Dodaj do ulubionych

Durne kwity na pisarzy

IP: *.telkab.pl 19.04.05, 09:41
Chore. To wszystko było/jest chore. Ludkowie chcieli dostać mieszkanko,
fiacika, popić, podupczyć i nic nie robić. Zadnej pracy.
Wymyślili "kontrrewolucję" i było "git". A teraz pisze się o tych trywialnych
i tandetnych czasach poważne książki. Żadnych proporcji - tfu.
Obserwuj wątek
    • 2yoo4yoocorne2 Joasia Siedlecka-zawodowy posrednik 19.04.05, 16:17
      Ksiazke dzis moze napisac kazdy.Analfabetka Walentynowicz,ze szczegolami tylko
      jej znanymi,sliczna Renatka Begier,o zbieraniu podpisow,kobieta-chlop
      Hojarska/Jak zablokowac skutecznie trase Warszawa-Gdansk/.Redaktor Siedlecka to
      od wielu lat taki pisarski posrednik,jaki potrzebny byl koniecznie przy
      ubezpieczeniu elektrowni Opole,tak,aby milion byl za nic,ot,po prostu dla
      ludzi,ktorzy wiedza.Tytul ksiazki jest totalnym oszustwem,bo kazdy pisarz za
      komuny wydawal co chcial,jak nie tu,to w Paryzu.
    • mellany Re: Durne kwity na pisarzy 20.04.05, 10:31
      Pomińmy panią Siedlecka i jej chęć znalezienie się wśród koniunkturalistów,
      kręcących się wokół tzw. listy Wilsteina.Ale po jakie licho takiego knota wydaje
      poważne wydawnictwo, za jakie uważamy firmę Prószyński i S-ka. Jest to kolejna
      decyzja-niewypał Dyrektora wydawniczego i jak się domyślamy męża tegoż
      dyrektora, piastującego funkcję wiceprezesa firmy. Pamiętacie wydanie gniota
      "Zakazane po legalu" , autorstwa pani "autorki" Doroty Szczepańskiej? Nie,
      rzeczywiściwe nie warto pamiętać. Ale teraz mamy drugi gniot usprawiedliwiany
      chorą gonitwą za koniunkturą. Żenada i to wydawca Pratchetta tak czyni?
      • mak430925 Re: Durne kwity na pisarzy 20.04.05, 15:40
        Ciekawe co ma "lista" do ksiąki, która zretelnie opisuje przesladowania ludzi
        przez komunę. Wszystko co jest napisane w "Obławie" jest prawdą. Zapominacie,
        ze to kawał naszej historii, tej prawdziwej a nie według gazety wyborczej
        • Gość: storski@op.pl Re: Durne kwity na pisarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 18:13
          Joanna Siedlecka cieszy się antypatią "GW" od chwili gdy ujawniła szalbierstwa
          i mistyfikacje błogosławionej pamięci Jerzego Lewinkopfa alias Jerzego
          Kosińskiego, którego niby autobiograficzna powieść pt. "Malowany ptak" uczyniła
          tak wiele złego dla obrazu wojennej Polski na Zachodzie. Nie zdziwiła mnie więc
          wymowa recencji jej najnowszej książki - pióra red. Radziwona, jak mniemam,
          kolejnego dypozycyjnego pióra publikującgeo na łamach tego polskojęzycznego
          dziennika.
          Moim zdaniem "Obława" jest książką wybitną, choć nie pozbawioną, niestety,
          raczej redaktorskich, niż autorskich lapsusów. Potwierdza niebagatelny talent
          Siedleckiej, be wątpienia najwybitniejszej polskiej reporterki obecnej doby,
          godnej sukcesorki Krzysztofa Kąkolewskiego, jej wykładowcy z Wydziału
          Dziennikarstwa UW, który ćwierć wieku temu zdefiniował podpieczną
          jako: "uczennicę największych nadziei".
          Autorka nie poddaje się łatwo czarom legend i mitów, bywa nieufna i dociekliwa,
          chętnie weryfikuje obiegowe opinie. Wytrwale i cierpliwie wędruje pisarskimi
          tropami, wnikliwie wertuje archiwalia, ale przede wszystkim odnajduje świadków
          znających jej bohaterów i zdaje im pytanie, jakie przed laty postawił Antoni
          Słonimski w tytule jednego z najlepszych swoich opowiadań: "Jak to było
          naprawdę?" Reportaże Siedleckiej są niepowtarzalne stylistycznie i mają
          kolosalną wartość poznawczą. Chce się powtórzyć za Stanisławem Brzozowskim: "Co
          nie jest biografia, nie jest w ogóle". Jestem przekonany, że książka będzie
          nominowana do nagrody literackiej im. Józefa Mickiewicza, najbardziej
          prestiżowego lauru pisarskiego w Polsce.
          • Gość: Myszka Miki Re: Durne kwity na pisarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 00:09
            Pewnie mnie peerelowska szkoła źle uczyła... ale kto to był Józef Mickiewicz?
            • agmusz Re: Durne kwity na pisarzy 21.04.05, 09:08
              Chodzi o Józefa Mackiewicza. Ale o nim w peerelu raczej nie uczyli.
    • piezo1 Lustracja jest nielegalna. Zgłoś się po odszkod. 20.04.05, 20:06
      Informujemy Państwa, że wszystkie wyroki wydane przez sądy lustracyjne po
      31.12.1999 roku są bezprawne i skazani w tych procesach mają absolutnie pewną
      wygraną przed Trybunałem Sprawiedliwości w Strasburgu!
      Okazuje się, że władze polskie nie mają pojęcia o obowiązujących Polskę
      międzynarodowych standardach i przepisach. Dlatego sugeruje się, iż Rzecznik
      Interesu Publicznego winien natychmiast podać się do dymisji, zaś ustawa
      lustracyjna wylądować na śmietniku.
      Ustawę lustracyjną dyskwalifikują co najmniej 2 akty prawa międzynarodowego,
      które Polskę bezwzględnie obowiązują…
      1.Raport nr 7568 Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia
      Parlamentarnego Rady Europy (03.06.1996) w sprawie metod likwidacji spuścizny
      po byłych totalitarnych systemach komunistycznych
      2.Rezolucja nr 1096 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (27.06.1996),
      która dotyczy środków demontażu dziedzictwa po byłych totalitarnych ustrojach
      komunistycznych
      Ekspert Kancelarii Sejmu, dyrektor Centrum Ekspertyz Prawnych przy Europejskiej
      Wyższej Szkole Prawa i Administracji w Warszawie, redaktor naczelny
      prestiżowej „Gazety Sądowej”, doktor W. Gontarski opublikował już sensacyjny
      dokument w tej sprawie. Ukazuje on, jak widać, przerażający brak kompetencji
      polskiej władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, bo żadna z nich nie
      zorientowała się, iż działa wbrew obowiązującemu prawu!
      W Raporcie nr 7568 (pkt.16 lit. g) jest napisane: proces lustracyjny powinien
      zakończyć suię nie później niż 31.12.1999 roku, ponieważ nowo powstały system
      demokratyczny winien do tego czasu utrwalić się we wszystkich byłych krajach
      reżimu komunistycznego. Ponadto (pkt.16 lit. j) lustracja powinna dotyczyć
      wyłącznie służby, pracy lub współpracy, mającej miejsce w okresie od 01.01.1980
      r. do chwili upadku dyktatury komunistycznej.
      Powaga tej sprawy wynika nie tylko ze ściśle określonych terminów, ale także i
      z tego, że ustawa lustracyjna musi być zgodna z wymogami nowego demokratycznego
      państwa prawa. Wyroki skazujące w procesach lustracyjnych mają charakter
      niewątpliwie represyjny ( Podanie do publicznej wiadomości w dzienniku o
      wielkim nakładzie jest niewątpliwie karą trwałego napiętnowania, infamii. Stąd
      wynika niesporność tego, że ustawa lustracyjna ma charakter represyjny –
      zauważa sędzia Trybunału Konstytucyjnego B. Zdziennicki)
      Dlatego postępowanie lustracyjne bezwzględnie powinno opierać się na zasadach
      prawa karnego, w szczególności:
      rygorystycznie pojętej zasadzie domniemania niewinności;
      uwzględnieniu społecznej szkodliwości czynu;
      stosowaniu zasady przedawnienia.
      Oczywiście obecna ustawa lustracyjna nie przewiduje żadnego z wymienionych tu
      punktów! Mamy więc w Polsce kolejną chorą sytuację… Nieuchwytny morderca może
      bezkarnie (przedawnienie) przyznać się po 30 latach do kilkunastu morderstw.
      Jednak nawet drobny donosik poczyniony na rzecz komunistycznych władz PRL
      będzie powodem ścigania podejrzanego do końca jego dni!
      Raport 7568 ostrzega, że (pkt.16 lit. k) lustracja świadomych współpracowników
      jest dopuszczalna tylko i wyłącznie w odniesieniu do osób, które faktycznie
      uczestniczyły wraz z instytucjami rządowymi (jak służby specjalne) w poważnym
      naruszaniu praw człowieka wyrządzającym krzywdę osobom trzecim, a które to
      osoby wiedziały lub powinny były wiedzieć, że ich zachowanie może wyrządzić
      krzywdę. tymczasem w żadnym zakończonym publicznym pohańbieniem ‘winnego’
      procesie lustracyjnym nie pofatygowano się o ustalenie komu i jak wielką
      krzywdę wyrządził oskarżony!
      Jak to możliwe, że od ponad 5 lat stosuje się w Polsce nielegalną ustawę
      lustracyjną!?
      Po pierwsze okłamuje i ogłupia się obywateli… Na przykład mówi się im, że na
      wniosek samego prezydenta zasadność ustawy badał już Trybunał Konstytucyjny i
      stwierdził, że ustawa jest w porządku. Otóż Trybunał Konstytucyjny nigdy nie
      podjął się badania zgodności ustawy lustracyjnej (z 1997 r.) ze standardami
      Rady Europy (z 1996 r.) i standardami Organizacji Narodów Zjednoczonych (z 1966
      r.). Dlaczego Trybunał nie badał? Bo jednak nikt go nie zapytał, czy ustawa
      jest zgodna z europejskim prawem międzynarodowym, zaś Trybunał nie może
      wyrokować o konstytucyjności przepisów, których nie wskaże jakikolwiek
      wnioskodawca! Ponadto Rzecznik Interesu Publicznego Bogusław Nizieński
      wprowadził społeczeństwo w błąd, gdy oficjalnie zapewniał: Trybunał zapewnił,
      że ustawa lustracyjna nie niesie żadnych zagrożeń dla fundamentalnych praw
      człowieka ani też dla procesu demokracji w Polsce, że jest zgodna z Konstytucją
      RP i nie budzi żadnych wątpliwości z punktu widzenia zgodności ze standardami
      międzynarodowymi. Czyli Nizieński SKŁAMAŁ.
      Zatem Polsce grozi kompromitacja na arenie międzynarodowej wywołana
      niekompetencją władz. Grozi także znaczne powiększenie dziury budżetowej, bo
      skazani mają absolutnie pewne odszkodowania od Państwa.
      • mak430925 Re: Lustracja jest nielegalna. Zgłoś się po odszk 22.04.05, 09:18
        To chyba interpretacja gazety wyborczej. Jak powstawała ustawa to nie bylismy w
        unii i prawo krajowe stało ponad lewackim prawem unii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka