komagane
03.10.04, 14:12
Życie Warszawy
Zagrożony terminal
Nowe Okęcie po wybudowaniu może... zostać zamknięte
Rozbudowa portu lotniczego na Okęciu trwa, ale wciąż nie funkcjonuje tzw.
obszar ograniczonego użytkowania wokół portu. Bez tego nowy terminal nie
ruszy.
N nad inwestycją wartą ponad 200 mln dolarów - nowym budynkiem portu
lotniczego na Okęciu - wisi fatum. W piątek pisaliśmy o poważnych
zastrzeżeniach linii lotniczych do rozwiązań logistycznych wewnątrz
terminalu. Jest jednak rzecz jeszcze bardziej istotna. Otóż, wciąż nie
funkcjonuje obszar ograniczonego użytkowania wokół Okęcia. Chociaż dyrekcja
Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze stworzyła taki obszar, a wojewoda mazowiecki
wydał w tej sprawie uchwałę, to w praktyce nic to nie dało. Część mieszkańców
okolic lotniska wciąż nie zgadza się z tym, jak poszczególne strefy zagrożone
lotniskowym hałasem zostały oznaczone. Wielu ludzi, którzy według PPL i
wojewody nie mieszkają tuż obok lotniska lecz trochę dalej, uważa, że ich
domy też powinny znaleźć się w strefie.
Uchwałę wojewody mieszkańcy zaskarżyli do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego, a ten przyznał im rację. Z WSA nie zgodził się wojewoda
mazowiecki i odwołał się. Sprawa utknęła w Naczelnym Sądzie
Administracyjnym. - Funkcjonowanie strefy jest niezbędne - ocenia Tomasz
Szawłowski, dyrektor ds. obszaru w PPL. - Mamy od dawna przygotowane
pieniądze, 120 mln zł na wypłatę odszkodowań dla mieszkańców okolic Okęcia.
Ale dopóki uchwałą w sprawie obszaru zajmują się sądy, nic nie da się zrobić -
dodaje Szawłowski.
Budowa nowego terminalu na Okęciu idzie pełną parą. Gotowe są już fundamenty,
a lada dzień nowy budynek zacznie piąć się w górę. Dyrekcja PPL zapewnia, że
rozbudowane Okęcie będzie w stanie przyjąć pasażerów już w grudniu 2005 roku.
Ale wcale nie oznacza to, że terminal w grudniu przyszłego roku zacznie
funkcjonować. Każda inwestycja, która ma szkodliwy wpływ na otoczenie, przed
uruchomieniem musi mieć właśnie obszar ograniczonego użytkowania. Wojewoda
nie będzie mógł wydać pozwolenia na użytkowanie terminalu.
- Mam nadzieję, że NSA zdecyduje do końca 2005 r., czy rację miał PPL i
wojewoda, czy mieszkańcy. Jeśli werdykt będzie na korzyść PPL i wojewody, nie
będzie problemu - ocenia Szawłowski. Co jednak, jeśli NSA stwierdzi, że
obszar wokół Okęcia jest niezgodny z prawem? Tworzenie strefy trzeba bedzie
zacząć od nowa, a terminal kilka miesięcy może czekać na otwarcie.
Data: 02.10.2004
MARCIN HADAJ
Rozprawa kasacyjna odbędzie sie 22 października, NSA, Jasna 2, o godz. 9:30