Dodaj do ulubionych

Pytanie o dr. Hipolita Lipko

11.07.12, 23:33
Szukam informacji o doktorze Hipolicie Lipko, który prowadził przed wojną gabinet przy placu Szembeka (w którym obecnie zamieszkuję) oraz o samym budynku. Znalazłem na tym forum kilka informacji o nim, ale chciałbym się dowiedzieć jeszcze więcej. Czy może mi ktoś pomóc? Albo chociaż polecić jakieś publikacje...? Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 15:01
      W ogólnodostępnych varsavianach brak jest informacji o działalności dr Hipolita Lipki, jako że nie był postacią z pierwszych stron gazet, a więcej solidnym "rzemieślnikiem". A moja wiedza na jego temat jest bardzo ogólna i raczej odwołuje się do pamięci rodzinnej, a mniej do źródeł. Po dane profesjonalne należałoby się udać do Centralnej Biblioteki Lekarskiej, przy ul. Chocimskiej 22. Jeśli jednak garść niżej podanych informacji okaże się wystarczająca, to służę uprzejmie:
      Hipolit Ignacy Lipko ur. się w 1888 r. Studia medyczne, z tytułem dr med. o specjalności chorób wewnętrznych, ukończył w 1918 r. Służył w Wojsku Polskim, w 9 batalionie sanitarnym – od 1919 r. w randze kapitana. Nazwisko jego występuje w Rocznikach Oficerskich w 1923 i 24 r. Prawdopodobnie przeniesiony w stan spoczynku, przez kilka lat jako internista prowadził praktykę prywatną na Pradze przy ul. Łomżyńskiej 34. Około 1930 r. zamieszkał w Falenicy, w zbudowanej dla siebie willi „Jadziula” przy ul. Kościuszki 6, i tam w sezonie letnim przyjmował jako lekarz. W tym samym czasie przeprowadził się na Grochów, gdzie był lekarzem domowym dla pacjentów Rejonu 142 Ubezpieczalni Społecznej, ordynoując pod adresem Żółkiewskiego 4. Został też równolegle kierownikiem Ośrodka Zdrowia w Falenicy. Tak zaczęły się jego codzienne dojazdy kolejką wąskotorową a potem elektryczną, z Falenicy na Grochów i odwrotnie.
      Około 1936 r. kupił lokal przy Grochowskiej 149i (później128) m. 6, i w nim otworzył swój gabinet.
      Przeżył wojnę i powrócił do praktyki zawodowej. Jego willa w Falenica i mieszkanie przetrwały działania wojenne bez większych strat. Doktor podjął pracę jako lekarz rejonowy w Ubezpieczalni Społecznej i zakładowy dla pracowników tramwajów miejskich. Zmarł prawdopodobnie po 1955 r.
      • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 15:08
        O dr. Lipce trochę przyczynkowych informacji znaleźć można w: Dobrzyńska J.: „Falenica Moja miłość” wyd. I, Warszawa 1995 i w wyd. II Warszawa 2008, oraz tu:
        ebuw.uw.edu.pl/dlibra/doccontent?id=9570&dirids=1
        • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 15:41
          Dom przy Grochowskiej 128 róg pl. Szembeka stanął około 1935 r. na parceli noszącej wówczas nr 149i. Cała rozległa posesja o nr 149, zwana kolonią „Zakrzewówka”, jeszcze przed bardzo rozdrobnioną parcelacją – bo aż od nr 149a do 149w – należała do niejakiego Mariana Majszeryka (?). Cały narożnik parceli 149i został tak szczelnie zabudowany, że wejście do kamienicy było możliwe tylko przez bramę sąsiedniego domu, pl. Szembeka 2. Kamienica, nieznanego autorstwa, dłuższym bokiem przylegała do Grochowskiej, krótszym do Placu. W całym ciągu parteru były lokale użytkowe. Z wejścia od narożnika, była apteka założona około 1936 r. przez mgr Roberta Żłobikowskiego, a od Grochowskiej (bliżej nierozpoznana) pracownia gorsetów i biustonoszy oraz sklep kolonialny z branżą win i wódek, prowadzony przez Helenę Andraszek. Na piętrach mieszkali zróżnicowanego pochodzenia lokatorzy, wśród nich niejaki Bajnfisz Bekerman (?), Konstanty Maksymow, Czesław Bratkowski i in, a pod nr 6 – wspomniany już dr Hipolit Lipko.

          Więcej w: Kasprzycki J.: „Korzenie miasta”, t. III i Zieliński J.: „Atlas dawnej Architektury…” t. 4, Warszawa 1999.
          • kiranov Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 16:27
            Serdecznie dziękuję za tak wyczerpujące informacje! Czy to Pan jest autorem tego wpisu: forum.gazeta.pl/forum/w,292,27687857,28765878,Dom_pod_Eskulapem.html ? Jeśli tak, to załączam aktualne zdjęcie wspomnianej tam kraty zabezpieczającej drzwiczki pieca.
            https://s1.pokazywarka.pl/bigImages/1196953/4098702.jpg
            Może podpowie mi Pan, gdzie najlepiej szukać dalszych informacji o tej kamienicy oraz jej zdjęć, a może nawet starych fotografii gabinetu doktora...?
            • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 19:09
              kiranov napisał(a):

              > ... załączam aktualne zdjęcie wspomnianej tam kraty zabezpieczającej drzwiczki pieca.

              Dziękuję. To bardzo miła niespodzianka.
              Tak, poznaję, to ta sama krata, tylko pieca brak! I coś mi się zdaje, że zdjęcie wykonano w mieszkaniu doktora, tylko jakby po jakiejś dewastacji.
              I krata i piec był piękny – brązowy, kaflowy i mieszkanie miało jakiś ciepły niepowtarzalny klimat.
              Krata o tym oraz innych wzorach, przed wojną była dość popularnym element dekoracyjnym a przede wszystkim użytkowym. Dziś unikat całkowity, przynajmniej na Grochowie. Jeśli jeszcze nie znalazła się na złomowisku, może warto byłoby ją gdzieś wyeksponować, np. na wystawie d. apteki mgr Żłobikowskiego (z krótkim opisem)?
            • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 19:18
              kiranov napisał(a):

              > gdzie najlepiej szukać dalszych informacji o tej kamienicy oraz jej zdjęć, a może nawet starych fotografii gabinetu doktora...?


              Więcej o domu, chyba w Archiwum Państwowym m. st. Warszawy na Krzywym Kole. Jednak zastanawiam się, czego można się więcej spodziewać nadto, co wiemy. Dom nie jest zabytkowy, architekt – zapewne jakiś młody absolwent Wydziału Architektury PW, i co by jeszcze?
              Dom przetrwał wojnę i komunę, ale może nie przetrwać III RP. Nie wiem jak jest wewnątrz, ale widok zewnętrzny niewiele różni go od pustostanu, zaś elegancka apteka i sklepy jeszcze bardziej podkreślają kontrast.

              Dawnych zdjęć kamienicy chyba nie ma. Zapalonym fotografem był p. Żłobikowski, ale po jego śmierci cała jego kolekcja gdzieś zginęła. Lud miejscowy zdjęć nie robił, chyba, że komunijne na tle kościoła, ślubne, w Parku Wierzbickiego…Trochę zdjęć zostało w mojej głowie, jako że mam pamięć fotograficzną, tylko szkoda, że nie ma możliwości ich reprodukcji.
              • kiranov Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 19:32
                Chętnie poszukam czegoś w Archiwum, dziękuję za pomoc. Jeśli pamięta Pan coś jeszcze z wizyt w gabinecie doktora, może też jaki był pierwotny rozkład pomieszczeń, to proszę napisać. Pozdrawiam.
                • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 22:01
                  Odległe to lata, ale spróbuję coś rzucić w e-przestrzeń.
                  A więc drzwi do mieszkania otwierała chyba jakaś gosposia, lub pielęgniarka. Szybko w korytarzu należało zdjąć płaszcz, by w towarzystwie owej pani przejść do poczekalni. Na czas wizyt funkcję tę pełnił salon, którym był pokój środkowy z balkonem, od strony Grochowskiej. Po prawej stronie korytarza było wejście do pokoju zawsze zamkniętego, którego funkcji nie znał żaden pacjent – prawdopodobnie była to sypialnia. Po lewej Gabinet doktora. Kuchnia od strony podwórka. Dość typowy układ. Najbardziej utkwił mi w pamięci salon, bo tam się najdłużej przebywało i można było porozglądać się po kątach. Pokój ów był wypełniony różnymi meblami, których przeznaczenia jako dziecko nie znałem, a więc i nie zapamiętałem. W głowie utkwił mi tylko ciemny stół stojący bliżej okna, wokół którego można było zasiąść na czas oczekiwania. Leżały na nim jakieś gazety i tygodniki dla pacjentów. W lewym rogu stał ów jasnobrązowy piec, wielokrotnie już wspominany. Z salonu-poczekalni wiodło wejście do gabinetu. Było to pomieszczenie dość nieduże, a może mi się tylko tak wydawało, gdyż wypełniało je sporych rozmiarów biurko zwrócone węższym bokiem do okna, jakaś oszklona szafa z medykamentami, chyba jakaś leżanka, a przede wszystkim potężna postać samego Doktora.
                  Ot, i chyba cały układ mieszkania dr Lipki.

                  • kiranov Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 12.07.12, 22:10
                    Czy dobrze zrozumiałem: gabinet był od strony ulicy Grochowskiej, nie od podwórka? Bardzo dziękuję za tyle szczegółów.
                    • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 13.07.12, 08:23
                      kiranov napisał(a):

                      > Czy dobrze zrozumiałem: gabinet był od strony ulicy Grochowskiej, nie od podwórka?

                      Tak.
                • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 15.07.12, 20:30
                  kiranov napisał(a):

                  > Chętnie poszukam czegoś w Archiwum, dziękuję za pomoc.

                  A co w mieszkaniu Doktora teraz się dzieje? Przejeżdżając Grochowską widać jakiś kapitalny remont.
                  • kiranov Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 15.07.12, 20:54
                    Mieszkanie jest już po remoncie. Ściana między dawnym gabinetem i poczekalnią została zburzona tworząc salon połączony z kuchnią. Fasada całej kamienicy również czeka na remont (przede wszystkim tynkowanie), planowany na rok bieżący. Obecnie próbuję dotrzeć do jakichś zdjęć z placu Szembeka na których widać by było kamienicę. Słyszałem, że poprzedni właściciele dysponowali pokaźną ich ilością.
                    • andrzej_b2 Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 15.07.12, 21:52
                      Dom miał szczęście, gdyż nie został zniszczony w czasie wojny. Po wojnie chyba tylko raz fasada była odnawiana, i to tradycyjnym sposobem, przez zacieranie zaprawą murarską. Łatwo to sprawdzić oglądając przekrój kawałka odpadającego tynku. Kamienica nie była nadbudowywana, ani przebudowywana. Mogą to potwierdzić starsi mieszkańcy. Dopiero obecne remonty fasad, połączone z ociepleniem warstwą styropianu, najczęściej upraszczają szczegóły architektoniczne. Oby tak się nie stało z kamienicą nr 128.
                      Na wszelki wypadek posyłam przedwojenną fotografię fragmentu narożnika, z której można się zorientować, jak to wtedy wyglądało.

                      https://foto2.m.onet.pl/_m/def2f56c38892b1ec52c51594eeebd32,10,19,0.jpg

                      Poliński J.: Grochów. Przedmurze Warszawy (1938)

                      Kolekcja zdjęć, którą dysponowali poprzedni właściciele była własnością mgr Żłobikowskiego.
                      • kiranov Re: Pytanie o dr. Hipolita Lipko 15.07.12, 22:02
                        Ja również mam nadzieję, że fasada nie zostanie obłożona styropianem ani watą szklaną. Z tego, co wiem, kamienicy to raczej nie grozi.
                        Apteka na zdjęciu wygląda fantastycznie. Szkoda, że obecnie przypomina bardziej wejście do supermarketu. Rozumiem jednak, że aby przywrócić jej dawny blask potrzeba by pewnie sporych funduszy.
                        Co do kolekcji zdjęć, to mam nadzieję, że są to właśnie te fotografie. Dam tutaj znać, jeśli uda mi się do nich dotrzeć.
                        • andrzej_b2 Apteka mgr. Żłobikowskiego 16.07.12, 21:53
                          „(…) Nowa placówka [apteka – przyp. b_2] bardzo spodobała się mieszkańcom tej części Grochowa. Starsi spośród nich chętnie opisywali jej wygląd zewnętrzny: Skromny ale elegancki! Wchodziło się po dwóch stopniach do dwuskrzydłowych wahadłowych drzwi z łukowatymi mosiężnymi poręczami na samym narożniku. Po obu stronach błyszczały jak w Bristolu” kryształowe witryny z mosiężnymi literami na szkle. Nad drzwiami był duży neon »Apteka« w nowoczesnym liternictwie, jeden z pierwszych w tym rodzaju w naszej okolicy Pod nim napis »Magister R. Żłobikowski«. Od strony Grochowskiej i Placu Szembeka widniały tablice z czarnego szkła, na których wytrawiono stosowne napisy z nazwiskiem właściciela…" (Kasprzycki J.: Korzenie miasta t. III Warszawa 2004).

                          https://foto0.m.onet.pl/_m/80864885b6bd82f6056f772bd77644a4,10,19,0.jpg
                          (Poliński J.: Grochów. Przedmurze Warszawy. Warszawa 1938)

                          A ja jeszcze dodam od siebie. Na ślepej ścianie domu, od strony pustej przez wiele lat posesji Grochowska 126, na wysokości 2-3 piętra wisiał ogromna napis wykonany na tynku »Apteka Mgr Robert Żłobikowski«, obwiedziony prostokątna ramką.
                          • kiranov Re: Apteka mgr. Żłobikowskiego 16.07.12, 22:07
                            To rzeczywiście musiało robić wrażenie. Przecież ten budynek stał dość daleko od centrum miasta, tymczasem aptekę wykonano w prawdziwie wielkomiejskim stylu. Przed chwilą oglądałem ortofotomapę z 1948 roku tego regionu: www.mapa.um.warszawa.pl/mapa/Mapa.aspx?service=Historical Nie sądziłem, że tak wiele budynków przetrwało.
                            • andrzej_b2 Re: Apteka mgr. Żłobikowskiego 19.07.12, 17:08
                              kiranov napisał(a):

                              > ... Nie sądziłem, że tak wiele budynków przetrwało.


                              Już w pierwszych dniach wojny pastwą nalotów niemieckich na Dzielnicę Grochowską padły wielkie zakłady przemysłowe: PZInż. (produkcja Fiatów), Zakłady Tele-Radio („Dzwonkowa”), Perkun (produkcja silników), Pocisk, PZO, odlewnia Jarkowskiego i in., ale substancja mieszkaniowa, z niewielkimi wyjątkami, ocalała. Uszkodzenia domów zostały szybko usunięte przez samych mieszkańców. Zakłady przemysłowe Niemcy też niebawem odbudowali w stopniu niezbędnym do podjęcia produkcji wojskowej. W tej sytuacji życie zaczęło toczyć się na tyle stabilnie, na ile pozwalały uwarunkowania okupacyjne. Świadectwem tego co piszę, niech będą dwa zdjęcia NAC-u, wykonane z wieży budującego się kościoła przy pl. Szembeka, na kilka miesięcy przed wybuchem Powstania Warszawskiego. Noszą one datę 1944 i przedstawiają sytuację z lutego-marca – świadczy o tym leżący śnieg. Niewykluczone, że autorem zdjęć może być mgr R. Żłobikowski (niżej).

                              Powstania na Grochowie nie było, więc i uszkodzeń z tym związanych. Dzielnica najwięcej ucierpiała od sowieckich bomb lotniczych i ostrzału artyleryjskiego. Spłonęła wtedy m.in. drewniana kaplica na posesji Chłopickiego 2, został uszkodzony dach oraz mury budującego się kościoła i kilkadziesiąt domów, które jeszcze do niedawna nosiły ślady postrzałów. Nie można jednak mówić o totalnej zakładzie naszej dzielnicy, takiej jaką zgotowali Niemcy lewobrzeżnej Warszawie.
                              Niewykluczone, że taki sam los spotkałby miasto gdyby sowieci "przyszli mu na pomoc".
                              • andrzej_b2 Re: Apteka mgr. Żłobikowskiego 19.07.12, 17:12
                                Zdjęcie pierwsze wykonane w kierunku płn. przedstawia ul. Chłopickiego r. Osowskiej:
                                www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/121676:1/72c40264801a23758f1fa7f8f5b0d8f1/
                                na pierwszym planie, w prawo, widać koniec księżego sadu, dalej ul. Osowską uregulowaną tylko w stronę Gocławka, po przekroczeniu ulicy stoją budynki Chłopickego 4, 6… W dali, zwrócony do fotografa frontem, długi budynek to szkoła przy ul. Boremlowskiej, do której w sierpniu Siostra Żurawska (szarytka) z narażeniem życia będzie przenosić chorych ze Szpitala Przemienienia. Na ostatnim planie widać pętlicę toru kolejowego stacji postojowej Warszawa-Grochów.

                                Zdjęcie drugie wykonane w kierunku płd. przedstawia pl. Szembeka, ul. Zamieniecką i skrzyżowanie z Grochowską.
                                www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/116583:1/72c40264801a23758f1fa7f8f5b0d8f1/
                                Na pierwszym planie widać bazar na rzeczywistym placu Szembeka. Akcja rozgrywa się w dzień handlowy tj. we wtorek lub piątek. Ul. Grochowską jedzie tramwaj w kierunku miasta. Fotograf zapewne wyczekiwał tego momentu, by dodać zdjęciu nobilitacji. Po lewej domy: Grochowska 128, a bliżej nas Pl. Szembeka 2 i 4. Po przeciwnej stronie Grochowskiej widać domy nr 131, 133 i 135. Dom nr 131, tzw. „reduta grochowska”, w której krótko było dowództwo tego odcinka obrony we wrześniu 1939, a w chwili wykonywania zdjęcia – szkoła powszechna nr 163. Ostatni samotny wysoki dom przy Zamienieckiej to istniejący do dziś nr 92. Za nim, na wolnym placu z ukośną drogą, już za kilka miesięcy powstanie dzisiejszy Bazar Szembeka, nazwą tylko nawiązujący do swego poprzednika.
                                • andrzej_b2 O posesji sąsiadującej, i nie tylko. 21.07.12, 10:05
                                  Z kamienicą nr 128 sąsiadowała posesja Grochowska 126. Za drewnianym wysokim płotem przez długie lata stały trzy drewniane parterowe baraki, w których były składy desek i jakichś materiałów budowlanych. Jakoś tak na przełomie lat 50/60 funkcja posesji zmieniła się. Niejaki p. Ciok miał tam swą bazę samochodów asenizacyjnych. Cuchnące szambem auta ciężarowe sąsiadowały z apteką i gabinetem lekarskim (później laboratorium analiz lekarskich). A znów zlewnia szamba opodal, na końcu Mlądzkiej róg Grochowskiej, w pobliżu przystanku autobusów miejskich i PKS – zamieniona w stację LPG. O fetorze jaki rozchodził się na całą okolicę już nie wspomnę. Dziś to wszystko wydaje się jak z nierealnego świata, ale wtedy...
        • sibeliuss wtręt dot. p. Dobrzyńskiej 12.07.12, 18:56
          p. Dobrzyńska spoczywa na Bródnie, kw. 91A-1-8
          • andrzej_b2 Re: wtręt dot. p. Dobrzyńskiej 12.07.12, 19:22
            sibeliuss napisał:

            > p. Dobrzyńska spoczywa na Bródnie, kw. 91A-1-8

            Proszę jaśniej, nie wiem o co chodzi?
            • andrzej_b2 Re: wtręt dot. p. Dobrzyńskiej 13.07.12, 08:26
              Sorry. Moja ciotka Lucyna też nosiła takie samo nazwisko, stąd skojarzenie.
            • sibeliuss Re: wtręt dot. p. Dobrzyńskiej 13.07.12, 08:40
              Oczywiście chodziło mi o autorkę książki o Falenicy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka