Gość: World IP: *.lpp.com.pl 04.01.13, 12:21 Fajnie, że takiego Kurskiego to i tak nie powstrzyma :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czopciu Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... 04.01.13, 12:24 tytuł : "Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odwrotnie" wręcz odwrotnie jest wtedy kiedy : "jest mało wypadków przez dobre drogi" logikę piszącego artykuł równam z tokiem rozumowania kury z zespołem downa. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil A łyżka na to... niemożliwe! 04.01.13, 12:55 Przecież to niemożliwe, przecież wszystkie wypadki w PL to wina tylko i wyłącznie złych dróg, no może jeszcze policji i drogowców, ale nigdy, przenigdy naszych, najlepszych na świecie, kierowców :) Śmiać mi się chce jak czytam o takich "odkryciach" jak to w artykule - najpierw od dwudziestu paru lat tłumaczy się ludziom, że trzeba "sobie jakoś radzić" i że każdy "jest kowalem swojego losu", a potem wielkie zdziwienie, że ludzie sobie za grosz szacunku nie okazują... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torro trzeba psuc drogi a nie naprawiac IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 13:08 teraz podatek drogowy bedziemy placili za utrzymywanie drog w fatalnym stanie bo to polepszy wypadkowosc Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek.08 Re: A łyżka na to... niemożliwe! 04.01.13, 18:01 >Adam Sobieraj przyznaje, że zaczęły się powtarzać skargi mieszkańców wyremontowanych >ulic. Tak było na Grochowskiej No zaraz mnie krew zaleje! Panie Sobieraj, przyjmij pan wreszcie do wiadomości, że na Grochowskij ludzie jeżdżę szybko, bo - niech pan słucha uważnie - do takiej jazdy są determinowani przez ZDM. jak to możliwe? Otóż żeby przejechać tzw. zieloną falą z ronda wiatraczna do Ostrobramskiej trzeba się rozpędzić do ok. 90-100km/h. Jadąc przepisowe 50km/h staje się na KAŻDYCH światłach. Więc przestań pan p[ieprzyć jak potłuczony, tylko zorganizujcie ruch tak, żeby taki sytuacje nie miały miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek.08 Re: A łyżka na to... niemożliwe! 04.01.13, 18:19 >A gdyby ten sam efekt osiągnąć, naklejając na równą jezdnię atrapy dziur? - Myśleliśmy o t>ym, ale od razu przyszło nam do głowy, ilu kierowców zaczęłoby nas za to ciągać po s>ądach. Bo zobaczą taki niby dziurawy odcinek, zaczną nagle hamować i jeszcze spowodują >wypadek - mówi Adam Sobieraj. Proponuję panu Sobierajowi zostawić te dziury które są, bo rozumiem, że za kolizję na prawdziwej dziurze do sądu nie można podać. >W grudniu dużo pisaliśmy w "Gazecie" o niebezpiecznych skrzyżowaniach - czytelnicy >przysłali nam całą ich listę. Tu kolejny fenomen polskich speców od organizacji ruchu. Otóż przeważająca większość wypadków i kolizji na skrzyżowaniach to niezachowanie ostrożności przy lewoskręcie. Niech mi ktoś odpowie: dlaczego nie można dla lewoskrętu wyodrębnić sygnalizacji świetlnej i nie jest to na tych skrzyżowaniach normą? Nie rozumiem tego zdziwienia, wiecznego marudzenia i rozkładania bezradnie rąk, i kolejnych genialnych nowatorskich pomysłów naszych drogowców, choć chyba już wszystko w dziedzine organizacji ruchu zostało wymyślone. U nas jednak musi być inaczej i pan Galas i Sobieraj muszą udowodnić za co biorą pnsje. Iudowadniają. Każdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz o 04.01.13, 16:54 czopciu napisał: > tytuł : "Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odwrotnie" > wręcz odwrotnie jest wtedy kiedy : "jest mało wypadków przez dobre drogi" Pieprzysz kolego! Zaprzeczeniem jest: Nie jest prawdą, że jest dużo wypadków przez słabe drogi (czyli tylko przy słabych drogach). Może to oznaczać iż dużo wypadków jest ZAWSZE, albo, że jest dużo wypadków tylko przy dobrych drogach. W podsumowaniu tych zdań możemy dopatrzyć się iż " zawsze przy przy dobrych drogach jest dużo wypadków" (nie oznacza to iż TYLKO dobre drogi są przyczyną wypadków). Można to też ująć zdaniem: "dobre drogi nie mają wpływu na liczbę wypadków". Prawdą też jest iż twierdzenie, że dobre drogi ZWIĘKSZAJĄ liczbę wypadków, chociaż sprzeczne ze zdaniem "dużo wypadków przez słabe drogi" nie jest jego NEGACJĄ. Takie błędne wyobrażenie o logice miał Autor. Twoje jest błędne w podobny, choć odmienny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz o 04.01.13, 17:00 > Można to też ująć zdaniem: "dobre drogi nie mają wpływu na liczbę wypadków". Miałem na myśli iż "dobre drogi nie prowadzą do małej liczby wypadków". Albo inaczej: "przydobrych drogach i tak jest zawsze dużo wypadków". Odwołuję iż nie mają wpływu, bo - teoretycznie to właśnie dobre drogi same z siebie, mogą generować zwiększenie liczby wypadków. Logika, trudna rzecz!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wqrw Barany z ZDMu odkrywaja Ameryke... IP: *.static.chello.pl 04.01.13, 12:25 Wniosek prosty, chyba dawno nie byli pieszymi lub po prostu nic nie wiedza o swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
wotywa321 Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... 04.01.13, 12:38 Na swoim podwórku z tą filozofią.Pomysłodawca powinien zapłacic karę za zdradzanie twórczych koncepcji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luksusem_jadę Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 12:39 - mówi Adam Sobieraj. - Najbardziej drastyczny przykład to ul. Lucerny w Wawrze. Jezdnia była tam pofałdowana jak górski potok. Wymieniliśmy nawierzchnię, wtedy kierowcy zaczęli się rozpędzać i w dwa tygodnie były tam dwa śmiertelne potrącenia. Potem taksówkarz uderzył w barierę mostu z taką siłą, że zginęła pasażerka. ciekawe jaki (w porównaniu do ziętarskiego) będzie wyrok w sprawie taksówkarza? a co do stopnia zniszczenia nawierzchni i prędkości to racja, dlatego jak chcemy szybkie drogi, to ruch musi być kierowany światłami, światła dla pieszych to podstawa, bo jak ktoś się rozbuja do prędkości, to nie chce hamować i pieszego nie chce widzieć, bo sama zebra nie obliguje do zatrzymania :) tylko światła. i proste drogi dla naszych miszczuff :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr Re: Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 13:49 lepsze są wyniesione przejścia i skrzyżowania. dzięki temu piesi są bezpieczni a ruch jest spokojny ale płynny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marrek Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.01.13, 12:47 Taaak? To ja zapytam. Ile było wypadków z udziałem pieszych na czernikowskiej od czasu podwyższenia prędkości? Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz O wlasnie! 04.01.13, 19:36 Moze wiecej danych, bardziej szczegolowych, bo bez podanych liczb, to mozna jedynie wnioskowac, ze ktos ma taka teze jak jest mu blizsza sercu. W Polsce w zeszlym roku bylo mniej wypadkow niz w roku 2011. Jestem ciekaw jak to ma sie w Warszawie.Szegolowo - ile wypadkow na parkingach, ile wypadkow na drogach z ograniczeniem 50, 70, 80, 90, proporcjonalnie ile statystycznie zabitych itp... a nie wyciagac z rekawa jakis tam wypadek. Watpie by mieli juz zamkniety statystycznie rok 2012. Ale bic piane pod ubijany interes juz mozna. ZDM niech sie znajmie oznakowywaniem POPRAWNYM (a nie ilosciowym, bo trzeba norme budzetowa na znaki wyrobic). Sa miejsca, gdzie w jedna strone obowiazuje predkosc 30 km/h a w druga w zaleznosci od tego ktora przecznica sie wjedzie jest 50 km/h. Podawac miejsc nie bede, bo trzymam na wypadek nadgorliwego fotoradaru Strazy Miejskiej. A miejsc takich jest kilkanascie, ktrore znam. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: O wlasnie! 04.01.13, 21:43 warzaw_bike_killerz napisał: > Sa miejsca, gdzie w jedna strone obowiazuje pre > dkosc 30 km/h a w druga w zaleznosci od tego ktora przecznica sie wjedzie jest > 50 km/h. a jest gdzieś napisane, że dozwolona prędkość w obie strony musi być taka sama? chyba nie. bardzo często nie jest. tam, gdzie jedni mają zwalniać zbliżając się do skrzyżowania, drudzy niech się rozpędzają na zdrowie, oddalając się od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: O wlasnie! 04.01.13, 23:28 tia... masz racje, ale w przypadku prawidlowego oznakowania. Ja pisze o przypadku ewidentnych omylek w oznakowywaniu w strefowych znakach i odcinkach "miedzyskrzyzowaniowych" z przejsciem dla pieszych na srodku - gdzie jadac z jednej strony nie masz znaku (czyli 50) z drugiej masz znak 30, a przejscie jest po srodku odcinka. Mozna wjezdzac w strefowe oznakowania bez znaku strefowego i jaka predkosc wtedy obowiazuje? Jezdnia ktora jest oznakowana strefowym znakiem, czy ta, ktora sie wjezdza bez takiego znaku? Status jezdni jest rownorzedny - zadne tam drogi wewnetrzne, gruntowe, tylko normalne miejskie ulice. Na samym koncu - jesli wjade do miasta bez znaku terenu zabudowanego (caly czas mozna to zrobic!) i dojade do PKIN bez takiego znaku (omine takze resztki strefowych i bede sie trzymal kasacji ograniczenia predkosci po skrzyzowaniu), to moge zgodnie z przepisami jechac 100 na drodze dwujezdniowej? Na przyklad przed Sciana Wschodnia? Trzymajmy sie litery prawa wyznaczonego przez znaki drogowe - czyli prace ZDM-u. Moge czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: O wlasnie! 04.01.13, 23:44 warzaw_bike_killerz napisał: > tia... masz racje, ale w przypadku prawidlowego oznakowania. Ja pisze o przypad > ku ewidentnych omylek w oznakowywaniu w strefowych znakach i odcinkach "miedzys > krzyzowaniowych" z przejsciem dla pieszych na srodku - gdzie jadac z jednej st > rony nie masz znaku (czyli 50) z drugiej masz znak 30, a przejscie jest po srod > ku odcinka. skąd pewność, że to pomyłka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Taa IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 13:13 Jak zwykle winni są jedynie kierowcy. Chyba Wyborcza zapisuje się do klubu fanów fotoradarów i mas kretynicznych. Porażka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gupii Zwężać jezdnie IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 13:13 Magiczny sposób na ograniczenie prędkości - bez garbów, podwyższeń, świateł na stale czerwonych, czy udawanych dziur w jezdni (swoją drogą - co za bzdet!). Po prostu jak droga w mieście jest szeroka jak autostrada to wszyscy jadą nią jak autostradą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PW Na płynną, bezpieczną jazdę najlepsza zielona fala IP: *.polskieradio.pl 04.01.13, 13:47 Więc zamiast wymyślać nie wiadomo jakie przeszkody ustawcie światła tak, by jazda przepisowa nagradzana była ciągiem zielonych świateł. Proste i skuteczne. Kiedyś świetnie działało np. w Al. Niepodległości od Wilanowskiej do Batorego, trzeba było jechać 60km/h i cały odcinek trafiało się na zielone. I 95% kierowców znających tę trasę tak właśnie jechało Niestety tu też już Galas majstrował :-( Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Na płynną, bezpieczną jazdę najlepsza zielona 04.01.13, 14:04 Przejechałem teraz po świętach cały Mokotów z północy na południe jadąc 50-60 na zielonej fali. Można próbować wieczorkiem, może się uda to powtórzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... IP: *.icm.edu.pl 04.01.13, 14:01 Tylko że denność polskich dróg nie polega na kiepskiej nawierzchni, a na kompletnym chaosie, który je otacza. Czyli na tym, że intensywny ruch przejeżdża przez środek miasteczek. Na tym, że główne trasy są obrośnięte zabudowaniami - jakim cudem to jest legalne ???. Na tym, że rozproszona zabudowa ciągnie się kilometrami, bez widocznego związku z oznakowaniem terenu zabudowanego. Na braku dróg lokalnych - nie zliczę ile razy na drogach krajowych wyprzedzałem traktory. Na tym, że bezpośrednio na głównych drogach są przystanki autobusowe. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Tłumaczenie na język polski: 04.01.13, 14:17 „- Kiedy zaczęliśmy szybkie weekendowe remonty, okazało się, że w wielu miejscach stan bezpieczeństwa nawet się pogorszył - mówi Adam Sobieraj. - Najbardziej drastyczny przykład to ul. Lucerny w Wawrze. Jezdnia była tam pofałdowana jak górski potok. Wymieniliśmy nawierzchnię, wtedy kierowcy zaczęli się rozpędzać i w dwa tygodnie były tam dwa śmiertelne potrącenia. Potem taksówkarz uderzył w barierę mostu z taką siłą, że zginęła pasażerka.” „Idioci są idiotami i trzebaby się zająć tym, by nie mogli powozić samochodami - czego dowodem najlepszym to, że ponad 99,99% jeżdżących ulicą Lucerny w Wawrze nie spowodowało żadnego wypadku po remoncie ulicy - tylko idioci powodowali wypadki”. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek "Czerwona fala"? :) 04.01.13, 14:51 "Na feralnej ul. Lucerny drogowcy ustawili zaś nowy rodzaj sygnalizatorów, które zapalają przed nadjeżdżającym kierowcą czerwone światło. To zmusza go, by nie tylko zwolnił, ale się zatrzymał." Na całym świecie tworzy się "zielone fale" a tylko u nas "czerwone fale". :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: han_solo_79 Re: "Czerwona fala"? :) IP: *.play-internet.pl 04.01.13, 15:19 No przeciez to nei nasz wynalazek - czerwona fala ma powodowac zmniejszenie predkosci i zniecheceni kierowcy do jezdzenia samochodeam by zachecic do pzresiadki w zbiorkom. Swoja droga tak cale centrum bym urzadzil - swoatla co 100 m, czerowna fala, platny wjazd i parkowanie drozsze dwa razy niz bilet jednorazowy. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Re: "Czerwona fala"? :) 04.01.13, 16:01 Gość portalu: han_solo_79 napisał(a): > czerwona fala ma powodowac zmniejszenie predkosci > i zniecheceni kierowcy do jezdzenia samochodeam by zachecic do pzresiadki > w zbiorkom. Ale zbiorkom też stawałby na tych czerwonych światłach co 100 m więc jaki to miałoby sens? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: "Czerwona fala"? :) IP: *.warszawa.mm.pl 04.01.13, 16:18 Trzeba najpierw zaproponować sensowny zbiorkom, a nie go rozbierać i podwyższać ceny do horrendalnych wartości. Cóż, to miasto po prostu gra przeciwko jego mieszkańcom. Nieważne, czy się jest kierowcą, pieszym, rowerzystą, czy kimkolwiek - włodarze i tak zawsze znajdą jakiś sposób by skutecznie uprzykrzyć którejś grupie życie i zawsze jest na to jakieś ,,mądre" wytłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz o 04.01.13, 14:51 Na Czerniakowskiej w pobliżu redakcji "Gazety" obserwujemy, że gdy nie ma korka, motocykliści popisują się jazdą na jednym kole, a kierowcy pędzą na złamanie karku. Tu jednak nie popisali się też urzędnicy - miejski inżynier ruchu Janusz Galas zgodził się, by w tej gęsto zabudowanej okolicy z licznymi skrzyżowaniami podwyższyć dopuszczalną prędkość do 70 km na godz. Gdyby było 50, to na pewno motocykliści jechaliby maks 60. Odpowiedz Link Zgłoś
misiolek13 Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... 04.01.13, 17:06 Może zamiast fotoradarow-skarbonek miasto powinno zakupić liczniki jakie funkcjonują przy sygnalizacji swietlnej np. W Płocku. Zdecydowanie łatwiej określić czy powinnismy hamować czy przycisnac pedał gazu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OMG Sobieraj czy Galas? IP: 212.180.145.* 04.01.13, 17:19 Sam już nie wiem który wymyśla większe farmazony. Skąd oni biorą tych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
wmc-33 Czym się ten Sobieraj wcześniej zajmował? 04.01.13, 17:31 Pan Sobieraj z racji pełnionej funkcji powinien wiedzieć, że na dobrych drogach jest mniej wypadków, bo dobre drogi to nawierzchnia, ale także szeroko rozumiana organizacja ruchu: oznakowanie, oświetlenie, malowanie, oddzielenie ruchu pieszego od kołowego, ścieżki rowerowe i masa innych rzeczy. Pan Sobieraj natomiast myśli jak prosty kołchoźnik: dobra droga jest gładka jak stół i szeroka jak boisko piłkarskie. Dokładnie tak dobre drogi rozumieli dawno temu radzieccy towarzysze, ale oni nie byli tacy odporni na wiedzę, jak Sobieraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Czym się ten Sobieraj wcześniej zajmował? IP: *.rev.snt.net.pl 23.01.13, 09:56 A to łatwo zgadnąć: Główny Specjalista w Biurze Podatków i Egzekucji w Urzędzie m.st. Warszawy. A na goldenline ma zdjęcie jak wydłubuje sobie coś zza paznokci. Sam wybierał! Hahahaha. Może Gamdzyk Esteta mu podpowiadał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigg Czy gupek Galas czasem przechodzi przez zebry?... IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 18:09 Ciekawe, czy ten żałosny pajac Galas CHOĆ RAZ przechodził przez przejścia na pieszych na Wisłostradzie? Światła na rogu Czerniakowska/Gagarina to przykład uskrzydlonego debilizmu tępych urzędasów. Mimo ogromnego ruchu pieszych, trzeba nacisnąć guziczek, by przejść, jak na jakiejś podmiejskiej szosie, potem trzeba biec, bo światła są absurdalnie krótkie i uskakiwać przez CHORYM BYDŁEM, które wjeżdża na zebry, bo zewsząd ma jakieś "zielone" i wydaje mu się że wolno. Redakcjo, zrób jakąś akcję! A temu pajacowi Galasowi życzę, by mu jakiś bydlak przejechał po stopie na zebrze, może pajac pomyśli za co mu się q..a płaci! Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Co to ? ZDM robi za policje i straz miejska? 04.01.13, 18:29 Jedni sa od infrastruktury - ZDM i nie powinni dywagowac o tym jak kierowcy jezdza. Azyle dla pieszych na jednopasmowych z przejsciem sterowanym swietlnie, to po prostu przekret. Jak z ekranami. Wystarczy Korytynskiego zobaczyc ile tam przewalili kasy. Azyl nie zmniejsza predkosci, a wrecz przeciwnie - pieszy na azylu nie powinien sie pchac pod jadacy szybko samochod - moze przepuscic, przeciez po to jest ten azyl. Usluznych idiotow wszedzie sie znajdzie i pod haslem "piraci na jednym kole" mozna probowac uzasadnic kazda najbardziej absurdalna teze o poprawie bezpieczenstwa poprzez przelewanie kasy. W Danii sa w centrum miast drogi proste jak stol, szerokie jak rzeka i z dopuszczalna predkoscia 70 km/h. Zaden dunski robotnik budowalny nie poucza, ze nie powinno sie robic prostych drog, bo zabijac sie beda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż Naprawdę trzeba było wielu lat prób i błędów? IP: *.ip.netia.com.pl 04.01.13, 19:23 Fajnie że po latach prób i błędów ZDM odkrywa oczywistości znane światu wie od dawna. Ciekawe czy ktoś poniesie konsekwencje za lata błędów i wypaczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
hoffi42 Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... 04.01.13, 19:29 Szczyt wspaniałej "drogi" to Podgrzybków i Orszady.Można by tam kilka radarów postawić bo zapieprzają tam że felgi lecą Odpowiedz Link Zgłoś
pepedb Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... 04.01.13, 21:25 Za Dziennikiem Gazeta Prawna: "Co ciekawe, mimo drakońskiego zaostrzenia prawa, szwajcarscy eksperci utrzymują, że zdecydowany spadek liczby wypadków śmiertelnych w ich kraju to głównie zasługa lepszych dróg i znacznie bezpieczniejszych samochodów. – To właśnie dzięki nim ludzie przeżywają dziś wypadki, których 20 lat temu by nie przeżyli – tłumaczył portalowi SwissInfo.ch rzecznik Federalnego Urzędu Drogowego Thomas Rohrbach." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piesza Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 23:15 "przed każdą naprawą nawierzchni zastanowi się, co zrobić, by nie tylko poprawić komfort kierowców, ale i bezpieczeństwo pieszych" Ja bym sobie życzyła, żeby bezpieczeństwo pieszych było priorytetem, a nie dodatkiem. Słusznie zauważają, że sposób zaprojektowania drogi ma wpływ na bezpieczeństwo, szkoda, że 15 lat temu nie zauważyli, bo szereg inwestycji bezpieczeństwo pogorszyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azet Dużo wypadków przez słabe drogi? Jest wręcz odw... IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.13, 12:34 DROGI NA ZACHODZIE UE Wróciłem z podróży samochodem po Francji i Hiszpanii. Autostradami, drogami, przez miasta, miasteczka, obwodnice. Jestem pod wrażeniem szczególnie tego co mają Hiszpanie. Autostrada płatna biegnie często równolegle do AUTOSTRADY darmowej... Na każdym metrze widać tam MYŚLENIE o kierowcach. I to nie w kategoriach: FOTORADAR i kasa dla gminy, państwa. Przejechałem kilka tysięcy kilometrów i te fotoradary można było policzyć na palcach... Tam kierowcy nie są po to by ich łupić co kilometr. Tam tworzy się tak drogi by kierowca musiał z konieczności, a nie ze strachu jechać ostrożniej. Drogi są doskonale oznakowane, na trudnych zakrętach non stop mrugają czerwone strzałki kierunkowe, przy zbliżaniu się do miejsc niebezpiecznych nikt nie bawi się w jakieś czarne punkty + fotoradary, tam robi się na jezdni poprzeczne hałasujące pasy - podobne do wjazdu w strefę bramek płatnej autostrady. Jest dużo rond, chyba na wszystkich skrzyżowaniach, ale wjazd na rondo jest przez zwalniający pagórek, który zmusza do wyhamowania. Zjazd z ronda - już tego nie ma, chyba, ze jest tam przejście dla pieszych. Te przejścia najczęściej są szerokie i zrobione na takich zwalniających pagórkach. Wszędzie znaki szybkości są ustanowione rozsądnie i tak, że w praktyce nie ma potrzeby do nich się nie stosować. I nie jest to 30 km/godz... No i najciekawsze - NIGDZIE nie widziałem tych okropnych ekranów !!! Jeździ się blisko osiedli, miast, plaż i nie ma... A u nas to 10% kosztów każdego kilometra autostrady. Przekręt czy głupota? To tyle refleksji z których nasze "barany" d/s ruchu drogowego i tak nie skorzystają, bo NAJWAŻNIEJSZYM jest rabowanie kierowców a NIE ICH BEZPIECZEŃSTWO !!! Odpowiedz Link Zgłoś