Gość: frecio
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.04.04, 11:50
Przyjechałem do Warszawy w odwiedziny. zaparkowałem samochów jak wiele innych
i oszedłem do znajomych na wódkę. Wracam a ty k.... mój samochód na chama
wypchano na ulice i zaparkowano piękną honde. Ludzie czy wy zgłupieliście,
zawsze będą tak mówić o Warszawce za takie numery. Żeby tego było mało
(strasznie się rozpadało) przyszła Pani z psem i zaczeła swoje wywody.
Zaczeła bardzo nieładnie więc dostało jej się też nieładnie słownie i miała
Pani szczęście że byłem pijany. Bo po trzeźwemu tak bym sie nie zachował.
Ludzie jeśli miejsca parkingowe są wasze to oznakujcie je należycie a nie
wypychacie auta z obca rejestracja.