Dodaj do ulubionych

Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na c...

IP: 212.180.168.* 19.03.12, 07:15
ajwaj, iście talmudyczna wykladnia ... widac po ktorej stronie jest sympatia gazety ... ten skwerek tak latwo moglby sie stac 'obskornym zachwaszczonym skrawkiem' a tu nawet tak chetnie obsmiewani przy kadej innej okazji powstancy stali sie sojusznikami ...
Obserwuj wątek
    • Gość: lili Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 07:22
      Bo najlepiej jakby wogołe byly pola w środku miasta. To jest miasto, musi się zagęszczać. Kiedyś stały tam budynki, to czemu mają teraz nie stać?
      • Gość: badrel Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.aster.pl 19.03.12, 07:36
        Budynki to może tam stały od góra kilkuset lat, wcześniej były pola i lasy.
        • Gość: p-p Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.180.76.21.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.03.12, 08:39
          Miejsce spotkań "lokalnej społeczności"? Przepraszam, CZEGO?! Tam istnieje lokalna społeczność? I ona się tam spotyka? Znam ten teren jak własną kieszeń i tam ta lokalna społeczność przychodzi wyłącznie wysrywać swoje psy... o ile nie wysrywa ich akurat w pobliskiej Dolince Szwajcarskiej...
          A Powstańców nie ma tam w ogóle, gdzie niby mieliby te kwiaty składać? W psich eks rękę tacy?
          Sprawa mocno dęta, a pierzeja ulicy powinna zostać ponownie zabudowana i tyle...
          • Gość: p-p Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.180.84.187.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.03.12, 08:42
            W psich EKSKREMENTACH miało być...
            • krwe Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na 19.03.12, 12:00
              popieram przedmówcę. zwrócić właścicielom a terenem prywaciarz lepiej sie zaopiekuje, niech miasto tylko wyda odpowiednie regulacje co tam może powstać itd.
      • poenari Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na 19.03.12, 08:05
        Tak jest ! Ja nie wiem, czemu buduje się bloki na jakiejś Białołęce, gdy jest tyle nie zagospodarowanego terenu w środku miasta !

        Dlaczego nie zabuduje się Łazienek - nowy park można wybudować na obrzeżach miasta, a wiadomo, że nowe jest lepsze ! Tymczasem ludzie muszą dojeżdżać z daleka do centrum miasta. Moim zdaniem nowoczesny park należy wybudować właśnie na Białołęce, a w takich miejscach jak Łazienki czy z tyłu Grobu Nieznanego Żołnierza wybudować osiedle.
        • Gość: fthjhyh Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.teleperformance.pl 19.03.12, 08:24
          No! Nareszcie jakiś rozsądny głos w dyskusji. Z nowych bloków w centrum np "Lazienk Lofts" szybciej dojedzie się do biur i o ileż to bardziej ekologiczne i ekologiczne będzie w dobie drożejących paliw płynnych.
          Poza tym na obrzeżach miasta jest więcej nowych - lepszych drzew wiec i park nowy lepszy będzie.
          Ponadto można przesunąć Kolumnę Zygmunta na dziedziniec Zamku Królewskiego i tak odzyskany teren zabudować jakimś gustownym drapaczem chmur, pasowałby jak ulał.
          Pozostaje też kwestia zagrabionych za caratu terenów filtrów - pomnik zaborcy - zlikwidować! Cytadela też się marnuje..
          Generalnie z pół miasta wypadało by zaorać i wybudować coś na tym.
          • aeromonas Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na 19.03.12, 08:48
            O tak! Proponuję zabudować jeszcze: Pola Mokotowskie, Park Krasińskich, Park Ujazdowski oraz Skaryszewski. A co? Las i pola w mieście??? To wiocha! Zabudować, zagęścić (ile pięknych apartamentówców dałoby się jeszcze wcisnąć między stare domy - tam teraz jakieś trawniki, ławeczki, drzewka - poskomunistyczny przeżytek! No i Las Kabacki wyciąć! Ile pięknych osiedli zmieściłoby się między Kabatami a Józefosławiem! I drewno do kominków na dodatek. Jak ktoś chce zieleni, niech się wyprowadzi na wieś!
            Podejrzewam, że to jest mentalność tych, którzy dzieciństwo i młodość spędzili właśnie na wsi, a potem zostali "warszawiakami" i zieleń im się źle kojarzy (z pasieniem krów i żniwami).
            • Gość: obywatel Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.bas.roche.com 19.03.12, 09:10
              Podzielam opinię. Bardzo często widzę puste przestrzenie marnujące się między budynkami, spokojnie dałoby coś się tam jeszcze wstawić. Można by na przykład budować taki apartamentowiec do 8-ego piętra włącznie bez okien (bo i tak widok kiepski na starą ruderę 3 metry za oknami) i takie mieszkania sprzedawać z jakimś upustem, powiedzmy 11 tys / m2 a powyżej 8-ego piętra, jak już się jest nad dachem rudery, wstawiać okna no i oczywiście za taki luksus sobie policzyć, tak 15 tys / m2 brzmi rozsądnie. A żeby nie było, że się zieleń wycina, to proponuję jakieś małe iglaczki w donicach na dachu - podlewać nie trzeba, bo deszcz powinien wystarczyć, no i powierzchniowo będzie jej niewiele mniej niż przed dogęszczeniem. I tym sposobem gotowy mamy najlepszy adres w mieście, luksusowy Park Villa Residence Eco Côte d'Środmieście :)
              • Gość: sky_fifi Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 11:09
                Popieram powyższe propozycje:-)
                Tyle, że zamiast prawdziwych iglaków zaproponowałabym sztuczne. Podlewać nie trzeba, no i ładniejszy kolor mają.
            • Gość: Lewarr Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.siemens.16.pl 19.03.12, 09:52
              To proponuję abyście zrobili zbiórkę na odszkodowanie dla właściciela w zamian za ten grunt i wtedy możecie zrobić sobie tam wielką toaletę dla Waszych milusińskich oraz miejsce spotkań przy piwie wraz z kombatantami. Decydujecie o swoim majątku a nie o cudzym!
              • Gość: blackeye Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 10:09
                Decydujecie o swoim
                > majątku a nie o cudzym!
                A Ty myślisz że to przeważnie w rzeczywiści właściciele budują gdzie się da? Czy może raczej sprytne firmy, które wykupują roszczenia spadkobierców? Mamy w Polsce kilku tuzów bogactwa wartych miliardy. Stać ich na wykupienie newralgicznego fragmentu Warszawy i sparaliżowania ruchu w centrum miasta. Gdyby mieli taki kaprys. Naprawdę tylko kasa się liczy?
            • Gość: WAW Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: 195.245.213.* 19.03.12, 10:48
              Wtłocz sobie to do głowy, że to jest miasto a nie Twoja wiocha. 300 metrów od tego ..."parku" są dwa wielkie parki, do zabawy, spacerów, opalania. Wszędzie parki bedą urządzać zwłaszcza za cudze !
        • Gość: jopek Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.12, 08:52
          Spoko. Po następnym powstaniu się odbuduje i zabuduje.
        • warzaw_bike_killerz Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na 19.03.12, 14:42
          Bo do Lazienek i Parku Saskiego jeszcze nie ma roszczen.
          Skwer to nie park, ale Lazienki mozna byloby przekazac squotersom z Elby.
      • Gość: WAW Re: Publiczny skwer przy Mokotowskiej dzielony na IP: 195.245.213.* 19.03.12, 10:05
        Nie wiesz dlaczego.......... Bo tak chcą pieniacze.
    • Gość: notremak Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają płoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 07:42
      Miasto to nie tylko budynki. Ale żeby to wiedzieć, trzeba najpierw trochę pomieszkać w dużym mieście, najlepiej od urodzenia. Na to - jak można wywnioskować z pewnego postu - dla jego Autora już za późno.
    • Gość: Hammurabi Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają płoty IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.12, 07:53
      No i świetnie - prawowici właściciele po kilkudziesięciu latach dostają zwrot swojej własności. I nie ma innego tematu.
      • Gość: Realista Re: Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają pł IP: *.acnet.com.pl 19.03.12, 08:00
        Przypominam, że ród Branickich czeka na zwrot Pałacu w Wilanowie - również bezprawnie zabranego.
        • Gość: eM Re: Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają pł IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 08:09
          doucz się Realisto - już przed wojną Braniccy mieli takie długi hipoteczne, że jakby zwrócono im pałac to tylko w pakiecie z komornikiem...
          • zipa.dumna Re: Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają pł 19.03.12, 12:42
            Nie wiem czy zauważyłeś, ale dla zwolenników zwracania ziemi i budynków tzw. "prawowitym właścicielom", takie szczegóły nie maja znaczenia. Tamte długi już się dawno przedawniły. Jedyne co się nie przedawniło, to prawo do nieruchomości. Zasiedzenie? A co to jest zasiedzenie?
    • jacek-1111 Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają płoty 19.03.12, 08:09
      Wilanów tak zadłużyli ze gdyby nie rząd Polski dawno by był przed wojną zlicytowany, tak ze prawa dawno stracili
    • Gość: wolik a dlaczego nie ma planu zagospodarowania, bo jest IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 08:26
      to niekorzystne dla miasta tj. jego urzędników, teraz decyzje można wydawać "po uważaniu" a to daje wielkie możliwości
    • juikowy Własność to kradzież 19.03.12, 08:30
      "Święte" prawo własności to największy kit jaki jest wciskany Warszawiakom przez ekipę neoliberałów z ratusza z HGW na czele. Po wojnie większość dzisiaj "reprywatyzowanych" kamienic w ogóle nie istniała, albo były tak zniszczone że pies z kulawą nogą się o te ruiny nie upomniał, dopiero jak stolica trudem całego narodu została odbudowana hieny się rzuciły.
      A jakie to hieny? Oto pierwszy lepszy przykład z brzegu: cia.media.pl/warszawa_atak_kamienicznika_na_mieszkancow_budynku_przy_ul_dzierzby
      Proceder mafii odzyskiwaczy jest szeroko opisany tutaj: cia.media.pl/reprywatyzacja_po_warszawsku
      • jacek.nie.placek A czarne jest białe 19.03.12, 09:49
        juikowy napisał:


        > "Święte" prawo własności to największy kit jaki jest wciskany Warszawiakom prze
        > z ekipę neoliberałów z ratusza z HGW na czele.

        To nie wymysł HGW, tylko całego cywilizowanego świata, do którego nie zaliczają się komuniści. I nie jest ono święte, bo podlega licznym ograniczeniom, np. wywłaszczeniom pod budowę drogi.

        > Po wojnie większość dzisiaj "reprywatyzowanych" kamienic w ogóle nie istniała,
        Na tym placu w dalszym ciągu nie ma żadnej kamienicy. Obejrzyj fotkę.


        > albo były tak zniszczone że pies z kulawą nogą się o te ruiny nie upomniał,
        Upomniał, ale go wsadzili do pierdla, a jak wyszedł to siedział już cicho.


        > dopiero jak stolica trudem całego
        > narodu została odbudowana hieny się rzuciły.
        Dopiero? A kiedy to odbudowano? Ja raczej dostrzegam związek ze zmianą ustroju, a nie z zakończeniem odbudowy.


        > A jakie to hieny? Oto pierwszy lepszy przykład z brzegu:
        Bo w mętnej wodzie takie ryby pływają. Do niepewnego interesu nie garną się porządni inwestorzy. Oni kupują "uprzątnięty teren" od kombinatorów.

      • Gość: WAW Re: Własność to kradzież IP: 195.245.213.* 19.03.12, 10:03
        Ciekawe jak byś śpiewał, gdyby pół tego placu było Twoje. I było warte np. 500 tys. PLN. Też byś z uśmiechał oddał swoją własność okolicznym mieszkańcom i ich pieskom. Kocham uzdrowicieli za cudze pieniądze !!!!!
      • Gość: Moldoch Re: Własność to kradzież IP: *.sejm.gov.pl 19.03.12, 10:12
        Głupoty piszesz. Zwrot zabranych przez tzw. komunę nieruchomości nie mógł nastapić za jej czasów, a dopiero po roku 1989 czyli po zmianie ustroju w Polsce. Wtedy to poszkodowani dawni właściciele mogli rozpocząć działania reprywatyzacyjne. Trudno to zrozumieć?
      • Gość: ona Re: Własność to kradzież IP: *.147.166.248.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.03.12, 11:34
        Przeciez nie oddaja kamienic ktore przestaly istniec a PLACE! a to roznica.. I nic do tego nie ma zburzona kamienica. Wlasnosc to wlasnosc. Mijej rodzinie tez zagrabiono spora dzialke budowlana i nie odpuscimy tego.. Ukradli to teraz niech placa wartosc rynkowa dzialki budowlanej na Bielanach przy samym metrze..
        • ben-oni Re: Własność to kradzież 19.03.12, 12:10
          Widzisz dziecino, niestety, oddają również i kamienice. A w 1945 roku na lewym brzegu Wisły NIE STAŁA ANI JEDNA CAŁA KAMIENICA. Cegły z Wrocławia zwożono, żeby odbudować te gruzy. Teraz przyłażą glisty i hieny by przejąć ten majatek. Pomijam fakt, że nie ma starych ksiąg wieczystych a wiadomo, że przed wojna znaczna część nieruchomości była zadłużona na hipotece. dzisiaj "spadkobiercy" odbierają niezdłużone domy i place.
          • jacek.nie.placek Re: Własność to kradzież 19.03.12, 13:50
            ben-oni napisał:

            > Widzisz dziecino, niestety, oddają również i kamienice. A w 1945 roku na lewym
            > brzegu Wisły NIE STAŁA ANI JEDNA CAŁA KAMIENICA. Cegły z Wrocławia zwożono, żeb
            > y odbudować te gruzy. Teraz przyłażą glisty i hieny by przejąć ten majatek. Pom
            > ijam fakt, że nie ma starych ksiąg wieczystych a wiadomo, że przed wojna znaczn
            > a część nieruchomości była zadłużona na hipotece. dzisiaj "spadkobiercy" odbier
            > ają niezdłużone domy i place.


            A kto pytał właścicieli o zdanie?
            A kto korzystał = czerpał korzyść przez pół wieku?

            Odnośnie "zadłużenia na hipotece" - wyraźnie nie masz pojęcia o czym piszesz.
            1. Jaka "znaczna część"?
            2. Jeśli nawet - to co to ma do rzeczy - czy "znaczna część" oznacza, że można rozłożyć zadłużenie na wszystkich?
            3. KOMU? Komu byli winni właściciele? Czy spadkobiercy zabezpieczeń istnieją i czy faktycznie coś im się należy? Czy ty w ogóle wiesz czym jest hipoteka?
    • Gość: kolo Plan zagospodarowania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.03.12, 08:33
      Miasto ma prawo do kreowania polityki zagospodarowania przestrzennego i kwestie prawnorzeczowe (prawo własności) nie ma tu nic do rzeczy. Plan zagospodarowania jest domeną prawa administracyjnego i są to dwie różne kawetie. Inaczej każdy by sobie budował na własnej posesji co by chciał i gdzie by chciał - w Warszawie i tak jest pod tym względem dość liberalnie. W sporej części krajów, gdzie o ład przestrzenny dba się od lat właściciel może wybudować budynek (jeśli może) o określonych parametrach, z określonych materiałów etc. (plany określają często nawet kąd nachylenia dachu). Jeśli w planach jest teren wyłączony spod zabudowy, to oczywiscie nie może być zabudowany i tyle. To podobnie jak z działką leśną - własciciel nie może jej zabudować. Z ogrodzeniem też można sobie poradzić - to tylko kwestia planu, podobnie ze stawianiem gigantycznych reklam. Prawo budowlane mamy i trzeba tylko przestrzegać prawa.

      A to, że przed wojną teren był zabudowany... i co z tego. Przed wojną nie było też Pałacu Kultury i bloków przy Emilii Plater, ale gęsta kamieniczna zabudowa. Zmieniły się realia, zmieniły się plany. zresztą... plan zagospodarowania przestrzennego można zmienić zawsze. Z drugiej strony obecnie zabudowane są te obszary, które przed wojną były niezabudowane i miały funkcje rolnicze - przykłedem może być Wawrzyszew. Zatem, to, że kiedyś przed wojną... to żaden argument. Także w znaczeniu formalnym!
    • Gość: warszawiak Bardzo dobre nowiny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.12, 08:40
      Bardzo dobre nowiny. Ledwo właściciel odzyskał grunt, a już są chętni by go odkupić dla potrzeb skweru. Rozumiem, że obrońcy zrobią ściepę i przedstawią konkretną propozycję właścicielowi.
      • Gość: real Re: Bardzo dobre nowiny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 09:22
        "krytyk architektury Grzegorz Piątek. - Oddanie kawałka skweru to coś więcej niż zwrot kamienicy. Dzieje się kosztem nas wszystkich, którzy z podatków łożyli "

        Fajny argument. Najpierw państwo działkę ukradło, potem przez lata ściągało podatki (przymusowo - czyli okradało nas w majestacie prawa) na utrzymanie kradzionego. Jak teraz trzeba zwrócić, to pan nie zauważa dwukrotnego faktu złodziejstwa.
    • Gość: Rama dużo przed nami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 09:39
      Jeszcze wiele Was Warszawiacy zdziwi. Ekipa PO nigdzie się nie wybiera. Chcą rządzić już wiecznie.
    • zstrucki Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają płoty 19.03.12, 09:39
      Może warto było zaoszczędzić parę milionów przy okazji np. budowy stadionu Legii, żeby teraz móc uratować część przestrzeni miejskiej.
    • jacek.nie.placek Rozwiązanie jest proste 19.03.12, 09:58
      1. Plan zagospodarowania dla tego terenu. Wówczas właściciel mógłby odzyskać skwer i np. sadzić marchewkę. Oczywiście to nie jest fair wobec właściciela, ale chroni interesy mieszkańców (park).

      2. Zaproponować właścicielowi zamianę działek i zaoferować coś, na czym będzie mógł się wybudować.
    • juliusz_l Cały naród buduje swoją stolicę 19.03.12, 10:02
      Wciąż funkcjonuje bzdurny mit, że gdyby nie komuniści to Warszawa byłaby w gruzach do dziś. BZDURA. Kto się interesuje temat wiem, jak daleko zaszła w niektórych miejscach odbudowa prywatnych właścicieli a co potem komuniści wręcz z premedytacją niszczyli vide Parterowa Marszałkowska.

      W tej "reprywatyzacji" bulwersujące jest coś zupełnie innego. W ogromnej większości spadkobiercy to nie są potomkowie Jabłkowskich, którzy są zżyci i zaangażowani z obiektem czy ziemią, którą chcą odzyskać. Większość się w to nie chce bawić i od razu odsprzedaje za jakiś śmieszny procent swoją część spekulantom (tak ich trzeba nazwać) czy deweloperom.
    • Gość: WAW Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają płoty IP: 195.245.213.* 19.03.12, 10:09
      Jak zwykle mam propozycję dla "oburzonych", ekologów i miłośników - ZRZUTA. Tylko zrzuta. Chcecie miec swer - odkupić od właściciela plac i po temacie. Jak nie, to nie wtykac nosa w nie swoje sprawy.
    • amancjuszka Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają płoty 19.03.12, 11:18
      I wlasnie dlatego wole mieszkac na swoim zielonym z...na Białołece. Nikt tu ziemi nie odbierze, sa zielone tereny, blisko las, nie ma wiezowcow. Po 1) nikt mi czynszu nie podniesie ani nie wywali z mieszkania bo spadkobiercy przejeli, po 2) nikt mi tu nie ebdzie psul przestrzeni wielkimi reklamami w parku czy plotami, po 3) nie bede mieszkac w takim scisku ze mi nowy spadkobierca 5 metrow od okna postawi budynek. A do sklepow przychodni itd mam blisko, a do centrum wole wpadac od czasu do czasu, nie musze miec z okna widoku na Palac Kultury i Nauki a z roztywek wole wycieczki np rowerowe a nie przesiadywanie w barach.
    • gsb kombatanci? mają Łazienki o 'rzut beretem' 19.03.12, 11:41
      jest to przykład pola w mieście, pustego. żadne 'lokalne społeczności' się tam nie spotykają, a to ze jest się kombatantem nie daje większych praw w planowaniu przestrzeni... Tekst próbuje coś zmanipulować, ale prawda taka, że właściciel ma tam prawo budować co chce. Pzred wojną było tam miasto - wraca miasto.
    • Gość: życzliwy srefa intensywnej zabudowy, obok Łazienki ... IP: *.play-internet.pl 19.03.12, 12:04
      Te kamienice i działki to efekt wielopokoleniowych oszczędności.
      Dekter Bieruta nie został tu skonsumowany, więc trzeba zwracać.
      To strefa intensywnej zabudowy śródmiejskiej.
      Nie ma żadnych powodów, żeby bronić tego skrawka przed inwestycją przynoszącą miastu zyski podatkowe.
    • Gość: psi fan i gdzie ja teraz bedę psa wyprowadzał na kupę? IP: 212.160.172.* 19.03.12, 12:22
      taki ładny zieleniec, pieski się ładnie bawiły. To ogromna strata.
    • Gość: publiczne skwet nie jest juz publiczny skoro jest czyjs :) IP: *.128.33.188.static.crowley.pl 19.03.12, 12:56
      jestem przekonany, ze kazdy przeciwnik grodzenia sam walczylby w sadzie jak lew, gdyby mial w spadku ziemie do odzyskania dajacej mu godziwe pieniadze. sorki, ktos to wczesniej ukradl, a to jest miasto, wiec musi byc ciasno i pieska trzeba gdzie indziej wyprowadzac.

      i jeszcze te piekne kupska po sobie sprzatac!!! tym sie gazeta zajmijcie.
    • lesio_111 Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają płoty 19.03.12, 13:44
      Toż to kuriozalna niekompetencja władz stolicy. Moim zdaniem jeżeli coś jest skwerem to niezależnie od tego czyją jest własnością powinno skwerem pozostać.

      Indolencja, bezwład, niekompetencja władz stolicy przyczynia się do tego, że nasze miasto jest coraz bardziej pokraczne, przybiera kształt nieuporządkowanej tkanki rakowej, a nie regularnego miasta.

    • Gość: wa-wiak Skwer w Śródmieściu poszatkowany. Stawiają płoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 15:56
      Oddają skwerek ? A dlaczego nie zwrócą zachodniej połowy ul. Marszałkowskiej, która była zabudowana i były to przed wojną prywatne nieruchomości? Czy tym spadkobiercom się nie należy bo tam jest ulica, a jeśli skwerek to tak? Wszyscy właściciele utraconych nieruchomości powinni być traktowani jednakowo, a naprawa krzywd powinna być rozwiązana kompleksowo w sposób nie wyrządzający nowego poczucia niesprawiedliwości, równocześnie uwzględniający interesy mieszkańców Warszawy (mam nadzieję, że plany zagospodarowania uwzględniają szeroko pojęte interesy warszawiaków).
    • Gość: wójo To profesor Lech Kaczyński robił coś dobrego? IP: *.homax.pl 19.03.12, 16:19
      Zadziwiające teksty publikuje wyborcza. Dziwne rzeczy mówi Buczek. Ciekawe, czy coś z tego wyniknie... Czy to tylko mydlenie oczu.
    • Gość: Miro&Co Dziwny atak Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 19:42
      Coś musi być na rzeczy, GW niemal codziennie w formie nagatywnej pisze art. o dekrecie bieruta, wywłaszczeniach, byłych i obecnych właścicielach... Coś się kroi tylko nie wiadomo co...
    • Gość: morek REferendum odwołajmy Gronkiewicz Walz IP: *.dynamic.mm.pl 19.03.12, 21:30
      REFERENDUM REFERENDUM odwołajmy Gronkiewicz Walz. Pokazmy siłę i to ze na jej bute znajdzie się sposób. Zbierajmy podpisy pod odwołaniem Gronkiewicz WALZ. Skonczmy jej nieudolne rządy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka