Gość: jabcek
IP: 216.159.168.*
15.09.04, 13:53
Taa-dam! Wittam!
Od jakiegoś czasu zacząłem zaczepiac weze na trawnikach. Wiem, że jeszcze
w naszym społeczeństwie panuje stereotyp, że facet, który zaczepia weze na
trawniku to pewnie jakis pomyleniec. Ale po ostatnich moich wypadach do lasu
Kabackiego stwierdziłem, że weze zaczepione na trawniku sa mniej jadowite, i
duzo fajniesze, niz te w lasach. Mam pytanie do prawdziwych hinduskich
zaklinaczy, którzy mają wieksze doświadczenie w takim sposobie
zaczepiania wezy. Nie chodzi mi o metodę (bo takowych nie ma), ale
ciekawy jestem ile skuteczny zaklinacz jest w stanie zaklac wezy bez ukaszenia
(ja dostaje góra 2 ukaszenia na 10 wezy). A może jest wśród was taki, który ma
jakąs metodę - np. jakas specjalna fujarke jak to pokazuja na filmach video.
Chętnie pomeiluję, usłyszę jakieś ciekawe refleksje itd. Może
kiedys dało by radę razem wyskoczyc na trawnik. Piszcie!
Ok trzymajcie się.
Caluski!