Dodaj do ulubionych

Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolskiej...

IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 12:17
Ten tekst to ewidentny przykład polskiej ksenofobii i oczywiście jak zwykle homofobi i antysemityzmu (choć knajpa mongolska to antysemityzm jak najbardziej odegrał swoją rolę). Jak można być nieusatysfakcjonowanym zeszłotygodniowym jedzeniem podczas gdy ci ludzie z drugiego krańca świata przyjechali coby ciemne polactwo się kulturowo nieco podniosło.?A tu w tak poprawnie politycznym dzienniku atak na odmienność kultorową godny Red Watcha... Koniec świata.
Obserwuj wątek
    • lech2011 Re: Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolski 01.01.12, 13:13
      @Drevniak

      czyli nie mogło się nie podobać/nie smakować ?
      • Gość: Drevniak Re: Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolski IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 13:28
        Jeśli komuś nie smakuje nieświeże mongolskie jedzenie to świadczy o jego ksenofobii i polskokatolickim oskurantyzmie. Prawdziwie otwarty, światowy człowiek wcina przeterminowane produkty aż mu się uszy trzęsą wyrażając zachwyt nad kulinarnym obyczajem innych nacji. A brak udogodnień dla niepełnosprawnych nie jest zaniedbaniem tylko różnicą kulturową. W Mongolii nie ma niepelnosprawnych.
        • lech2011 Re: Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolski 01.01.12, 14:20
          @drevniak
          Komuś nie smakowało w restauracji (a chyba mogło) i dodaje się do tego prostego faktu:
          - ksenofobię,
          - polskokatolicki obskurantyzm,
          - brak otwarcia na świat,
          - brak udogodnień dla niepełnosprawnych,
          - istnienie niepełnosprawnych w Polsce w odróżnienu,
          - brak kultury,
          - rasizm
          - odpowiedzialność za wybuch II Wojny Światowej,
          - za wysokie spalanie samochodzie
          - itd., itp.

          Uff, nie za dużo musi dźwigać na swym podniebieniu facet, który chciał tylko coś smacznie zjeść ?
          • Gość: dinozaur Re: Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolski IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.01.12, 15:28
            Małe sprostowanie. Nie jest prawdą, że lokal jest niedostępny dla osób niepełnosprawnych (bez problemu wprowadziłem tam wózek), ale nie ma ułatwień dla niepełnosprawnych.
    • Gość: Ksiądz Typowy polski ciemnogród IP: *.stansat.pl 01.01.12, 13:27
      Już od początku roku polactwo jeszcze dobrze nie wytrzeźwiałe a już sączy jadem i atakuje inne kultury i podrzega do nienawiści rasowej. Znalazł się polski arystokrata z chamskim podniebieniem. Tatar dopiero staje się dobry jak obywatel Mongolii ( słów Mongoł i Żyd nie używamy ) dojedzie konno z Ułan Bator do Warszawy trzymając mięso pod siedzeniem.
    • Gość: Al Tam zawsze jest pusto i smutno. IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 13:29
      Obsluga posepna, malo pomocna. A szkoda, w srodku lokal robi wrazenie. Dojazd iscie mongolski. Niestety, po kontakcie z niechetna pania kelnerka ( acha, i panem konserwatorem ktory nie wie, ze na dzien dobry to sie jednak odpowiada ) i jej wybitnie negatywnym podejsciem do zrobienia rezerwacji jakos bede musial zyc bez ich potraw. Zenada.
      • Gość: Drevniak Megalomańscy Polacy... IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 13:40
        ..... chcą by im na "dzień dobry" odpowiadać a to taki zaściankowy obyczaj.... W tej jurcie nie jest posępnie tylko panuje nastruj wschodniej medytacji i skupienia. Tam się żyje w lepszym wymiarze duchowym więc takimi małostkami jak rezerwacja i obsługa klienta nikt sobie głowy nie zawraca.
        • Gość: WTF? Re: Megalomańscy Polacy... IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.01.12, 14:26
          Gość portalu: Drevniak napisał(a):
          ... panuje nastruj ...

          JESSSSSSSSSSSSSUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
          • Gość: Drevniak Re: Megalomańscy Polacy... IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 16:30
            A co, źle napisałem? I co z tego - dbanie o poprawną pisownię jest takie nienowoczesne i nieświatowe.... Ci co zwracają uwagę na takie partykularyzmy zapewne noszą wąsy i słuchają Radia Maryja....
    • Gość: Konrad Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolskiej... IP: *.home.aster.pl 01.01.12, 13:54
      Boshe, przecież ta nieprzejezdna, błotnista droga jest taka, żeby fashyzm nie przeszedł! I NIE PRZEJDZIE!
      No pasaran!
    • aerobat Wyjątkowo ..... nie skrytykuję ! 01.01.12, 14:22
      Być może dlatego, że onegdaj miałem okazję odwiedzić ten kraj jako... konsultant od obalania
      komuny. Byłem tam trzykrotnie, obalanie komuny szło jakoś swoim torem, natomiast te imprezy, polowania, wycieczki ..... (kolega, na skutek tego co podłapał musiał się rozwieść ;-) ).
      Mongołki, które nam przedstawiano daleko odbiegały od naszych zaściankowych wyobrażeń :-).
      Do rzeczy.
      Opisując egzotyczne dla nas kuchnie, trzeba rzeczywiście, nieco wyjsć ze skorupy naszej
      cywilizacji i dietetyki.
      Herbata - ciekawe, jak smakowałaby autorowi po dwunastu godzinach w siodle podczas
      polowania. 12 godzin, temp od -4 do +28, wiatr jak "w kieleckiem na dworcu" i praktycznie
      cały czas w kłusie (koniki postury nikczemnej, ale cholernie wytrzymałe). Mnie bardzo.
      Warszawska odmiana jest nieco łagodniejsza, bez "nuty" baraniego łoju.
      Konina - konie kocham pod każdą postacią, żywe i te na talerzu, tu autor na szczeście gafy nie popełnił.....
      Odgrzewane i "przeterminowane" potrawy - podczas wycieczek po tym ciekawym i bardzo
      gościnnym kraju, nie spotkałem się praktycznie, ze sporządzaniem potraw "na świeżo", wizyty
      j jurtach, podobnych do tej ze zdjęcia zawsze związane były z poczęstunkiem i zawsze były to
      potrawy nabierane z jakiś garnków (jeden taki kamienny przywiozłem i odtąd udają mi się
      ogórki w liściach dębu) i odgrzewane. Nawet na polowaniu, zamiast zjeść wieczorem
      świeżo strzelonego kozła, ten jeździł trzy dni przytroczony do jucznego konia. Ale ! Był wypatroszony, obdarty z skóry (poza głową) i ponownie w nią ubrany, uprzednio natarty
      "czymś" co wyglądało jak zawartość worka od odkurzacza wymieszana z mieloną cegłą,
      a smakowało .... do dzisiaj pamiętam ubaw, jakiego byłem podmiotem po skosztowaniu
      przyprawy . Efekt - według naszych norm kulinarnych, zepsute (+25-30C) mięso, było poezją dla podniebienia, zgubiło nawet charakterystyczny dla kozła posmak. Pieczone klasycznie nad
      ogniskiem.
      A to, że jakaś potrawa ma konsystencję papki?
      No, ma - i co z tego?
      Chciał redaktor egzotyki - to ją znalazł, lecz docenić nie potrafił.
      Obsługa niestety jak w Polsce, nie w Mongolii.
    • Gość: freeman głupia dyskusja IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 14:40
      Hmm nie jesteśmy narodem koczowniczym tylko osiadłym. Na pewno jak ktoś nie jadł ze dwa dni to inaczej smakuje ale...Marudzimy nad wieloma sprawami i tak to u nas jest ale zjeść smacznie to my i lubimy i umiemy (zrobić). Nie za bardzo wiem po jaką cholerę dodawać do tego jakieś uprzedzenia rasowo/kulturowe...po prostu nie smakowało autorowi i tyle. Smak rzecz gustu i tyle. No i te ceny...raczej nie dla przeciętnego zjadacza chleba.
    • Gość: ula Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolskiej... IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 15:07
      Wymiana poglądów bardzo interesująca :-) Przeczytałam wszystkie posty z usmiechem na twarzy.

      Pozdrawiam noworocznie
      • Gość: Drevniak Re: Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolski IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 16:25
        Widzisz Ula, Ty załapałaś w czyn rzecz co nie o wszystkich co się wpisali da się powiedzieć:-)))
    • zlota_20 Stop islmistom w warszawie 01.01.12, 16:34
      Dzisiaj knajpa a jutro tor rakietowy
      • Gość: gościu Re: Stop islmistom w warszawie IP: 178.73.49.* 01.01.12, 17:08
        żałosny trollu, islam w Mongolii to 4,5% społeczeństwa. W każdym bądź razie islam to zło, mam nadzieje że jeszcze się o tym przekonasz.
        • zlota_20 Re: Stop islmistom w warszawie 10.01.12, 13:40
          To dlaczego na jurtach jest półksiężyc? I czemu koczownicy muzułmańscy też żyją w namiotach?
    • Gość: preczznowakiem www.centaurus.org.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.12, 16:52
      Niech sobie ten tłusty, obrzydliwy żarłok poczyta jaką drogę przechodzi ta "konina" zanim trafi na jego talerz.
      • Gość: sarge Re: www.centaurus.org.pl IP: *.home.aster.pl 02.01.12, 01:59
        A co to za różnica jaką drogę przechodzi? Ważne jak smakuje i to się ocenia w recenzji restauracji.
        • Gość: human Re: www.centaurus.org.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 18:05
          dla takich jak ty - zadna roznica. coz, ludziom z deficytem emocjonalno-umyslowym na pewno bedzie smakowalo. wystarczy nie myslec i nie czuc. tobie podobni przywiazuja psy do drzewa w lesie i odjezdzja.
    • wojtekd38 Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolskiej... 02.01.12, 05:37
      Moze red.Nowak zacznie szukac barow i restauracji dla normalnych szarych ludzi???????
      • Gość: w-al Re: Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolski IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.12, 12:40
        Bary to jeszcze ale restauracji w Warszawie dla "normalnych szarych ludzi" to nie ma. Patrząc na ceny wypisane przez redaktora to jedna z tańszych restauracji.
        • Gość: Kota steeeejk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 02:41
          No stek za 49 zł to chyba najtaniej w Warszawie. W większości lokali za porządnego steka każą sobie płacić stówę :)
    • Gość: doppler Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.12, 02:30
      Ha, ha, dobre sobie.
      Byłam tam kilka razy i jedyne, czego nie udało mi się spróbować z wyżej wymienionych dań to kotlet jagnięcy (więc się nie wypowiem, bo nie wiem). Co do koniny, zgadzam się - jest pyszna i bardzo zdrowa, kto nie chce ten nie musi jeść.
      Chaczapuri natomiast jest tak świetne, że parę razy brałam je na wynos do domu (naprawdę rzadko mi się to zdarza).
      Sarma - niebo w gębie, że się tak pejoratywnie wyrażę.
      Manty - mój numer drugi w ulubionych. Zmęczonych nie jadłam, więc może po przebiegnięciu jakiegoś kuchennego maratonu mogą być dziwne. Nie wiem, mi się to nie zdarzyło.
      Mogłabym wymieniać dalej, ale mi się nie chce. Po prostu uważam, że artykuł jest co najmniej w połowie nieprawdą i bzdurami wyssanymi z palca.
      • Gość: Kopaliński Re: Złota Orda czyli kulinarna klęska w mongolski IP: *.aster.pl 18.02.12, 18:00
        Sprawdź w słowniku znaczenie słowa, jeśli masz problem z jego rozumieniem. "Pejoratywnie" nijak tu nie pasuje. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka