Dodaj do ulubionych

Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzie ...

11.09.11, 17:13
Miasto nie jest dla mieszkańców tylko dla urzędników.Oni zawsze wiedzą lepiej.Tak było za komuny i dalej jest za "demokracji".
Obserwuj wątek
    • twydra321 Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi 11.09.11, 17:27
      Najlepiej zabrać i nic nie dać
      • Gość: anka HGW i PO chodzą na smyczy deweloperów ???????????? IP: *.143.161.194.rev.kbt.pl 11.09.11, 18:40
        Tak to niestety z boku wygląda. Dostali być może kasiorę na kampanię wyborczą a teraz muszą się odwdzięczyć?

        Już nigdy nie zagłosuję na PO i HGW.
    • Gość: driVer Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Wreszcie IP: *.play-internet.pl 11.09.11, 17:41
      Pasek wymyślił sobie że może łamać przepisy i ujść przy tym bezkarnie. Wreszcie urzędnicy udowodnili mu że nie może się bawić swoją fundacją w sposób nielegalny (zajęcie miejsca itp.). Pasku, przemiń, zatoń razem z Twoim pomostem. Nawet to Cię nie nauczy podejścia do ludzi... A szkoda.
      • Gość: Cad Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Wreszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 17:56
        Szkoda że szlachetni urzednicy nie dzialali tak sprawnie w sprawie podnajmu lokalu apteki na Puławskiej, no ale tam chodziło o kolegę partyjnego najjaśniejszej HGW a miast straciło tylko 3 miliony a miejsce nad rzeka dla ludzi niewazne, ważne ze są ludzie dla urzędników.
      • alladyn-solar-batt Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Wreszcie 12.09.11, 10:58
        A co konkretnie masz na myśli mówiąc o uczeniu się ,,podejścia do ludzi''?
        • Gość: anmanika Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Wreszcie IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 22:47
          szkoda
    • Gość: Tomo Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzie ... IP: *.merinet.pl 11.09.11, 18:50
      Kultowe? Dla kogo? Chyba tylko dla pana Paska, który postanowił udowodnić, że miasto ugnie się przed nim jeżeli rozpęta kampanie medialną przy użyciu GW.
      • alladyn-solar-batt Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi 12.09.11, 11:01
        Sugerujesz, że człowiek ten pasjami zajmuje się przeforsowaniem ,,ugięcia się'' miasta, bo nie ma co robić, czy też stoją za tym jakieś racje?
        • Gość: Tomo Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi IP: *.merinet.pl 13.09.11, 21:40
          Nie dostrzegam jakichkolwiek "racji" poza chęcią wymuszenia.
    • Gość: prof. Miodek Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.11, 19:15
      ZNIKŁO???


      A może "zniknęło"???
      • Gość: asd kultowe buhahaha IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 19:41
        kultowe miesjce - dla kogo kultowe? Chyba tylko dla tego roszczeniowo nastawionego chłoptasia. Buhahaha
    • pnti Pewnie wybudują jakiś wiezowiec... 11.09.11, 21:04
      Port Czerniakowski idealnie nadaje się na Drapacz Chmur :-))
    • Gość: T. Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzie ... IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 21:45
      znikło - buahahaha!
      • jestem_z_kobry Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi 11.09.11, 23:16
        > znikło - buahahaha!

        Co cię tak śmieszy?
        • Gość: m. Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi IP: *.aster.pl 12.09.11, 00:12
          so.pwn.pl/lista.php?co=znik%B3
          tutaj wszyscy wybitni poloniści...
    • Gość: vado Nareszcie !!!! papapa panie pasek!!!! IP: *.acn.waw.pl 11.09.11, 22:09
      ile mozna było tolerować tego wymuszacza i łamacza prawa?
      • alladyn-solar-batt Re: Nareszcie !!!! papapa panie pasek!!!! 12.09.11, 11:06
        Gość portalu: vado napisał(a):

        > ile mozna było tolerować tego wymuszacza i łamacza prawa?
        a które prawo zostało złamane i w jaki sposób? - możesz poza poglądem wskazać konkretny przepis i opisać jak został złamany?
    • Gość: andel biurwy IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.11, 22:22
      to biurwy.
      Przyjechały z wioch, to i po wieśniacku wszystko jest.
      • alladyn-solar-batt Re: biurwy 12.09.11, 11:08
        Gość portalu: andel napisał(a):

        masz rację

        > to biurwy.
        > Przyjechały z wioch, to i po wieśniacku wszystko jest.
    • zaaratustra Czy PO wygra wybory? 11.09.11, 22:28
      Czy PO rozwija społeczeństwo obywatelskie?
    • krwe Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzie ... 11.09.11, 22:36
      ci urzędnicy powinni zostać ukarani, nie są zdolni do podejmowania dobrych decyzji. szkodzą naszemu miastu i ludziom :(
      • Gość: daj Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.11, 23:17
        co to znaczy "dobre decyzje"? Pozwalać jakiemuś chłopcu bawić sięza publiczne pieniądze (dajcie mi teren, dajcie mi miejsce na wodzie, dajcie mi to i tamto) to są dobre decyzje? A kazac sobie zapłacić za dzierżawę to już niedobre? To może daj mi swój samochód, co? Skoro tylko daj, daj, daj jest dobre.
        • Gość: gość Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.11, 02:23
          O tym, co ten "chłopiec" oraz prowadzona przez niego Fundacja Ja Wisła zdziałała przez ponad pięć lat funkcjonowania w Porcie Czerniakowskim można przeczytać na stronie fundacji jawisla.pl/ oraz w artykułach prasowych.

          Te działania pierwotnie spowodowały uporządkowanie zaniedbanego terenu pod zarządem miasta, a następnie stworzenie miejsca spotkań tętniącego kulturą w miejsce nieużytku dla narkomanów i pijaków tolerowanego przez miasto. A wreszcie samodzielne opracowanie i udostępnienie przewodnika po obu brzegach Wisły w okolicach Warszawy oraz wyznaczenie i oznakowanie rezerwatów przyrody na brzegu rzeki (wcześniej tego nie było).

          Fundacja zwracała też uwagę na zaniedbanie ochrony przyrody i łamanie prawa budowlanego przez przedsiębiorców i inwestorów na terenach zalewowych, co zaowocowało skutecznym i jak dotąd bezkarnym zastraszaniem członków fundacji przez zainteresowanych (można to przeczytać w artykułach prasowych, ale trzeba chcieć zauważyć). I tak dalej...

          W ten sposób wygląda to rzekome bezdenne "daj, daj, daj". Robić nad rzeką nie ma komu, ale niezadowolonych do woli. Lepiej, żeby urzędnik dowolnie, według politycznego klucza wydawał publiczne pieniądze z podatków na megalomańskie projekty, a jeśli ktokolwiek społecznie poświęci swój prywatny czas i zapał, to na pewno się nie zna, chce coś za frajer i dla siebie...

          Śledzę postępy działań Fundacji Ja Wisła od dobrych pięciu lat. Oni na przekór wielu przeszkodom czynionym również przez urzędników ratusza stworzyli miejsce kulturalne dla wszystkich chętnych, polepszyli jego wizerunek i wartość. Teraz z pewnością o wiele łatwiej i drożej można sprzedać tę samą ziemię dzięki społecznemu działaniu fundacji non profit. Urzędnikom łatwo usunąć fundację z tego terenu, ponieważ przez ponad pięć lat "zadbali" o niekończące się obietnice i rozmowy, które nie doprowadziły do ustalenia statusu fundacji na tym terenie.

          Miasto w tym czasie finansowo uczestniczyło w wielu projektach organizowanych przez Fundację Ja Wisła dla warszawiaków. Mieszkańcy w większości przypadków aż do ostatniego czasu mogli uczestniczyć w nich zupełnie za darmo. Fundacja nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej ani nie miała z tego tytułu innej korzyści. O środki na każdy projekt musiała zabiegać i się z nich rozliczyć.

          Zarzut rzekomego "nielegalnego" (?!) zajmowania terenu Portu Czerniakowskiego przez Fundację Ja Wisła (przez ponad pięć lat?!) formułowany przez ratusz świadczy zatem albo o braku kompetencji urzędników do zarządzania powierzonym majątkiem miasta, albo o wyższej "dyplomacji" wobec aktywnych społecznie mieszkańców (vide społeczeństwo obywatelskie). W obu przypadkach jest to postępowanie naganne. Gratulacje!
        • alladyn-solar-batt Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi 12.09.11, 11:32
          Gość portalu: daj napisał(a):

          > co to znaczy "dobre decyzje"? Pozwalać jakiemuś chłopcu bawić się za publiczne
          > pieniądze (dajcie mi teren, dajcie mi miejsce na wodzie, dajcie mi to i tamto)
          > to są dobre decyzje? A kazac sobie zapłacić za dzierżawę to już niedobre? To mo
          > że daj mi swój samochód, co? Skoro tylko daj, daj, daj jest dobre.

          Odpowiem Ci co to są dobre decyzje. To takie, które uwzględniają, że projekt prowadzony przez tego (jak go nazwałeś) chłopca został zwycięzca publicznego plebiscytu na najatrakcyjniejsze miejsce w warszawie> Także o publiczne pieniądze się nie martw.....A teren został porzucony przez miasto wiele dziesięcioleci temu, i branie jakichkolwiek pieniędzy za jego dzierżawę od podmiotu organizującego nisko-budżetowo kulturę to po prostu lichwa ( a propos umowy dzierżawy, której samo zaproponowanie było nieetyczne wobec zaniedbań miasta w stosunku do tego terenu)
    • Gość: Rychu O co ten jęk? Kończy się umowa i finisz. IP: *.spray.net.pl 11.09.11, 23:25
      Miasto nie ma obowiązku przedłużać wszystkich umów, szczególnie tych, które nie przynoszą dochodów. Mówi se trudno. Ponad 2 lata to czas przez który można było opracować strategię czego się chce i jak na to zarobić, a nie tylko wyciągać rękę po jeszcze.
      • Gość: Anna Majcher Re: O co ten jęk? Kończy się umowa i finisz. IP: *.play-internet.pl 12.09.11, 00:23
        Nie na wszystkim można zarobić. Na przykład biblioteki nie zarabiają, tylko są opłacane przez Państwo, ażeby ludzie mieli dostęp do kultury. Tak samo teatry - w Warszawie tylko jeden teatr zarabia na siebie i jest to teatr Sabat, bynajmniej nie Wielki ani Narodowy.
        Nie wiem, o co chodzi z Przemkiem Paskiem, nie znam człowieka. Ale jeśli dechy nie przynoszą dochodów, to uważam, że miasto mogłoby się tu dorzucić do kultury. I tak, chodziłam tam tańczyć co tydzień.

        A poza tym co można zrobić zyskownego w Porcie Czerniakowskim? Przecież to zabytek.
        • Gość: Rychu Re: O co ten jęk? Kończy się umowa i finisz. IP: *.spray.net.pl 12.09.11, 01:17
          Biblioteka to nie prywatna tańcbuda.
        • Gość: szuan Re: O co ten jęk? Kończy się umowa i finisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 09:46
          a jaki zysk daje społeczeństwu podest do tańczenia? Czy zapobiega wykluczeniu dzieci z biednych domów, czy promuje kulturę wysoką, czytanie książek? Na takie cele powinny iść pieniądze z naszych podatków. Jeżeli są rzeczy jakie pan Pasek robi dla dobra ogółu (pilnowaniu brzegów Wisły przed różnego rodzaju inwestorami którzy nielegalnie podnoszą tereny, którzy wyrzucają gruz) to bardzo dobrze - powinien dostać pomoc miasta w takich działaniach. Ale dlaczego w komplecie miałby tez dostać teren nad Wisłą? Czy m się różni od wielu posiadaczy przystani nad Bzurą, Pilicą, którzy wypożyczają sprzęt wodny, organizują imprezy - zaś za część działalności prowadzonej dla społeczeństwa (lekcje dla przedszkoli, szkół dostają publiczne pieniądze)?
          Ktoś napisał że pan Pasek organizuje imprezy taneczne dla ludzi za darmo? A niby dlaczego domaga się za to publicznych pieniędzy? Dlaczego podatnik ma płacić za to że 30 osób sobie tańczy? Pójdźmy dalej, niech Państwo (miasto opłaci każdemu człowiekowi weekendowe wyskoczenie do klubu - kina - teatru - jak wszystkim to wszystkim)
          • Gość: gość Re: O co ten jęk? Kończy się umowa i finisz. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.11, 11:32
            Zysk społeczny z tego podestu do tańczenia polega zapewne na tym, że rozbrzmiewała na nim wyłącznie polska muzyka tradycyjna, której nie sposób spotkać w żadnym klubie, do którego można wpaść na piwko wieczorem, a na wejściu trzeba uiścić dodatkową opłatę.

            Z jednej strony miejsce to skupiało ludzi, którzy odkrywają polską kulturę tradycyjną, z drugiej strony tych, którzy w ten sposób (bez osobistego, wieloletniego jeżdżenia po wioskach i uczenia się piosenek, melodii i tańców od najstarszych, którzy to jeszcze pamiętają, a jest ich coraz mniej - te tradycje umierają wraz z nimi bezpowrotnie) chcą się czegoś dowiedzieć, nauczyć, przeżyć i przekazać dalej.

            Kultywowanie tradycyjnej i autentycznej kultury polskiej (nie malowanej cepeliady, która kwitła przez dziesiątki lat i wypaczała obraz kultury tradycyjnej w PRL-u) za darmo jest obecnie praktycznie jedynym skutecznym sposobem jej propagowania. Można to nazwać "inwestycją" w kulturę narodową. Bez tego nie będziemy wiedzieli, skąd pochodzimy, kiedy będziemy zachwycali się dowolną kulturą obcą. Nie dostrzeżemy nawet naszych własnych korzeni w obecnie agresywnie propagowanej Europie regionów. Z różnorodnych Polaków staniemy się anonimowymi Europejczykami. Zatracimy własną tożsamość.
            • Gość: szuan Re: O co ten jęk? Kończy się umowa i finisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 12:43
              i podejrzewam, że gdyby Ciebie pan Pasek zatrudnił do pisania wniosków to by zdobył dofinansowanie ;-). ładnie to uzasadniłeś, choć dalej nie do końca rozumiem, dlaczego jeżeli jest popyt, to miasto ma do tego dopłacać - przecież to nie są imprezy dla ubogich ludzi - spokojnie mogliby zapłacić za wstęp. Problem z p. Paskiem jest taki, że uznał że skoro robi parę fajnych i pożytecznych rzeczy, to miasto powinno go wziąć w całości, z całym dobrodziejstwem inwentarza. Więc zapomniał o wnioskach - a przecież każdy - nawet najbardziej święty - dysponent publicznych pieniędzy powinien być pod kontrolą. I nie przekonują mnie argumenty że skoro ktoś kradnie, ktoś dostaje mieszkanie, to dlaczego kontroluje się p. Paska. Bo to przypomina argumenty złapanego przez policję pirata drogowego - panie, pan mnie tu łapie a tam politycy kradną ;-)
              • Gość: gość Re: O co ten jęk? Kończy się umowa i finisz. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.11, 13:22
                Tak, dysponenci publicznych środków powinni być rozliczani.
                O ile mi wiadomo, fundacji zdarzało się spóźnić z wnioskiem o przyznanie dotacji na wybrany cel.
                O ile mi wiadomo, urzędnicy miejscy też wprowadzali zmiany formalności, które np. w tym roku spowodowały zablokowanie niektórych projektów, które miały przybliżyć rzekę mieszkańcom.
                O ile mi wiadomo, ta fundacja jak każda inna musi rozliczać otrzymane subsydia.
                Co do imprez organizowanych przez fundację - przez lata były one dostępne za darmo dla każdego, tak bogatego jak biednego. Osoby ubogie również uczestniczyły w tych imprezach, choć nie musiały afiszować się ze swoim poziomem ubóstwa (vide "impreza dla ubogich" - stygmatyzacja) - zyskali trochę poczucia godności, nieprawdaż?
      • Gość: gość Re: O co ten jęk? Kończy się umowa i finisz. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.11, 02:58
        Każda fundacja non profit jest z definicji niedochodowa, tj. wykluczone jest prowadzenie dowolnej działalności gospodarczej. Omawiana sprawa dotyczy Fundacji Ja Wisła, która uzyskała status Organizacji Pożytku Publicznego, czyli można przeznaczyć na jej cele statutowe 1% wpłaconego podatku, oprócz tego fundacja może ubiegać się o dotację na konkretny projekt. I to są wszystkie ew. "zyski".

        Fundacja została potraktowana przez urzędników bardziej restrykcyjnie (?), niż prowadzący dochodowe ogródki piwne w ruchliwych rejonach miasta. Tylko za zalewowy teren zielony nad Wisłą związany z podestem do tańczenia pierwotnie naliczono opłatę kilkukrotnie wyższą, niż w Centrum miasta za ogródek piwny o podobnej powierzchni. Obecnie, po uregulowaniu opłat, co pochłonęło 2-letnie wpływy z tytułu 1% podatku, deski do tańczenia zostały zdemontowane, więc problem "zniknął".
    • Gość: majk umowa to , zasad trzeba przestrzegać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 07:41
      na tym powinna polegać demokracja. a nie, że większość uważa, że można umowę łamać to ta umowa nie jest ważna. W Warszawie jest tyle alternatywnych scen na tą scenę, że nie powinno być problemu ze znalezieniem jego.
    • three-gun-max A jaki tam uprawiano kult? 12.09.11, 08:16
      Wcinali macę czy coś w tym stylu?
      • Gość: mace Re: do roboty IP: *.pools.arcor-ip.net 12.09.11, 10:25
        kolejka na kasprowy powstala w latach trzydziestych - mlodzi wybudowali ja w ciagu niespelna roku walczac dodatkowo z zakutymi lbami....
      • Gość: Polak Re: A jaki tam uprawiano kult? IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 10:50
        Nie , to prymitywne polactwo wpier.... kasznanę i popijało bimber , jak to ma w zwyczaju .
        • Gość: gość Re: A jaki tam uprawiano kult? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.11, 12:12
          Alkohol pito i narkotyki brano na tym terenie pod biernym zarządem miasta wcześniej (przed 2003 r.), zanim uporządkowali go ludzie, którzy parę lat później założyli fundację, aby nieodpłatnie służyć miejscu i mieszkańcom miasta. Zanim zaczęto organizować tam imprezy kulturalne trzeba było społecznie, ręcznie (z zachowaniem ostrożności, z narażeniem zdrowia) usunąć wiele worków śmieci, butelek, strzykawek i igieł...
    • Gość: Gość Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi IP: 193.201.36.* 12.09.11, 10:49
      > A teraz miasto chce to wszystko urządzić po swojemu. To przeraźliwa niewdzięczność - twierdzi.

      Czyli problem polega na tym, że miasto chce urządzić ten teren po swojemu ?
      A może chce urządzić lepiej i ciekawiej, a że bez fundacji ...
      • Gość: gość Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.11, 12:03
        Tak, miasto swobodnie może urządzać dowolne tereny po swojemu. Problem polega wszak na tym, że po pierwsze miasto to są przede wszystkim jego mieszkańcy a nie urzędnicy ratusza z partyjnych wyborów. Po wtóre, jeśli pozwala się mieszkańcom przez wiele lat aktywnie działać i odpowiedzialnie zmieniać przestrzeń publiczną to trudno potem traktować całe to akceptowane i subsydiowane towarzystwo jak dzieci, którym zabiera się umownie pojmowaną "zabawkę".

        Można zauważyć, że w pewnym momencie urzędnicy zaczęli dublować projekty Fundacji Ja Wisła na zasadach czysto komercyjnych (np. przeprawa na Pragę w ubiegłym roku, udostępnienie mieszkańcom kawałka plaży w obecnym), natomiast społecznie działająca fundacja, zaczęła wówczas mieć "trudności" w otrzymaniu dotacji na wskazane projekty. Taki urzędniczy kij i marchewka - działasz społecznie? zbyt aktywnie? nie wchodź nam w drogę! Mieszkańcy mogli przeżyć z fundacją rejs po Wiśle za darmo (odkryć rzekę i się nią zachwycić) to zamiast tego zapłacą. Kultura przecież musi być zawsze "w oparciu o trzy ministerstwa", wysoka i oczywiście dochodowa...

        Miasto przez wiele lat stało odwrócone plecami do rzeki. Dopiero Przemek Pasek wraz z fundacją rozbudzili na powrót tę sferę aktywności. Publicznie zaczęło się mówić o rzece, zaczęto organizować imprezy i festiwale nad Wisła, powstały kluby, plaże, ścieżki po praskiej stronie, częściowo uporządkowano bulwary.

        Szkoda tylko, że miasto poszukuje zysków w konkurencji z własnymi mieszkańcami działającymi społecznie. Taki rodzaj działania urzędników to w istocie niemoc twórcza.
    • benkenobik Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzie ... 13.09.11, 10:00
      <cytat>
      Można zauważyć, że w pewnym momencie urzędnicy zaczęli dublować projekty Fundacji Ja Wisła na zasadach czysto komercyjnych (np. przeprawa na Pragę w ubiegłym roku, udostępnienie mieszkańcom kawałka plaży w obecnym), natomiast społecznie działająca fundacja, zaczęła wówczas mieć "trudności" w otrzymaniu dotacji na wskazane projekty.
      </cytat>

      DOKŁADNIE TAK!!!
      Niedorzecznik d/s Wisły w Ratuszu to głowny wróg Fundacji i P.Paska.
      Niudacznik, który chciałby robić to co fundacja tylko, że nie umie
      i nikt od niego tego nie chce. Stad mszczenie sie na Fundacji,
      ktora moze i niekiedy w osobie Przemka przesadza, ale gdyby nie to
      to nic do dzis by nie bylo. Jak w mediach sie nieudolnym urzednikom
      pracujacym za NASZE pieniadze (tak panie niedorzeczniku - za nasze
      pieniadze powstaja w ratuszu takie durne dezyzje) nie wytknie zdecydowanie
      głupoty to nic by nie było. W porcie czerniakowskim byłby syf taki jak za
      Kaczynskiego i HGW i nastepcow. Zrobili porzadek, powstalo fajne miejsce
      doceniane przez warszawiakow to trzeba pewnie to jakiemus kolesiowi opylic -
      niech sobie zabuduje, zakaze dostepu, albo zrobimy skwerek na ktory nikt nie
      bedzie chciał przychodzic bo nawet straz miejska bedzie sie bala tam zagladac.

      Ciekawe dlaczego skoro teren jest POD PRZYSZLE inwestycje Fundacje wyrzucaja
      juz teraz??? Przeciez jak widac wystarczy jeden dzien by wszystko rozebrac to dlaczego Fundacja nie moze dzialac dalej? Kolesiowi sie jakiemus spieszy do budowy?
      A moze niedorzecznik wpadl w ratuszu na "genialny" pomysl powtorzenia
      w tym miejscu tego co robila fundacja?

      • Gość: gość Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.09.11, 03:19
        Im dłużej przyglądam się postępom działań zarządu miasta Warszawy tym większe mam przeczucie (delikatnie mówiąc) rosnącego rozdźwięku z rzeczywistością.

        Obecnie urzędnicy nakazowo zamierzają usunąć do końca września barkę Herbatnik (zapewne na złom, bo nijak nie popłynie?). Wygrała ona w tym roku plebiscyt pt. "Stołeczne-Społeczne" na najbardziej inspirujące miejsce w stolicy organizowany przez portal organizacji pozarządowych warszawa.ngo.pl, w którym na 58 przeróżnych miejsc związanych ze stołeczną kulturą oddano prawie 15 tysięcy głosów. Warto przynajmniej zobaczyć całą konkurencję...

        warszawa.ngo.pl/x/624611
        Po opróżnieniu Portu Czerniakowskiego ze wszystkiego zarząd miasta zamierza przystąpić do masowej wycinki znajdujących się na tamtejszej skarpie drzew. Tłumaczą to ponoć przygotowaniami do przyszłej inwestycji, pod którą nb. nie rozpoczęto jeszcze nawet przygotowań do przetargu i nie wiadomo, kiedy to nastąpi! Prawdopodobnie śpieszą się, by zdążyć przed blokującą decyzją konserwatora zabytków itp.

        To pouczająca społecznie taktyka "spalonej" ziemi i drwina w stylu "nie mam pana płaszcza i co mi pan zrobi?" (Miś, Bareja) Warto skorzystać z tej nauki i dać żywy przykład dzieciom, których pokolenie będzie w przyszłości zarządzało tym miastem. Na pewno skorzystają z dobrego wzorca...

        Poniżej link do alarmującego apelu Fundacji Ja Wisła w sprawie ratowania barki Herbatnik oraz ochrony Portu Czerniakowskiego przed dewastacją inicjowaną prze zarząd miasta. Tam są opisane najnowsze (13/09) decyzje urzędników, z którymi nie zgadza się fundacja.

        jawisla.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=827
        Obawiam się, że władze stolicy oraz ich zaplecze polityczne nie mają obecnie jasnych perspektyw w kolejnych wyborach... które tuż tuż... i potrzebują spektakularnych, szybko osiągniętych (przynajmniej na papierze) sukcesów. A to sprzyja pochopnym i doraźnie podejmowanym decyzjom "w oparciu o trzy ministerstwa" (Miś, Bareja).
    • Gość: KKE Re: Kultowe miejsce nad Wisłą znikło. Teraz będzi IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 12:47
      a Herbatnik ma najlepsze torby jawisla.pl/index.php?view=category&option=com_joomgallery&catid=94 !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka