Dodaj do ulubionych

Dwoje nastolatków potrąconych na pasach

IP: *.chello.pl 16.10.10, 20:58
w warszawie stosunek kierowców do pieszych można określić jednym słowem: bandytyzm
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomo Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach IP: *.merinet.pl 16.10.10, 21:09
      Gość portalu: pieszy napisał(a):
      w warszawie stosunek kierowców do pieszych można określić jednym słowem: bandytyzm


      Nie chcę tu bronić na siłę kierowców, ale o pieszych też można by powiedzieć kilka niezbyt miłych słów. Chcesz zobaczyć o czym piszę? Zapraszam np. na Broniewskiego przy Elbląskiej. Stada debili biegnących (to w wypadku młodych), bądź człapiących (to o starszych osobach) na czerownym świetle przez trzy pasy.
      A widziałem już tam babcię okładającą laską samochód, który jej o mało nie rozjechał i obtrąbił.
      • mirekmm Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach 17.10.10, 00:08
        Gość portalu: Tomo napisał(a):


        > A widziałem już tam babcię okładającą laską samochód, który jej o mało nie rozj
        > echał i obtrąbił.

        Widocznie babcia, w odróżnieniu od kierowcy, znała przepisy PoRD, w szczególności Art. 25.
        • Gość: Tomo Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach IP: *.merinet.pl 17.10.10, 07:58
          Art. 25 zezwala na wchodzenie na przejście na czerwonym swietle???
          Idiota...
          • mirekmm Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach 17.10.10, 12:40
            Pokaż, gdzie pisałeś o _wchodzeniu_ na przejście na czerwonym świetle w przypadku tej babci.

            BTW. Kto ci wymyślił tak odważny nick?
    • Gość: v. Dwoje nastolatków potrąconych na pasach IP: *.acn.waw.pl 16.10.10, 22:42
      to prawda, jak również to że pieszy czy rowerzysta zawsze jest słabszym uczestnikiem ruchu drogowego. w "starej" Europie już dawno to zrozumieli i jako tacy piesi i rowerzyści mają ustawowe pierszeństwo, a kierowcy mają odpowiedzialność uważać za nich. dzięki temu smiertelność pieszych w wypadkach drogowych (w miastach!) jest dużo dużo niższa.

      swoją drogą co stoi na przeszkodzie aby wprowadzić ustawowy zapis o tym że pieszy stojacy przy pasach ma pierszeństwo przed jadącymi pojazdami (a nie tak jak jest dotychczas - będący na pasach)?

      pozdrawiam,
      v.
      • Gość: Tomo Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach IP: *.merinet.pl 16.10.10, 22:56
        Gość portalu: v. napisał(a):
        ...swoją drogą co stoi na przeszkodzie aby wprowadzić ustawowy zapis o tym że pieszy stojacy przy pasach ma pierszeństwo przed jadącymi pojazdami (a nie tak jak jest dotychczas - będący na pasach)?


        Zwiedzałem kilka krajów europejskich, podróżowałem po USA. Różnica między PL, a tamtymi miastami polega na tym, że tam pomimo iż pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo to go nie nadużywa. U nas niestety przyznanie którejkolwiek ze stron takiego prawa spowoduje "wybuch wojny". Jeżeli chcesz zobaczyć na własne oczy o co mi chodzi skręć samochodem z Marszałkowskiej w Sienkiewicza. Tam nie ma świateł, a ze względu na "przelotowość" tego miejsca na pasach praktycznie cały czas znajdują się piesi (ergo: mają cały czas pierwszeństwo). Skutek tego jest taki, że jeżeli nie rozepchniesz tych ludzi samochodem to nie skręcisz w prawo. I nikomu z pieszych nie przyjdzie do głowy żeby się zatrzymać lub choćby zwolnić. A jak już kierowcy uda się "wepchnąć" to jeszcze często otrzymuje kopa w samochód od pieszego.
        • hanatol Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach 16.10.10, 23:09
          > I nikomu z pieszych nie przyjdzie do głowy żeby się zatrzymać lub choćby zwolnić. A
          > jak już kierowcy uda się "wepchnąć" to jeszcze często otrzymuje kopa w samochód od pieszego.

          Dla odmiany mogę podać kilka skrzyżowań gdzie kierowcy wymuszają pierwszeństwo na pieszych - wjeżdżając na pasy bez zatrzymania, choć powinni to zrobić (warunkowy skręt w prawo czyli tzw. zielona strzałka).
          I co, będziemy się licytować?
        • Gość: v. Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach IP: *.acn.waw.pl 17.10.10, 00:22
          dokładnie tego samego doświadczają piesi na 99% przejściach w tym kraju, kiedy żadnemu kierowcy nie przyjdzie do głowy zwolnić lub zatrzymać sie przed pasami.

          jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym i myślę że nasze drogi nie są niebezpieczne dlatego że są na nich piesi czy rowerzyści tylko niestety w większości przypadków nie przestrzegający przepisów kierowcy...
          • misiu-1 Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach 17.10.10, 15:55
            Nieprawda. Wypadki z udziałem pieszych w większości wynikają z winy pieszych.
        • apodemus Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach 17.10.10, 08:34
          Gość portalu: Tomo napisał(a):

          > Zwiedzałem kilka krajów europejskich, podróżowałem po USA. Różnica między PL, a
          > tamtymi miastami polega na tym, że tam pomimo iż pieszy ma bezwzględne pierwsz
          > eństwo to go nie nadużywa. U nas niestety przyznanie którejkolwiek ze stron tak
          > iego prawa spowoduje "wybuch wojny".

          Otóż to. Potrzebna jest wzajemna życzliwość i chęć drogowej "współpracy". Unikniemy przez to większości sytuacji konfliktowych. Trzeba tępić (policja) przejawy "bandytyzmu drogowego" u kierowców (wymuszanie itp.), ale i uświadamiać pieszych.
        • Gość: K Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach IP: 212.180.165.* 17.10.10, 10:40
          Ale zwróciłeś uwagę, że jak w USA jest 30 mph, to wszyscy jadą te 30 mph, choćby było nie wiem jak szeroko i pusto ?

          A w Warszawie średnia prędkość to 80-90, co jest zresztą całkowicie ignorowane przez policję.
          • Gość: gość Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach IP: *.chello.pl 17.10.10, 14:45
            Tak, dokładnie, zgadzam się, że warszawscy kierowcy to normalna dzicz jest - mieszkam niedaleko miejsca wypadku z artykułu, na Anielewicza.
            Wczoraj widziałam jak starszy pan (krokiem bardzo starszego pana) przechodził przez przejście (na zielonym dla pieszych, które dopiero się zapaliło!) i został prawie rozjechany przez jakiegoś debila, któremu zapierniczał 100 km/h i nawet trochę nie zwolnił - po prostu ominął sobie dziadka :O (szczerze przyznaję, że aż zrobiło mi się słabo).
            Ostatnio ja sama przechodziłam na zielonym i jakiś gościu w swoim wielkim mercu prawie się nie zesr..ł w gacie, bo on już konieczenie musiał jechać, zatrzymał się praktycznie na pasach - jeszcze nie postawiłam nogi na chodniku, a on już ruszył. Rozumiem, że ktoś się bardzo śpieszy, ALE ja też się śpieszę na autobus albo tramwaj, ale mimo wszystko, grzecznie stoję na przejściu i czekam na zielone.
            Sama mam prawo jazdy (nie jeżdżę zbyt często) i zdaję sobie sprawę, że pieszym też brakuje czasem wyobraźni, ale moim zdaniem to kierowca jest tym, który stanowi zagrożenie, a nie pieszy.
            • misiu-1 Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach 17.10.10, 16:06
              ość portalu: gość napisał(a):

              > Tak, dokładnie, zgadzam się, że warszawscy kierowcy to normalna dzicz jest [...]
              > Wczoraj widziałam jak starszy pan (krokiem bardzo starszego pana) przechodził p
              > rzez przejście (na zielonym dla pieszych, które dopiero się zapaliło!) i został
              > prawie rozjechany przez jakiegoś debila, któremu zapierniczał 100 km/h i nawet
              > trochę nie zwolnił

              Gdyby warszawscy kierowcy rzeczywiście byli "normalną dziczą", to ów starszy pan albo nie dożyłby swojego wieku, albo jego wiek świadczyłby o doskonałym przystosowaniu do warunków, co w tym wypadku oznaczałoby oczy dookoła głowy i płochliwość zająca, ergo: nie wchodziłby na przejście mimo zielonego światła, nie upewniwszy się, czy żaden pojazd nie zbliża się z prędkością nie rokującą zatrzymania. Ponieważ jednak było inaczej, twoje stwierdzenie jest niczym nie uzasadnione.
              • Gość: Jacko Re: Dwoje nastolatków potrąconych na pasach IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.10, 18:33
                misiu ile ty masz lat? lekcje odrobione?
            • Gość: Jacko fotoradary... IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.10, 18:46
              Fotoradary powinny stanąć w całej Warszawie. Utemperowałoby to trochę domorosłych rajdowców i mistrzów prostej. Byłoby też ciszej. Był taki projekt ale się krzyk podniósł że prześladuje się biednych kierowców. Mam nadzieje że jeszcze do niego wrócą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka