sloggi
05.05.04, 22:56
Z tymi sprzecznosciami to jest prawda :)
Z opowieści śp. Prababci wszystko było od początku świata, dla niej nawet
tramwaj na Wileńskiej przestał jeździć całkiem nie tak dawno (a przestał w
roku 1950). Babcia wojnę przeżyła jako nastolatka i dla niej z kolei wszystko
jest dawne. Ponieważ Babcia ma fotograficzną pamięć, a taka samą miała jej
Mama - zatem opowieści są barwne i pełne z pozoru mało ważnych szczegółów.
Kogo dziś obchodzi zezowata Kazira ze Stefanówka (obecnie Br.Podgrodzie),
która zbierała suchy chleb dla kóz? Ale okazuje się, że ta z pozoru mało
istotna kobieta bardzo pomogła w czasie wojny Żydom i zapewne uratowała wiele
istnień ludzkich. Opowieści tych są tysiące, słucham ich pilnie, bo czas
biegnie, Babcia wiecznie żyć nie będzie, a i moje Bródno zmienia się nadal.
I żeby nie było wątpliwości - jestem dumny, że mieszkam na prawym brzegu
Wisły.