bartnik3
12.04.11, 20:06
na poczatku witam. to pytanie chce zadac tym, ktorzy tu przyjechali glownie za edukacja i/lub praca.chodzi mi o przyjazd z ludzi z nastepujaych miast:
-krakow
-poznan
-wroclaw
-katowice + caly GOP
-gdansk
bo sa to ludzie, ktorzy cale swoje zycie spedzili w duzym miescie. kochaja je za cos (lub nie). maja tam cala swoja rodzine, znajomych, swoje ulubione miejsca, restauracje, niespodzianki, wiedza co jest gdzie, byc moze znaja "tego i owego", znaja najwieksze "dziury" i zakamarki swojego miasta, etc.
szczerze ja jestem tu prawie od roku i oprocz tego, ze jest sporo parkow i "laskow" (co mi sie podoba) nic innego mnie nie trzyma oprocz tej pracy :-/ nie ma zadnej wodny fajnej plazy (zalew zegrzynski to jakies nieporozumienie: 1) za tloczno 2) zbyt brudna woda). no chyba, ze jakies kajaki bym znalazl jeszcze...
mysle, zeby sie stad ewakuwac - albo gdzies za granica albo do mojego kochanego miasta (w ktorym niestety inzynierowie maja przechlapane...)
zdaje sobie sprawe z tego, ze prawdopodobnie zostalem zatrudniony przed warszawiakem, poniewaz moglem sie za slabo wycenic. ale mowie - 1-2 lata i mysle, ze zwolnie po sobie miejsce :-)
co do poznawania osob, paczek, grup, czy nawet dziewczyn to narazie mam same niewypaly - wiec moze dlatego powstal ten watek i jakos nie przekonala mnie W-wa. jestem wolny, bez zobowiazan, wiec tym bardziej latwiej mi sie przemieszczac (czego nie moge powiedziec o paru kolegach w firmie, ktorzy beda mlodsi ode mnie (27 lat) maja juz zony dzieci i prawdopodobnie kredyty.
A Wy ? niech ktos napisze, ze nie wytrzymal tu dlugo, to bede spokojny... ;)