ryszard.maczewski
22.06.04, 20:59
Od bardzo dawna nie byłem w forcie Bema (mimo że mieszkam niedaleko). Dzisiaj
wybrałem się tam na rowerze.
Z zewnątrz fort naprawdę robi bardzo pozytywne wrażenie. Całkowicie
oczyszczona fosa, zlikwidowana grobla, zbudowane dwa ładne mostki przez fosę.
Wokół fosy poprowadzony chodnik wraz ze ścieżką rowerową, zamontowano
ławeczki. Po drugiej strony fosy oczyszczone z drzew wały i ścieżka przy
samej fosie. Naprawdę ładnie.
Po wejściu na teren fortu pozytywne wrażenie zamienia się w przerażenie...
Wartownia przy moście dawno spłonęła i teraz straszą tylko szczątki podłogi.
Po wątpliwej jakości Centrum Folkloru nic nie zostało. Po szynku pod św.
Hubertem też nie ma śladu - a kazamaty w których się mieścił są kompletnie
zdemolowane i okopcone jak po jakimś wielkim pożarze. Cały teren jest
opuszczony, chyba wszystkie budynki otwartego dla każdego, kto ma ochotę do
nich wejść i okopcone.
Czy ktoś wie jakie są plany w strosunku do fortu? Bo jak tak dalej pójdzie
to "jeden z najlepiej zachowanych umocnień dawnej twierdzy
rosyjskiej "Warszawa"" jak informuje zaproszenie na zwiedzanie fortu z 2000
r. stanie się w ciągu czterech, pięciu lat od tamtej daty jednym z
najbardziej zdewastowanych fortów.