erazm1
20.05.04, 16:11
Cos Stefan Szyller nie ma szcześcia do Warszawy, niemal wszystkie jego
projekty publiczne i dla instytucji przetrwały wszelkie zawieruchy, ale tej
moga nie przetrwac, raczkującego kapitalizmu III RP, baron fotograficzny
matan kupił pare lat temu od niejakiego Olecha piękny budynek proj. Szyllera
na rogu Zgoda i Złotej (nota bene miasto się go pozbyło, co jednak zakrawa na
podejrzana transakcję, przeciez świentie nadwał sie na biura, a kupił to
mafiozo z Gdańska). I obiekt mimo ze wpisany do rejestru zab. niszczeje, a
konserwator nic - choć widzi to ze sowjego okna na Jasnej.Budynek jest o tyle
ciekawy, że ma autentyczne (jeszcze) wnętrza, nawet kraty w oknach!
Niesamowite, a klatka schodowa prawie taka jak w Zachęcie. Cudo!