwsze schody prowadzące na skarpę, spełniają wszelkie normy, mają podjazdy oraz poręcze.
      Po drugie, jeśli komuś nie chce się po nich wchodzić, to ma do dyspozycji płaski, wyremontowany chodnik po drugiej stronie Nowolipek.
      Po trzecie, pani radna najwyraźniej nie była na Muranowie, bo nie wie że schody są tu wszędzie a domy nie mają wind, taki urok tego miejsca. To że ktoś przyzwyczaił się do chodnika, nie oznacza, że nie można wprowadzić zmian korzystnych dla większości, którą już nie są ludzie starsi.
    • Gość: sss Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: *.rzeczpospolita.pl 24.08.10, 12:06
      A może warto przy okazji zapytać strażników miejskich po cholerę
      blokują kawał placu przy bloku nr 12. Znajdzie się tam spokojnie 5-6
      miejsc parkingowych + miejsce postojowe dla auta SM.
    • Gość: M. Za dużo wsi w mieście IP: 83.238.103.* 24.08.10, 12:06
      Znam dobrze i miasto i wieś. wiem więc, że na wsi osoba kończy 18
      lat, idzie zdawać prawo jazdy, rodzice kupują samochód i każdy
      jeździ swoim. Bo tam nie ma komunikacji, stosunkowo duże odległości
      do czegokolwiek i to konieczność. Nie mają samochodu tylko nieliczni.

      Ale czemu taki wsiok przeprowadzając się do miasta uważa, że
      jeżdżenie po mieście własnym samochodem jest konieczne? I do tego
      dalej uważa, ze to jest "lepsze" od używania komunikacji zbiorowej?
      Na wsi jeżdżę samochodem, w mieście wolę wsiąść do tramwaju i
      poczytać gazetę jadąc do pracy. Gdyby każdy jeździł samochodem, nikt
      by nie przejechał. I jeszcze uważa się za pana, że niby stojąc w
      korku ma wygodnie (a znam ludzi, którzy dali za samochód mniej, niż
      kosztują porządne buty).
      • Gość: m. Re: Za dużo wsi w mieście IP: *.centertel.pl 24.08.10, 12:15
        > Na wsi jeżdżę samochodem, w mieście wolę wsiąść do tramwaju i
        > poczytać gazetę jadąc do pracy.
        A nie pomyślałeś, że jeśli z powodu braku miejsc parkingowych ludzie zaczną się
        wyprowadzać z centrum do domków pod miastem, to dopiero zaczną jeździć
        wszędzie samochodem? Co jest lepsze dla miasta, "wypędzanie" ludzi posiadających
        samochody do podmiejskich osiedli (skąd będą jeździć samochodami), czy
        pozwolenie im na parkowanie samochodu w centrum, w okolicach ich domu, dzięki
        czemu będą jednak mieli blisko do komunikacji i samochód będzie mógł sobie stać
        zaparkowany grzecznie pod domem?
        • Gość: M. Re: Za dużo wsi w mieście IP: 83.238.103.* 24.08.10, 12:35
          To niby mieszkańcy nie mają gdzie zaparkować? Czy może przyjezdni,
          którzy tam tylko pracują?
          Ludzie nie będą się wyprowadzać z centrum z powodu miejsc
          parkingowych z jednego powodu: dla mieszkańców miejsca są. Nie ma
          ich dla tych, co właśnie pod miastem żyją. Sytuacje z brakiem
          parkingów są głównie w tak zwanych "ekskluzywnych" osiedlach, które
          buduja ze zbyt mała liczbą garaży, a dodatkowo są ogrodzone
          (mieszkam na takim to wiem, jakie to chore).
          • Gość: m. Re: Za dużo wsi w mieście IP: *.centertel.pl 24.08.10, 12:45
            > To niby mieszkańcy nie mają gdzie zaparkować?
            No właśnie nie mają, zacząłbyś czytać ze zrozumieniem.

            > Ludzie nie będą się wyprowadzać z centrum z powodu miejsc
            > parkingowych z jednego powodu: dla mieszkańców miejsca są.
            Polecam zapoznanie się z tematem:
            Tekst
            linka

            Tekst
            linka

            Tekst
            linka

          • Gość: gosciu Re: Za dużo wsi w mieście IP: *.chello.pl 24.08.10, 13:29
            POPIERAM
            dla mieszkanców- po odrobinie biegania- miejsca są
    • Gość: Maja Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... IP: 178.73.63.* 24.08.10, 12:09
      Brawo! Stop dla panoszących się kierowców.
      • dskowronski Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M 24.08.10, 14:34
        > Brawo! Stop dla panoszących się kierowców.

        Widzę, że koleżanka chyba z gatunku "skoro JA nie mam samochodu, to wszystkie miejsca parkingowe w Warszawie można zlikwidować".

        A przyszło koleżance do głowy, że część z tych ludzi, którzy nie będą teraz mieli gdzie zaparkować, posiada samochód nie dla wygody (choć ja osobiście nie widzę w tym nic złego), tylko dlatego, że z różnych przyczyn jest on im niezbędny np. do pracy?

        P.S. Do wszystkich czytających ten post Warszawiaków, którzy posiadają samochody - nie zapomnijcie przy wyborach samorządowych podziękować samorządowcom i HGW za ich politykę wobec zmotoryzowanych mieszkańców stolicy.

        I podajcie dalej! :)
        • Gość: młodzi popierają Re: Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na M IP: *.stansat.pl 24.08.10, 15:27
          A od kiedy to chodnik, podwyższone przejście dla pieszych lub przystanek
          autobusowy jest parkingiem?
    • Gość: tw Nawet teraz kierowcy nie potrafią tam parkować. IP: 217.8.161.* 24.08.10, 12:10
      Na zdjęciu załączonym do artykułu jest widoczny znak z tabliczką
      nakazującą parkowanie RÓWNOLEGŁE do krawężnika, czyli kołami jednego
      boku pojazdu tuz przy krawędzi jezdni. Jest to z resztą jedyny
      dopuszczony sposób parkowania na chodniku.
      Niestety nasi geniusze kierownicy za pozwoleniem Policji i Straży
      Miejskiej parkują jak chcą - np na tym zdjęciu parkują skośnie,
      zajmując większą szerokość chodnika, niezgodnie ze znakiem. W
      normalnym kraju dostaliby mandat+blokadę lub odholowani.
      Chcą parkowania na Nowolipkach? Proszę bardzo - zmienić organizację
      ruchu na jednokierunkową, parkować na jezdni. A, że wtedy nie da się
      przejechać "100km/h".... no trudno, to miasto a nie wiocha.
      • Gość: m. Re: Nawet teraz kierowcy nie potrafią tam parkowa IP: *.centertel.pl 24.08.10, 12:16
        > Niestety nasi geniusze kierownicy za pozwoleniem Policji i Straży
        > Miejskiej parkują jak chcą - np na tym zdjęciu parkują skośnie,
        Bo skośne parkowanie było tam dozwolone jeszcze kilka dni temu - o to jest ten
        konflikt.
      • Gość: Glonojad Re: Nawet teraz kierowcy nie potrafią tam parkowa IP: 217.17.35.* 24.08.10, 12:27
        Niestety, biorąc pod uwagę treść wypowiedzi blachofilów, to raczej jednak wiocha.
    • warszawianka_jedna Kierowcy kontra piesi: spór o parkowanie na Mur... 24.08.10, 12:20
      "Renata Kaznowska, dyrektorka ZTP: - Zdaję sobie sprawę, że wywołujemy niezadowolenie wśród mieszkańców mających auta. Niemniej jednak uznaliśmy, że nie możemy zapominać o osobach starszych, niepełnosprawnych, które mają problem z poruszaniem. Chodnik, na który trzeba wejść po schodach, był dla nich zbyt dużą przeszkodą."


      Pani dyrektor też najwyraźniej jeszcze na Muranowie nie była i nie wie, że każdy mieszkaniec tego osiedla musi pokonać mnóstwo schodów, bez względu na to dokąd się wybiera.
      Poza tym pani Kaznowska ignoruje fakt, że schody o których mówi spełniają wszelkie normy zawarte w przepisach o drogach i chodnikach.

      Zaczynam się zastanawiać, jaki interes ma ZTP w realizacji interpelacji radnej Wiśniewskiej z PO, mimo, że nie jest zgodna z przepisami ani zdrowym rozsądkiem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka