Dodaj do ulubionych

Ziomkowie szturmują Warszawę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 18:43
przyjezdni WON!
Obserwuj wątek
    • Gość: Sylwek Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.acn.waw.pl 05.04.04, 20:11
      Rozumiem, ze jak Ty gdzies pojedziesz za praca, albo z przyczyn osobistych albo
      na wkacje to tez chcesz uslyszec "won"...Popisales sie elokwencja, nie
      wspominajac juz o zwyklej tolerancji, ktorej pewnie nie masz za grosz. Zauwaz
      ze to miasto jest tak samo Twoje jak i kazdego kto z roznych powodow wiaze z
      nim swoje zycie i chce zyc godnie.
      • Gość: W Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 07:22
        Warszawa powinna być dla tych, którzy m.in. się o Niej dobrze wyrażają, data 1
        VIII jest ważna i.t.p., a nie dla buraków, którzy tylko zabierają miejsca pracy
        i robią syf na ulicach, a po powrocie do siebie na wieś plują na Warszawę.
        • Gość: Roxie Prazanie won na wies! I Ci z Wloch, Zielonej itp IP: *.putnamlovellnbf.com 06.04.04, 19:00
          Zartuje - ale wypowiedzi niektorych w-wiakow o przyjezdnych sa na prawde
          niesmaczne. W samej Warszawie mnozy sie od opinii o "gorszych" i "lepszych"
          dzielnicach, osiedlach i ulicach. Wiec radze uwazac, bo w przeciwny razie
          chyba tylko rodowici staromieszczanie pozostana tymi, ktorym w naszym brzydkim
          miescie wolno mieszkac.
          • Gość: NIE KSENOFOBII !!! A JAK KOLOROWI OSIEDLĄ SIĘ - TO DOPIERO BĘDZIE !!! IP: *.chello.pl 11.04.04, 11:03
            No, sądząc po reakcjach na przyjezdnych z innych części Polski to
            TO DOPIERO BĘDZIE ZAŚCIANKOWO-BURACZANY KOSZMAR gdy zaczną osiedlać się w
            Polsce/Warszawie emigranci/uchodźcy z biednych/niestabilnych krajów, z Afryki
            czy z (biedniejszej) Azji!
            Polacy/Warszawianie jeszcze nie pokazali na co ich stać!
            REKORDEM GUINESSA w KSENOFOBII Wafka ZASŁYNIE na ŚWIAT !!!!!!!!!!!!!!!!!!

            • Gość: aferka [...] IP: *.sasiedzi.pl 11.04.04, 16:51
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: tolerancyjny Re:Wsiostwo to chołota!!!!!!!! WON na wieś!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.04, 17:21
                Lubie wsioków na wsi .
            • Gość: ggg Re: A JAK KOLOROWI OSIEDLĄ SIĘ - TO DOPIERO BĘDZI IP: 217.168.192.* 19.04.04, 01:17
              pierdol sie buraku, ja jestem z wawy i do nikogo sie nieprzypierdalam wiec nie
              generalizuj
        • Gość: ANTY-LODZ [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 21:33
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Lodz !!! PRAWDA W OCZY KOLE !!! IP: 5.3.1R4D* / 170.252.80.* 14.04.04, 17:00
            Jestem z Lodzi. Nie pchalem sie tu. Sami mnie prosili, zebym przyjechal tu do
            pracy. Zarabiam wiecej, niz wiekszosc z was (rodowitych), wynajmuje mieszkanie
            sam i stac mnie na kino, teatr i imprezy co tydzien w klubach.
            Jaki z tego moral... moze jestescie za glupi, zeby zajac odpowiedzialne,
            specjalistyczne stanowiska... juz wkrotce to wy bedziecie pracowac za grosze u
            nas... przyjezdych, ktorzy daja od siebie duzo wiecej, niz tylko "miejsce
            urodzenia: Warszawa"... zacznijcie sie do tego przyzwyczajac i przestancie
            sobie tlumaczyc, ze to przez nas nie mozecie znalesc pracy...
            • Gość: SPHINX Re: !!! PRAWDA W OCZY KOLE !!! IP: *.waw.pl 18.04.04, 08:33
              ty jestes specjalista od lizani tylka za grosze. wysokosc twoich dochodow zalezy
              od ilosci tylkow, wiec powiedz ile jaki masz miesieczny przerob! dawniej
              lizaliscie tylki zydom i niemcom, a komu teraz?
        • Gość: Zuq Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.04, 15:06
          Najgorsze w tym, ze wielu ludzi przyjezdzajacych do W-wy nakreca wyscig
          szczurow, po czym wracaja na weekend do domu i opowiadaja jaka ta W-wa to syf.
          Jesli tak jest to lepiej niech zostana tam gdzie mieszkaja, w przeciwnym
          wypadku prosze o troche szacunku dla miejsca gdzie zarabiaja na zycie, a
          niekoniecznie mieszkaja. Jest mi tym bardziej przykro, ze wiele grup zawiazuje
          sie tylko na zasadzie przeciwstawienia Warszawie. Czy w tym jest cos
          konstruktywnego, czy tez jedynie chec odreagowania stresu?
        • Gość: fanka szczeciniank Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.chello.pl 13.04.04, 00:00
          jestem burakiem ze Szczecina. zabralam komus miejsce pracy. zapraszam do mojego
          miasta, w ktorym ludzie z bezrobocia protestuja na ulicach. moze uda Ci sie cos
          znalezc. smiecia rzuconego przeze mnie raczej nie uda sie, ani tu, ani tam i
          nie nauczylam sie porzadku w Warszawie czy w Szczecinie ale po niemickiej
          stronie. pozdrawiam. Warszawiaku-Buraku (sic) - ciekawe, ze sie rymuje.
          • Gość: qwe Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 62.29.137.* 13.04.04, 12:46
            spadaj do tego swojego faszystowskiego szczecina
          • Gość: SPHINX BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE! IP: *.waw.pl 18.04.04, 08:36
            BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE! BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE!
            BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE! BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE!
            BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE! BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE!
            BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE! BURAKU-SZCZECINIAKU... TEZ SIE RYMUJE!
      • Gość: ola Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 17:47
        nie masz racji napewno nie jestes Warszawiakiem od poklen, niestety ja nia
        jestem i jeszcze nigdy tak nie bylo jak teraz i tak ciezko sie niezylo.przklad>
        jedziesz tramwajem , tylko kmiot moze sie takzachowac jego nie interesuje kto
        przed nim kto zanim tylko on jest wazny z plecakiem na plecach.Zal mi tyh ludzi
        zpowodu braku calkowitej orientacji i zrozumienia czym jest wielkiemiasto,ale
        zarazem wkurza mnie ze moja corka pracuje po skonczonych studiach za niewielkie
        pieniadze bo zprowicji wezma kazda roboteprawie za darmo byleby w stolicy
        przepraszam za bledy.


        • Gość: SIKORSKi Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 06.04.04, 21:39
          Ja przypomne dla swietego spokoju kawak z mlodych lat : 1971 WARSZAWA

          Moj starszy warszawiak z rodu przyniosl kawal na urodziny..
          Gdy wzyscy goscie podpili i pobawili zaczal tak.

          na wysokosci Domu KC PZPR do tramwaju na Prage wsiadl przyjezny dziadek w
          kapeliszu usiadl na wolnym miejpatrzy przez okno na fasdy Muzeum Wojska
          Polskiego.
          Ktoras z najnowzych pasazerek tramwaju chrzaknela i zaspiewala na caly glos .
          Czy jest w wago ie jakis genleman ciiiiiisza posunela da capo i cisza jak
          ulat
          Zaczela ryczec na czlego i rzucila okiem na przybysza co patrzyl w fale Vistuli
          On.. na to ostojnie GENTEMENY SOM TYLKO MNIEJSC NIE MA::

          Po pewnym czasie jak szok osunal sie na wyschnieto/zazygana skad innad podloge
          pojazdu zauwazono ze cos powaznie smierdzi i nastapila pelan konstrnacja bo
          smrod byl nie do wytrzymania Paniutka z okienka mlodziutka studentak
          zazartowala ostro z przyjezdnym ze (tu ryknela na caly wagon :...CHYBA
          SKARPETKI !! TKI!! i poniewaz zapadla cisza jak nawis powrorzyla z uporen to
          samo dwa razy.
          A tem skromy dziadek z usiechem faceta , ktory zjadl wszelkie rozumy spoko
          odpowiezial...
          Paaaaaaaaniusiu Paaaaaaniusiu ..JAKE SKARPETKY JJJJAAAAAKE TAAAAAM
          SKARPETKYYYYYY normalny fetor s tupy! HOUGH!
        • Gość: MK Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 22:39
          Z prowincji powiadasz. Ciekawe. Czyli wg Ciebie np Gdańsk, Poznań, Kraków, czy
          Łódź to prowincja. Ciekawe. A jak tam gwara mazowiecka???

          MK - Łódź

          PS I pracuję w Warszawie przez część tygodnia :-P i nie za minimalną pensję :-P
        • zyczliwy0 Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 09.04.04, 17:19
          Warszawianka???? Smog Ci oczka zamroczył, że tak piszesz, czy tak Cię w którejś
          bardzo dobrej szkole warszwaskiej nauczyli?? Jeśli córeczka jest tak samo
          dokładna, to nie dziwota, że zarabia 800 brutto!!!
        • Gość: Fuzzy Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.04.04, 10:14
          Masz rację Polacy, niestety w ogóle zchamieli, brak kultury, delikatości i
          ogłady, widać to środkach komunikacji masowej. Nie znają słowa przpraszam a
          moje ja tylko się liczy. Dotyczy to także warszawskich dróg i nie tylko. A jak
          się zachowują np. w Kościele o zgrozo!!!! Jak wierzą to niech się przynajmniej
          godnie zachowują, a jak niewierzą to niech nie przychodzą do Kościoła, bo wstyd
          innych tych np.hiszpńsko języcznych (robiące co chcą dzieciaki i okropnie
          wrzeszczące, co przeszakadza i rozprasza - nawet nie można tego uniknąć, bo
          rodzice z małymi dziećmi tak się zachowujcymi są praktycznie na każdej mszy
          swiętej!!!)
        • Gość: Grodek Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 16:26
          Zgadzam się w 100% z Olą. Urodziłem się w Warszawie, moja żona i kilka pokoleń
          wstecz też. Pracujemy, mamy dziecko, mieszkanie - jesteśmy zwykłymi ludźmi. Nie
          mam specjalnych uprzedzeń do nikogo, ale... Gdy przychodzą święta ja w firmie
          jestem jedyny, który może zostać bo wszyscy pędzą na autobusy, pociągi, itp. U
          żony w pracy sytuacja analogiczna. Gdy szukała pracy większość potencjalnych
          pracodawców wyśmiewała ją gdy podawała swoje oczekiwania finansowe (a nie były
          z sufitu). Każdy odpowiadał, że za te pieniądze zatrudni 2 albo nawet 2,5 osoby
          z prowincji na "czarno", które będą zap... w piątek, świątek i niedzielę do od
          8 do 22, a jak będzie trzeba to i całą dobę. Bo jak ujął to jeden z przemiłych
          (i wyjątkowo szczerych) przyszłych pracodawców: "są zdesperowani i będą zasuwać
          nawet za 1/10 stawki byle tylko opłacić wynajęte w 5 osób dwa pokoje i nie
          wyjeżdżać z Warszawy". I to najbardziej wpienia mnie u przyjezdnych: nie
          przebijajcie nas ceną. Zacznijcie konkurować wykształceniem, kwalifikacjami,
          etc. A wtedy wygra rzeczywiście lepszy, a nie tańszy.
      • Gość: SIKORSKI Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 06.04.04, 21:17
        Nie rzucaj sie na mlota bo widac, ze nie dojrzal mentalnie do niczego w tym
        naszym miescie.
        • Gość: SIKORSKI Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 06.04.04, 21:51
          Ja uwielbiam te nasze kontrasty jak nie pada a jak pada to wogole nie uwielbiam
          TO ZNACZY, ZE TO NIE ZALEZEY SKAD JESTES TYLKO CO CZYNISZ.
          A JAK SKADYS JUZ SIE PRZPROWADZILES TO I TAK W 3 LATA WYJDZI PO CO?

          Kapitalizm ma to do siebie ze kazdy moze zostac Warszawie (wiekszym miescie i
          UE) ale nie musi.
          Kazdy powinien unikac stagnacji w tak mlodym sytemie a juz najbardziej sami
          WARSZAWIACY. To cechuje rozwoj wszelakich rozwojowych posuniec w relacjach
          miasto prowincja.

          Problem jest co zrobic z tymi co rabia pieniadz w Warszawie a podatkuja na
          wsi.
          To wyglada mi na wynalzek z Domu KCPZPR z roku 1974 +++ alez nie to kapitalizm
      • Gość: jeffreyurs metro IP: *.kpwig.gov.pl 07.04.04, 10:53
        metro to buduja dolnoslazacy, a nie slazacy - miedz jest kolo Glogowa, a nie
        Katowic. a jedno z drugim ma sie jak Bialystok do Krakowa.
        • Gość: jeffreyurs Re: metro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 18:51
          amoj tatus z mysłowic i budopwał metro w warszawie w którym ty cwaniaku
          warszawski jezdzisz i tez za grosze bo mieszkasz w polszcze a tu ci nigdy
          zarobić nie dadza ino mogą cię tylko oszukać
      • Gość: EL KOSZEL Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 15:11
        jako ktos stad mowie ci won. juz dosyc takich warszawiakow ktorzy chca
        skapcaniec i zgnic we wlasnym sosie. wstyd mi niekiedy za was. ja osobiscie
        wole byc witany z usmiechem i browarkiem np.w takim rzeszowie a nie zastanawiac
        sie czy jak mam WH na tablicy to strace szyby pod klubem. zreszta.. na cwoka
        sie niewyglada tylko sie jest a miejsce urodzenia nijak sie nie ma do bycia
        kmiotem. kolezka marki "won" swiadczy sam o sobie!
      • Gość: Rududu...:-) Oszaleliście???!!!! IP: *.chello.pl 18.04.04, 14:26
        Czy Wyście oszaleli?! Po kiego grzyba podsycacie te debilne animozje?! Jestem
        wawiakiem w 5-tym pokoleniu, ale nawet przez myśl mi nie przechodzi, by
        traktować ludzi z innych miast lekceważąco lub wyniośle! To jakas paranoja! Nie
        widze powodu, by ktos pochodzący z miasta Łodzi, z Białegostoku, Wrocka, Kraka
        czy Gdańska, czy wprost ze wsi - był traktowany nieładnie i nieelegancko! A co
        ma do rzeczy pochodzenie?! Odnosze wrażenie, że ci najwięksi krzykacze
        forumowi; ci najbardziej wrzeszczący na ludzi spoza Wawki chyba sami burakami
        są i "flancowanymi" wawiakami! PRAWDZIWY wawiak tak się nie zachowuje!
        Ludzie "spoza" - nie dajcie sie zwariować i nie bierzcie sobie do serca tych
        kretyńskich napaści na Was. Wawiak z dziada-pradziada NIGDY nie powie nic złego
        na Was...:-))) Trzymajcie sie i jednak Warszawę polubcie:-)))
    • Gość: przyjezdni WON Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.04, 21:05
      najedzie sie buraków ze wsi a potem pretensja że na mieście czyw komunikacji
      smród i bród.
      • Gość: Jerry Milano Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.pool8248.interbusiness.it 05.04.04, 22:14
        A tatuś z mamusią szanownego kolegi to kiedy do miasta od buraków kopania
        przyjechali?

        Mieszkałem 15 lat w W-wie - teraz jestem w Mediolanie na kilka lat.
        Jedno jest pewne - Warszawa to ciągle duuuża wiocha - i jeszcze tak z 15 lat
        pozostanie.
        • Gość: antyTIRowiec Wa-wa TO PRZYDROŻNA WIOCHA (z tirówkami)! IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.04.04, 23:29
          > Mieszkałem 15 lat w W-wie - teraz jestem w Mediolanie na kilka lat.
          > Jedno jest pewne - Warszawa to ciągle duuuża wiocha

          To prawda! Zero życia kulturalnego i TYLKO SPALINY!
          Jak teraz zbudują autostradę przez miasto to wafka będzie jak tysiące innych
          wiosek polskich rozjeżdżanych przez NIESKOŃCZNĄ MASĘ TIRÓW walących obok
          ZAKOPCONYCH domów mieszkalnych z wystraszonymi lokatorami zżeranymi przez
          hipernerwicę - z Niemiec do Rosji i nazad!
          • Gość: 440 Re: Wa-wa TO PRZYDROŻNA WIOCHA (z tirówkami)! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 16:30
            W Warszawie zamiast solidnej pracy nad sobą, leczy się kompleksy wzajemną
            agresją, snobizmem, i ksenofobią, ściganiem się z innymi szczurami,
            konformizmem. Ludzie to ma/może być stolica !?
            Obecnie nikomu chyba nie imponuje to miasto.
            Stolice cywilizacji polskiej leżą gdzie indziej.
            Życzę stolycy powodzenia.
            • niech Re: Wa-wa TO PRZYDROŻNA WIOCHA (z tirówkami)! 06.04.04, 16:33
              Stolice cywilizacji polskiej leza tam gdzie ty mieszkasz. A konkretnie za
              jozkowa stodola, przy tej kupie gnoju.
        • Gość: zyga Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 17:52
          warszawa to wielka wiocha bo jest wlasnie takich warszawiakow jak ty okolo 80
          proc. niby milano
          • Gość: a Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 20:50
            A co pania obchodzi czy on jest z Milano czy z Warszawy?

            Kompleksy pani leczy?
        • Gość: Carol Milano IP: *.uzp.gov.pl / *.crowley.pl 08.04.04, 11:46
          Nie chodzi o to jaka jest Warszawa, ale o stosunek do niej (komentarze)!

          Pochodze z tego miasta, kocham je, mialam tez okazje spedzic 7 miesiecy w
          Mediolanie i dobrze sie tam czulam, bo bylo w swoim charakterze bardzo podobne
          do stolicy Polski. A stosunek reszty Wlochow do mediolanczykow jest taki jak
          wiekoszosci Polakow do warszawiakow :)
        • Gość: tt Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.alcatel.pl 14.04.04, 10:27
          Gość portalu: Jerry Milano napisał(a):
          > Mieszkałem 15 lat w W-wie - teraz jestem w Mediolanie na kilka lat.
          > Jedno jest pewne - Warszawa to ciągle duuuża wiocha - i jeszcze tak z 15 lat
          > pozostanie.

          Bzdura, Mediolan to taka sama zasyfiała
          zbieranina tamtejszych "buraków" jak Wawa -
          w dodatku przeważnie kolorowych, którzy
          bardziej śmiecą i śmierdzą niż nasi -
          tylko tam się częściej sprząta...
          Chyba nie wychodziłeś z hotelu...
    • Gość: Rodowity Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 08:50
      Tak z ciekawosci to po co imiona pewnych osob zostaly zmienione, boja sie
      czegos czy co?. Bez sensu.
      • Gość: tolerancyjny Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 10:29
        W Warszawie śmierdzi!!!!
        Ten smród przywożą ze sobą wsiochy.
        W tramwajach, autobusach, a nawet po wejściu do taksówki czuć kto wcześniej
        jechał.
        Dlatego trudno mieć uczucie sympati do kogoś kto śmierdzi.
        • Gość: air Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.uni.opole.pl / *.uni.opole.pl 06.04.04, 12:46
          Proponuje aby wszyscy rodowici warszawiacy przesledzili swoja genealogie i po chwili zadumy ze zdziwieniem stwierdza, ze ich rodzice a w najlepszym przypadku dziadkowie przybyli do Warszawy z okolicznych wiosek lub malych miasteczek.Rodowici zgineli w Powstaniu lub zostali po nim wygnani. Po 1945 to calkiem inne miasto.Troche wiecej pokory i tolerancji.
        • Gość: debout Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.laribsl.jussieu.fr 07.04.04, 11:49
          nie tlumaczysz jeszcze dlaczego smierdza, zatem dopowiadam: bo smrod miejsca
          przechodzi na miejscowego. Im bardziej smierdza tym dluzej mieszkaja w miejscu
          upustu fetoru (tu: w Warszawie). Ja juz smierdze Paryzem, Ty Warszawa, ale
          siebie przciez nie czujemy bo receptory wechowe przyzwyczajaja sie do ciaglego
          zapachu po kilkunastu-kilkudziesieciu min.



          • Gość: tolerancyjny Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.04, 13:22
            Gość portalu: debout napisał(a):

            > nie tlumaczysz jeszcze dlaczego smierdza, zatem dopowiadam: bo smrod miejsca
            > przechodzi na miejscowego. Im bardziej smierdza tym dluzej mieszkaja w
            miejscu
            > upustu fetoru (tu: w Warszawie). Ja juz smierdze Paryzem, Ty Warszawa, ale
            > siebie przciez nie czujemy bo receptory wechowe przyzwyczajaja sie do
            ciaglego
            > zapachu po kilkunastu-kilkudziesieciu min.
            >

            Ten smród od wsioków... tfu
            to siedzi im pod skórą , to jakiś jad ?
            Nawet krótkie z nimi przebywanie powoduje przesiąknięcie tym smrodem odzierzy.
            Poprzez siedziska w autobusach tramwajach metrze...
            Powinny być w sprzedaży jakieś foliowe przykrycia na te siedziska.
        • Gość: gosc Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.chello.pl 13.04.04, 00:07
          naprawdę ? no i kto ostatnio jechał w taksówce przed Tobą ? Czujesz krajana
          nosem ? Tak konkretnie ?
      • Gość: Magda Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 10:43
        Witam wszystkich czytelników tego szowinistycznego artykułu. Rodowity pytał,
        czemu imiona niektórych osób zostały zmienione. Moje imię i nazwisko nie
        zostały zmienione, za to pani redaktor była uprzejma zmienić moje wypowiedzi,
        informacje o mnie (nie życzyłam sobie ich zamieszczania,nie lubię
        striptease'u), oszacować mój wiek "na oko" itd. W efekcie zostałam wykorzystana
        wraz z moimi badaniami jako alibi dla opublikowania prostych i stereotypowych
        przekonań dziennikarki, która napisała, co sama uważa, a podpisała moim
        nazwiskiem. Gdybym wiedziała, że tak to zadziała, z taką etyką zawodową i takim
        poszanowaniem prawa prasowego, nie tylko nie podawałabym imienia, nazwiska ani
        niczego, ale po prostu wysłałabym babę na drzewo.
        Pozdrawiam
        Magda
        • Gość: y2k Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.aster.pl 06.04.04, 11:15
          brawo. pismaki z wyborczej maja niesamowita zdolnosc zmieniania faktow.
          dlaczego? "fakt" ich przegonil:)
        • Gość: Ra Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 217.153.22.* 06.04.04, 12:31
          To chyba naturalne ze dziennikarze manipuluja, wiec trzeba bylo aoutoryzowac
          tekst, a nie teraz narzakac, a moze chodzi o te dodane lata?
        • stolek Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 06.04.04, 13:05
          Witam Pani Magdo!
          Jeżeli uważa Pani, że w artykule zostały popełnione błędy, polecam formę
          sprostowania, wyjaśnienia lub listu do redakcji. Wyjaśni to być może
          nieporozumienie, zwłaszcza że wypowiedzi Pani zacytowane w tekście otrzymała
          Pani do autoryzacji przed publikacją. Z poważaniem. Urszula.arter@agora.pl
          • Gość: magda Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 14:26
            Szanowna Pani Urszulo
            Oczywiście prowadzę rozmowy z Państwa Redakcją w kwestii sprostowania tego
            tekstu, a konkretnie tych jego fragmentów, które firmowane są moim nazwiskiem i
            nie mają nic wspólnego z tezami mojej pracy doktorskiej ani z moimi osobistymi
            poglądami. Muszę zgodzić się z jednym z dyskutantów tego wątku, że ten artykuł
            okazał się tylko "jątrzący" i nie wnoszący nic nowego do sprawy, zaś jego
            poziom pozostawia wiele do życzenia. W kwestii autoryzacji - ma Pani rację,
            dostałam wybrane fragmenty artykułu do autoryzacji, jednak MOJE UWAGI I ZMIANY
            NIE ZOSTAŁY UWZGLĘDNIONE w sobotnim wydaniu Gazety, a i w wersji internetowej
            widzę sporą dowolność. Dowiedziałam się też z artykułu paru nowych rzeczy na
            temat mojej osoby i moich losów - rzecz więc nie w tym, bym dostała tekst do
            autoryzacji, lecz by Państwo tę autoryzację uszanowali. Nie mogę się zgodzić na
            to, by moje nazwisko i moje badania służyły za alibi dla produkowania takich
            niedobrych, pod każdym względem, tekstów.
            Pozdrawiam ciepło
            i proponuję ewentualną dalszą dyskusję na mniej publicznym forum
            Magda
            • Gość: kixx Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 22:06
              Dziennikarską regułą jest przeprowadzanie wywiadów i modyfikowanie tego ,co
              powiedział rozmówca.
              A autoryzacja?
              To bajka dla potrzeb naiwnych
              • Gość: jacek dziennikarskei regulu w stolku IP: *.u.mcnet.pl 07.04.04, 11:18
                midyfikacje sa efektem niskiego poziomu dziennikarzy - niewiele rozumieja -
                latwo im cos pominac lub przekrecic

                choc czasami - ci sprytniejsi - potrafia swiadomie zakombinowac z tekstem
          • Gość: jacek zalosny poziom stolka IP: *.u.mcnet.pl 06.04.04, 16:38
            wychodzi to przy kazdej okazji

            gazeta przeobrazila sie w wypelniacz do stron reklamowych - lekkostrawna
            papka, bez smaku i wyrazu, pisana przez polglowkow i cwiercinteligentow

            zenujace ...
          • bocian4 Pozostaje pogratulować... 14.04.04, 09:58
            A szkoda. Bo sam temat jako taki ciekawy. Ale myślę że wystarczyło posłuchać
            Pani Magdy która znajomościa tematu niewątpliwie autorkę przewyższa, oraz nie
            wstawiała by do artykułu absurdalnych wstawek z forum, napłodzonych przez
            malkontentów wątpliwej kultury.
            Co do samego tematu - jestem warszawiakiem (ale chyba w dobrym tego slowa
            znaczeniu). Powiedzial bym raczej - jestem Polakiem, mieszkańcem ziemi, nie
            ograniczając się do W-wy. Już z założenia same takie podzialy i ograniczania
            się do tak malych przestrzenia jakimi jest miasto jest pewną zaściankowością.
            Nie jestem pracodawcą - jestem pracownikiem. Ale całkowicie się zgadzam z
            pracodawcami nie chcącymi zatrudniac znacznie droższych i roszczeniowo
            nastawionych warszawiakow (jedyni ktorzy byli jeszcze bardziej roszczeniowo
            nastawieni to Poznaniacy - ale jak sie mowi to szkoci wyrzuceni z wysp za
            skąpstwo ;-)). Dzieki takiej postawie mamy szanse na normalne miasto w Polsce a
            nie panstwo w panstwie ze znacznie wyzszymi cenami i kosztami zycia! Wiec z
            punktu widzenia pracy jestem jak najbardziej za "imigrantami" ;-)).
            Tak naprawde jedynym mankamentem ludzi naplywowych to brak umiejetnosci zycia w
            duzym miescie objawiajacy sie zwlaszcza na ulicach. MAnewry przechodzace w
            kilku tysiecznym miescie czesto blokuja lub powoduja zagrozenie w
            kilkumilionowym. Ale to temat na odrebne forum.
            PRawda jest to co wyrazil jeden z forumowiczow (choc zrobil to w sposob
            nieakceptowalny) ze warszawiak pracujacy poza warszawa budzi zawisc u
            miejscowych. Pracuje od pewnego czasu daleko od warszawy gdyz firma nie
            znalazla nikogo w okolicy na dane stanowisko. Z tego wzgledy wynegocjowane
            warunki sa ogolnie przyjetymi, rynkowymi warunkami, jednak dla innych
            pracownikow wydaja sie niebotyczne. Powoduje to permanentna zawisc, patrzenie
            na warszawiaka jak na bog wie jakiego zlodzieja, itp., itd.
            Ale coz, mozna sie przyzwyczaic. Sa w warszawie "buraki" nieakceptujacy
            przyjezdnych i takie same buraki sa poza warszawa.

            Pozdrawiam
            bocian
    • Gość: DUMNY NOwarszawiak Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.nask.waw.pl 06.04.04, 11:44

      Jestem z malej miejscowosci na Mazurach i z tego
      powodu rozpiera mnie D U M A! :-)))
      Aktualnie takze tworzyc bedziemy swoja "diaspore"
      gdzie bedziemy sie juz oficjalnie wspierac w W-wce.

      A do ANTYprzyjezdnych, tzw. rodowitych (jak pieski?)
      warszawiakow:
      Rozumiem was, macie sie czego bac! Bo stolica nalezy
      do PRZYJEZDNYCH!!!

      DUMNY
      • Gość: tolerancyjny [...] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 12:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • d.z Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 06.04.04, 13:05
          Ten artykuł jest bardzo tendencyjny.
          Nie znam intencji autora - byc może chodziło o rozpoczęcie dyskusji na ten
          temat???
          Jest jednak w tym całym rozumowaniu moim zdaniem jeden błąd logiczny.
          Zaglądanie w metrykę w celu sprawdzenia miejsca urodzenia i dookonywania na tej
          podstawie oceny (wyszukanej zresztą bo prezentowanej za pomocą wypowiedzi
          ludziz Warszawy - przy takiej liczbie mieskzańców w Warszawie zawsze można
          znaleźć wypowiedź jaką się chce), oceny, która ma dalej prowadzić do wniosków
          udawadniających założenie kryjące się w tytule.
          Jak zwykle w Wyborczej brakuje głębszej refleksji.
          No i co z tego ja się pytam?
          Co z tego, że do Warszawy w poszukiwaniu pracy i nauki dziennie przyjeżdżają
          tysiące osób?
          Co z tego, że mieszkają na początku w złych warunkach?
          Co z tego, że przez pewną część warszawiaków nie jest to akceptowane?
          Jakie są z tego wnioski?
          Czy jest to jakaś stała niebezpieczna tendecja, której należy się przeciwstawić?
          Jakie wnioski należy z tego wyciągnąć?
          Kto powinien zapoznać się z tymi wnioskami? (Może odpowiedzialni za rozwój
          miast w Polsce)?
          Do czego to prowadzi???
          Moim zdaniem jak na razie to ten artykuł tylko jątrzy i podsyca niezdrowe
          emocje.
          Oj Wyborcza ...
        • Gość: tolerancyjny W poszukiwaniu ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 13:13
          A jednak !
      • Gość: SPHINX IDZ W POKOJU OBLAKANY WIESNIAKU IP: *.waw.pl 18.04.04, 08:59
        wawa nigdy nie bedzie wsiowym miastem. predzej czy pozniej wykopiemy wszystkie
        buraki.
    • Gość: Slazak Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 13:32
      Jestem ze slaska od 4 lat prowadze firme ktora niestety zatrudnia warszawiakow.
      Przewinelo sie przez nas ok 10 podobno warszawiakow i tylko 1 osoba zostala, bo
      naprawde potrafi pracowac. Nie chodzi o wynagrodzenie ale o sposob pracy.
      Reszte zalogi stanowia warszawiacy z mazur. Chcialbym wiedziec ilu rodowitych
      warszawiakow z dziada pradziada tak naprawde mieszka w stolicy.
      • Gość: 007 Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.chello.pl 06.04.04, 19:16
        A od kiedy to rodowici Warszawiacy pochadzą z mazur??hahaahah dobre.pozdrawiam
        A co do stosunku to jest to jakiesn 4:3 na kożyść przyjezdnych.pozdrawiam
        • Gość: arcykr Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.univ / *.univ-st-etienne.fr 07.04.04, 08:01
          Gość portalu: 007 napisał(a):

          > A od kiedy to rodowici Warszawiacy pochadzą z mazur??
          "Slazak" wcale tego nie napisal ani niczego, z czego by to wynikalo.
    • Gość: x_zeta Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 06.04.04, 15:23
      Bo tak to jest z tymi cwaniaczkami z Warszawy. Tatus kupil skode fabie czy opla
      astre i synus mysli ze wielki biznesmen z niego. A ad pracy to warszawiacy jada
      na kontaktach i sa tepi i chca jeszcze zarabiac grupo :P nie dla psa
      kiełbasa :P pozdro
      • Gość: H. Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.aster.pl 06.04.04, 16:40
        x-Zeto studencie wieśniaku z polibudy, przymknij się ze swoimi debilnymi
        przemyśleniami i pomódl żeby ktokolwiek zechciał cię po studiach zatrudnić!
      • Gość: 007 Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.chello.pl 06.04.04, 19:14
        wpadnij do Warszawy i zobacz jak jest.I nie podniecaj sie bo ktoś wyraŻAJACY
        TAKA OPINIE NIE JEST MADRZEJSZY OD TYCH KTORYCH OCENIA NA PODSTAWIE MIEJSCA
        URODZENIA. A pROPO PSA.mASZ RACJE-KIEŁBASA NIE JEST DLA CIEBIE :P POZDRO.
      • Gość: wiak Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.centertel.pl 13.04.04, 07:39
        A może odwrotnie. Mamuś łąkę sprzedała abyś ty melaku miał za co kwadrat kupić
        na Brzeskiej. Spadaj buraku na wieś.

        Bociany!!!! pieprzone.
    • Gość: kasandra Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 213.17.228.* 06.04.04, 16:45
      Nie rozumiem dlaczego tyle złości jest w tych wszystkich wypowiedziach?
      Dlaczego uogólnia się i szufladkuje ludzi na zasadzie warszawiak - ok,
      przyjezdny - "won"?
      to trochę krzywdzące... sama starając się o pracę kilka lat temu usłyszałam, że
      moja wiedza jest na bardzo wysokim poziomie, byłabym świetna , ale oni wolą
      przyjąć dziewczynę spoza W-wy, z podobnymi umiejętnościami i wiedzą - bo jej
      mogą zapłacić mniej!
      To oburzające, bo niby dlaczego ta dziewczyna miałaby zarobić mniej - tylko
      dlatego, że niżej się ocenia? to jakaś paranoja.
      Sama jestem od kilku pokoleń Warszawianką (czy to wystarczy żeby się nazwać
      Warszawianką??) i nie rozumiem tej nienawiści do innych. To prawda, że nie inni
      nie lubią warszawiaków, ale Warszawiacy nie lubią innych - to bardzo przykre...
      • Gość: Warszawiak Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 17:28
        Jestem Warszawiakiem, ale nie mam nic przeciwko ludziom przyjeżdżającym do
        Warszawy pracować albo się uczyć. Ich prawo.
        Wkurzają mnie tylko postawy niektórych przyjezdnych, którzy mieszkając w
        Warszawie plują na to miasto i Warszawiaków, a podczas wizyt w swoich
        rodzinnych wsiach czy miasteczkach zgrywają Warszawiaków żeby się wśród swoich
        znajomych wywyższyć. To mnie wkurza, bo w przeciwieństwie do nich ja szanuję
        swoje miasto i innych mieszkających tu ludzi /niezależnie od tego czy się tu
        urodzili czy skądś przyjechali/. Faktem jest również dyskryminacja Warszawiaków
        przez niektórych przyjezdnych np: poprzez wielokrotnie wspominane kumoterstwo
        przy zatrudnianiu /biorą "swojaków" :)/ i zaniżanie stawek wynagrodzeń przez
        przyjezdnych ale "każdy orze jak może" :).
        A tak w ogóle to wszystko jedno skąd kto do Warszawy przyjechał. Warszawiakiem
        można być nie tylko z urodzenia. Wystarczy to miasto pokochać i je szanować.
        Wtedy pełen szaconek dla gościa, a jak nie to przyjezdni dalej będą prostowani
        przez Warszawiaków :) i niech się nie żalą.
        • Gość: flancowany Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.chello.pl 06.04.04, 18:06
          Popieram w całej rozciągłości! Moja rodzina od wielu pokoleń pochodzi z Warszawy a ja mimo że się tutaj nie urodziłem (los tak chciał) to kocham to miasto i nie chciałbym mieszkać nigdzie indziej. Dlatego wkurzają mnie narzekania niektórych ludzi , jakieś wywyższanie się itp. Nie podoba ci się to miasto albo źle się w nim czujesz - to się wyprowadzasz , proste... Na szczęście mam nadzieję że po wejściu do UE to zjawisko trochę osłabnie i część tych narzekających "karierowiczów" wyjedzie na Zachód. Warszawa rulez!!
          • Gość: Ra Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.sggw.waw.pl 07.04.04, 13:46
            No wlasnie, zgadzam sie z przedpiszacymi, to koszmarne ile jest w przyjezdnych
            niezadowolenia i narzekania na miasto ktore pozwala im na lepsza praca i
            wynagrodzenie niz ich rodzinne miejscowosci.
            • Gość: MK Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 22:53
              Hola, hola. Może i Warszawa pozwala jednostkom na lepszą pracę nuiż u siebie,
              ale jakim kosztem?! To miasto wysysa pół Polski i stąd niechęć innych rejonów.
              Przykłądy ano proszę bardzo:

              1) budżet centralny finansuje metro
              2) budżet centralny daje 500mln zł na przebudowę dróg przy Okęciu, gdy w tym
              samym czasie taka Łódź (drugie miasto w Polsce pod względem ilości mieszkańców)
              dostaje na swoje WSZYSTKIE inwestycje drogowe tylko niecałe 100mln zł

              Lotnisko Okęcie finansowane z budżetu centralnego, Łódź powoli buduje ze
              środków gminnych BEZ udziału pieniędzy centralnych.

              Przyłączono (siłą) największego pracodawcę w Łodzi - bank, będący w dobrej
              sytuacji ekonomicznej, do banku warszawskiego i centrala wraz z miejscami pracy
              odjechała do Warszawy, podatki płaci w Warszawie.

              itd, itp

              I nie dziwcie się, że "prowincja" (jak rozumiem pod tym określeniem warszawka
              rozumie całą Polskę poza sobą samą) was tak kocha.

              Z mojego punktu widzenia to ja bardzo chętnie porposzę o granicę i duuuuuuży
              mur pomiędzy Łodzią i Warszawą. I wtedy możemy popatrzeć kto i jak gospodaruje
              na swoim i za swoje. Ale na szczęście w Łodzi zaczyna się boom inwestycyjny o
              czym piszą nawet warszawskie Polityka i Rzeczpospolita.

              Pozdrawiam, MK
              • Gość: W10 Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 12:13
                > 1) budżet centralny finansuje metro
                > 2) budżet centralny daje 500mln zł na przebudowę dróg przy Okęciu, gdy w tym
                > samym czasie taka Łódź (drugie miasto w Polsce pod względem ilości
                mieszkańców)

                ROTFL, a slyszales moze ze budzet Polski bez podatkow z Warszawy jest do
                wyrzucenia? i ze pieniadz z tych podatkow wcale nie ida do Warszawy tylko
                wyjezdzaja w swiat do was w ramach sprawiedliwosci spolecznej?
                • Gość: MK Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 22:03
                  A słyszałeś co to jest nadmierna centralizacja? A wiesz, że Polsce nic nie
                  załatwi się bez łapówek? A wiesz gdzie ich daje się najwięcej? Stąd firma ma
                  fabryki np w Łodzi (choćbi Gillette), a centrale w Wa-wie i płaci podatki w Wa-
                  wie. I to się niby nazywa, że Wa-wa na siebie zarabia? No chyba kpisz!

                  MK
              • Gość: Warszawiak Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 14:02
                Warszawa wkłada do budżetu Państwa 10 razy więcej niż z niego wyjmuje, więc
                Twoje twierdzenie, że Warszawa wysysa pół Polski jest wyssane z palca ;)
                Niechęć do Warszawy wynika w dużej mierze z typowo polskiej zawiści, że jak
                komuś wiedzie się lepiej to na pewno jest złodziejem. Nie mówiąc już o tym że
                często opinie o Warszawiakach wyrabiają nam ludzie, którzy do Warszawy
                przyjechali z innych części Polski i kiedy wracają w rodzinne strony próbują
                grać lepszych od innych bo niby oni teraz tacy "warszawscy". Mądry zrozumie w
                czym rzecz, a głupi zawsze będzie miał kolejny powód do nienawiści do stolicy.
                Ten warszawski bank o którym piszesz to o ile dobrze pamiętam Pekao SA. Bank
                ten jest bankiem sprywatyzowanym bodajże przez Włochów i Giełdę wobec czego
                taki on warszawski jak z koziej d.. trąbka.
                Skoro jak to mówisz "prowincja" ma taki stosunek do Warszawy to nie dziw się że
                Warszawiacy mają taki stosunek do takiej "prowincji" ;) Poza tym skoro Łódź
                zafundowała Warszawie i całej Polsce premiera Millera to jak tu tą Łódź
                kochać? ;)
                Ludzi nie ocenia się po tym gdzie się urodzili a po tym co sobą reprezentują.
                Warto o tym pamiętać. Jak Polacy nabiorą do siebie więcej szacunku to może
                kiedyś nie będziemy musieli w ogóle dyskutować na takie bzdurne tematy, a
                Polska nie będzie skazana na rządy Millerów - Lepperów.
                • Gość: MarcinK Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 22:05
                  Tratata wylata woda z automata. Skończmy już z tymi kłamstwami, OK? warszawa ma
                  siedziby centrali, które są skupiskami biurokratów i nic nie produkują. Zakłady
                  są w całej Polsce (choćby w Łodzi Merloni, Bosch, Gillette), a podatki płacone
                  są tam gdzie są siedziby centrali. Wstydu oszczędź z bajkami o rzekomej
                  produktywności Warszawy.

                  MK
                  • joly.roger Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 15.04.04, 20:17
                    Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                    > Tratata wylata woda z automata. Skończmy już z tymi kłamstwami, OK? warszawa
                    ma
                    >
                    > siedziby centrali, które są skupiskami biurokratów i nic nie produkują.
                    Zakłady
                    >
                    > są w całej Polsce (choćby w Łodzi Merloni, Bosch, Gillette), a podatki
                    płacone
                    > są tam gdzie są siedziby centrali. Wstydu oszczędź z bajkami o rzekomej
                    > produktywności Warszawy.

                    Tia, bo my tu panie cienszko z lopatom albo przy maszynie, a tam te darmozjady
                    panie to ino siedzom, w klawisze postukajom, w te telewizory od komputrow sie
                    gapiom, myslom se...i dziesienc razy tyle zarabiajom! I gdzie tu panie
                    sprawidliwosc (klasowa).
                    Uuu! Pobudka! Mamy XXI wiek, jesli rozumiesz o co chodzi?
                • poo3 Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 10.04.04, 15:04
                  A którą stronę Warszawy masz na myśli,prawą czy lewą?
              • Gość: rty Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 62.29.137.* 13.04.04, 13:00
                warszawa powinna być wizytówką polski, a tak nie jest. co to za stolica która
                nie ma obwodnicy (dzięki takim ludziom jak ty, bo to dla warszawy)
              • joly.roger Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 15.04.04, 20:28
                Gość portalu: MK napisał(a):


                > Przykłądy ano proszę bardzo:
                >
                > 1) budżet centralny finansuje metro
                > 2) budżet centralny daje 500mln zł na przebudowę dróg przy Okęciu
                (...)
                > Lotnisko Okęcie finansowane z budżetu centralnego, Łódź powoli buduje ze
                > środków gminnych BEZ udziału pieniędzy centralnych.

                Jak ja lubie takie przyklady:
                ad 1) Jakby Warszawa liczyla na pienidze z budzetu to bysmy rowerem na Ursynoe
                jezdzili. Ta skromna suma to ulamek kosztow zarowno budowy metra, jak i innych
                inwestycji w innych miastach finansowanych z budzetu.
                ad 2) Rozumiem ze Okecie jest tylko dla Warszawiakow? ROFTL. I co Lodz powoli
                buduje? Lotnisko :O

                To by bylo na tyle z tymi pseudoargumentami. Ale wiem ze to wierzcholek gory
                lodowej. Mit o "Warszawie okradajacej caly kraj" ma sie swietnie i nawet nie ma
                co z nim dyskutowac. Ci co tak twierdza i tak wiedza lepiej. Zainteresowanym
                polecam chocby pogoolac haslo "ustawa janosikowa". Liczby mowia same za siebie.
            • Gość: Tie Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 193.24.24.* 21.04.04, 10:31
              Obawiam się że narzekają bo mają czesto racje.
              A Warszawa raczej jako miasto nie dała im pracy, dały ją firmy, które już w tej
              chwili zaczynają się wynosić do innych miast/reginów mając dosyć koszmarnych
              opłat za przestrzenie biurowe, zatłoczonych ulic i problemów za załatwieniem
              czegokolwiek w urzedach.
              Pozdrawiam i mniej chamstwa, sami sobie wystawiamy opinię mieszkańców stolicy w
              środku starego kontynentu zachowujacych się gorzej od "wieśniaków" (przy okazji
              probonowłabym sprawić sobie słownik język polskiego). Wystarczy poczytać sobie
              to forum, żeby wiedziec skąd negatywne opinie o "warszawace".
      • Gość: SIKORSKI Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 06.04.04, 22:30
        Kasandro bylem na Krecie w podrozy poslunej...
        Dajesz sie wpuszczac w slabe artykoly i nalezy tepic ten rodzaj manipulowania
        polskim spoleczenstwem.

        Poruszylas Kasandro bardzo ciekawy "wygodny" moment tej dyskusji np
        zdemolowywanie wynagrodzenia ludzi z prowincji slownie tu:
        ze jak ktos ze wsi to tanszy bo migracja za "minimum"

        To wlasnie tak pisza cwani Szwedzi w Malmø o naszych rodakach na wyjazdach
        Tak pisza na FORUM ludzie co nie maja pojecia ludziach swego kraju o ich
        bogactwie i osobistym charakterow i tym niewidocznym - moralnym.
        Kazdy czlowiek ma wazne potrzeby spoleczne nie tylko pieniadz blyszczy sa
        inne zalety miast.

        Wloczega op metropoliach nalezy do jednych z najwiekszych zajec bezrobotnych.
        Wyglada mi na to ze Warszawa to marzenie..
        Warszawiacy powinni byc wdzieczni z a t e kasty ...moze sami wyjda na ludzi
        w 5 - tym pokoleniu
      • Gość: Iwan Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 07.04.04, 19:30
        Bardzo rozsadna wypowiedz, jedna z niewielu na tym forum...
    • Gość: Dino Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 06.04.04, 19:17
      Szczery WON! Za głupotę ktos Ci kiedyś maskę sklepie Wieśszawiaku.
      • Gość: Sikorski (sum) Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 06.04.04, 21:22
        RODACY NIE dajta sie powariowac
        Problematyka w kazdym powaznym kraju np Francji ponizej pasa
        Albo macie much w nosie albo ich nie macie a nie wiecie to zajrzyjcie w
        gacie...
        • niech Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 06.04.04, 21:27
          Masz muchy w gaciach?
          • Gość: Sikorski Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 06.04.04, 22:16
            A my Jadziemy i Pyszemy

            Czy ty wiesz o czym ja wlasciwie pisze

            O cenzurze i o komMuchach a nie karaluchach wkolo lozka przepieknej studentki
            z Leningradu
    • Gość: soulworm Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 19:43
      festiwal glupoty, tradycyjnie.
      • Gość: SIKORSKI Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 06.04.04, 20:24
        Nie czytajac artykulu bo jest za bushowski i szarenczy..
        pozwole sobie dodac ze z nas tzw prawdziwych Warszawiakow sie tu nie
        wypowiedzial i robie to tylo aby podkreslic ze bzdory nie przeczytam i koniec.
        jak kots rozroznia w GW jakies tredy w zachowaniu naszych warszawiakow to
        chba sie urwal z Rabki.
    • Gość: sunnypol Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 20:30
      Mieszkam, pracuje i studiuje w Warszawie od 5 lat. Poznalam zarówno rodowitych
      jak i naplywowych i jeszcze nigdy w zyciu nie odczulam zadnej róznicy. Moze
      mialam szczescie ale nigdy zadnen Warszawiak mnie nie obrazil lub dal do
      zrozumienia ze cos mu zabieram lub ze jestem gorsza. Tak samo pracujemy i tak
      samo mamy dobre i zle chwile. Tak samo chcemy pracowac i byc szczesliwi. I nikt
      nie ma latwiej. To co ze ja np. pól pensji place za mieszkanie, gdy osoba
      urodzona w Stlicy ma np. mieszkanie po rodzicach itp. Ale oni maja znów inne
      problemy i nie moge powiedziec ze maja lepiej. Czasem to oni maja gorzej bo
      musza np. opiekowac sie kims starszym, rodzenstwem gdzie ja znów nie mam takich
      problemów. Jedziemy na tym samym wózku. Wszystkim zycze wszystkiego dobrego:)
      sunnypol
      • Gość: SIKORSKI Re: Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni IP: *.bb.online.no 06.04.04, 21:09
        Czy ja K manki nie mam racji i poprawnej RELACJI

        Nikt sie nie przyczepial i ja sie knikogo nie czepialem.
        Klosy byly i powinny byc i wbrod,

        Powiedzenie Burak pasuje tak jak Pyra czyli do wypadkow moskiewskich.
        Zoltki byly z Viet Kongu a Walesa z pod Gdanska

        Ja zawsze uwielbialem humor w akademiku i pomagalismy sobie na uczelni.
        Nalezac do arystokratycznej Warszawy nie uwazalem aby ktos mi mogl zaszkodzic
        poza komuchami z awansu lub Sztandaru Mlodych lub KC ZMS SZSP
        Mlodziez inaczej sie wazyla i roznila niz dzis wkolo warszawskich rodzin
        tych z tradycjami... Byl respekt bo bylo im malo znane nie byli w klanie i
        mogli dostac "lanie"
        Nie uwazam aby dzis ktos mogl cokolwiek przewidziec co mu stanie w drzwiach w
        nawet w Warszawe jak urzeduja taaaaaakie meia jak GW
        moze izraelski czolg tak dla przykladu i to ze wsi! A Texas to co stolica Polski

        • sceptyk Sikorski 06.04.04, 21:52
          Postaraj sie poprzedzac krotkim streszczeniem swe posty. 1 linijka, gora 2.
          • Gość: Sikorski Re: Sikorski IP: *.bb.online.no 06.04.04, 22:00
            A Panus to KGB czy MTV, ze takie proste rady
            czy ja pisze na parkanie czy w GW

            (wez sobie pod uwage z kad ja pisze i ze GW FORUM to dzis moja..
            jedyna hydrozagadka
        • Gość: Bartoo Re: Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni IP: *.gorzow.mm.pl 06.04.04, 21:52
          Mi z Gorzowa bliżej do Berlina:))) I to we wszystkich sprawach. Tam pracujemy,
          uczymy się i korzystamy z lotnisk oraz węzłów transportowych. Nawet zakupy
          można tam zrobić za połowę cen z polskiej "stolycy". Osobiście uważam, że
          cywilizacja kończy się za Wrześnią, a Warszawa to mała wyspa względnej
          nowoczesności na oceanie głębokiej biedy i brudu. Z resztą sama też jest
          obrzydliwa i brudna (polecam Pragę i podwórza kamienic przy Nowym Świecie).
          Mieszkam w mieście 130 tysięcznym i bynajmniej nie mam z tego powodu
          kompleksów. hej
          • Gość: SIKORSKI Re: Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni IP: *.bb.online.no 06.04.04, 22:12
            Warszawa to nie wezel kolejowy czy jakies tam lotnisko.
            Zapisz sie do partii i zadbaj o miasto NR 1 tewgo Panstwa.
            Sloma ci z butow wystaje a ty tu mi o Berlinie..kon by sie usmial..

            Ty swa Polszczyzne odbuduj a nie Warszawskie podworka.
            • Gość: arcykr Re: Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni IP: *.univ / *.univ-st-etienne.fr 07.04.04, 07:58
              Gość portalu: SIKORSKI napisał(a):

              > Warszawa to nie wezel kolejowy czy jakies tam lotnisko.
              > Zapisz sie do partii i zadbaj o miasto NR 1 tewgo Panstwa.
              Wola warszawiaka ma byc dla prowincjuszy rozkazem?

              > Sloma ci z butow wystaje a ty tu mi o Berlinie..kon by sie usmial..
              A widziales, jak brudno jest na stacji Berlin ZOO?
              >
              > Ty swa Polszczyzne odbuduj a nie Warszawskie podworka.
              Widac ten kolega woli budowac swoja niemczyzne... ;-)
              • Gość: aryckr A tak na powaznie... IP: *.univ / *.univ-st-etienne.fr 07.04.04, 08:06
                to wlasnie "warszawocentryzm" jest jednym z istotnich czynnikow odstreczajacych
                np. Slazakow od polskosci.
                • Gość: k2 Re: A tak na powaznie... IP: *.acn.pl 08.04.04, 23:35
                  Nie rozumiem skąd to twierdzenie. Brak mu uzasadnienia! Jestem ślązakiem,
                  mieszkam w Warszawie. Nie słyszałem jeszcze o nikim kto z powodu "warszawki" nie
                  czuł by się Polakiem. Niechęć do stolicy jest sprawą powszechną w Europie. Z
                  Paryżem jest podobnie, nieprawdaż? Mówiąc dosadniej: chrzanisz głupoty
                  • arcykr Re: A tak na powaznie... 10.04.04, 14:35
                    Gość portalu: k2 napisał(a):

                    > Nie rozumiem skąd to twierdzenie.
                    Na przyklad tak powiedziala w Sejmie kiedys pewna slaska poslanka Unii Wolnosci.

                    Brak mu uzasadnienia! Jestem ślązakiem,
                    > mieszkam w Warszawie. Nie słyszałem jeszcze o nikim kto z powodu "warszawki"
                    nie czuł by się Polakiem.
                    Brak dowodu nie jest dowodem braku.
                    A glosiciele istnienia "narodu slaskiego" na tym forum
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=59
                    nieraz podawali przyklady "dyskryminacji Slaska" (oczywiscie przez warszawskich
                    urzednikow) - wiec to chyba dla nich wazny czynnik motywujacy...
                    Te trzy rzeczy sa ze soba powiazane: realna czy pozorna dyskryminacja finansowa
                    Slaska, sprawa autonomii, mozliwie silne podkreslanie slaskiej odrebnosci. A ze
                    arnoldoidy robia z tego logiczny misz-masz, to inna sprawa.

                    Z Paryżem jest podobnie, nieprawdaż?
                    A skad mam wiedziec?

                    Mówiąc dosadniej: chrzanisz głupoty
                    Na slaskie standarty to zadna dosadnosc. :-)
              • Gość: SIKORSKI Re: Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni IP: *.bb.online.no 08.04.04, 08:56
                Pozdrawiam mlodiez we Francji

                > > Warszawa to nie wezel kolejowy czy jakies tam lotnisko.
                > > Zapisz sie do partii i zadbaj o miasto NR 1 tewgo Panstwa.
                > Wola warszawiaka ma byc dla prowincjuszy rozkazem?

                Aluzja a nie wskazowka...
                • arcykr Re: Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni 08.04.04, 09:55
                  Gość portalu: SIKORSKI napisał(a):

                  > Pozdrawiam mlodiez we Francji
                  A ile masz lat?
                  >
                  > > > Warszawa to nie wezel kolejowy czy jakies tam lotnisko.
                  > > > Zapisz sie do partii i zadbaj o miasto NR 1 tewgo Panstwa.
                  > > Wola warszawiaka ma byc dla prowincjuszy rozkazem?>
                  > Aluzja a nie wskazowka...
                  Takie aluzje dzialaja tylko n
                • arcykr Re: Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni 2 08.04.04, 09:55
                  Gość portalu: SIKORSKI napisał(a):

                  > Pozdrawiam mlodiez we Francji
                  A ile masz lat?
                  >
                  > > > Warszawa to nie wezel kolejowy czy jakies tam lotnisko.
                  > > > Zapisz sie do partii i zadbaj o miasto NR 1 tewgo Panstwa.
                  > > Wola warszawiaka ma byc dla prowincjuszy rozkazem?>
                  > Aluzja a nie wskazowka...
                  Takie aluzje dzialaja tylko na starych dziadkow.
      • Gość: Kurczak Re: Warszawiacy sa tacy sami jak przyjezdni IP: *.chello.pl 12.04.04, 21:13
        Całkowicie się z Toba zgadzam. Mam za sobą podobne akcje. Pracowałem z
        Warszawiakami i przyjezdnymi. Zawsze OK. Imprezki wódeczka i jazda do rana bez
        jakichś śmiesznych podziałów. Po prostu równy z równym na tym samym wózku. Tak
        było i bedzie. Zamość pozdrawia Kumpli z Pragi :-)
    • Gość: Sylwek Nieważne... IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 22:49
      Witam ponownie. Ciekawa lektura Waszych komentarzy... Kto by pomyslal, ze ten
      artykul odbije sie tak szerokim echem wsrod internautow...A ja chcialem tylko
      jeszcze dodac, ze niewazne skad jestes wazne, ale wazne jest kim jestes i z
      czym przychodzisz.
      • sceptyk Re: Nieważne... 06.04.04, 22:57
        Powiedz mi kim jestes, a powiem Ci z czym przychodzisz. To wazne.
        • Gość: Sylwek Re: Nieważne... IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 23:42
          Widzisz Sceptyku, kazdy przychodzi z tym co ma i uwazam, ze jest to bezcenne
          jesli wnosi do zycia miasta cos wartosciowego. Ocene tego kto z czym przychodzi
          pozostawmy sumieniu tychże ludzi a nie Twojemu subiektywizmowi.
          • Gość: SIKORSKI Re: Nieważne... IP: *.bb.online.no 07.04.04, 00:31
            Obecnie to nie wystarczy miec trzeba dac!!!
          • Gość: Sikorski Re: Nieważne... IP: *.bb.online.no 07.04.04, 00:31
            Trzeba miec komu dac!!!
          • niech Re: Nieważne... 07.04.04, 00:33
            Tekst lezal na w-skiej stronie portalu. Kupa (nomen omen) ludzi czyta takie
            teksty i dopisuje do nich komentarze nie wiedzac ze ich belkot laduja na forum.
            Mysla ze to jakis onet czy wupe a tu gazeta.pl! Jakis redaktorzyna wypierdzi
            swoje madrosci i nagle setki ludkow (glownie odjezdnych) dopisuje refleksje nad
            ktorymi pracowali przez ostatnie trzy lata, dwa miesiace, dwanascie dni, trzy
            godziny, dwadziescia dwie minut i trzynascie sekund. Jakbym mial dyspozycyjna
            dupe to mi ja zal sciskal do konca zycia i troche dluzej. Oddal bym wam moje
            proszki gdybym takie zazywal. Oddalbym wam moje elektrowstrzasy i lobotomie.
            Wam sie nalezy a nie takim swirom jak ja.
            • Gość: arcykr Re: Nieważne... IP: *.univ / *.univ-st-etienne.fr 07.04.04, 08:04
              niech napisała:

              > Mysla ze to jakis onet czy wupe a tu gazeta.pl!
              Wielki autorytet - gazetka kretacza Michnika...
          • Gość: Sikorski Re: Nieważne... IP: *.bb.online.no 07.04.04, 00:36
            Trzeba miec odwage aby kogos ugoscic i glowe do handlu aby raz ugoszczony
            zawsze zatesknil do miasta.

            Teatr Wielki i bombelki tu nie wystarczy.

            W marketingu to sie nazywa
            Warszawa i jej obywatele w product related strategy
            Jak nas widza tak nas opisza.
            • Gość: SIKORSKI Re: Nieważne... IP: *.bb.online.no 07.04.04, 07:51
              Dyskusja zeszla nie ponizej pasa ale doslownie na poklepisko
              Wyobrazcie sobie ze Brzechwa napisal o Kurze , ktora byla dobrze wychowana?
              Afrykanie powtazaja bajke o wezu BOA, ktory (z glodu) zaprosil cala dzungle na
              PARTY...
              • Gość: tolerancyjny Re: Nieważne??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 11:13
                Gość portalu: SIKORSKI napisał(a):

                > Dyskusja zeszla nie ponizej pasa ale doslownie na poklepisko
                > Wyobrazcie sobie ze Brzechwa napisal o Kurze , ktora byla dobrze wychowana?
                > Afrykanie powtazaja bajke o wezu BOA, ktory (z glodu) zaprosil cala dzungle
                na
                > PARTY...

                Oczywiście!
                My tu o gównie leżącym na klepisku, a ty starasz się je rozgrzebywać i mówić,
                że nic to...
                • Gość: Sikorski Re: Nieważne??? IP: *.bb.online.no 19.04.04, 07:21
                  Po wojnie BOA byl bardzo glodny a po czasach stalinowskich jeszcze bardziej..
                  Zastanow sie do kogo pijesz..
              • Gość: Klakson Re: Nieważne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 23:47
                Mr. Sikorski.... szkolenie dla przedstawicieli H..., i jego jego
                interpretacja,
                nie musi byc postrzegana pozytywnie... . Należy o tym bezwzględnie pamietać.
                • Gość: Sikorski Re: Nieważne... IP: *.bb.online.no 19.04.04, 07:24
                  Co masz na mysli Wac Panie? ... Ch? czyli Niech
    • Gość: szawiak Psuja rynek pracy bo... IP: *.tele2.pl 07.04.04, 09:21
      Przyjezdni psuja warszawski rynek pracy bo zgadzaja sie na nizsze pensje, a
      zarobione pieniadze wydaja w rodzinnych miastach. Dzieki temu pracodawcy tylko
      zacieraja rece i placa rodowitym mieszkancom mniej. i to jest przykre...
      • Gość: qq Re: Psuja rynek pracy bo... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.04.04, 20:45
        ... wiekszosc tych pieniedzy zostaje w Wawie - trzeba w koncu zaplacic za
        mieszkanie.
      • Gość: Lodz Re: Psuja rynek pracy bo... IP: 5.3.1R4D* / 170.252.80.* 14.04.04, 17:02
        <https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=11812218&a=11979809>
    • Gość: ciekawy a ile czasu trwa podróż pociągiem Łódź- W-wa?? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 10:52
      • radosny99 ------- 07.04.04, 11:18
        > niech: Stolice cywilizacji polskiej leza tam gdzie ty mieszkasz. A konkretnie
        > za jozkowa stodola, przy tej kupie gnoju.

        Niech, daj spokoj. Tobie tak nie wypada ...
        Trzeba miec ogrom wytrwalosci, zeby polubic to miasto. To teraz prawda, egoizm
        i chciwosc rzadza w tymi miescie. Dawnej Warszawy juz nie ma. Nie mozna byc
        normalnym czlowiekiem zyjac w tym nieludzkim krajobrazie. Trzeba myslec, myslec
        i myslec, zeby polubic to miasto. W koncu nie kazdy mysli, ale wielu do tego
        dochodzi. Sila kazdej stolicy jest swieza krew. Oni wnosza duzo dobrego. Bez
        przyjezdnych kazda stolica jest prowincja. Nie wolno na nich pluc, bo nigdy nie
        wrosna w to miasto, a warto by tak sie stalo, bo bedzie jak jest.
      • Gość: MK Re: a ile czasu trwa podróż pociągiem Łódź- W-wa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 22:59
        Łodzianin:

        Łódź Fabryczna 6:08
        Łódź WIdzew 6:16
        Warszawa Centralna 8:02

        Pozdrawiam, MK
      • Gość: MK Re: a ile czasu trwa podróż pociągiem Łódź- W-wa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 23:02
        pociąg Łodzianin:

        Łódź Fabryczna 6:08
        Łódź WIdzew 6:16
        Warszawa Centralna 8:02

        Pozdrawiam, MK
    • Gość: luis Jak z Paryza do Gdanska? IP: *.laribsl.jussieu.fr 07.04.04, 11:37
      Mieszkam w Paryzu; Podroz samolotem z Francji do Polski to zaden problem
      (szereg roznych polaczen), natomiast po przylocie do Warszawy, po godz. 19 nie
      mozna dostac sie do TROJMIASTA, trzeciej najwiekszej aglomeracji w Polsce (800
      tys. mieszkancow)!!!!!!!!!!! Pierwszy bezposredni pociag jest ok. 24 (jedzie
      4.5 godz!), ZADNYCH polaczen autobusowych, ZADNYCH polaczen samolotowych,
      ZADNYCH busow, NIC!!! Czy mi sie nie pomylilo i nie wyladowalem czasem na
      Bialorusi?

      • niech Re: Jak z Paryza do Gdanska? 07.04.04, 11:45
        A tak konkretnie do kogo masz o to pretensje?
      • Gość: MK Re: Jak z Paryza do Gdanska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 23:04
        Sorry, ale conajwyżej 4 aglomeracji bo największa to katowicka potem łódzka
        (1.200.000 mieszk) a potem Kraków lub Gdańs ze swoją aglomeracją.

        MK
        • Gość: BUM SPROSTOWANIE IP: *.magtel.net.pl 10.04.04, 00:10
          TRZY SZTUCZNIE PODZIELONE MIASTA: GDANSK, GDYNIA, SOPOT = JEDNO MIASTO =
          TRÓJMIASTO - PONAD 800'0000 A CALA AGLOMERACJA TROJMIEJSKA TO JESZCZE SZEREG
          MIASTECZEK DOOKOLA. JAKO MIASTO (TROJMIASTO) JEST TRZECIE W POLSCE PO WARSZAWIE
          I LODZI POD WZGLEDEM ILOSCI MIESZKANCOW.


          • arcykr Re: SPROSTOWANIE 10.04.04, 14:45
            A dlaczego uwazasz, ze miasta Trojmiasta sa silniej ze soba zrosniete niz
            miasta GOPu, gdzie wiele linii tramwajowych jedzie przez 3 miasta a jedna (nr
            7) nawet przez 4 miasta (w ktorych zyje 780 tys. mieszkancow)?
            www.kzkgop.com.pl/rozklady/tramwaje.htm
      • Gość: Carol Re: Jak z Paryza do Gdanska? IP: *.uzp.gov.pl / *.crowley.pl 08.04.04, 11:51
        Ale to nie wina Warszawy, ale OGOLNOKRAJOWEGO PKP!
    • nauma Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 07.04.04, 11:41
      Nie mam de facto nic przeciwko przyjezdnym do Warszawy, tak jak nie mam nic
      osobiście do Krakowian, Holendrów, Azjatów czy wyznawców shinto. Dzielę ludzi
      na normalnych i na taborety, do których zaliczam wszelkiem maści żulię,
      kretynów, dresów tudzież przestępców. Sam mam znajomych wśród przyjezdnych do
      Warszawy i nie widzę żadnej różnicy między nimi, a Warszawiakami.
      Jednakże gdy dochodzi do rozmów nt. "przyjezdni vs. Warszawiacy", jest kilka
      zjawisk, które mnie bolą.
      1) Jak już ktoś zauważył w tym wątku, często się zdarza, że przyjezdni mają
      Warszawę za nic, plują na nią... To boli, zwłaszcza kogoś, kto Warszawę (jak
      ja) traktuje jako swoją "małą ojczyznę".
      2) Faktem nieulegającym wątpliwości jest to, że przyjezdni wywołują w Warszawie
      trend zaniżania wynagrodzeń. Dla tych, co jak w artykule, mieszkają po kilka
      osób w mieszkaniu, nie jest problemem wynagrodzenie rzędu 1000-1200 netto. Ale
      co ma zrobić Warszawiak, planujący dziecko, spłacający kredyty za mieszkanie,
      dodatkowo studiujący? Za takie pieniądze nie wyżyje...
      3) Wg spisu Warszawa ma 1,6 miliona mieszkańców. Przyjezdnych jest jednak tylu,
      że liczba rzeczywistych mieszkańców Warszawy przekracza 2 miliony. Sęk w tym,
      że ta pierwsza liczba jest podstawą wyliczeń dla komunikacji, dróg, usług...
      Nic dziwnego, że wiele rzeczy w Warszawie jest do kitu. Owszem, włodarze miasta
      i urzędnicy są w stanie spieprzyć każdą sprawę, ale nie tylko oni odpowiadają
      np. za tłok.
      4) I wreszcie mityczna już kwestia "kto kogo okrada". Cała Polska, w tym
      przyjezdni, krzyczą, że "Warszawa okrada inne miasta". Tymczasem Warszawa płaci
      największe w tym kraju "janosikowe", co co najmniej równoważy podatki płacone
      przez firmy mające w Warszawie centrale, zaś pieniądze przyjezdnych (podatki,
      ubezpieczenia, rejestracja itp.) zasilają budżet miast i gmin, w których są
      zameldowani.
      Pozdrawiam wszystkich myślących
      Nauma - Warszawiak od wielu pokoleń
      • Gość: Sikorski Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 07.04.04, 12:05
        Ktos kiedys zmysnie zauwazyl ze MARKETING to tool samego diabla...
        Dla mnie , ktory starl sie zrozuniec i wyksztalcici w marketingu to jest rodzaj
        religii ale mozna to skrocic do dwoch zdan
        - wolnoc Tomku w swoim domku
        - nastaw drudi policzek

        • niech Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 07.04.04, 12:24
          Dlaczego drudi ma to robic?
          • Gość: SIKORSKI Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 07.04.04, 17:45
            Jak widze wybrales "Tomku w swoim domku"

            To sie nazywa.... drudi!!!

            Wybor Twoj jest absolutnie prawidlowy.
            Nie ma komuchow i masowej propagandy i ze wszyscy w jedna strone bo sie Polska
            na nich pogniewa...
            Sa natomiast tzw reakcje "rynkowe" i nie ma nic za darmo.
            Te tanie place nizsze dla przyjezzdnych BOKIEM im WYJDA bo taki jest sytem.
            W imie zasady ze wsi przyszles na wies wrocisz..
            Tylko jedno sie zmienia WIES!!!
            Miasto takie jak WARSZAWA bylo jest i bedzie czyms BARDZO SPECJALNYM
            szczegolnie dla porzadnie zadomowionych i tych jej kultura..
            • niech Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 07.04.04, 17:48
              Chyba tam u was macie jakies straszne skoki cisnienia.
              • Gość: X Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 213.180.232.* 11.04.04, 17:58
                niech napisała:

                > Chyba tam u was macie jakies straszne skoki cisnienia.

                Jasne! On przeciez przesiąkł reniferską mentalnością w tej krainie fiordów
                (na szczycie - ciśnie go mniej, a nad wodą chyba pisze co drugą myśl).
                Nostalgia z tej Norwegii, no nie?
                Ale styl "wałęsowiczowski", he, he - przeżyliśmy... to i przeżyjemy ;-)))
                • Gość: Sikorski Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 24.04.04, 00:05
                  Jestes fenomenalny bo pisze "nad woda"
                  To mnie sie widzi zes Polak!

                  Pracuje z naukowcami w temacie wody zdrowotne a czlowiek
                  Poczatki Universum itp fizyka jadrowa a chemia komorek i zdrowie
                  Woda a grawitacja
    • Gość: Carol DOBRE WYCHOWANIE IP: *.uzp.gov.pl / *.crowley.pl 07.04.04, 13:17
      Jestem osoba z Warszawy z rodziny, w ktorej mama jest warszawianka, a tata
      przyjechal spoza Warszawy. Nigdy nie mialam problemow z moim pochodzeniem, a
      uwazam sie za warszawianke, do czasu az poszlam na studia, na ktorych az 60%
      osob, jak nie wiecej, pochodzilo spoza Warszawy. Zalana ciaga krytyka mojego
      miasta stala sie LOKALNA NACJONALISTKA. Ja przyjezdzajac do innego miasta
      staram sie go nie komentowac, a tym bardziej nie KRYTYKOWAC, szczegolnie w
      obecnosci rodowitych mieszkancow. A wszyscy uzurpuja sobie prawo, aby
      krytykowac stolice, jest to nawet W DOBRYM TONIE. Nie chodzi o pochodzenie, ale
      o DOBRE WYCHOWANIE!
    • amoremio Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 07.04.04, 13:40
      1) My Slazacy, ci z Gornego, a wiec prawdziwi
      protestujemy i prostujemy(sprostowywujemy?):
      piszemy sie przez wielkie S, albo piszecie "polacy"?

      2) Moze narescie zrozumiecie, dlaczego my Slonzoki
      naplywowych Gorolow z Poznania, Sosnowca(np.E.Gierek),Warszawy
      w latach 20tych abo 40tych i potym
      do dzisiej niy uznajemy za swoich tzn.originalslonskich,
      tym bardzij ze byli to, prawie bez wyjontkow,
      abo wlasnie 'wsioki' abo karierowicze ("droga awansu" 'centalocentrycznego').

      3) Te podobnoslonskie Towarzystwo, to niecolkiem "koszerna" sprawa....

      4) Notabene: Nie majom mlodych, bo lone szyskie som na tzw.Zachodzie.
      --> kultura & forsa
      --> WaWa: brak zdrowej wody, brak oczyszczalni sciekow i deponii smieci,
      ......................., no i luzu & bluzu(blues`u).

      5) Osobiscie za mieszkancami WaWy nie przepadam.

      6) Mieszkanki lubie.
      (Gdyby tylko nie te marne szminki - "naiwne malarstwo ludowe", hehe)


      Zycza Wom dobrej pogody.
      Acha, no i duzo milosci+radosci+malozlosci.

      Artur Schopenhauer(ponaszymu):
      "Som ludzie, co za pniondze som gotowi placic kazdo cena."

      Francik Posypka (z Chorzowa-Ryjdenbergu):
      "Komu odbijo i mysli, ze je lepszy, pszy sraniu nog niy kszywi
      i umie lotac, tyn niech ino do pozur, bo sie obali lo trotuar."


      -----------------------------------------------------------
      Nie ma to jak nad Odrom & Rawom .....................................
      • Gość: gorol Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 212.244.252.* 17.04.04, 17:11
        Ciulu idź wytrzyj swoją gębę bo gównem śmierdzi
    • Gość: Byly Warszawiak A ja z W-wy wyjechalem i nie zaluje. IP: *.proxy.aol.com 07.04.04, 14:35
      Byly Warszawiak z dziada pradziada,babcia i matka z Ciasnej na Starym Miescie
      ojciec i jego rodzina ze Stawek,urodzony w szpitalu na Madalinskiego,byly
      mieszkaniec Gornego Mokotowa z Warszawy wyjechal i wcale do tego miasta nie
      teskni,brudne,brzydkie,chaotyczne,strach tam jezdzic.Ludzie polecam Wam wyjazd
      jak najdalej od tego miasta,zycie bedzie inne bardziej
      kolorowe,wygodniejsze,Warszawa to syf,ja wiem mieszkalem tam 22 lata.
      • niech Re: A ja z W-wy wyjechalem i nie zaluje. 07.04.04, 14:39
        Dziwne, jakos po twoim wyjezdzie sie fajniej tu zrobilo.
      • karasi Re: A ja z W-wy wyjechalem i nie zaluje. 07.04.04, 15:42
        A znasz jakieś lepsze miejsce do życia w Polsce. To w Warszawie jest
        najbardziej bujne życie kulturalne i wbrew wszystkiemu jest najwięcej miejsc
        pracy. Poza tym musiałeś być chyba slepy twierdząc, że jest tu tylko brud i
        syf. Ja widzę nowoczesne miasto starające się uporządkować po latach socrealizmu
      • nauma Re: A ja z W-wy wyjechalem i nie zaluje. 07.04.04, 16:35
        Heh, mamy podobne życie! Moja mama też jest z Ciasnej (nb. dla mnie jest to
        Nowe Miasto), ojciec za to z Wierzbna, urodziłem się dla odmiany na Karowej,
        mieszkałem do 6 roku życia na Ciasnej, dotąd mieszka tam mój dziadek.
        I też się wyniosłem z Warszawy, choć z konieczności - stać mnie było tylko na
        mieszkanie pod Warszawą - choć dalej w Warszawie jestem zameldowany, tu pracuję
        i się bawię.
      • Gość: SIKORSKI Re: A ja z W-wy wyjechalem i nie zaluje. IP: *.bb.online.no 08.04.04, 09:03
        Podobna "sytuajca"
        Osiedliem sie przy czystej Naturze z "Kopenhagom" w plecaku.
        Nie olewam rodzinnego miasta aczkolwiek liderow tej dyskusji za brak
        wyobrazni.
      • Gość: Jarek Re: A ja z W-wy wyjechalem i nie zaluje. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 17:08
        Podstawowe pytanie:dlaczego tu jest brudno? Nikt inny tego nie robi, jak ludzie
        tu mieszkający i przyjeżdżający.Nie raz i nie dwa można zobaczyć młodszych i
        starszych wyrzucających śmieci na ulicę. Nie miejmy pretensji o brud do nikogo
        innego, a tylko do samych siebie. Po drugie:Warszawa jest brzydka? A jaka ma
        być po zniszczeniach wojennych i zafundowaniu nam betonowych tworów.Ale czym od
        warszawskiego Bródna różni się poznański Grunwald lub krakowska NOwa Huta?
        przecież i u nas są śliczne osiedla, choćby Żoliborz Oficerski,Stary Mokotów.W
        każdy mieście są ładniejsze i brzydsze miejsca,lepsze i gorsze dzielnice, na
        wysławianym przez wielu zachodzie też.Po trzecie:czemu taka duża ilość ludzi
        uparła się obrażać Warszawę i jej mieszkańców.Tak naprawdę w każdym mieście są
        ludzie i taborety. No i na koniec "warszawiak".Ja jestem stąd, moja żona z
        małej miejscowości,jak powiecie na naszą córkę urodzoną w
        Warszawie?"Półwarszawianka"? A może jeśli ktoś urodził się w stajni
        automatycznie staje się koniem?Moja siostra urodziła się 38 lat temu w innym
        mieście,bo akurat tam spędzała wakacje nasza Mama.Całe życie mieszka w
        Warszawie,jak ma o sobie mówić?Pozdrawiam wszystkich normalnych, nie
        nienawidzących innych ludzi,idą święta, wyluzujcie z wyzwiskami.
    • Gość: wwa Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.mz.gov.pl 07.04.04, 16:25
      Warszawą rządzi wiocha- Radomiacy, ludzie z małych wiejskich miasteczek-
      naszczęście "Warszawka" nie dopuszcza ich do swoich towarzystw.
    • chaladia Definicję "Warszawiaka" poproszę... 07.04.04, 17:17
      Żeby móc dyskutować w opisanej materii, powiniśmy na początku określić
      definicję "Warszawiaka" i "Przyjezdnego".
      Otóż, jak widać z dotychczasowej dyskusji, nikt się o to nie pokusił. A
      przecież Warszawa zaczyna stanowić aglomerację, coś w rodzaju "Greater Warsaw"
      i ja sam mam wątpliwości, gdzie się kończy "Warszawa" a zaczyna "prowincja" -
      bo jeśli Jabłonna i Legionowo to jeszcze "Warszawa", to czy Nowy Dwór tak, a
      może nie? A Sercok? Z drugiej strony mamy nanizane na linię WKD i linię łódzką
      PKP miejscowości, tak że też gdzieś powstaje granica pomiędzy "Warszawą"
      a "Łodzią", tylko nikt nie wie gdzie?
      Po drugie - ile pokoleń trzeba przemieszkać w Warszawie, by stać
      się "Warszawiakiem"?
      Taki na przykład Kaczor całą swą karierę robił w Sopocie, a jego zwolennicy
      twierdzą, że to najczystszej krwi Warszawiak, bo urodził się tutaj i ma tu
      rodzinną willę na Żoliborzu. Jak on Warszawiak, to dlaczego tak szkodzi
      Warszawie?!?!
      • niech Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 07.04.04, 17:20
        Juz kilka razy pisalem: warszawiak to potomek Warsa i Sawy. Tak wiec nic
        prostszego niz zajrzec w metryki i drzewa genealogiczne.
        PS. To pisalem ja - Junior.
      • Gość: flancowany Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... IP: *.chello.pl 07.04.04, 17:29
        Dla mnie Warszawiakiem jest ten który to miasto po prostu kocha , traktuje je jako swoje miejsce na Ziemi.
        • warzaw_bike_killerz Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 07.04.04, 17:57
          Warszawiak, to ten, ktory bez mrugniecia okiem wie gdzie jest ulica Kubusia
          Puchatka.

          Wreszcie doroslego takie glupoty nie interesuja, wiec trzeba byc malym by byc
          zachwyconym, ze bohater znanej bajki ma swoja ulice.
          • niech Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 07.04.04, 17:58
            Ja wiem.
            PS. Napisalem to nie mrugajac okiem.
            • sceptyk Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 07.04.04, 23:23
              W cepeliowskim sloneczku gnie sie kwiatek do kwiatka
              To ulica Kubusia Puchatka
              Tam puchacz nie pucha, tam nerwus nie siusia
              To ulica Puchatka Kubusia

              chyba Mlynarski
              • Gość: SIKORSKI Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... IP: *.bb.online.no 08.04.04, 22:14
                Dzieki za blysk inteligencji w tym centrum z lat 70 tych.
                Faktycznie wiekszosc mlodych ludzi sztuki i kultury kupilo tam swe pierwsze
                mieszkania
                • antek.rozpylacz Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 09.04.04, 09:14
                  Przeczytałem artykuł i... Zawsze zastanawiałem się skąd ta nienawiść do
                  przyjezdnych??? I powiem szczerze, pomimo że sam wychowałem się poza Warszawą
                  (ale jak Kaczyński się w niej urodziłem), to zaczynam rozumieć Warszawiaków.
                  Ale do rzeczy.

                  Czy Warszawiakiem/nką można nazwać osobę która z dziada pradziada (chyba 4 czy 5
                  (?) pokoleń wstecz) -a jest nim moja znajoma- nie wie gdzie jest ulica Żelazna,
                  Twarda, Królewska (albo myli Oboźną z Obwoźną :> ) ??? Ile razy gdzieś się
                  spotykamy to trzeba ją niemal prowadzić za rączkę... A o historii. Zapomnijmy.
                  Wydaje mi się że ja lepiej znam ciekawostki miasta niż ona (mimo że sam nie
                  jestem omnibusem w tej materii). Pozostałość torów na chłodnej, remiza... To są
                  obce rzeczy dla niej. Z drugiej strony mam znajomego (Warszawiaka) który z
                  własnej pasji zajmuje się historią Żoliborza - a mieszkał tam z dziada
                  pradziada-. Więc jak to jest z tą definicją Warszawiaka??

                  To tak w kwestii definicyjnej.

                  Idąc dalej. Nie rozumiem jak można nie mieć znajomych jak się jest spoza
                  miasta... I co, człowiek siedzi tylko w swojej klicie (ewentualnie spędza czas
                  w pociągu), z pracy do pracy??? To paranoja. Świadczy to tylko o
                  nieumiejętności nawiązywania kontaktów międzyludzkich. Ja poznałem bardzo wielu
                  rodowitych Warszawiaków i nie mogę powiedzieć że to są wyłącznie chamy albo
                  super fajne osoby... Po prostu są tacy i tacy. Tylko niestety muszę stwierdzić
                  że jeżeli, przyjezdny zamyka się we własnym grajdołkowatym środowisku to musi
                  być ograniczony. (Znam takie ciężkie przypadki).

                  Kolejna sprawa. Jeśli chodzi o pracę. To prawda. I sam zaczynam się wpieniać.
                  Jeżeli moja znajoma (spoza Warszawy) idzie do pracy na 12-14 godzin za marne
                  grosze to mi się scyzor kielecki w ręku otwiera. Jeżeli nie będziemy siebie
                  szanować, to kto nas uszanuje??? Przecież logiczne jest że pracodawca zatrudni
                  pracownika, który będzie mniej zarabiał - i tu zgadzam się w 100% z
                  Warszawiakami. Szanujmy się! A nie traktujmy jak ostatnie ścierwo.

                  I tak się zastanawiam czy wg. Waszej definicji mogę się zaliczyć do grona
                  Warszawiaków, czy jeszcze nie? Bo lubię i kocham to miasto, pomimo że już nie
                  jest Paryżem wschodu (jak mawiano przed wojną).

                  -----------------------------------------------------------------------------
                  A tak w ogóle to:
                  www.warszawa.przedwojenna.prv.pl/
                  • chaladia Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 10.04.04, 22:39
                    Witaj!

                    Mnie się wydaje, że "Warszawiacy Z Dziada-Pradziada" pakują do jednego worka
                    zarówno pracowników czasowo przebywających w naszym mieście, bo akurat dostaki
                    tu pracę i ludzi, którzy tu starają się osiedlić na dłużej, kupili sobie
                    mieszkanie itp.

                    O ile pracownicy sezonowi nie mają szans stać się Warszawiakami, to ci "Nowi
                    Warszawiacy" - jak najbardziej TAK. Trzeba tych ludzi tylko jakoś zainteresować
                    miastem, w którym zapewne dozyją starości, w którym będą wychowywać swoje
                    dzieci i wnuki.
                    A problem "wyścigu szczurów" i pracy po 12-14 godzin nie ma nic wspólnego z
                    miejscem urodzenia. Warszawiakom z Dziada-Pradziada też się zdarza być
                    pracoholikami, Yuppiesami czy po prostu poddawać się bezwolnie mobbingowi. To
                    sprawa siły woli, poczucia własnej godności i posiadania (lub nie)
                    jakichkolwiek innych zainteresowań.

                    Skoro w naszym mieście jakoś nie widać wielu rodzin posiadających więcej niż 2
                    dzieci, a sporo jest rodzin bezdzietnych, to - jeśli Miasto ma nie wymrzeć w
                    ciągu 100 lat - MUSIMY się pogodzić z tym, że rozwój mogą nam zapewnić tylko
                    ludzie spoza Warszawy.
        • santakasia Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 07.04.04, 18:01
          Gość portalu: flancowany napisał(a):

          > Dla mnie Warszawiakiem jest ten który to miasto po prostu kocha , traktuje je
          >jako swoje miejsce na Ziemi.

          pod tym się podpisuję i ja
          • niech Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 07.04.04, 18:04
            Buuuuuuuuuuuuuuuu...
            PS. Wzruszylem sie...
            • Gość: Bartoo Sorry że długo:) IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 19:23
              Dla wszystkich szowinistów ze „stolycy” proponuję uchwalenie ustawy zakazującej
              małżeństw mieszkańców „stolycy” z przybłędami z zewnątrz. Do tego, należy
              sprawdzać rodowody do trzeciego pokolenia włącznie, tak aby Warszawa stała się
              czysta rasowo. Osoby, które nie przejdą postępowania kwalifikacyjnego, powinny
              być dowożone, bez majątku i na własny koszt, do rogatek miasta, a ich
              mieszkania konfiskowane na rzecz Warszawiaków z rodowodem. Majątek pozostawiony
              przez skundlonych-wypędzonych, będzie rozdzielany między rasowo czystych.

              Na forum warszawskie wpadam rzadko ale to co przeczytałem, zjeżyło mi włosy na
              głowie! Wyżej przedstawione rozwiązanie powinno w pełni zadowolić patriotów
              ze „stolycy”. Zarzucanie mieszkańcom innych miast i wiosek że powodują
              obniżanie płac jest brednią i próbą szukania kozła ofiarnego. Własną
              nieudolność i niekompetencję najłatwiej usprawiedliwić cudzym kosztem.
              Niestety, to Warszawa powoduje niedowład rozwojowy sąsiednich powiatów i
              województw, zmuszając ich mieszkańców do szukania pracy poza miejscem
              zamieszkania. Ten „warszawocentryzm” datuje się jeszcze z okresu
              Polski „rozbiorowej”, kiedy w Kongresówce Rosjanie skutecznie zapobiegali
              rozwojowi polskich miast. Udawało się tylko Warszawie, jako stolicy
              Kongresówki. Polska komunistyczna konserwowała ten układ poprzez wszechobecny i
              doktrynalny centralizm władzy. Obecnie odchorowujemy to nieudolnym samorządem
              wojewódzkim i brakiem decentralizacji finansów państwa. Oczywiście, na takim
              układzie korzysta Warszawa, jako siedziba instytucji bankowych, finansowych
              oraz dużych firm. Setki tysięcy Polaków w całej Polsce pracuje w firmach
              mających główne siedziby w „stolycy”, a więc podatki od dochodów tych firm
              rozliczane są jako przychód Warszawy! O tym też warto pomyśleć.

              Dziwię się warszawskiemu poczuciu wyższości i postrzeganiu Warszawy jako pępek
              świata. Wcześniej zarzucono mi germanofilstwo dlatego postaram się wytłumaczyć
              mój punkt widzenia. Mieszkam od urodzenia na zachodnim pograniczu i sprawy
              warszawskie są mi tak samo odległe jak Białoruś i Moskwa razem wzięte. Sama
              geografia zadecydowała że Berlin znałem wcześniej od Warszawy (Gorzów-Berlin
              100km, Gorzów-Warszawa 500 km). Obecnie łatwiej poruszam się po Berlinie niż po
              Warszawie. Dojazd samochodem z Gorzowa do Berlina równą jak stół drogą zajmuje
              mi niecałe 2 godziny, a muldami, dziurami i wąskim pasem od Konina po Warszawę
              ponad 6 godzin! (przynajmniej do Konina jest autostrada). Po wstąpieniu do Unii
              zniknie kontrola celna, tak więc do Berlina dojadę w godzinę! Wielu Gorzowian i
              mieszkańców Ziemi Lubuskiej pracuje w Niemczech, Belgii czy Holandii, jeździ
              tam na zakupy, a granica państwa postrzegana jest jako granica administracyjna.
              Tak samo Niemcy z Berlina, Poczdamu czy Seelow przyjeżdżają do nas na zakupy i
              zostawiają setki euro w punktach usługowych. Handel bazarowy zanika bo ceny są
              prawie równe, a w Niemczech wiele towarów można kupić taniej (ubrania,
              elektronika, kosmetyki...). Służba zdrowia po niemieckiej stronie granicy
              istnieje praktycznie tylko dzięki lekarzom z Polski!!! Burmistrzowie i
              Nadburmistrzowie niemieckich miast proszą niemieckie władze centralne o
              zniesienie zakazu pracy dla obywateli polskich – mieszkańców przygranicznych
              euroregionów!!! Dlaczego? – bo gospodarka lubuskiego jest tak powiązana z
              brandenburską, że ograniczenia narzucone nam przez Warszawę i rząd w Berlinie
              uniemożliwiają nam rozwój! We Frankfurcie nad Odrą i Goerlitz stoją tysiące
              pustych mieszkań w których z chęcią zamieszkają Polacy; już dzisiaj zachęcani
              do tego przez władze miast niemieckich. Nawet z lotnisk korzystamy chętniej w
              Berlinie niż w Poznaniu. Takie rozwiązania wymusiło samo życie.

              Skoro tak wielu Warszawiakom nie podoba się fakt bycia wschodnim „el dorado”,
              proponuję umożliwić rozwój reszty kraju poprzez federalizację Polski. Nie musi
              być to federalizacja faktyczna, a wystarczy znaczne usamodzielnienie województw
              z uprawnieniami zbliżonymi do landów niemieckich. Każdy land kreuje swoja
              politykę gospodarczą i jest za nią odpowiedzialny (np. gwałtowny rozwój Bawarii
              a stagnacja w Turyngii).
              I „stolyca” odetchnie, i my będziemy szczęśliwi wyjęci spod warszawskiego
              buta. Pozdrawiam
              • Gość: MK Re: Sorry że długo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 23:10
                W pełni się zgadzam. Dodam tylko, że poza Warszawą w kongresówce rozwijała się
                Łódź. I tu uczciwie muszę napisać, że jest to po części zasługa pewnego, hmm
                warszawiaka, czyli Rajmunda Rembielińskiego. Rozumiem, że na forum warszawskim
                nie muszę pisać kto to był, bo w sumie to postać typowo warszawska wieć na 100%
                lokalni patrioci to wiedzą.

                MK
              • Gość: Carol Re: Sorry że długo:) IP: *.uzp.gov.pl / *.crowley.pl 08.04.04, 11:37
                Maly komentarz. Prosilabym o nie utozsamianie wladz kraju, ktore rezyduja w
                Warszawie i decyduja o rozwoju kraju, z warszawiakami. Nie od nas
                (warszawiakow) zalezy czy inne regiony beda sie rozwijac, ale od naszych
                wspolnych wladz.
        • Gość: aniollek Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... IP: *.k.mcnet.pl 08.04.04, 10:21
          warszawiakiem jest ten kto ma tutaj swoje korzenie, nie oszukujmy sie ze
          warszawiakiem mozna zostac po 10 latach. pozatym jak mam lubic przyjezdnych gdy
          nie wejde do klubokawiarni bo to jest klub dla ludzi z trojmiasta a w labo nie
          dostane znizki bo nie urodzilem sie w sopocie. to miasto przestaje przypominac
          samo siebie przez przyjezdnych zakladajacych tutaj swoje wlasne enklawy.
          • Gość: KOSA Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.04, 00:05
            zgadzam się! to tak jak niby polacy są amerykanami po paru latach pobytu w usa,
            hehe smiac sie chce. po prostu miedzy niektorymi regionami jest zbyt duza
            przepasc kulturowa i mentalna. kto sie nie moze przystosowac powinien dac sobie
            spokoj...
      • autochton Re: Definicję "Warszawiaka" poproszę... 08.04.04, 21:32
        To już było....
        Odpowiedź jest prosta - gdzie jeździsz na Wszystkich Świętych...
    • Gość: Warszawiak Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: 128.100.106.* 07.04.04, 19:56
      Osoby mowiace "przyjezdni WON!" zapewne same nie pochodza ze stolicy bo gdyby
      naprawde pochodzili stad to zalezaloby im na rozwoju tego miasta. Naplyw ludzi
      z innych zakatkow kraju napedza ekonomie a co za tym idzie wszystko inne. To
      miasto zyje! Wsrod "naplywowych" znajduja sie tez jednostki wybitne. Cieszmy
      sie, ze Warszawa jest tak atrakcjyjna dla innych. Wszystkie wielkie metropolie
      swiatowe, Paryz, Londyn, Nowy York, przyciagaja ludzi z innych stron i w tym
      jest ich sila. Niemen tez tu przyjechal i to miasto pokochal a dzis na Legii
      spiewaja jego "Sen o Warszawie". Czy jemu tez powiedzielibyscie "won"? W
      imieniu Warszawiakow z "dziada pradziada" witam "nowych" Warszawiakow w naszym
      wspolnym miescie.
      • Gość: SIKORSKI Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 08.04.04, 08:25
        Wspomnialem na poczatku . ze z tym won to tak jak z artykolem o Jasnej Gorze...
        Az nie chce sie mnie pisac podobnie jak o atenetcie ...Bzdura bez duszna
        bzdura-
      • Gość: aniollek Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.k.mcnet.pl 08.04.04, 10:23
        ale Niemen kochal to miasto a nie o 17tej wsiadal do pociagu i jechal do domu 100km.
    • Gość: tolerancyjny Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 23:22
      wsiochy W O N ! ! !
      • Gość: SIKORSKI Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 08.04.04, 08:32
        Jka bys byl prawdziwym Warszawiakiem z warszawska kultura TA Z DAWNYCH LAT..
        bys mogl zazenowac swoje postura pol POlski a tak to sam jestes smieciem
        i nie szastac mi kmieciem..!
        Kmiec to ktos.. Warszawe przejrzy na wskros i wyjedzie...!
        (od Warszawiakow rzymaj sie na odleglosc bo sue z Ciebie smieja owieczko!
    • Gość: Warszawiak Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 00:06
      Jestem rodowitym Warszawiakiem, najstarsi moi przodkowie mieszkali w Warszawie
      w końcu XIX w z jednym wyjątkiem. Nie mam nic przeciwko napływowym Warszawiakom,
      takie są czasy i nic się nie zmieni. Stawiam im tylko dwa warunki do spełnienia
      1) Pokochać miasto
      2) Zapoznać się z jego historią
      Niestety wielu nowych Warszawiaków źle się wypowiada o moim mieście a wręcz go
      nie nawidzi.

      pozdrawiam
      • Gość: Warszawiak Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.04.04, 05:01
        A co z tymi Warszawiakami ktorzy tu sie urodzili a ani nie znaja historii tego
        miasta ani go specjalnie nie kochaja? To jest wolny kraj i mozna mieszkac
        gdzie sie chce i robic co sie chce. A takie nalatywanie na "obcych" pachnie
        troche ksenofobia.
        • Gość: SIKORSKI Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 08.04.04, 08:38
          Nareszcie jakas poprawna diagnoza.
          Zadem rodowity Warszawiak z moich lat nie byl ksenofobem no nie..?

          Natomiast wiadomy bylo ze chlopskie dzieci szydzily ze wsi i popularnym bylo
          nie wpuszczac rodzicow do miasta by sasiedzi nie podpatrzyli z kond jezdem
          My Warszawiacy nie mielismy ochoty na jakies konflikty o tak blache sprawy.
          Swicily wyzsze cele nic cergiele.
      • tytus.de.zoo Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 08.04.04, 11:10
        > 1) Pokochać miasto
        > 2) Zapoznać się z jego historią
        a pokochac to miasto wybitnie pomagaja glosy w stylu "obcy won".
        Jeszcze raz powtarzam, kazda stolica bez nowej krwi z innych miast kraju bedzie
        tylko prowincjonalna dziura.
        ps. gdzie kubusia puchatka jest wiem bez mrugniecia okiem i uwazam, ze
        przyjezdnych w tym miejscie jest zbyt malo :)
    • Gość: Michal Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.range81-153.btcentralplus.com 08.04.04, 10:23
      Fantastycznie, jak 'warszawiacy' (mala litera celowa) nie potrafia pogodzic sie
      z ludnoscia naplywowa z innych rejonow Polski, to co dopiero jak zaczna im sie
      zjezdzac obcokrajowcy?
      • arcykr Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 08.04.04, 10:28
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        > Fantastycznie, jak 'warszawiacy' (mala litera celowa)
        I poprawna. :)
        • Gość: SIKORSCY Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.bb.online.no 08.04.04, 12:56
          to my Warszawiak i warszawiak a juz nie wspomnie o pieknych kobietach w
          Stolicy to dopiero jest Warszawa. "...Moje miasto..."
          • Gość: tolerancyjny Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 13:10
            wsiocy to chołota
            • arcykr Re: Ziomkowie szturmują Warszawę 09.04.04, 09:17
              Gość portalu: tolerancyjny napisał(a):

              > wsiocy to chołota
              Kolega ten blad ortograficzny zrobil celowo?
              • Gość: rena Re: Ziomkowie szturmują Warszawę IP: *.acn.pl 11.04.04, 11:04
                Nie, to z powodu małego mózgu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka