Dodaj do ulubionych

Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow...

IP: 217.33.154.* 26.10.11, 14:04
Czy ktoś z zarządu metra policzył, jakie straty ponosi miasto na skutek tej nieszczelności?

hehe, ciekawe niby jak miałby to policzyć. bo założenie, że każdy kto wykorzystuje nieszczelność jest gapowiczem, można sobie wsadzić w paputy ;-D
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbulwersowany Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.189.75.9.e-plan.pl 26.10.11, 14:08
      No co za głupota! Jeśli ktoś nie chce kupić biletu to i tak nie kupi nawet jeśli wszystkie bramki będą zamknięte. A czy szanowny czytelnik próbował kiedykolwiek przejść przez bramkę z walizką podróżną albo z siatami zakupów? Pewnie nie, więc proszę spróbować.
      • Gość: asia Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap IP: *.aster.pl 26.10.11, 14:53
        Nie ma czym się podniecać. Jak ktoś napisał, kto chce jechać na gapę to przeskoczy... Dość często jest otwarta bramka w metrze Centrum, czasami zdarzało się z niej korzystać. Gapowiczem nie jestem.
        • lobotomius Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 26.10.11, 15:21
          Kupuję bilet przez komórkę (mPay).
          Zwykle mam do wyboru albo skok przez bramkę, czego nie lubię, ale co najczęściej robię.
          Albo jazdę windą (5 minut)...
          Albo otwartą bramkę. Gdy taka bramka jest więc otwarta, przechodzę przez bramkę.
          • m3rkury Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 26.10.11, 16:37
            w każdym punkcie obsługi pasażera można dostać "wejściówkę do metra" - taki pusty bilet wielokrotnego użytyku, który otwiera bramki - sam korzystam.

            Moja babcia ma ponad 70 lat i jeździ bezpłatnie - ma zakodowaną na karcie miejskiej "wejściówkę" - myślę, że dla mających bilet w komórce też coś takiego można wyrobić.

            Więc po co skakać przez bramkę?
            • archozaur Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 26.10.11, 16:39
              I oczywiście każdy może dostać taką wejściówkę? To po co w ogóle te bramki?
              • Gość: Alf/red/ Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap IP: *.waw.pl 26.10.11, 19:45
                Oczywiście, każdy. Spróbuj. Może nie będziesz gorszy.
              • tszczesn Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 28.10.11, 10:29
                > I oczywiście każdy może dostać taką wejściówkę? To po co w ogóle te bramki?

                Tak. Gapowicz ma mnóstwo możliwości wejścia do metra bez biletu.
                A po co są bramki? Nie mam pojęcia, do utrudniania życia chyba. Na wspomnianym Wierzbnie czasami trzeba przed bramkami dwa pociągi przeczekać aż się wejdzie na peron. osoby szukające biletu w torbie stojące już w bramce czy dziumdzie suwające torebkami po bramce jeszcze to wydłużają.
            • Gość: jaxa mam dwójkę dzieci - 6 lat i 2,5 IP: 178.73.32.* 26.10.11, 19:15
              Mam do wyboru - albo po kolei przesadzać je przez kołowrotki jak idiota (w tłumie to koszmar, zawsze się boję, że jedno dziecko mi gdzieś zniknie w czasie przekładania drugiego), albo przejść przez bramki.

              To samo, kiedy idę z jednym dzieckiem w wózku, albo choćby wiozę jakiś większy bagaż (i nie musi to być trolley samsonite, wystarczy parę butów żony od szewca).

              Od pilnowania skasowanych biletów są kontrole, a nie zamykanie bramek.
            • lobotomius Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 05.11.11, 22:01
              Dzięki, nawet nie byłem świadomy takiego rozwiązania. Na pewno spróbuję, bo skakanie mnie irytuje.
    • Gość: m Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.fuw.edu.pl 26.10.11, 14:09
      W Berlinie w ogóle nie ma bramek i żyją.
      • Gość: qqryq Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap IP: *.ipartners.pl 26.10.11, 14:20
        W Pradze również nie ma i wszystko działa bez problemu.
        Co do samych bramek, to raczej je powinno się zlikwidować i postawić zwykłe kasowniki przy schodach - kto będzie miał zwykły bilet, ten go skasuje.
        A co do gapowiczów, to i tak przeskakują przez bramki. Najwidoczniej osoba, która to pisze nie może skakać i ja w oczy kole...
        • Gość: zewsząd i znikąd Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap IP: 178.73.48.* 26.10.11, 16:13
          Gość portalu: qqryq napisał(a):
          > nie może skakać i ja w oczy kole...

          Ludzie, litości. Czy dla Was wszystkie ludzkie pobudki muszą być na poziomie "zwalcza, bo zazdrości"?! (Najbardziej klasyczny przykład: "oczywiście" każda kobieta, która protestuje przeciw epatowaniu golizną, sama na pewno jest brzydka i zazdrości. I udowodnij, że nie jesteś wielbłądem i choćbyś wyglądała jak Marilyn Monroe, nie eksponowałabyś swoich wdzięków przed tłumem śliniących się panów...) Akurat jeżeli ktoś jest mało sprawny i nie może skakać, tym bardziej nie należy mu tego wypominać.
          Zaś co do samych bramek - nieraz są zamknięte, ale nie zablokowane... tyle że napisy skutecznie odstraszają od próby otwarcia. Kto ich tam wie, co "oni" (pracownicy metra) uważają za uzasadnione otwarcie bramki...
          Najlepiej bramki zlikwidować. I tak są niewygodne - wąskie, co mniej szczupłej osobie nawet ze zwykłą torbą niewygodnie przejść... Jedyna zaleta bramek, jaka mi przychodzi do głowy, to niejako "automatyczne" aktywowanie biletu (ale tylko pod warunkiem, że metro jest akurat pierwszym środkiem transportu, jakim jadę po wyczerpaniu i doładowaniu karty miejskiej - w autobusach nigdy nie pamiętam o kasownikach choćby dlatego, że od lat nie używam biletów jednorazowych). A straty? Autobusem jakoś da się jeździć bez biletu, a jednak większość osób tego nie robi. Takie przymuszanie ludzi do kasowania biletów to przejaw ostrej nieufności, założenia, że każdy/-a pasażer(ka) tylko marzy o tym, żeby okraść miasto. To chyba trochę przykre, że uważa się nas za potencjalnych złodziei?...
          • taka_prawda500 Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 27.10.11, 00:46
            Gość portalu: zewsząd i znikąd napisał(a):

            > Gość portalu: qqryq napisał(a):
            > Takie przymuszanie ludzi do kasowania biletów to przejaw ostrej nieufn
            > ości, założenia, że każdy/-a pasażer(ka) tylko marzy o tym, żeby okraść miasto.
            > To chyba trochę przykre, że uważa się nas za potencjalnych złodziei?...

            Przymuszają ludzi do odbijania kart w metrze, a potem prowadzą statystyki i mają wydruki z nazwiskiem i adresem gdzie o danej godzinie bywasz i gdzie jeździsz. Ochrona danych osobowych zakazała tego procederu, więc trzymaja te wydruki niejawnie. Nigdy nie odbijam karty w metrze, albo przechodzę pod bramką, albo idę otwartą, albo zjeżdżam windą. Kartę odbijam raz na miesiąc. Wystarczy.
      • Gość: jaho Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap IP: *.jmdi.pl 26.10.11, 17:51
        a w Warszawie będą bramki i strażnik przy każdym wyjściu awaryjnym
        aby pan Piotr miał poczucie panującego porządku
    • Gość: .aj Szklanka pełna czy pusta do połowy? IP: *.devs.futuro.pl 26.10.11, 14:13
      Na ten temat mozna spojrzec z dwoch stron: kompromitacja ludzi lub kompromitacja metra. Ja bym sie tak nie naperzal. Bramki sa otwarte, bo potok ludzi nie jest w stanie sie swobodnie wydostac. Co niby wnioskowany straznik mialby robic? A czy wnioskodawca sam nie szczekal zebami, gdy przed bramka musial czekac az tlum przeklika bileciki i wejdzie na peron?

      Panie i Panowie - wyluzujmy. Nie postawimy przy kazdym straznika. Ile by to kosztowalo? Kto za to by zaplacil? Wnioskodawca? Bo ja nie. To tak samo jak z ochrona srodowiska - 100% jest za, duzo mniej gdy przychodzi do placenia za ekologie.
      • Gość: niecierpliwy Re: Szklanka pełna czy pusta do połowy? IP: *.itsa.net.pl 26.10.11, 15:43
        A co na Ratuszu się dzieje, tam to się czeka do tych durnowatych kreciołków
    • Gość: franek co za idioci piszą te donosy do redakcji?żałosne IP: 178.73.44.* 26.10.11, 14:25
      • asperamanka Re: co za idioci piszą te donosy do redakcji?żało 26.10.11, 15:06
        Obawiam się, że do redakcji nikt takich kretynizmów nie pisze. To chyba sami praktykanci w redakcji sobie te "listy" zatroskanych obywateli wymyślają, i w dodatku chyba żadnego metra poza Warszawą w życiu nie widzieli, bo by wiedzieli jakie kretynizmy piszą.

        Poza tym te bramki wcale przed gapowiczami nie chronią. Jak ktoś chce, to bramkę przeskoczy. Jak mu sie nie chce skakać, zjedzie windą na peron. Albo sobie sam otworzy przejście awaryjne, i pies z kulawą nogą się tym nie interesuje. Sam tak czasem robię, kiedy mam walizkę nie mieszczącą sie w bramce, i niech mi ktoś powie że otworzyłem je bez uzasadnienia. Zresztą kanary i tak łapią na peronach, a nie przy bramkach.

        Bramki w metrze warszawskim są w ogóle bez sensu. Tak samo, jak bez sensu byłyby bramki w autobusach i tramwajach. Bramki w sieciach metra i kolei miejskiej instaluje się na świecie tam, gdzie są strefy biletowe. Wychodząc wkładasz też bilet do bramki, i albo ci bramka z biletu zdejmuje odpowiednią opłatę, albo połyka, jeśli to jednorazówka. Wtedy "obramkowanie" metra ma sens.
      • Gość: jaho Re: co za idioci piszą te donosy do redakcji?żało IP: *.jmdi.pl 26.10.11, 17:52
        jak trybuna ludu - też publikowała listy 'oburzonych'
    • Gość: Warszawiak Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 14:27
      Tak - w autobusie tez powinno się postawić strażników żebyś się Piotrze nie czuł jak frajer. Mnie te bramki wkurzają, bo mam bilet elektroniczny i muszę albo skakać albo szukać windy. Wiedz, że coraz więcej ludzi używa biletów elektronicznych a na kartę miejską się nie dam namówić.
    • naprawdetrzezwy Co za matoł! 26.10.11, 14:37
      " otwarta na oścież bramka awaryjna, przez którą wylewa się i wlewa na perony tłum pasażerów - zauważa nasz czytelnik Piotr."

      On oczywiście wolałby, by te tłumy ludzi gniotły się w trzech bramkach na krzyż, by łamały sobie ręce i nogi - mam nadzieję, że ten debil nie jest studentem...
    • Gość: kinia Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.rev.snt.net.pl 26.10.11, 14:42
      ja mam kartę miejską i kasować ją musze raz w miesiącu tylko i najczęściej robię to w tramwaju ... otwarte bramki w metrze ratują mnie przed spóźnianiem .... a bynajmniej na gapę nie przechodzę... KAsowniki sa dla podróżnych z kartonikowymi biletami ....
    • mirekmm Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... 26.10.11, 14:53
      Bramki awaryjne to jedyny sposób aby dostać lub wydostać się z peronu z większym bagażem, wózkiem, rowerem itp. Kosztownym kretynizmem jest ich maniakalne plombowanie.
    • Gość: zzaz Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 14:57
      to chyba napisal ktos z mentalnoscia prokuratora z tamtego okresu
    • Gość: Maaciek Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.opera-mini.net 26.10.11, 15:02
      Czytelnik Piotr zanim napisze kolejny list do gazety, niech się zastanowi dlaczego ludzie korzystają z bramek awaryjnych a nie ze zwykłych. Bo z myśleniem to chyba u niego nie jest najlepiej. Najpierw sam pisze, że wlewa i wylewa się tłum pasażerów a potem się dziwi że ludzie idą tam gdzie szybciej mogą wejść/wyjść. Bramki w metrze to poroniony pomysł, szczególnie właśnie w godzinach szczytu.
    • Gość: reke Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: 195.117.255.* 26.10.11, 15:05
      nie czuje sie jak frajer tylko jest frajerem
    • Gość: BeWu Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: 192.156.102.* 26.10.11, 15:08
      Szanowny Piotrze K. - piszesz, ze czujesz sie jak frajer... otoz chcialem Ci przekazac (moze to zabolec): jestes frajerem. Jedyna niedozwolona czynnoscia w zwiazku z bramkami jest ich "nieuzasadnione otwieranie", jesli juz sa otwarte to nawet ZTM/Metro Warszawskie nie widza problemu w przechodzeniu prze nie.
      Jak tu juz przedpiszcy zauwazyli, na obleganych stacjach otwarte bramki to jedyny ratunek w godzinach szczytu. I naprawde trzeba byc ciezkim frajerem, zeby z nich nie skorzystac - wtedy, kiedy biletu juz kasowac nie musimy, oczywiscie!
      • rough-hands Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 26.10.11, 15:11
        taka otwarta bramka przydalaby sie na STACJI RATUSZ ARSENAL.
        mniemam z wypowiedzi Piotra, ze nie podrozuje on w godzinach szczytu
        • dorsai68 Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 26.10.11, 15:24
          Często jest otwarta.
          Inna sprawa, że na "Ratuszu" ludzie jak lemingi walą do bramek na wysokości al. Solidarności, a te przy Arsenale są niemal puste. Gdy widzę tłum kłębiący się przy pierwszych, idę do tych drugich i w ten sposób ja wsiadam do metra, a oni kłębią się na schodach. :-)
          • Gość: franek Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap IP: 178.73.44.* 26.10.11, 15:38
            dorsai68 napisał:

            > Często jest otwarta.
            > Inna sprawa, że na "Ratuszu" ludzie jak lemingi walą do bramek na wysokości al.
            > Solidarności, a te przy Arsenale są niemal puste. Gdy widzę tłum kłębiący się ..>

            lemingu szkoda że nie wpadłeś na to że od strony arsenału nie zatrzymują się tramwaje i autobusy z Pragi i Woli.może to pomogłoby ci rozwiązac tę wielką zagadkę,zadowolony z siebie idioto :)
            • Gość: scuk Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap IP: *.home.aster.pl 26.10.11, 17:16
              Przecież przejście do "drugich" bramek to kwestia niecałej minuty. Jak dojeżdżałem z Pragi na Mokotów prawie zawsze omijałem bliższe bramki, żeby nie stać w kolejce.
            • dorsai68 A widzisz dupku, 26.10.11, 21:58
              Ja na stację wchodzę przy "Błękitnym Wieżowcu", a to oznacza, ze mam na peron jeszcze dalej niż ty baranie do bramek z tłumem pędzony.
            • tszczesn Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 28.10.11, 10:41
              Gość portalu: franek napisał(a):


              > lemingu szkoda że nie wpadłeś na to że od strony arsenału nie zatrzymują się tr
              > amwaje i autobusy z Pragi i Woli.może to pomogłoby ci rozwiązac tę wielką zagad
              > kę,zadowolony z siebie idioto :)

              A bo stacje (z oszczędności) są źle położone. Z każdej stacji (z wyjątkiem chyba Dworca Gdańskiego) wchodzi i wychodzi się jedną stroną, bo druga jest umieszczona gdzieś zupełnie z boku. A największa głupota to położenie stacji Marymont w stosunku do pętli. Nie dość że daleko, to jeszcze tłumy ludzi z autobusów muszą przejść przez ulicę ze światłami, na chodniku czekając na zielone się nie mieszczą, do tego przystanek dla wysiadających jest jeden, rozmiarami tak na 1.5 autobusu. Jak już się nie dało stacji i pętli zrobić nad sobą to chociaż przejście podziemne przez Włościańską by ułatwiło życie.
    • Gość: jasiu Plan metra na długopisach? IP: *.starnettelecom.pl 26.10.11, 15:12
      Czy to prawda, że w czasie Euro 2012, plan warszawskiego metra będzie nadrukowany na długopisach i rozdawany przyjezdnym?
      Podobno bardzo rozbudowane to metro?
      • who_cares Re: Plan metra na długopisach? 26.10.11, 15:18
        W epoce kart PayPass i PayWave bramki powinno się zlikwidować.
        Niedługo wszystkie karty płatnicze będą w tej technologii a takie dwie karty w portfelu wzajemnie się zakłucają. A co z płatnościami za bilety via mPay i inne takie wynalazki ?
        • lobotomius Re: Plan metra na długopisach? 26.10.11, 15:32
          forum.gazeta.pl/forum/w,752,130117823,130120576,Re_Otwarta_bramka_w_metrze_Zaproszenie_dla_gap.html
          Mamy do wyboru windę, skok przez bramkę lub otwarte drzwi, gdy czasem są otwarte.
          • m3rkury Re: Plan metra na długopisach? 26.10.11, 16:40
            albo legalna i wygodna wejściówka do metra (do dostania w punktach info ZTM-u).
      • Gość: Alf/red/ Re: Plan metra na długopisach? IP: *.waw.pl 26.10.11, 19:48
        A wiesz, za co Kain zabił Abla?
    • Gość: Gość Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.11, 15:13
      Do autora tego tekstu... A ty sądzisz, że mi się chce szukać w plecaku/torbie/walizce codziennie dowodu i karty miejskiej? Skąd to przypuszczenie, że jak zasuwam bocznym wejsciem to jest tym ZŁYM co nie płaci? Masz jakieś kompleksy na tym punkcie - złodziejstwa?
      • Gość: egon kolejny konfident Piotr K. :-) IP: 157.166.216.* 26.10.11, 15:35
        następny "sprawiedliwy", jak to ci nie pasi koleś to stań koło bramek i licz ile miasto traci
    • Gość: Jan Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.polskiemedia.pl 26.10.11, 15:46
      A jak bramka jest zamknięta, to gapowicze nie wejdą na peron? Bzdury pan wygadujesz! Na peron wejdą przeskakując kołowrotek, lub zjadą windą i będzie tak samo. Gdy bramka jest otwarta - sam przez nią przechodzę, bo wyciąganie i chowanie potem za każdym razem dokumentów z kartą miejską, aby przejść przez kołowrotek, jest zwyczajnie upierdliwe. Jest to jedna z rzeczy, która właśnie zniechęca do tych "dogodnych" przesiadek do metra. Po prostu wystarczą kontrole, aby wyłapywać gapowiczów, tak jak to się dzieje w komunikacji naziemnej. I tyle, a nie robienie problemu z czegoś, co nie jest problemem.
      • Gość: tom_tom Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.10.11, 15:59
        O kurczę, nie pomyślałem o tych, którzy kupują bilety przez komórkę. Faktycznie kicha.

        >bo wyciąganie i chowanie
        > potem za każdym razem dokumentów z kartą miejską, aby przejść przez kołowrotek,
        > jest zwyczajnie upierdliwe.

        Tutaj akurat nie ma problemu, bo zazwyczaj wystarczy zbliżyć do kasownika torbę jeśli portfel z kartą jest gdzieś na wierzchu. No chyba, że ma się w jednym miejscu bilet i chipową do bankomatu, wtedy za każdym razem wyskakuje komunikat "Tylko jedna karta" czy jakoś tak.

        Sam często korzystam z wyjścia przez bramki awaryjne, bo na Metrze Służew zazwyczaj stoją otworem. A to miedzy innymi dlatego, że jakiś mózg ustawił bankomat PKOBP za bramkami.

        Przy okazji przypomniała mi się sprawa sprzed lat z Metra Natolin(?). Tam wejście do sklepu mięsnego albo piekarni też ktoś zrobił za bramkami i kontrolerzy łapali delikwentów, którzy po bułeczkę albo podwawelską chodzili i jechać metrem nie mieli zamiaru. Potem zdaje się to poprawiono.

        A co do tego skakania przez bramki. Są magicy, którzy nie skaczą tylko przekręcają kołowrotek i sprawnym ruchem przedostają się na drugą stronę. Nie udało mi się przyuważyć jak to dokładnie robią.
        • katmoso Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 26.10.11, 21:43
          to było na stacji Ursynów:)
          kiedyś nie było tak wyznaczonych i obramkowanych stref biletowych. bankomaty Pko bp mogły być normalnie używane. teraz faktycznie w kilku miejscach są już za bramką.

          tym, którzy nawołują do uzywania wejściówki przypominam, że nie poto ktoś kupuje bilet przez komórkę, żeby pamiętać, czy wziął kartonik, gdzie go ma i wyciągać go z torby/plecaka. kiedy mam bilet okresowy (nia na karcie), to chowam go do portfela. gdy wisadam do metra nie chce mi się w tym portfelu grzebać, więc wolę przejść przez otwartą bramkę awaryjną.

          poza tym uważam, że to bardzo niebezpieczne, że te bramki są w niektórych miejscach zadrutowane. przecież w razie konieczności szybkiej ewakuacji nie spełnią swojego zadania.
        • tszczesn Re: Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gap 28.10.11, 10:46
          Gość portalu: tom_tom napisał(a):
          > Tutaj akurat nie ma problemu, bo zazwyczaj wystarczy zbliżyć do kasownika torbę
          > jeśli portfel z kartą jest gdzieś na wierzchu.

          No, a potem bramka jest zablokowana przez kilkanaście sekund przez dziumdzię szurającą torbą po czytniku. A kolejka rośnie.


          > A co do tego skakania przez bramki. Są magicy, którzy nie skaczą tylko przekręc
          > ają kołowrotek i sprawnym ruchem przedostają się na drugą stronę. Nie udało mi
          > się przyuważyć jak to dokładnie robią.

          Odpowiednia siła. Ramiona kołowrotka są osadzone na osi na zawiasach ze sprężyną, można go odchylić. Sam tak parę razy przypadkiem zrobiłem jak chciałem wyjść z metra bramką do wejścia. :)
    • Gość: olo Jak ktoś wrzeszczy:"złodzieje!!!" IP: *.acn.waw.pl 26.10.11, 15:49
      to przeważnie sam ma sporo za uszami.
      Po co tłumaczyć kretynowi,że bramki są idiotyzmem,że tylko spowalniaja ruch na i z peronu,że jest ich w ogóle za mało.Po co tłumaczyć debilowi,że windy na większości stacji zaprojektowano tylko z jednej strony i to z tej,która jest mniej przydatna dla pasażerów,bo dalej od nich do przystanków autobusowych i tramwajowych.Po co tłumaczyć durniowi,że nie wszyscy musza kasować jednorazowe bilety,żeby wejść do metra,bo kupuja bilety przez pay pal.On i tak wie lepiej:"złodzieje,cwaniaczki".Pożyteczny idiota.
    • martica cudownie ze ktos je otweira na wierzbnie 26.10.11, 16:07
      bo to jakis chory absurd ze w godzinach szczytu ludzie maja stac w kolejkach do bramek...jak czytelnikowi to przeszkadza to chyba powinien sie leczyc. Tak sie ciesze za kazdym razem jak w godzinach szczytu moge przejsc jak czlowiek otwarta furtka a nie jak bydlo przez bramke biletowa. Moze pan piotr nie ma co robic i moze sobie postac pewnie i okolo 10-15 minut zeby wejsc przez bramke biletowa - inni ludzie na szzcescie maja mniej czasu i bardziej otwarte horyzonty
      te bramki powinno byc otwarte caly czas bo SA AWARYJNE - najbardziej mnie smieszy ze zakleja sie je tasma - jak cos sie stanie to sie ludzie potratuja
    • Gość: Olga Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 16:15
      A mi się otwarta bramka bardzo podoba. Z wielu względów i mimo iż płacę za bilety ZTM (mam kartę miejską - kwartalną) nie czuję się jak frajerka. Chętnie korzystam z otwartej bramki kiedy jadę z walizką i nie mam sił jej przenosić nad bramkami, nie chce mi się czekać na windę. Myślę że wielu gapowiczów mimo otwartej bramki czy przejścia o którym pisze Pan Piotr natknęli się na kontrolerów na dole... a ci co sprytniejsi przeskakują nad bramkami. Nie widzę tej sytuacji jako prowokującej do niepłacenia, a podoba mi się zaufanie jakim ZTM obdarza pasażerów i często widzę jak ludzie nie korzystają z otwartego przejścia tylko kasują bilety...
    • Gość: WSW Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 16:20
      Ja z kolei regularnie tacham do metra rower. Nie będę jechał ślimaczącą się windą ani skakał nad bramkami, jeśli obok stoi otwarte wyjście awaryjne.
    • Gość: tolek Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 16:36
      Ja mam zawsze ważną, kwartalną kartę miejską, a przez kołowrotek przeskakuję - nie chce mi się jej szukać za każdym razem w plecaku, ani manipulować plecakiem tak, żeby otwarcie zaskoczyło. Współczuję mniej sprawnym, którzy muszą upieprzać się z bezsensownymi bramkami w metrze. Niewygoda stworzona dla uczciwych - gapowicze albo przeskakują, albo po prostu zjeżdżają windą.
    • martica podwyzszona do 500PLn kara za otwarcie bramki 26.10.11, 16:50
      Pewnie pan Piotr sie ucieszy...Zycze mu zeby kiedys musial wsiadac do emtra z rowerem i zeby go zlapali i przywalili 500PLN kary, jak taki milosnik prawa.
      To jest SKANDAL zeby za otwarcie bramki brac 500pln!! Jak mam wejsc na metro z bagazem, z rowerem czy jak mam sie na nie dostac jak sa dzikie tlumy!! mam fruwac nad wszystkimi, ale nie wtedy dadza mi 100PLN za przeskoczenie bramki biletowej - chyba wole przeskakiwac bramki biletowe, a rower/bagaz bede przerzucac ludziom na glowy.
      Windy sa za male na rower, a jak chcialam do niej wejsc z bagazem to jakas damulka z wozkiem wyskoczyla na mnie z geba ze to tylko dla kobiet z wozkiem, hehehe.
    • Gość: m9 Otwarte drzwi w tramwaju: "Zaproszenie dla gap... IP: *.aster.pl 26.10.11, 16:52
      Idąc tropem rozumowania Piotra K., spróbujmy policzyć, ile tysięcy potencjalnych gapowiczów wsiada codziennie do tramwajów i autobusów przez otwarte drzwi...

      ciekawe, co Piotr K. proponuje zrobić z tą plagą...


    • pis_to_pic Windy, wózek, guziki, etc... 26.10.11, 17:16
      Jeśli już jesteśmy przy temacie. Metra to ja uważam że pracują tam tępe tłuki, które w żaden sposób nie potrafią rozwiązywać problemów.
      Guziki - 3 lata się zastanowili jak to zrobić i wybrali najgorsze rozwiązanie które już teraz się psuje, a wystarczyło na krawędziach peronów w obecnym marmurze wyrzeźbić rowki o szerokości centymetra 10 rowków, w odległości ok 5 cm od siebie i po problemie.
      Zegary vel Ekrany LCD, chyba już z dniem otwarcia pojawia się krytyka informacji o tym ile się spóźnili trwało to jak zwykle XX lat i efektem są mało widoczne ekrany, które działają tak sobie pomijam to że od 30 sekund w dój jest wjazd ... ale np kiedy są problemy techniczne informacja nie pojawia sie prawidłowo, co oznacza że system jest budowany tylko pod sprawne działanie metra, choć właśnie w takich szczególnych wypadkach działać prawidłowo.
      Komunikaty - informacje o wypadkach to przerwa z powodów technicznych, komunikaty o tym że są zmiany zbiegają się z wjazdami na wagoników na stacje lub są odtwarzane w wagonichach gdzie słabo słychać zamiast je wyświetlić.
      Rekalmy na szybach, na ścianach, na peronach w wagonikach, ani ładu ani składu, czasami mam wrażenie że jestem dodatkiem do medium reklamowego a nie klientem..
      Windy ktoś wpadł na pomysł, że osoba która potrzebuje windy można wejść tylko z jednej strony, zabawne że ci co przebuja windy raczej powinni mieć bliżej... Druga sprawa o ile kiedyś była założenie że stacja to bunkier, to teraz uż takiej potrzeby nie ma i mozna byłoby zmienić windy z pośrednich do bezpośrednich bez chodzenia od windy do windy.
      Dla rodziców z wózkami, można byłoby zrobić zwykłe pochylnie na schodach ale, przecież ślepych inwalidów jest więcej niż matek z wózkami... więc jeszcze trochę poczekają.
      Bramki kołowrotek, najgorsza z bramek ani nie chroni przed niepowołanym wejściem (można przeskoczyć ) ani nie jest wygodna, nie można szybko przejść, nie można wejść z bagażem, czy wózkiem. Zaraz mi ruta napisze że statystyka, a ja odpowiem tak i co mi po tej statystyce jak i tak metro ie zakręci w bok, a w godzinach szczytu jest przepełniona, wiec informacja o tym ile osób skorzystało z danej stacji jest tylko sztuką dla sztuki... a ilość osób można liczyć fotokomórkami.
      Ale przecież, to takie prozaiczne problemy.. nie zawracajmy głowy tym super pracownikom.. przecież tyle robią dla nas pasażerów..
      • Gość: qaz Re: Windy, wózek, guziki, etc... IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 18:14
        guziki są dobre, małych wgłębień w podłodze zwyczajnie nie czuć, a w duze wpitalałyby się kobiety na obsasach i kółka od walizek.
    • Gość: jaho Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapow... IP: *.jmdi.pl 26.10.11, 17:49
      bramki na stacji Wierzbno mają za mała przepustowość
      i ludzie wylewający się z tramwajów nie daliby rady przejść
      przez te 2-3 brameczki
      więc postulat pana Piotra jest śmiechu warty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka