Dodaj do ulubionych

wiejskie produkty

04.11.11, 20:30
Witam,
Zastanawiam się nad pewnym pomysłem na bizes i liczę na Państwa pomoc w odpowiedzi czy ma on wogóle sens. Pochodzę z miejscowości Zapusta południe woj. mazowieckiego. Chciałbym sprzedawać wiejskie produkty w postaci paczek w których będą znajdować się sezonowe produkty m.in. miód ( gryczny, lipowy, wielokwiatowy), jajka od kur biegających po podwórku, domowe wędliny ( kiełbasa swojska niepeklowana, kasznaka), a także przetwory ( dżemy i kompoty). Zastanawiam się czy Warszawiacy poszukują tradycyjej żywności prosto od rolnika?
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: wiejskie produkty IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.11, 16:40
      tak
    • Gość: hm Re: wiejskie produkty IP: 109.206.210.* 05.11.11, 17:37
      a co na to SANEPID?
    • Gość: Ewa Re: wiejskie produkty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 17:50
      W ogóle nie jestem zainteresowana
    • Gość: mistowy Re: wiejskie produkty IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.11.11, 18:19
      Wiejskim produktem jest warszawa, to i inne produkty wiejskie wchłonie.

      Miasta Polskie przepraszają za warszawę.
    • Gość: ja Re: wiejskie produkty IP: *.lomianki.armasan.pl 05.11.11, 18:32
      jak ktos jest faktycznie z w-wy to tu naprawde juz jest gdzie kupic dobre zdrowe jedzenie:-) a jak ktos jest "warszawiak" to sobie sadzac po mega korkach na dojazdowych trasach zwozi z domu rodzinnego jajka prosto od kury i inne płody rolne;-) i kupowac ich nie musi tu w -wie bo ma za darmo od mamusi;-)
      • wertical11 Re: wiejskie produkty 05.11.11, 19:15
        Jeżeli chodzi o sanepid to działalność jest prowadzona jako sprzedaż marginalna,ograniczona i lokalna, która narzuca wymogi sanepidowskie i epidemioloiczne. Wiadomo, że można kupić bez problemu, ale cena jest dużo wyższa bo musi zarobić kilku posredników. Poza tym nie każdy ma rodzine na wsi. Warszawa liczy blisko 2 mln ludzi z tego wielu wprowadziło się do miasta kilkadziesiąt lat temu i tesknią za wiejską żywnością.
        • jan-w "Wiejskie" to tylko slogan na etykietce. 05.11.11, 20:49
          > wielu wprowadziło się do miasta kilkadziesiąt lat temu i tesknią za wiejską żywnością.

          To są kury miejskie? Co do świń i osłów można polemizować ;-)

          BTW: Czy kura biegająca luzem po podwórku odżywia się inną soją niż biegająca po wybiegu fermy produkcyjnej? Oddycha innym powietrzem? Pije lepszą wodę? Co najwyżej nie oczyszczoną. Jajka z fermy są takie same jak od chłopa obok. Zresztą te od chłopa, też zwykle pochodzą z fermy. Można ewentualnie mieć wątpliwości natury moralnej, czy kupować jajka z chowu klatkowego czy wybiegowego.
          • wertical11 Re: "Wiejskie" to tylko slogan na etykietce. 06.11.11, 00:01
            jan-w napisał:

            > > wielu wprowadziło się do miasta kilkadziesiąt lat temu i tesknią za wiejs
            > ką żywnością.
            >
            > To są kury miejskie? Co do świń i osłów można polemizować ;-)
            >
            > BTW: Czy kura biegająca luzem po podwórku odżywia się inną soją niż biegająca p
            > o wybiegu fermy produkcyjnej? Oddycha innym powietrzem? Pije lepszą wodę? Co na
            > jwyżej nie oczyszczoną. Jajka z fermy są takie same jak od chłopa obok. Zresztą
            > te od chłopa, też zwykle pochodzą z fermy. Można ewentualnie mieć wątpliwości
            > natury moralnej, czy kupować jajka z chowu klatkowego czy wybiegowego.

            Dla mnie różnica jest ogromna. Jeżeli od urodzenia jadłeś tylko jajka kupione w supermarkecie oczywiście róznicy nie poczujesz. Kury na wsi nie odzywiają się tylko soją. Jedzą trawę, robaki, przenicę i inne ziarna. Tak samo jest z miodem możesz kupić w Auchan promocja jest, możesz kupić 3 razy taniej pyszny "słodzik"! Jeżeli na starcie postanowiłbym oszukiwać klientów to biznes jest spalony! Nie posiadam środków na reklamę, więc jedyną formą jest marketing szeptany. Jeżeli bedę sprzedwał badziewie za grubą forsę to nikt mnie nie poleci!
            • jan-w Re: "Wiejskie" to tylko slogan na etykietce. 06.11.11, 00:37
              Szkoda że przed udzieleniem odpowiedzi, nie przeczytałeś mojego postu na który odpowiadałeś.
              Porównywałem jaja tzw "od rolnika" z jajami z fermy kurzej a nie najtańszymi z supermarketu. BTW: Kiedy się urodziłem moje dziecko, słowa supermarket nie było jeszcze w języku polskim. Nie mogłem więc jeść takich jaj. Co do miodu, z pewnością mógłbym ci zrobić wykład z którego dopiero byś się czegoś na ten temat dowiedział. Co do karmienia kur przez rolników pszenicą i i ziarnami innych zbóż, to dawno nieaktualny mit. Rolników nie stać na takie pasze. Sprzedawane przez nich jajka musiałyby kosztować wielokrotnie więcej niż powszechnie stosowaną paszą sojową (GMO zresztą, gdyż innej w handlu nie ma). Wędliny które chciałbyś sprzedawać też są oczywiście ze zwierząt odżywiających się wyłącznie trawą? Takich sklepików są w Warszawie dziesiątki jeżeli nie więcej.

              Jeżeli taka tylko jest twoja wiedza na ten temat, lepiej się za to nie zabieraj.
              • wertical11 Re: "Wiejskie" to tylko slogan na etykietce. 06.11.11, 08:33
                A skąd niby w supermarkecie masz jajka? Suermarket je produkuje? W naszej miejscowości do ospy jeżeli wiesz co to jest dodaje się mieszankę pasz i przenice. Na miodzie nie wiem czy się znasz. Byłes kiedyś na Zapuście, wiesz jak produkuje się tam żywność? Nie będe za Ciebie z góry odpowiadał jak Ty negującMoją wiedzę o pszczelarstwie. Rolnicy chodujący trzodę chlewna posiadają najwyżej kilkaset sztuk. Przewagą naszego regionu jest rozdrobnienie gospodarstw nie stać ich na drogie linie produkcyjne, dlatego nie wytwarzają "masówki". Sklepów wiem, że jest dziesiątki, ale jakbyś czytał moje posty to wiesz, że cena takich wyrobów byłaby o wiele niższa niż w sklepie bo omijam pośredników! Pasiekę posiadamy od 150 lat i żadnego wykładu nie musisz mi robić na temat miodu. Jeżeli najdalej na wieś dojechałeś do Grójca to nie masz pojęcia czym jest wieś.
                Pozdrawiam
                • jan-w Re: "Wiejskie" to tylko slogan na etykietce. 06.11.11, 09:40
                  A ty ciągle o tych supermarketach... Dyskusja z osobą która nie czyta postów adwersarza i odpowiada nie na temat, jest stratą czasu. To że wiedzę o pszczelarstwie masz wyłącznie stąd że twoja rodzina chowa pszczoły, dowodzi że słusznie ją oceniłem.
                  • Gość: człowiek Re: "Wiejskie" to tylko slogan na etykietce. IP: *.dynamic.chello.pl 06.11.11, 12:08
                    Mądrala jak zwykle...
    • Gość: hi,hi Re: wiejskie produkty IP: *.aster.pl 05.11.11, 20:58
      www.allegro.pl
    • ritzy Znam jeden produkt wiejski 05.11.11, 22:32
      To żona sąsiada. Prosto od rolnika. Dramat.
    • Gość: kixx nie ma sensu krytkowac czegos,ani tego chwalic IP: *.acn.waw.pl 06.11.11, 09:48
      jesli sie tylko o tym czyta.Nie lubie bylejakiego jedzenia,wiec na pewno nie pochwale czegos,co jest zle.Co jakis czas kupuje miod tzw"robiony dla siebie" od znajmego,ktory to przywozi z Litwy,oraz jajka od kur wolno biegajacych.Roznica miedzy tymi produktami,a tymi,ktore mozna dostac nawet w tzw sklepach ze zdrowa zywnoscia jest dramatyczna.Przeslij mi probki,jesli to bedzie warte pieniedzy to zostane pierwszym klientem.
      Zrob paczke za ok 30-50 zl i wyslij mi za pobraniem.Jesli Ci odpowiada taka forma oceny,to pisza na kixx@gazeta.pl.Tam podam dokladne dane.
      • ritzy Łasuch! 06.11.11, 14:25
        Typowy przedstawiciel moralnosci dyskopolowcow - dogodzic sobie, ot cala ich maksyma. My, na Legii, nie zwracamy uwagi na to co jemy, bo zajeci jestesmy dopingowaniem naszej wspaniałej druzyny, która rozsławia imię Warszawy na swiecie.

        Trzeba umiec wybierac priorytety w zyciu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka