niech
12.06.04, 23:16
Bylem tam dwa razy. Za kazdym obsluga wyraznie sugerowala ze
panuje tam samoobsluga. Raz odbywalo sie to przy jej
nadreprezentacji bo swietowali urodziny kolegi. Pomylili
grenadine z sokiem malinowym (a moze to nie byla pomylka?). Nie
osmielilbym sie tam zamowic nic dojedzenia - Nowak przezyl, ja
zapewne musialbym sie dlugo leczyc.
PS. Wentylacja w postaci otwartych drzwi kiepsko sprawdza sie w
zimie.